7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Relacja

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez Wojtek1121 » 12 sty 2014, o 21:13

Chwilkę wcześniej przed Wami odwiedziłem jaskinię.
Avatar użytkownika
Wojtek1121
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 287
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 15:05

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 12 sty 2014, o 21:56

krzyś napisał(a):Pozwolę sobie wkleić widok "organów lodowych" (tak ja je nazwałem) z Jaskini Lodowej, gdyż wiosenną porą wyglądały zdecydowanie bardziej imponująco.


Poza sezonem można ją bardziej dogłębnie zwiedzić.

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3327
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez krzyś » 12 sty 2014, o 22:11

Zauważyłem, że ten sopel na środku wejścia nie zmienia się mimo pory roku. FENOMENALNE!!!
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1452
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez krzyś » 12 sty 2014, o 22:14

Wojtek - kiedy to kręciłeś, że nie było tłumów???
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1452
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 12 sty 2014, o 22:16

Długo nie szukaliśmy miejsca na biwak, w dole nad potoczkiem była piękna polanka, a na słupie energetycznym napis cort, co oznacza namiot. Widać, że to teren prywatny, bo trawka wystrzyżona, ławeczka, stoliczek i grill. W sumie warto dać zarobić parę groszy miejscowym, jeszcze w takiej wioseczce. Zjechaliśmy na polankę, ale nigdzie nie było widać żadnego gospodarza, więc zabraliśmy się za rozbijanie namiotów. Gdy się w końcu ktoś pojawił spytaliśmy się o cenę, która nas nieźle zaskoczyła. 2 leje, czyli dwa złote za namiot, aż się zastanawiałem czy dobrze zrozumiałem, może 20 lei, zobaczymy przy płaceniu. Miejscówka fajna, zjedliśmy późny obiadek pod skałą, która nazwaliśmy Małą Skałą Szeklerów. Gdzieś nad górami przetoczyła się burza, po której pojawiła się tęcza. Nagle pojawił się gdzieś na oko 8 letni syn gospodarzy z miską jagód, myśleliśmy, że chce nam je opchnąć, ale to był prezent. Krążył potem w pobliżu na swoim rowerku, to i od nas dostał prezent - kieszonkowe. Po jakimś czasie znowu pędził w naszą stronę z kolejnym prezentem - sokiem z jagód. Znowu od jechał od nas z suvenirami ;). Wieczorem rozpaliliśmy sobie ognicho, już ostatnie w tak kameralnym gronie. W następnym dniu mieliśmy się już spotkać z resztą ekipy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3327
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 13 sty 2014, o 07:57

DZIEŃ 6 - 20 LIPCA 2013

Rano złożyliśmy biwak i udaliśmy się do gospodarzy zapłacić, okazało się, że faktycznie opłata wynosi tylko 2 leje za namiot, czyli byśmy musieli zapłacić za wszystko 6 zł. Ale nasi gospodarze nie chcieli od nas pieniędzy, chcieliśmy dać im 30 lei bo ich cena była śmiesznie niska. Ulegli dopiero jak daliśmy pieniądze ich dziecku. W bardzo przyjacielskiej atmosferze się pożegnaliśmy i udaliśmy się w kierunku Garda de Sus.

Obrazek

Obrazek

Tego dnia mieliśmy dojechać w Góry Zarandului, gdzie pod zamkiem Soimos mieliśmy wyznaczony punkt spotkania. Odległość jaka nas dzieliła od tego miejsca nie była duża, więc po drodze zajżeliśmy jeszcze do Wąwozu Ordancusei.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Garda de Sus Gosia zakupiła nam napoje na drogę i ruszyliśmy na południe.

Obrazek

Obrazek

Gdzieś w Górach Metaliferi zatrzymaliśmy się na chwilę przy starym wiejskim kościółku, a potem już prosto do Lipovej na spotkanie z ekipą.

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3327
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 13 sty 2014, o 08:45

Miejsce spotkania było wyznaczone w wiosce Soimosz nad rzeką Muresz, gdzie już nie raz biwakowaliśmy. Są to peryferia miasteczka Lipova, do którego najpierw podjechaliśmy na zakupy. Przez radio nawiązaliśmy kontakt z Ramzesem i Starym Emerytem, którzy już czekali na wszystkich w wyznaczonym miejscu. Wojtek też już dojechał do Lipovej. Znaleźliśmy go w kościele, gdy modlił się o szczęśliwą wyprawę i ładną pogodę ;)

Obrazek

Zrobiliśmy większe zakupy, żeby starczyły nam też na biwak w Serbii, żeby już w czasie tranzytu przez ten kraj nie tracić czasu. Wojtek z Darią i Piotrkiem zostali jeszcze w miasteczku na obiad, a my udaliśmy się na miejsce biwaku.

Obrazek

Obrazek

Ramzesa z małżonką i Sterego Emeryta z małżonką nie mieliśmy okazji wcześniej poznać, więc wszyscy wszystkim się przedstawili. Wyszukaliśmy placyk pod obozowisko i zabraliśmy się za rozbijanie biwaku. Po godzinie nadjechał Wojtek, który też nie znał nowych uczestników, ale na pewniaka wskazał Ramzesa twierdząc, że to Stary Emeryt, chybił bo Starym Emerytem okazał się być Lechu, który jakoś na emeryta nie wyglądał. Zresztą natłok informacji, nowych imion i ksywek tak zamotał Wojtka, że bardzo szybko ponazywał sobie wszystkich po swojemu. Stary Emeryt, przez to że jest ze Śląska został Karminadlem lub Górnikiem przodowym, małżonka Karminadlową. Ramzes został Zeusem a żona Kunegundą. Łukasz z Beara Gryllsa został zdegradowany do roli Kaloryfera lub Kaloryferka, a Gosia została Albanicą, Albanową w zależności co akurat ślina na język przyniosła. Piotrek został Pietrkiem, chyba tylko Daria została Darią.



Po przełamaniu pierwszych lodów usiedliśmy we wspólnym gronie i pijac piwko snuliśmy plany na najbliższe dni.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zakupione jeszcze w Polsce cukierki pudrowe w błękitnym kolorze posłużyły do wkręcenia Wojtka ;)



Potem jeszcze prezentacja sprzętu biwakowego ;)

Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3327
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 13 sty 2014, o 17:03

Do górującej nad nami twierdzy postanowiliśmy się wybrać na zachód słońca, jednak jak przyszło co do czego, to nie było zbyt wielu chętnych. Łukasz stwierdził, że po fotografuje sobie zamek z dołu, emeryci też się nie palili do podchodzenia na górę zamkową. Poszliśmy w końcu czteroosobową grupką; Ja, Gosia, Daria i Pietrek. Ciut za późno wyszliśmy, więc musieliśmy dosyć szybko przebierać nóżkami, żeby zdążyć na zachód. Słońce już chowało się za horyzont, ale im wyżej byliśmy to udało je się trochę dogonić. Po zachodzie usiedliśmy na murach i podziwialiśmy dolinę Mureszu i Góry Zarandului. W dole nad rzeką widać też było nasze obozowisko. Pietrek z Darią trochę pobłądzili i krążyli wokół murów szukając wejścia, ale w końcu i oni do nas dotarli. Tak się fajnie siedziało przy piwku, że schodziliśmy na dół już po zmroku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Obrazek

Wieczorem jeszcze trzeba było nadać relację, bo nie było wiadomo kiedy będzie najbliższa możliwość podpięcia się do internetu.

Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3327
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 14 sty 2014, o 09:22

DZIEŃ 7 - 21 LIPCA 2013

Rano wszyscy grzecznie wstali i zabrali się za przyrządzanie posiłków. Pobudka była dosyć wcześniej, bo tego dnia czekał nas długi skok do Serbii. Jeszcze tylko ustawianie gepesów i można ruszać. Bocznymi drogami omijamy Timiszoarę, by się nie tarabanić przez duże miasto i nagle zonk. Autostrada, której nie ma ani na mapie papierowej, ani w gps-ie, ale skoro jest to na nią wjeżdżamy i nadrabiamy czas, który potem tracimy robiąc skróty. Szutrowa droga miała nam porządnie skrócić trasę do serbskiej granicy, ale gdzieś w połowie drogi pojawił się zakaz ruchu. Rumuni widzący nasze zakłopotanie machają nam byśmy jechali, to jedziemy. Po jakiś 10 km za małą wioską droga się kończy, jest przegrodzona ziemnym wałem, który od biedy byśmy pokonali naszymi autami. Wysiadamy jednak z aut i idziemy kawałek zobaczyć jaki jest powód tych barykad, a tam most, którego nie ma. Brzeg tak urwisty, że nie ma szans by przejechać przez potok w bród, więc wracamy kawałek do wioski dowiedzieć się o jakiś objazd. Oczywiście takowy istnieje, i już za drugą próbą go znajdujemy, dalej przez łąki, góry i padoły odnajdujemy z powrotem naszą drogą. Chyba z pośpiechu nikt nie zrobił zdjęcia ani filmu z tych przygód. Potem już bez żadnych problemów i przygód docieramy do przejścia w Bela Crkva.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3327
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 14 sty 2014, o 12:36

Serbia była tylko krajem tranzytowym, więc po drodze nigdzie się nie zatrzymywaliśmy. Ale miejsce na biwak zaplanowałem w takim miejscu, by było ładnie i coś na szybko do zobaczenia. Wybór padł na przełom rzeki Morawa Zachodnia o nazwie Ovcar - Kablar. Oprócz walorów widokowych jest to jedna z największych w Serbii ostoja ptaków. Występuje tu: orzeł przedni, godożer, trzmielojad, sokół wędrowny, derkacz, syczek, puchacz, zimorodek, dzięcioł zielonosiwy, dzięcioł białoszyi, nagórnik, głuszek i cierlik. Biwak miał stanąć u podnóża góry Ovcar. Początkowo mieliśmy problem wyczaić drogę prowadzącą do przekaźnika na szczycie, ale po pierwszej nieudanej próbie, druga już była celna. Dosyć wysoko już pod szczytem znaleźliśmy świetną i widokową polankę i rozpoczęły się typowe prace obozowe. Rozbijanie namiotów, przyrządzanie posiłków, chwila na piwo i zbieranie opału. Wieczorem, przy pełni księżyca zasiedliśmy do pierwszego ogniska w pełnym składzie. Noc była cieplutka, ognisko fajne, aż się nie chciało iść spać, ale jutro znowu napięty dzień. Z rana trochę zwiedzania, a potem musimy dojechać w Durmitor w Czarnogórze,

Obrazek



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3327
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Inne góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.