przez lucyna » 21 paź 2011, o 16:05
O tym, że w Hotelu Górskim w Wetlinie można dobrze zjeść słyszałam od różnych ludzi. Dziś przekonałam się, że jest to prawda. Obiad tani, bo dla grupki 23 osób po 16 zł, zupa, pierogi i kompot. Zupa jesienna rewelacja, pyszna i niskokaloryczna, rodzaj jarzynowej. Z podobnym smakiem i zestawem warzyw jeszcze nie spotkałam się (były tam bardzo drobno pokrojone cząsteczki kapusty, pora, brokułów, kalafiorów, suszonych grzybów i papryki i coś jeszcze), wszystko moim zdaniem znakomicie przyprawione, raczej ostro, w stylu orientalnym? Pierogi to osobny temat. Tak brzydkich ruskich jeszcze nie widziałam. Każdy inny, wypełniony farszem po brzegi i pokraczny ale w smaku bardzo dobre. Farsz przypominał mi ten robiony przez moją Mamę, objadłam się niemiłosiernie. Pierogi podawane nie na talerzach lecz na misach, porcje oooolbrzymie. Kompot jagodowo-jabłkowy z goździkami, na gorąco rewelacja, zimny troszeczkę mniej smaczny. Kropek pozwolił mi poplotkować. W pewnej chwili nauczycielki zapragnęły kawy, myślałyśmy, że dostaniemy zwykła parzuchę. Panie chciały więc rozpuszczalną, na to Kropek stwierdził, że: "to niemożliwe, my tu się na dobrej kawie znamy". Panie zamówiły białą i czarną, a ja, która za kawą nie przypadam capuccino. I tu niespodzianka, moja była rewelacyjna, z takim pięknym wzrokiem,. Po raz pierwszy wypiłam kawę bez cukru (nie chciałam zniszczyć kompozycji). Panie swoim napojem były równie zachwycone, muszę przyznać się, że w Hotelu Górskim w Wetlinie na dobrej kawie znają się.
I koty, tam są bardzo sympatyczne koty, Czarnuszek mi towarzyszył przy jedzeniu. Był bardzo grzeczny, nie żebrał ale obok mojej nogi zjadł sobie kawałeczek pieroga. Jedyny znany mi kot, który sam głaska się, podnosi się na przednie łapki i ociera o rękę.