7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Relacja

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 26 sty 2014, o 15:16

Gdy wróciliśmy do bazy wszyscy gdzieś tam próbowali złapać trochę cienia by wypić piwko. Postanowiliśmy wsiąść w samochód i dowieź trochę zimnego napoju, a przy okazji rzucić okiem na miasteczko. Wpadliśmy sobie na dobrą kawkę, kupiliśmy zimne piwko a od jakiejś kobitki na rogu krojony szczypiorek i jakieś lokalne jagody, były trochę cierpkie i kwaśne, ale do piwa się nadały. Gdy wróciliśmy postanowiliśmy jeszcze przejść kawałek kanionu w stronę miasta. Ta część już była lajtowa i bardziej zurbanizowana. Chyba połowa miasteczka spędzała tu popołudnie, bo ludzi było całkiem sporo, część z nich oblepiona była błockiem z rzeki. Widać błoto musi mieć jakieś właściwości lecznicze i po powrocie do bazy mieliśmy zamiar też zażyć kąpieli błotnych.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 26 sty 2014, o 17:11

I stało się, kąpiele błotne weszły w życie, nawet Wojtek się skusił. Po wygłupach, Gosia przygotowała obiad na dwie patelnie wegetariańską i dla mięsożerców. I tak minął kolejny dzień, jutro przebazowanie w nowe miejsca.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 27 sty 2014, o 16:34

DZIEŃ 20 - 3 SIERPNIA 2013

Wstajemy bardzo raniutko, żeby zdążyć zjeść śniadanie i złożyć biwak zanim wzejdzie słońce i zacznie się piekarnik. Musimy wrócić do Beratu, a dalej kierujemy się do Fier i znowu jesteśmy na wybrzeżu. Wojtkowi znowu pada klima z czego nie jest zbytnio zadowolony. Karminadel znowuż nie jest fanem zabytków, więc pojechał na lagunę Liqeni i Nartes poszukać miejsca na biwak. Pierwszy punkt dzisiejszego zwiedzania to Apollonia - kompleks historyczno archeologiczny. To dawne miasto Greków i Rzymian, robimy sobie wycieczkę po tym co z tego miasta zostało. Na szczycie wzgórza odkrywamy wielkie bunkry na czołgi i zwiedzamy pobliski Monastyr.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek











Po zaliczeniu Apolloni Wojtek z Bimbalskimi wraca do Fier z nadzieją, że naprawi klimatyzację.

Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 27 sty 2014, o 16:49

My z Apolloni kierujemy się już w kierunku laguny Liqeni i Nartes, ale żeby było ciekawiej wybieramy skróty. Bliżej było, ale na pewno nie szybciej. Gdy w końcu dopadliśmy jakiś asfalt to się okazało, że droga którą zamierzaliśmy jechać to jakaś ekspresówka i za cholerę nie da się na nią wjechać, a pierwszy węzeł jest w miejscu, w którym już powinniśmy z niej zjechać. Tarabaniliśmy się więc jakimiś zadupiami aż dojechaliśmy do Vlore. Z Vlore już kierunek do wioski Zvernec, którą okala laguna. Po środku jednej z lagun jest wyspa na której znajduje się monastyr i ładna cerkiewka, prowadzi tam długi drewniany pomost. Zanim jednak poszliśmy zwiedzać złapał nas na radiu Karminadel z wiadomością, że znalazł nad morzem świetne miejsce na biwak i tam na nas czekają. Wytłumaczył nam jak dojechać i poprosił o zakupy, więc po zaliczeniu wyspy cofnęliśmy się jeszcze na chwilę do wioskowego sklepiku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 27 sty 2014, o 17:08

Miejscówka znaleziona przez Karminadlów była rewelacyjna na cypelku z dostępem z dwóch stron do Adriatyku. Jedną plażę mieliśmy skalistą i puściutką tylko dla nas, druga piaszczysta, ale już tam parę osób było. Od trzeciej strony otaczała nas laguna. Rozbiliśmy szybko biwak, złapaliśmy po zimnym piwku i arbuzie i trochę lenistwa na plaży. Wysyłamy Wojtkowi współrzędne biwaku i po jakimś czasie i oni się pojawiają. Są lekko podminowani, bo klimy nie udało się naprawić w dodatku gps poprowadził ich na azymut ;) i ledwo co tu dojechali. Wojtek ma już dosyć upałów, chce zostawić auto Bimbalskim i samolotem wrócić do domu. Namawiam ich jednak, by jeszcze jutro spróbowali klimę naprawić we Vlore, to duże miasto więc jest szansa, że znajdą jakiegoś magika co temu podoła. Jedyny problem to to, że następny dzień to niedziela, ale spróbują.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek





Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 27 sty 2014, o 17:16

Gdy słonko zbliżało się coraz bardziej do Adriatyku wyruszyliśmy na klify upajać się zachodem słońca.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 29 sty 2014, o 13:51

DZIEŃ 21 - 4 SIERPNIA 2013

Rano Wojtek z Bimbalskimi pojechali do Vlore szukać warsztatu, który naprawił by klimatyzację, mieliśmy się potem gdzieś spotkać na trasie lub już na miejscu biwaku. Po drodze jeszcze odwiedzili wyspę na lagunie, której dzień wcześniej nie udało im się zobaczyć.









My w tym czasie zjedliśmy spokojnie śniadanie, spakowaliśmy obóz i ruszyliśmy w dalszą trasę. Ruszyliśmy sami, bo Karminadel chciał się jeszcze tu pokręcić i objechać półwysep Karaburun. My minęliśmy Vlorę i powoli zaczęliśmy się piąć na Przełęcz Llogara, ale na początku podjazdu chwila na dobrą kawę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 29 sty 2014, o 14:09

Przełęcz Llogara chroniona jest Parkiem Narodowym o tej samej nazwie i otwierają się z niej widoki na Morze Jońskie. Oczywiście w kilku punktach widokowych zatrzymaliśmy się na fotki i powoli zaczęliśmy zjeżdżać w dół widokowymi serpentynami. Potem już dalej na południe przez urokliwe małe miasteczka, których większość zamieszkuje mniejszość grecka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek





Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 29 sty 2014, o 14:14

Wojtkowi udało się podleczyć klimę, wstawili jakiś przekaźnik, oczywiście od Mercedesa i jako tako działała. Z kilkugodzinnym opóźnieniem również i oni przejechali przez Llogare.









Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 29 sty 2014, o 17:02

Kolejną atrakcją jaka ukazała się naszym oczom była dawna warownia Porto Palermo, a na pierwszym planie opuszczona, lecz pilnowana baza okrętów podwodnych. Za komuny Albańczycy wypieprzy..i stąd Ruskich i przejęli bazę z okrętami. Dlatego potem nabudowali tyle bunkrów, bo bali się odwetu. Okręty stacjonowały tu w podwodnych, wykutych w skałach sztolniach, fajnie by było kiedyś zwiedzić to miejsce. Porto Palermo położone jest na wysepce, połączonej wałem ziemnym z lądem, Znajdują się tam dosyć dobrze zachowane ruiny twierdzy. Przy wejściu miły pan sprzedaj za symboliczną opłatą bileciki i namawia do częstowania się dojrzałymi figami rosnącymi tuż obok. Zrywamy po garści fig i zwiedzamy twierdzę, najbardziej podobają nam się podziemia, bo jest tam chłodno ;) Widoczki z twierdzy bardzo ładne, ale pora jechać dalej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3330
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Inne góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron