Na początku sierpnia, tj. 8-ego (+/- 1 dzień, termin „sztywny”) wybieram się w Bieszczady, aby przejść część Głównego Szlaku Beskidzkiego na odcinku Komańcza – Wołosate.
Wyjazd planuję na około 8-10 dni z czego większość to będzie trekking na w/w szlaku, a reszta to czysty relaks (Solina, może coś jeszcze).
Spanie w schroniskach („gleba”), bazach namiotowych, ewentualnie 2, może 3 noclegi w bardziej cywilizowanych warunkach
Więcej info oraz pytania, sugestie, pomysly -> typeq@wp.pl





