13 przygoda z Rumunią, czyli relacja z październikowego wyja

Maramuresz, Góry Rodniańskie, Kelimeńskie, Bucegi, Fogaraskie, Parang i inne

Re: 13 przygoda z Rumunią, czyli relacja z październikowego

Postprzez karabin_bojowy » 12 mar 2012, o 17:21

Powróciliśmy do doliny i skierowaliśmy się w stronę wywierzyska Izbucul Tauzului i wioski Casa de Piatra. Wciąż towarzyszyło nam wspaniałe słońce i nie mogliśmy się nasycić otaczającymi nas widokami. Po krótkiej jeździe, pozostawiliśmy auta na poboczu i ruszyliśmy na szlak prowadzący do wywierzyska. Trzeba go mocno wypatrywać, gdyż informacja o rozpoczęciu szlaku znajduje się na słupie energetycznym i raczej nie trudno ją zignorować. Znaki poprowadziły nas ku szumiącej wodzie, przecinając gęste zarośla schodzące do potoku. Przez spienione wody przerzucono drewniane mostki, co dodało jeszcze uroku wspaniałej dolinie. Obecny czas niewątpliwie zapewnił temu miejscu wspaniałą paletę kolorów, gdyż wszędzie otaczała nas prawdziwie piękna jesień. W końcu dotarliśmy do skalnej ściany, spod której wyłaniała się szmaragdowo - szafirowa głębia. Dotarliśmy do wywierzyska... Na skale znajduje się tu tabliczka "ku pamięci" polskiego nurka, który zginął w czeluściach podwodnej jaskini, której to zalaną bramę mieliśmy przed sobą.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
karabin_bojowy
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1009
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 10:31
Lokalizacja: Lublin

Re: 13 przygoda z Rumunią, czyli relacja z październikowego

Postprzez karabin_bojowy » 12 mar 2012, o 17:43

Ostatnim punktem dzisiejszego planu była wioska Casa de Piatra. Z tego co nam wiadomo, osada ta jest najwyżej położoną wioską zamieszkaną nawet zimą. Mieliśmy chrapkę na odwiedzenie jaskiń zlokalizowanych w skałach, górujących nad domami, lecz czas jesienny, jakby skrócił nam dzień. Przeszliśmy się trochę podglądając mieszkańców, z niewątpliwym postanowieniem, że jeszcze tu wrócimy. A tym czasem czekała nas jeszcze droga do Garda de Sus i już naprawdę padnięci i głodni dotarliśmy do pensjonatu. Chwila na odświeżenie i na stół wjechały specjały tutejszej kuchni, które to dokładnie opisała nam szefowa. Wszyscy rozpływaliśmy się nad wspaniałym posiłkiem, lecz wiadomo było, że to ostania rumuńska kolacja... Jutro rano, a dokładnie bladym świtem, ruszaliśmy w kierunku domu...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I tak zakończyła by się nasza wyprawa, ale... przecież nie mogło się obyć bez jakiegoś mocnego akcentu na zakończenie :mrgreen: ... tym razem "dzięki" mojej osobie, tak się złożyło ... i jakby ktoś Wam powiedział, że nie da się przekroczyć granicy na prawo jazdy... to nie wierzcie :twisted: 8-) :D ... co prawda Marcin powiedział, że i na kartę pływacką, by mnie przepuścili pewnie ;), ale.... nie zmienia to faktu, że meldując nasza grupę w pensjonacie Onelia, dałam swój dowód, a wyjeżdżając bladym świtem, go nie zabrałam z recepcji... :shock: :oops: ... na szczęście panowie na granicy byli wyrozumiali i chyba szczerze rozbawieni moim cielęcym wzrokiem i ruszyliśmy w Bieszczady ;) ...
Avatar użytkownika
karabin_bojowy
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1009
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 10:31
Lokalizacja: Lublin

Re: 13 przygoda z Rumunią, czyli relacja z październikowego

Postprzez lidkru » 15 mar 2012, o 08:12

ale odesłali Ci ten dowód oczywiście? czy zamierzasz go osobiście odebrać ;)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3252
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy


Re: 13 przygoda z Rumunią, czyli relacja z październikowego

Postprzez karabin_bojowy » 15 mar 2012, o 11:12

heheh no nie wyglądało to tak łatwo, gdyż właściciele Onelii mówią tylko po rumuńsku, więc sukcesem było potwierdzenie przez telefon, że faktycznie mój dowód mają. Z pomocą przyszedł znajomy Mihai, który umówił się z szefostwem z pensjonatu, przesłali jemu dowód, a on mi :). Trochę sobie powędrował po Rumunii beze mnie, ale w końcu trafił do Lublina. 8-)
Avatar użytkownika
karabin_bojowy
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1009
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 10:31
Lokalizacja: Lublin

Re: 13 przygoda z Rumunią, czyli relacja z październikowego

Postprzez IraS » 20 sty 2014, o 21:51

Znalazłem chwilę czasu i poprawiłem nie działające linki do zdjęć, oraz poprawiłem linki do fimików :)
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Poprzednia strona

Powrót do Karpaty rumuńskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.