7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Relacja

7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Relacja

Postprzez IraS » 10 sty 2014, o 13:59

Znalazłem w końcu trochę czasu by dokładniej zrelacjonować naszą zeszłoroczną wyprawę na Bałkany. Już miałem sobie to darować, ale jest jednak parę osób które się o nią dopomina, a myślałem, że zainteresowanie jest marne. Większość zdjęć na pewno będzie zdublowana z relacją oline, ale będą też nowe, będą filmiki, mapki i trasy - może się komuś przydadzą. Filmiki będą takie gołe z aparatu, bo nie mam już czasu by je jakoś łączyć dzielić i obrabiać. Będzie też na pewno więcej słowa pisanego, w relacjach online, które wrzucam na bieżąco podczas wyjazdu tego brakuje. Na biwakach nie ma niestety czasu i warunków, by coś więcej napisać, więc puki jeszcze coś pamiętam to startuję. Uczestników proszę o ewentualne uzupełnianie relacji, bo pewnie sporo faktów i wydarzeń pominę. Łukasz liczę, że odtworzysz swoją twórczość literacką ;).

Nastał lipiec i spakowany już na wyjazd udałem się w Bieszczady, miałem tam jeszcze sporo rzeczy do zrobienia i spraw do załatwienia. O dziwo wszystko jakoś szło tak sprawnie, że okazało się, że obrobię się dużo wcześniej niż planowałem. Na Bałkany mieliśmy jechać na trzy tygodnie, a wyjazd miał nastąpić 20 lipca. Dziesiąty lipiec, a ja już obrobiony, co ja będę robił jeszcze tyle dni, no wiem, wiem zaraz ktoś napiszę, że w Bieszczadach to jest co robić, ale jak odlicza się dni i godziny do takiego wyjazdu, to nie myśli się o Bieszczadach.

W moim aucie miał jechać Łukasz z Sanoka i Gosia z Warszawy, no to sobie kombinuje, że jak Łukasz mógł by jechać wcześniej, to potem Gosie Wojtek by jakoś wcisnął do auta i dowiózł mi ją do Rumunii. Dzwonie najpierw do Łukasza, który jest nauczycielem, więc o tej porze nie powinien mieć problemu z wolnym. Faktycznie nie ma, jedyna przeszkoda to chrzciny, które ma w niedzielę 14-go, ale 15 w poniedziałek już może jechać. Telefon do Wojtka, trochę marudzi bo może mieć problem ze zmieszczeniem Gosi, ale jak nie będzie innego wyjścia to coś wymyśli. No to jest cień nadziei na wcześniejszy wyjazd. Co mi jednak szkodzi zadzwonić do Gosi ? No tak, ale jaki pracodawca jak już da komuś 3 tygodnie urlopu, to dołoży jeszcze tydzień? Dzwonie i o dziwo słyszę od Gosi, że jest szansa, dowie się i oddzwoni. Aż trudno w to uwierzyć, ale się udało i Gosia miała dojechać do nas do Sanoka.

Te parę dni które mi zostały spożytkowałem na odwiedzenie miejsc, w których dawno nie byłem. Pokręciłem się trochę po Górach Sanocko Turczańskich, Pogórzu Przemyskim i okolicach Krosna. Było też sporo czasu by zrobić ostatnie zakupy przed wyjazdem. Ostatnie przepatrzenie ekwipunku i okazuje się, że znowu zapomniałem zabrać miski, więc zakup kolejnej, tak kolejnej bo często o tej pozycji zapominam, przez co mam w domu pokaźną kolekcję zielonych misek ;)

DZIEŃ 1 - 15 LIPCA 2013

W końcu nastał czas wyjazdu. Ciekawie jak to będzie, z moją załogą praktycznie się nie znam. Z Łukaszem raz się wcześniej na chwilę spotkaliśmy, Gosi na oczy nie widziałem. Jednak bardzo szybko okazuje się, że nadajemy na tych samych falach. Raniutko odbieramy Łukasza, pod blokiem ubijamy w aucie jego rzeczy. Bieszczady żegnają nas pochmurną i deszczową pogodą, ale my jedziemy na południe :), jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy jak bardzo zatęsknimy za bieszczadzkim chłodem :). Przez cały miesiąc nie spadnie ani kropla deszczu i nie będzie dnia bez słońca. Robimy telefonem pierwszą fotę wyjazdową, tuż przed startem z Sanoka.

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3326
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez krzyś » 10 sty 2014, o 14:40

IraS napisał(a):myślałem, że zainteresowanie jest marne

...jak mogłeś tak pomyśleć!!! :!:
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1451
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 10 sty 2014, o 19:51

To jedziemy, 500 km przed nami. Droga do Komańczy w remoncie, więc jedziemy przez Bukowsko i na ruch wahadłowy załapujemy się tylko przed Komańczą. Trasa do Rumunii to już klasyka i znam ją na pamięć więc mogę się skupić bardziej na rozmowach z nowymi towarzyszami doli i niedoli. Przy rozmowach droga zlatuje nie wiadomo kiedy, jeszcze chwila i jesteśmy w Rumunii. Tutaj poczekamy na resztę składu, który ma dojechać za kilka dni. Najpierw jednak trzeba zakupić winietę, wypłacić stulejki, a w Oradea doładować internet. Mamy zamiar dojechać dziś w Góry Bihor i wyjechać na Padisz, a jest już dosyć późno. Rezygnujemy z posiłku i zatrzymujemy się tylko w Beiusz zrobić trzydniowe zapasy prowiantu i piwa, bo na Padiszu zostaniemy trzy noce.

Obrazek
http://goo.gl/maps/UINoV

Droga na górę już w całości pokryta nowiutkim asfaltem, więc dosyć szybko jesteśmy na górze. Teren ten objęty jest Parkiem Narodowym i teoretycznie powinno się tu biwakować w miejscach wyznaczonych. Przed i po sezonie nie ma problemu z dzikim biwakowaniem i nikt nie wnika, ale jest lipiec i wzmożony ruch turystyczny, więc parkowi mogą być bardziej przepisowi. Jedziemy więc grzecznie na pole biwakowe La Graiduli, które jest nieźle obstawiane, ale tłoku nie ma. Wybieramy miejsce nad strumyczkiem. Rozbijamy szybko biwak i wrzucamy coś na ząb, popijając piwem. O ognisku nie ma co marzyć, w promieniu kilkuset metrów las jest tak dokładnie wyczyszczony z opału, że trudno znaleźć nawet kawałek gałązki. Ważne, że mamy piwo i jesteśmy już w Rumunii. Popijając to piwo bajdurzymy do późnego wieczora, a potem zawijamy się spać, bo droga jednak trochę nas zmęczyła.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3326
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 10 sty 2014, o 20:59

DZIEŃ 2 - 16 LIPCA 2013

Rano słońce nie dało nam za długo pospać, pierwsza poranna kawa i łapiemy pierwsze promienie słońca, obserwując z zaciekawieniem namiot kuchenny ;)

Obrazek

Nawet nie spodziewaliśmy się, że trafił nam się, taki skarb. Z namiotu dochodziło skwierczenie masełka, odgłos pękających skorupek od jajek, a zaraz potem zapach jajecznicy :)

Obrazek

Zasiedliśmy w końcu do pierwszego wspólnego śniadania. Żeby jednak nie było za wesoło, to okazało się, że Gosia jest wegetarianką, więc z czystego lenistwa przeszliśmy na wegetarianizm. Trudno najwyżej wyrosną nam zajęcze uszy, ale dawaliśmy jakoś radę podjadając czasami gdzieś na boku mięsiwo.

Obrazek

Chwilę potem poznaliśmy jeszcze inne Gosine zalety ;)

Obrazek

Obrazek

Po tak dobrym śniadaniu trzeba było porządnie odpocząć. Żeby nie marnować bez sensu czasu, każdy chwycił w dłoń puszkę piwa, które połączone już z dosyć ostrym słońcem wprawiło nas w błogi nastrój. Góry nie zająć nie uciekną, a my jesteśmy na wakacjach. Tak nam się fajnie siedziało, że przesiedzieliśmy pół dnia :)

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3326
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez Łukasz Majczyk » 10 sty 2014, o 21:49

Ach te pierwsze dni... poznawaliśmy się dopiero, docierali powoli... Jak ktoś beknął, od razu mówił "przepraszam", a z bąkiem łaziło się gdzieś tam dalej po tym płaskowyżu - a potem...a to co potem to dopiero nastąpi ;)
Łukasz Majczyk
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 6
Dołączył(a): 6 mar 2013, o 13:27

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez krzyś » 10 sty 2014, o 23:04

Ale nie znaleźliście się na Glavoi tylko po to, by się rozbić i zjeść śniadanie? :o
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1451
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez chwastek » 10 sty 2014, o 23:53

Łukasz Majczyk napisał(a):Ach te pierwsze dni... poznawaliśmy się dopiero, docierali powoli... Jak ktoś beknął, od razu mówił "przepraszam", a z bąkiem łaziło się gdzieś tam dalej po tym płaskowyżu - a potem...a to co potem to dopiero nastąpi ;)

:shock: :o :shock:
Avatar użytkownika
chwastek
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 282
Dołączył(a): 25 mar 2009, o 08:25

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez lidkru » 11 sty 2014, o 09:20

będzie tasiemiec w odcinkach? :mrgreen:
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3204
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 11 sty 2014, o 09:57

Około 14-stej, jak prawdziwi i wytrawni turyści ruszyliśmy w góry. Nasz manewr był do końca przemyślany ;) byliśmy wypoczęci i po kilku piwach w dobrych nastrojach. Całe pole biwakowe o poranku opustoszało, z czego większość poszła do Twierdzy Ponoru. Wyobraźcie sobie jaki musiał być tam tłok i hałas ;) Gdy my startowaliśmy, wszyscy już wrócili robić sobie obiady, kolacje i inne przekąski. Twierdza Ponoru była tylko dla nas ;)

Obrazek

Obrazek

Pierwszy odcinek prowadzi leśną drogą, leniwi mogą podjechać autem, ale nie my, my idziemy z buta. W końcu szlak odbija od drogi i skręca w prawo, prowadzi nas dosyć łagodnie w dół. Kończy się łagodne zejście i zaczyna stromizna wzdłuż wyschniętego koryta rzeki. System podwodnych rzek, wywierzysk i ponorów jest tu tak zawiły, że chyba do końca nie wiadomo, gdzie i co musi się przytkać, by płynęła tedy woda. Raz miałem okazje podziwiać tu piękne wodospady i kaskady, ale było to w październiku 2011 roku. Podczas kilku innych wizyt w tym miejscu koryto zawsze było suche. Pod koniec zejście robi się już pionowe i trzeba się asekurować łańcuchami i stalowymi linami. Naszym oczom ukazuje się też wielka skalna brama. Na skalnej półce przysiadamy by przepłukać wysuszone usta Ciukasem i dotlenić nadwyrężone płuca.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Znowu po łańcuchach musimy się ześlizgnąć niżej na dno zapadliska. Jes tu duży ponor i podziemna rzeka, którą też można iść i wyjść jaskinią w sąsiednim kotle. Kolejny wielki komin zapadliskowy jest tuż obok, dochodzi się do niego też wielką skalną bramą.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3326
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: 7 państw, 7000 km i 1 mies. w podróży Albania 2013 - Rel

Postprzez IraS » 11 sty 2014, o 09:57

lidkru napisał(a):będzie tasiemiec w odcinkach? :mrgreen:


Przebiję Modę na Sukces ;)
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3326
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Następna strona

Powrót do Inne góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 1 gość


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.