Alarm dla Soliny

Informacje i dyskusje o bieżących wydarzeniach w regionie.

Alarm dla Soliny

Postprzez Piotr_S » 1 wrz 2010, o 07:21

Z innej beczki (nie szambowej), ale też ciekawe:

Bezprawiem w las otulinowy

Wśród mieszkańców Bieszczadów wzbudza oburzenie nieoficjalna informacja, że lokalna prokuratura zamierza umorzyć sprawę wycięcia olbrzymiego obszaru lasu otulinowego na górze Jawor nad Jeziorem Solińskim. Łącznie około 400 dorodnych drzew. Mówi się, że wycinka drzew przez Ryszarda Sobiesiaka w Zieleńcu pod budowę wyciągu narciarskiego, w stosunku do barbarzyństwa,
jakiego dokonano w Solinie, to małe piwo.

O tym, że terenami nad Jeziorem Solińskim zawładnął układ, nad którym parasol ochronny roztoczyli niektórzy prokuratorzy, sędziowie oraz prominentni politycy i urzędnicy mówi się od dawna. Niektórzy jego członkowie poczuli się tak pewnie i są tak bezczelni, że mówią wprost: - nawet w sądzie w Krośnie jesteśmy w stanie załatwić każdą sprawę.

Aby nikt nie miał wątpliwości, że nie rzucają słów na wiatr, zrobili kilka pokazówek. Najgłośniejsza z nich, to rozpatrzenie w jednym z podkarpackich sądów jednej ze spraw po myśli jednego z członków układu w tempie ekspresowym, dosłownie z dnia na dzień. Ta swoista demonstracja siły, bo każdy wie, ile czeka się w sądzie na rozpatrzenie sprawy, miała przekonać ludzi, którym leży jeszcze interes społeczny i państwa, aby spasowali. Dlatego nieoficjalna informacja wydaje się być bardzo prawdopodobna.

Sprawa wyrębu otulinowego lasu nad Soliną jest przerażająca w swojej wymowie. Najpierw znalazł się urzędnik, który ów las wbrew oczywistym faktom przekwalifikował na zakrzaczenie. Według własnego widzimisie uznał, że dorodne drzewa, to nic nie warte krzaki. Dokonane zostało więc pierwsze przestępstwo i ów urzędnik powinien w państwie prawa z dnia na dzień stracić pracę i odpowiedzieć za dokonanie przestępstwa na szkodę wielkiej wartości mienia gminnego lub państwowego. Nic takiego jednak się nie stało. Ale dzięki temu jego przełożeni mogli sprzedać działkę komu trzeba za śmieszne pieniądze, bo nikt przy zdrowych zmysłach działki, na której znajduje się las otulinowy nie kupi. Nie może przecież na niej poczynić żadnej inwestycji, a o manipulacji urzędnika wiedziała ograniczona liczba osób.

Przełożeni owego urzędnika zadbali również, aby nabywca nie musiał sporządzić raportu oddziaływania na środowisko w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, bo to mogłoby zagrozić gangsterskiej inwestycji. Sprytnie podzielili działkę na dwie części i inwestor na podstawie tego manewru prawnego może postawić zaplanowany kombinat wczasowy bez tego raportu. Przełożeni owego urzędnika zadbali również poprzez prawne żonglowaniem terenem, aby stroną w staraniu się o pozwolenie nie był np. Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce. To najlepiej świadczy, że byli z nim w zmowie i także powinni zasiąść na ławie oskarżonych.

Kiedy sprawa się stała głośna i jak mówi się w Bieszczadach dla pozoru musiał zająć się nią jakiś prokurator, aby był czas na usunięcie śladów przestępstwa, aby śladu nie zostało po tym, że zbocze góry Jawor porastał najprawdziwszy las. Teraz gdy specjalne maszyny powyrywały korzenie drzew, postanowiono sprawę umorzyć. Według zainteresowanych nikt nie będzie mógł udowodnić, że wycięto najprawdziwszy las, a więc prokurator wykonał swoje zadanie. Spozorował śledztwo i dał cenny czas na zacieranie śladów przestępstwa. Taki wniosek nasuwa się sam.

Nie przewidziano jednego, że znaleźli się ludzie, którzy zrobili zdjęcia na miejscu dokonania przestępstwa. Bo tak to należy nazwać, co uczyniono. Widać na nich dziesiątki dorodnych drzew, które na pewno nie były krzakami.

Widząc, co się dzieje, widząc, że organy ścigania i wymiar sprawiedliwości w Lesku, Sanoku i Krośnie nie są zainteresowane wyjaśnieniem sprawy zwracam się do Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie, a nawet samego prokuratora generalnego, by zajęli się sprawą i rozbili bieszczadzki układ przestępczy, w którym znajduje się mnóstwo wpływowych osób. Jako dowód w sprawie można wykorzystać zamieszczone na stronie http://www.henryknicpon.pl zdjęcia. Zwracam się również do mediów, by zajęły się sprawą. Zwracam się również do organizacji ekologicznych, by siłą swojego autorytetu wymusili na właściwych władzach wstrzymanie inwestycji, a w miejsce wyciętego lasu otulinowego, został zasadzony nowy.

W tej sytuacji przejęcie śledztwa przez policję i prokuraturę spoza powiatów południowego Podkarpacia, będzie na rękę zatrudnionym tu policjantom i prokuratorom. Gdyby się okazało, że nie było przestępstwa, nikt nie będzie posądzał ich o działanie w układzie. Takie rozwiązanie jest korzystne również dla osób, którzy wycięli las. Gdyby się okazało, że zrobili to zgodnie z prawem, nikt ich nie będzie posądzał, że przekupili organy ścigania. Jest również korzystne dla urzędnika, który w dokumentach przemienił las otulinowy na krzaki oraz jego przełożonych. Być może okaże się, że nie naruszyli prawa i wywiązali się wzorowo ze swych obowiązków, no i dzięki temu każdemu będą mogli popatrzyć w oczy.
Henryk Nicpoń

źródło oraz zdjęcia: http://www.henryknicpon.pl/artykuy/139-alarm-dla-soliny
Załączniki
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Alarm dla Soliny

Postprzez lucyna » 1 wrz 2010, o 11:43

Mnie zastanawia tylko jedno. Dlaczego przerwano zmowę milczenia? Najpierw pojawiają się komunikaty o zasyfieniu Jeziora Solińskiego, teraz to. Przecież od lat o tym wiadomo, że ścieki wpływają do zalewu, na terenie zalewowym powstają nielegalne budowle itd.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Alarm dla Soliny

Postprzez krzyś » 1 wrz 2010, o 12:15

Gdy się połączy te dwie informacje (zanieczyszczenie wód jez. Solinskiego i wyrębie lasu otulinowego), nasuwa mi się wniosek o pewnej sprzeczności interesów. No bo po co komu inwestować nad zalewem, jak niebawem będzie to (jeśli juz nie jest) jedno wielkie szambo. "Układ", o którym pisze autor artykułu zapewne ma jakieś informacje na temat oczyszczalni lub też budowy kanalizacji. Inaczej nie wydawaliby pieniędzy na niepewny biznes.
Niestety "układy" będą zawsze, za każdego rządu (i nierządu). Po to się sięga po władzę, by z niej korzystać... Podobne sytuacje powtarzają się w całym kraju. Np. Puszcza Białowieska, jeziora mazurskie, Tatry, Słowiński Park Narodowy. To przykłady, o których wiem. A inne? Pewnie jest tego więcej.
Dlatego starajmy się, by ujrzały one światło dzienne. Nie liczę, że poruszy to sumienia skorumpowanych urzędników (bo ich po prostu nie mają), ale może wywołać oddźwięk trudny do zagłuszenia.
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1458
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Alarm dla Soliny

Postprzez K.Rozpędowski » 5 wrz 2010, o 13:15

Proponuję sprawę rozgłosić w mediach typu TVN Uwaga,Ekspres Reporterów,Fakt,oraz UWAGA!nie jestem wtajemniczony w sprawę ale KOCHAM BIESZCZADY i nie POZWOLĘ ZROBIĆ Z NICH SZAMBA!!!!
K.Rozpędowski
 

Re: Alarm dla Soliny

Postprzez krzyś » 5 wrz 2010, o 19:33

Myślę, że media interesują się takimi sprawami dopiero wtedy, gdy można na tym zbić "kapitał medialny". Przykładem może być nadany przez "UWAGA" TVN reportaż o sudeckich schroniskach PTTK :
http://uwaga.onet.pl/36337,news,,smutny ... ortaz.html
Reporter owszem się tam pofatygował, lecz ledwie "dotknął" tematu, który dotyczy schronisk w całej Polsce (także w Bieszczadach). Nie znaczy to jednak, że nie trzeba uderzać gdzie się da, również do mediów. Inaczej sprawy "zamiata się pod dywan", lub pozwala umrzeć śmiercią naturalną.
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1458
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Alarm dla Soliny

Postprzez kumak_gorski » 8 wrz 2010, o 20:38

Moze faktycznie potrzebna jest tu jakas forma terapii wstrzasowej, polegajacej na tym, ze znikna na jakis czas turysci? Nie wiem tylko czy na tym terenie mialoby to sens. Zasadniczym problemem jest tu chyba nie istniejacy uklad, niecne, krotkowzroczne procedery zanieczyszczania itd. - przeciez to "tylko" konsekwencje, pochodne problemy, ktore tu znalazly niezwykle podatny grunt i pozywke w postaci pasywnosci ludzi, atmosfery cichego przyzwolenia (na zasadzie: skoro inni siedza cicho, to ja tez bede) i braku wiedzy czy wyobrazni mieszkancow, dla ktorych liczy sie tylko "tu i teraz". Czy jednak jest to az tak "bieszczadzkie"?

Takiemu wojtowi czy innym pryncypalom latwiej jest rzadzic biednym, niewyksztalconym i biernym ludem. To ze my krzyczymy - tu w sieci czy w rozmowach z mieszkancami - to dobrze i fajnie. Czy zmienimy jednak tak gleboko w glowach tkwiace schematy jednorazowa akcja? Czy zmieni to jeden nieudany sezon albo dwa pod rzad? Nie wiem.

Towarzystwu wiecznie natrzasajacemu sie z problemu Bieszczadow i z jakichkolwiek publicznych prob ugryzienia tematu gratuluje Ich swietego spokoju i samozadowolenia. Kazdy ma tam jakies swoje Bieszczady, w ktorych zyje lub w ktore lubi jezdzic. Wnosze, ze problemy poruszane tutaj odnoszace sie do Jeziora Solinskiego i Bieszczadow sa w Ich okolicach strasznie malo prawdopodobne albo wrecz niemozliwe, stad ten oryginalny sposob, jak skwitowac te czy tamta dyskusje.

@Lucyna: O skali problemu swiadczy wprowadzony przez Sanepid zakaz kapieli pod koniec sierpnia. Fekalia laly sie do wod Jeziora niejeden raz, traktowano to jednak dosc incydentalnie - w lokalnej swiadomosci nie rozumiano wymiaru tych procederow i ich wplywu na tak ogromny ekosystem. Drgnelo jednak. Pod koniec sierpnia golym okiem mozna bylo zobaczyc, jak wielu roznych ludzi dotyczy problem, na ktorego gmina nie zareagowala. Bez dostepu do czystej wody Jeziora przebywanie w takim Polanczyku bedzie bez sensu. Ile osob moze przez to zwinac interes? Ciekawym byloby pytanie, ile ludzi wokol jeziora zyje z dzialalnosci czy jakiejkolwiek formy zatrudnienia niezwiazanej z jeziorem. Naprawde niewiele. Chyba stad temat zaczyna istniec publicznie.
Picking up my pain from door to door/Riding on the storyline/Furnace burning overtime/But this train don't stop there anymore
kumak_gorski
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 281
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 13:05

Re: Alarm dla Soliny

Postprzez krzyś » 10 wrz 2010, o 13:49

Zgadzam się, że problem braku odpowiedniej postawy obywatelskiej (jak by to nie nazwać) jest wszechobecny w naszym kraju. Myślę, że miejscowa społeczność zareaguje dopiero wtedy, gdy dotknie to ich samych osobiście.
Podam taki przykład w miejscowości nadmorskiej Rowy. Przed laty jeździłem tam regularnie co rok, kiedy jeszcze moje córki musiały oddychać powietrzem o dużej zawartości jodu (sam nie znoszę morza). Któregoś roku postawiono w tej miejscowości 3 namioty, w których serwowano piwo i głośną muzykę niemal przez całą noc. Mieszkańcy buntowali się i pomstowali na wójta, który wyraził zgodę na ich postawienie. Przyciągało to bowiem do Rowów osobniki różnego autoramentu (że tak to delikatnie określę), a zrażało stałych bywalców - wczasowiczów oczekujących spokojnego wypoczynku z dziećmi. A o takich właśnie zabiegali właściciele licznych pensjonatów. Tak więc na jakieś sesji gminnej tłumnie zgomadzili się mieszkańcy Rowów i zagrozili wójtowi, że go wywiozą na taczkach, jak jeszcze raz zgodzi się na takie imprezy.
I co? można było? W tym przypadku mieliśmy do czynienie z reakcją obywatelską i myślę, że taką powinni się wykazać mieszkańcy okolic Soliny. Jeśli w widoczny sposób spadną im dochody z turystyki, może się przebudzą.
Oby nie było za późno!!!
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1458
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03


Powrót do Aktualności i dyskusje na bieszczadzkie tematy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.