Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Re: Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Postprzez krzyś » 12 maja 2016, o 21:13

Środa

Postanawiamy jeszcze pozostać w Wysowej (jak spontan, to spontan :) )
Kwatera jest super i tania!

Podjeżdżamy do Ropki by stamtąd kierować się na Lackową.

Obrazek

Wchodzimy na Przeł. Perehyba
Obrazek

Obrazek

Porzucamy szlak, by zejść do leśnej przecinki, równoległej do doliny Bielicznej. Tym samym omijamy szczyty Białą Skała i Ostry Wierch.
Przed nami dolina, a za nią Lackowa. Z tego miejsca oglądamy przez lornetkę północny stok Lackowej, którym zamierzamy dojść do Bielicznej.

Obrazek

Ścieżką idąc na wschód chcemy dojść do czerwonego szlaku na Lackową

Cały czas towarzyszy nam tajemnicza nitka rozciągnięta na długości ścieżki

Obrazek
Obrazek

Tadziu sprawdza warunki lokalowe ;)
Obrazek

Dochodzimy do szlaku czerwonego prowadzącego prosto na Lackową

Obrazek

Obrazek

Na szczycie Tadziu przybija pieczątkę

Obrazek

Szczyt zdobyty!!! :)
Obrazek

Schodzimy na północ korzystając z kompasu. Las nie jest zbyt gęsty, stok nie za stromy. Naszym zamiarem jest dojście do Cerkiewki w Bielicznej.

Obrazek

Trafiamy na ścieżkę, która prowadzi nas wprost na Cerkiew.

Tadziu tryumfuje... no cieszy się...
Obrazek

Obrazek

Jeszcze tylko kładka...
Obrazek

... krótki popas
Obrazek

... i wracamy na Przeł. Perehyba i do auta.

Wycieczka ta była pewnym kompromisem między nami (stonką beskidzkoniską) a Tadkiem (ekspertem beskidzkoniskim).
A dlaczego?,... o tym może dopisze Tadek :)
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Postprzez lidkru » 13 maja 2016, o 06:15

Cały czas towarzyszy nam tajemnicza nitka rozciągnięta na długości ścieżki

to była nić Ariadny :D
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3248
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Postprzez krzyś » 13 maja 2016, o 08:24

lidkru napisał(a):to była nić Ariadny
Na szczycie Lackowej spotkaliśmy trójkę turystów z Wrocławia. Co dziwne im też towarzyszyła taka nitka kiedy szli od Izb :o
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Postprzez creamcheese » 13 maja 2016, o 08:38

Może ktoś sobie zaczyna teren prywatny grodzić?? :shock:
Nie widzę na fotach nieodłącznego towarzysza podróży - niebieskiego termosu! Nie daj Boże jakieś nieszczęście się przytrafiło??
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 812
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Postprzez Przelotowy » 13 maja 2016, o 09:42

Opis wędrówki i zdjęcia super fajne. Kolega Krzyś i jego ekipa to turyści najlepszego sortu(bez podtekstów). W Wysowej owszem, kiedyś byłem, na Kozim Zebrze owszem też i to wychodziłem na nie z Regietowa- pierońsko męczące wejście! Jaworzyna Konieczniańska była zdobyta, deszcz też przerabiałem więc mamy wspólne doświadczenia, oby jeszcze mieć wspólne wspomnienia...
W Wysowej robią święto rydza, które ja robię sobie sam, niekoniecznie tam. Może w tym roku to rydze pod Magurycznym nas połączą?
Przelotowy
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 103
Dołączył(a): 6 lis 2012, o 22:20

Re: Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Postprzez krzyś » 13 maja 2016, o 10:49

creamcheese napisał(a):Nie widzę na fotach nieodłącznego towarzysza podróży - niebieskiego termosu
Jest, jest... Może na załączonym zdjęciu pod dzwonnicą go nie za bardzo widać. Tu może wyraźniejszy będzie

Obrazek

Zakupiłem też czarny - poręczniejszy. Teraz na szlaku jest wybór: kawa, czy herbata z.... (wiadomo :roll: )

Przelotowy napisał(a):Może w tym roku to rydze pod Magurycznym nas połączą?
... i to jest bardzo słuszna koncepcja, bardzo słuszna... :)
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Postprzez krzyś » 13 maja 2016, o 11:45

Czwartek

Na kolejną bazę wybraliśmy Bartne.
W nocy znów obficie padał śnieg. Poranek był jednak pogodny i tak utrzymało się cały dzień.

Obrazek

Dojeżdżamy rankiem pod naszą kwaterę. Zostawiamy tam samochód i ... w góry.

Po drodze jeszcze (a jakże :roll: ) odwiedzamy cmentarz na Przeł. Małastowskiej.

W zimowo - wiosennej krasie wygląda mistycznie
Obrazek

Nasza kwatera w Bartnem obok cerkwi (ten mocno czerwony dach)
Obrazek

Przechodzimy obok opustoszałej (przez turystów) bacówki

Obrazek

Czerwonym szlakiem na Przeł. Majdan

Obrazek

Miejscami trudno jest przejść - nie tylko błoto, ale spore rozlewiska zmuszają do obejścia i zboczenia ze szlaku

Obrazek

Na Przełęczy
Obrazek

Wchodzimy na nowo utworzony (zmodernizowany) szlak przez nieistniejącą byłą wieś Świerzowa Ruska

Obrazek

Na szlaku wybudowano mnóstwo mostków (nie liczyłem), schodów i innych "udogodnień" dla turystów

Obrazek

Obrazek

Cud - malina, nówka nie śmigana... :lol:

Pozostałość cmentarza prawosławnego
Obrazek

Tabliczka z nazwą wsi
Obrazek

W Świątkowej szukamy ścieżki, która nas doprowadzi do szlaku rowerowego. Jest on w prawdzie zamknięty (otw. 1 maja), ale jakby "parkowi" się nawinęli, to będziemy udawać zabłąkanych :roll: .
Ale ni żywego ducha...

Obrazek

I tym razem się udało :) (znaleźć ścieżkę i uniknąć kłopotów)

Obrazek

Docieramy do czerwonego szlaku.
Po drodze czerpiemy wodę z "cudownego źródełka". (Cudu nie było ;) )

Obrazek

Magura
Obrazek

Widok na Tatry - (trzeba się mocno przyjrzeć)
Obrazek

I znów jesteśmy na Przeł. Majdan

Obrazek

Okazało się, że z Bartnego wytyczono nowy szlak (żółty) na przełęcz. Widzieliśmy go wcześniej, ale nie mieliśmy pojęcia dokąd zmierza. Nie ma go nawet na najnowszych mapach. Schodzimy zatem do wsi już tym nowym szlakiem.

Na jej centralnym placu widzimy taki oto widok:

Obrazek

Śpieszymy z pomocą, ale wychodząca nam naprzeciw nasza gospodyni po krótkich "oględzinach": "A zostawcie go. Ja go znam, wszyscy go znają"
Proponuję kocyk... "Eee! Panie, on nie takie rzeczy przeżył."

Zostawiamy śpiącego tubylce i udajemy się na kwaterę.

Okazało się, że akurat w tych dniach prawosławni (stanowiący większość mieszkańców wsi) obchodzą święta wielkanocne. W domu roznosi się zapach świeżo pieczonych ciast.
Skoro więc święta - trzeba umyć buty.... :lol:
Obrazek


cd. jeszcze jakiś będzie....
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Postprzez tadeks » 13 maja 2016, o 12:08

krzyś napisał(a):Środa
Wycieczka ta była pewnym kompromisem między nami (stonką beskidzkoniską) a Tadkiem...
A dlaczego?,... o tym może dopisze Tadek :)

:?: Mam przypuszczenia co Krzyś ma na myśli.
Otóż wejście na Lackową było z inicjatywy Grażynki i Krzysia. Jeszcze trzy dni wcześniej Wysowa i okolice były tylko jedną, mniej prawdopodobną alternatywą.
Jeżeli na Lackową, dla mnie po raz n-ty, to trzeba sobie to jakoś uatrakcyjnić.
O zejściu z Lackowej prosto na północ myślałem już wcześniej. Bodźcem do realizacji tego zamiaru była relacja z zimowej KGP (Vlado i Cohen).
Byliśmy na Perehybie, odrzuciliśmy wejście na Lackową przez Ostry. Gdy schodziliśmy z Perehyby w kierunku Bielicznej i tą dolinę już widzieliśmy, to trafiła się wyraźna ścieżka biegnąca skrajem lasu, prawie poziomo na pd.wsch. nad łąkami Bielicznej. Tą drogą zdecydowaliśmy się iść, bo przy cerkwi i tak będziemy schodząc z Lackowej. Dla mnie to była nowa ścieżka w tej okolicy. Polecam ją chcącym z tej strony wchodzić na Lackową jako skrót drogi, wysokości i czasu. Gdy droga ta skręcała wyraźnie w górę w lewo, to przeszliśmy wyraźnym, króciutkim łącznikiem do drogi dochodzącej tylko trochę niżej z prawej. Zaczyna się ona koło cerkwi i biegnie przez łąki w stronę granicy. Tak doszliśmy go granicy.
Zejście z Lackowej, zgodnie z zamiarami, czyli bezszlakowo, prawie idealnie na północ, bez komplikacji orientacyjnych. Było bez chaszczowania, a stromizna mniejsza niż na Lackową granicą od zachodu. Trafiła się wkrótce droga w lewo, lekko w dół. Nią ok.10 minut, a dolina Bielicznej podczas całego zejścia była widoczna. W odpowiednim miejscu z tej drogi odbijała kolejna, która poprowadziła nas przez rzadki las, a dalej łąkami idealnie w kierunku cerkwi.
tadeks
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 85
Dołączył(a): 19 sty 2015, o 17:18
Lokalizacja: Słupsk

Re: Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Postprzez creamcheese » 13 maja 2016, o 12:09

Miejscami trudno jest przejść - nie tylko błoto, ale spore rozlewiska zmuszają do obejścia i zboczenia ze szlaku

Te bagienka są prawie przez okrągły rok...jedno z moich ulubionych w Beskidzie Niskim miejsc :)
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 812
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Beskid Niski memu serc (coraz bardziej) bliski

Postprzez krzyś » 13 maja 2016, o 13:02

tadeks napisał(a):Mam przypuszczenia co Krzyś ma na myśli
Tadziu, dokładnie to miałem na myśli, tak jak piszesz... :)
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Beskid Niski

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron