Beskid Niski-monografie i wydawnictwa popularno-naukowe

Recenzje, nowości, polecane tytuły

"Tędy szli ...Operacja Karpacko-Dukielska - retrospekcja 60

Postprzez lucyna » 10 lis 2011, o 10:48

W grudniu ub. roku brałam udział w dwudniowym szkoleniu dotyczącym operacji dukielsko-preszowsiej zwanej też kapracko-dukielską. Chciałam sobie utrwalić wiadomości więc rozpoczęłam poszukiwania polskojęzycznej monografii poświęconej ten jednej z najbardziej krwawych w dziejach II wojny św. górskich operacji. Niestety, bibliografia polskojęzyczna jest bardzo skąpa. Tylko kilka książek przeważnie wydanych przed 1989 r. Wśród nich, moim zdaniem, wyróżnia się "Tędy szli ...Operacja Karpacko-Dukielska - retrospekcja 60 lat później". Są to materiały opublikowane jako pokłosie Międzynarodowej konferencji naukowej, która odbyła się 29 września 2004 r. Publikacja zawiera referaty dotycząc nie tylko zagadnień militarnych, ale także ciekawe wspomnienia pani Izabelli Szubry, które pozwolę sobie umieścić na końcu postu.
Książka ukazała się dzięki pomocy finansowej Ministerstwa Kultury, jest wydawnictwem Muzeum Historycznego-Pałacu w Dukli. Twarda oprawa, szyta, wzbogacona o wkładkę z barwnymi zdjęciami prezentującymi przede wszystkim muzealne eksponaty i miejsca związane z operacją znjdujące się po polskiej stronie.


Spis treści
Prof.dr hab. Wiesław Wróblewski
Wstęp

Izabella Szubra
Wspomnienie

Doc. PHDR. Jozef Bystricky, CSc.
Kilka uwag w sprawie najnowszej historiografii Operacji Karpacko-Dukielskiej

Doc.dr Andrij Kozyckyj
Operacja Karpacko-Dukielska : z nowej historiografii postsowieckiej

PHDr. Zlatica Zudova-Leskoa, CSc.
Operacja Karpacko-Dukielska w świadomości czechosłowackiego oraz czeskiego społeczeństwa po roku 1989

Dr Andrzej Aksamicki
Karpaty jako teren działań wojennych jesienią 1944 roku

Dr Tomasz Kośmider
Przebieg działań militarnych w południowo-wschodniej Polsce w 1944 roku - wybrane aspekty

Dr Jeremiasz Ślipiec
Wybrane aspekty walk w terenie górzystym na przykładzie Operacji Karpacko-Dukielskiej 1944 roku

Dr Andrzej Olejko
Karpacki szlak -plany i realia użycia 2 Czechosłowackiej Samodzielnej Brygady Powietrzno-Desantowej w Operacji Karpacko-Dukielskiej


Tytuł: "Tędy szli ...Operacja Karpacko-Dukielska - retrospekcja 60 lat później"
Redakcja naukowa: Wiesław Wróblewski
Wydanie: I
Stron: 127 plus wkładka z fotografiami
ISBN: 83-86588-68-3
Wydawnictwo: Ruthenus
Krosno 2004


Izabella Szubra
"Wspomnienia"

1 września 1939 roku, gdy Niemcy wkroczyli do Polski, miałam 4 lata. Pamiętam doskonale ten dzień, ponieważ nad naszymi głowami przeleciały w kierunku Krosna niemieckie samoloty, bombardując Krosno, szczególnie lotnisko; czarne dymy snuły się nad miastem.
Żołnierze niemieccy wkroczyli do Chorkówki, gdzie mieszkałam wraz z rodzicami i trojgiem starszego rodzeństwa. W tym dniu we wczesnych godzinach rannych mama wyjechała po ojca do Krosna, na stację PKP. Wystraszeni aktualną sytuacją wraz z rodzeństwem uciekliśmy do sąsiadów z własnego domu, skąd obserwowaliśmy wojsko niemieckie, które znajdowało się wokół naszego obejścia. Zaczęła się okupacja wraz ze wszystkimi rygorami na co dzień. W 1942 roku rozpoczęłam naukę w szkole podstawowej i już miałam pełną świadomość, że w okolicy działa partyzantka, szczególnie w sąsiedniej miejscowości Bóbrka. Istniało pełne zagrożenie wywózką do Niemiec na roboty przymusowe, a to już dotyczyło mojego starszego rodzeństwa.

Na początku i w połowie 1944 roku Niemcy uciekali w popłochu, a w dniu 8 września 1944 roku do Chorkówki i okolic wkroczyły jednostki Armii Czerwonej. W naszym domu rodzinnym chwilowo zatrzymywali się żołnierze radzieccy, co kilka dni i na krótko, a następnie szli na zachód i południe. W jednym z jesiennych dni przyjechał na koniu żołnierz radziecki, który u nas zakwaterował. Okazało się, że ten młody i wesoły czerwonoarmista pełnił obowiązki doręczyciela poczty dla wojska. Codziennie rano wyjeżdżał, przywoził całą masę listów. Siadał wieczorem przy stole oświetlonym lampą naftową i rozpoczynał ich sortowanie. Ja siedziałam również przy tym stole i obserwowałam bacznie jego czynności. Listy dzielił na dwie grupy, układając je po prawej i po lewej stronie. Po lewej było ich więcej, tak że zaczynało brakować miejsca na stole, więc brał je i wrzucał do płonącego pieca. Ojciec mój, obserwując cały przebieg sortowania, zapytał żołnierza, dlaczego pali te listy. On odpowiedział, że adresaci już nie żyją. Następnie rozpoczynał czytanie pozostałych z prawej strony listów i to już przebiegało dłużej. I znowu niektóre z nich wędrowały na lewo, a następnie były wrzucane do pieca. Widząc zdziwione oczy mojego ojca, nie pytany wyjaśnił: "Bo tu są złe wiadomości od rodzin, a żołnierz nie może o tym wiedzieć". Kilkanaście dni żołnierz przebywał w naszym domu. Wciąż odbywało się sortowanie listów, które codziennie otrzymywał z ojczyzny, z czego zaledwie jedną trzecia doręczał żołnierzom, jadąc na linię frontu w kierunku Dukli.

W kolejnym dniu, jak codziennie rano, wyjechał na linię frontu ze swoimi listami i nie wracał przez dwa dni, aż na trzeci dzień zjawił się, ale bez konia i czapki. Wrócił, ale już nie ten sam człowiek, smutny i przerażony. Konia stracił, bo trafił go pocisk. On sam przeżył, chociaż kula trafiła w czapkę. Powiedział ojcu, że w pobliżu Dukli jest straszne piekło, tysiące zabitych i rannych żołnierzy oraz ogromne ilości zniszczonego sprzętu wojskowego. Okazało się, że chodziło o bitwę na Przełęczy Dukielskiej. Rozmawiali do późnej nocy na ten temat, ponieważ ojciec znał język rosyjski, a następnego dnia pożegnał nas wszystkich ze łzami w oczach i odjechał na front. Wielotygodniowe krwawe walki na pobliskiej dukielszczyźnie odbiły się szerokim echem w naszej okolicy. Uciekinierzy z terenu walk przekazywali ich obraz, opowiadali o ofiarach wśród ludzi cywilnej oraz o zniszczeniach i tak już bardzo ubogich górskich wiosek. Dramat tamtejszej ludności trwał jeszcze wiele lat po wojnie. Pozostałe miny i niewybuchy zbierały krwawe żniwo."
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Materiały z konferencji Znaki Pamięci IV - w 95. rocznicę b

Postprzez lucyna » 24 lis 2011, o 18:42

Pora przedstawić kolejną interesującą książkę dotyczącą naszego regionu o której niewiele osób wie. Kupiłam ją przez przypadek, lubię czytać wszelkiego rodzaju materiały konferencyjne więc zgarnęłam z innymi publikacjami z półki, zapłaciłam, dokładnie nie przejrzałam, odłożyłam na półkę, gdzie przeleżała coś z trzy miesiące. Wczoraj poszukując informacji dotyczącej wojny galicyjskiej sięgnęłam do niej i książka zainteresowała. Jestem dość odporna na wiedzę militarno-strategiczną, sprawy wojskowe mnie nie interesują więc zabrałam się do czytania pierwszego z brzegu artykułu czyli "Zniszczeń Gorlic podczas Bitwy Gorlickiej i powojenna odbudowa" Adrzeja Ćmiecha. Muszę przyznać, że bardzo interesujący, łatwy do ogarnięcia przez laika, prawdziwa kopalnia wiedzy o ówczesnych Gorlicach . Jego dodatkową zaletą są archiwalne zdjęcia przedstawiające zrujnowane miasto i projekty odbudowy. Dziś rano przeczytałam artykuł "O dylematach Polaka, artysty, żołnierza. Jan Szczepkowski jako projektant cmentarzy I wojny w Galicji" napisany przez znawczynię tematu, historyka sztuki Katarzynę Chrudzimską-Uhera. Hmm, intrygujący, mam chęć sięgnąć po jej książkę "Jan Szczepkowski życie i twórczość". Pozostałe artykuły tylko przejrzałam, przeczytałam też "Wstęp" - muszę przyznać, że Redakcja potrafi zachęcić nawet wojskowego laika do przeczytania tekstów dotyczących spraw wojskowych - książkę polecam z czystego serca jako i ciekawą lekturę, i jako źródło wiedzy m.in o cmentarzach wojennych z I wojny światowej.Promocja książki odbyła się podczas konferencji naukowej "Znaki pamięci V - Bitwa Gorlicka, jej znaczenie i skutki" (Gorlice, 30.04.2011, publikacja jest częścią cyklu, postaram się zdobyć pozostałe.
Publikacja formatu A4, miękka okładka, klejona, bogato ilustrowana liczne fotografie czarno-białe, w większości archiwalne, ryciny, rysunki. Nakład niewielki, 300 egz. Można ją było nabyć za niewielkie pieniądze - 18 zł w informacji turystyczne w Gorlicach. Publikację współfinansowało Miasto Gorlice.

Spis treści:

• Jan Schubert, Wiedeński architekt Hans Mayr i jego twórczość w latach 1903-1914,
• Agnieszka Partridge, Projekt nowego cmentarza ewangelickiego Hansa Mayra w Bielsku-Białej i jego echa w elementach galicyjskich cmentarzy wojennych okręgów Gorlice i Kraków,
• Jerzy Pałosz, Cmentarze wojenne z I wojny światowej w północnej Małopolsce. Studium destrukcji przestrzeni pamięci,
• Katarzyna Chrudzimska-Uhera, O dylematach Polaka, artysty, żołnierza. Jan Szczepkowski jako projektant cmentarzy I wojny w Galicji,
• Jarosław Centek, 1 Dywizja Piechoty Gwardii w bitwie pod Gorlicami,
• Andrzej Ćmiech, Zniszczenia Gorlic podczas Bitwy Gorlickiej i powojenna odbudowa,
• Marcin Mikulski, Austro-węgierskie fortyfikacje polowe w Galicji i Królestwie Kongresowym (1914 -1916).


Tytuł: "Materiały z konferencji Znaki Pamięci IV - w 95. rocznicę bitwy gorlickiej 02.05.2010 r."
Redakcja: Mirosław Łopata, Kamil Ruszała
Wydanie: I
Stron: 123
ISBN: 978-83-7631-234-9
Wydawnictwo: Stowarzyszenie Aktywnej Ochrony Cmentarzy z I Wojny Światowej w Galicji CRUX GALICIAE
Gorlice 2011

Marcin Mikulski "Austro-węgierskie fortyfikacje polowe w Galicji i Królestwie Kongresowym (1914 -1916" str. 83
"[...] Artykuł niniejszy w założeniach ma przybliżyć wygląd i rolę fortyfikacji polowej armii austro-węgierskiej w początkowym okresie I wojny światowej. Cezurę początkową wyznacza umownie rok 1904, jako rok wojny rosyjsko-japońskiej na Dalekim Wschodzie. Doświadczenia tego konfliktu wywarły pewien wpływ na sztukę wojenną państw europejskich, w tym i na sprawę fortyfikacji polowej , choć na gruncie austriackim wpływ ten był początkowo niewielki. Niemniej, przywołana data wyznacza początek zmian form umocnień polowych i może być traktowana jako jedna z cezur rozgraniczających system fortowy grupowy od systemu fortyfikacji rozproszonej. Przyjecie takiej cezury początkowej pozwala prześledzić w sposób skrótowy (w oparciu o zachowane projekty) ich ewolucję na pograniczu czasowym obydwu systemów. Przegląd rozpoczynają tutaj umocnienia przewidziane w przedwojennych planach do zabudowania na wypadek wojny i mobilizacji, a następnie formy rzeczywiście zrealizowane na początku wojny i w późniejszym jej okresie. Jako cezurę końcową przyjęto - równie umownie - rok 1916, kiedy to wielomiesięczna przerwa operacyjna spowodowała zastygnięcie znacznej części frontu i związaną z tym rozbudowę umocnień - realizowanych już w oparciu o nowe instrukcje z uwzględnieniem wojennych doświadczeń.
Wybrane cezury czasowe determinują poniekąd zakres przestrzenny artykułu, ograniczony do Galicji i sąsiadując z nią terenów byłego królestwa kongresowego, ze szczególnym uwzględnieniem wielkich twierdz galicyjskich. Artykuł nie obejmuje natomiast w ogóle działalności fortyfikacyjnej armii austro-węgierskiej na terenie Bałkanów i pogranicza austro-węgierskiego, w Alpach, Dolomitach nad Isonzo. Ich specyfika jest - ze względu na charakter terenu, ale i rodzaj zagrożenia - mocno odrębna i różni się w większości rozwiązań, często zbliżając się przy tym do form typowych dla umocnień stałych. Inne były również stawiane im zadania (na wielu odcinkach umocnienia polowe służyły tam prowadzeniu obrony stałej). W konsekwencji, nieco inne były również stosowane na tamtym ternie rozwiązania teoretyczne, wyrażone w specjalistycznych instrukcjach. [...]"
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Beskid Niski-monografie i wydawnictwa popularno-naukowe

Postprzez chwastek » 24 lis 2011, o 19:54

nudy nudy nudy :P

komuś to potrzebne?

oj ... zwrócę honor jakby co :D
Avatar użytkownika
chwastek
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 282
Dołączył(a): 25 mar 2009, o 08:25

Re: Beskid Niski-monografie i wydawnictwa popularno-naukowe

Postprzez chwastek » 24 lis 2011, o 21:39

ziefffff - choć wcale śpiąca nie jestem ... i niedotleniona też nie :P

to merytoryczne ziewnięcie - pasuje do zawartości tematu :D
Avatar użytkownika
chwastek
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 282
Dołączył(a): 25 mar 2009, o 08:25

"Represje aparatu bezpieczeństwa w Jasielskiem 1945-1956"

Postprzez lucyna » 29 lis 2011, o 12:30

Od lat staram się promować dobrą książkę na forach. Zostało to zauważone, coraz częściej spotykam się z wyjątkową życzliwością Kolegów z przestrzeni wirtualnej. Po zarejestrowaniu się na http://forum.historia.org.pl/ na pw dostałam wiadomość, czy chcę otrzymać trzy książki. Zaskoczona odpowiedziałam, że zależy mi na jednej publikacji o której tylko słyszałam, na "Represje aparatu bezpieczeństwa w Jasielskiem 1945-1956". Oczywiście, otrzymałam w darze wszystkie trzy. I tą drogą chciałam podziękować Koledze za ten wyjątkowo ciekawy i niespodziewany prezent.
"Represje aparatu bezpieczeństwa w Jasielskiem 1945-1956" to publikacja nie do zdobycia, została wydana w bardzo niewielkim nakładzie 100 egzemplarzy. Pierwsza książka na temat działań UB w Jasielskiem ukazała się w 1998 r, to "Na śladach represji UB w Jaśle i regionie w latach 1945-1956" wydana przez Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Jaśle. Ta o której piszę jest kontynuacją badań, różni się od swojej poprzedniczki formą i szatą graficzną.
Autor przedstawia w niej noty biograficzne represjonowanych Jaślan i osób związanych z regionem. Książka ma skromną szatę graficzną, miękka okładka, klejona, zawiera małe fotografie typu paszportowego większości wymienionych osób.
Warto bliżej przyjrzeć się działalności pisarskiej i popularyzatorskiej Autora. Zdzisław Świstak jest historykiem i autorem ponad 49 książek i ponad 200 artykułów poświęconych historii Jasła i regionu. Ostatnio wydał w bardzo niewielkim nakładzie 200 sztuk "Encyklopedię Jasła".

Spis treści
Słowo wstępne
Noty biograficzne osób represjonowanych
Przypisy
Bibliografia
Indeks osób


Tytuł: "Represje aparatu bezpieczeństwa w Jasielskiem 1945-1956"
Autor: Zdzisław Świstak
Wydanie: I
Stron: 176
ISBN: 83-86744-28-6
Wydawnictwo: Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Jaśle
Jasło 2006

"Słowo wstępne" str.4-5
" [...] Wojska radzieckie wkroczyły do Jasła 16 stycznia 1945 r. "Wyzwolenie" całego terytorium powiatu jasielskiego miało miejsce w dniach 15-17 stycznia 1945 r. Pierwsze centrum administracyjno-polityczne powiatu jasielskiego miało swoją siedzibę w rozminowanych zabudowaniach rafinerii w Niegłowicach. Tu znajdowała się Radziecka Wojenna Komenda Miasta (mjr Suworow), NKWD (Narodnyj Komissariat Wnutriennych Dieł ZSRR), Starostwo Powiatowe, Komenda Milicji Obywatelskiej i Komitet Powiatowy PPR. Bardzo szybko (27.01.1945) Starostwo Powiatowe przeniosło się do pałacu Sroczyńskich w Gorajowicach. Również przeniosło się tu NKWD. Organizowało ono aparat bezpieczeństwa na terenach opanowanych przez Armię Radziecką. Został tworzony Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Jaśle. Jego pierwszym szefem został Józef Kucharski. W budynku rafineryjnym obok skrzyżowania ul. 3 Maja i ul. Rafineryjnej zakwaterowana była specjalna "kompania wypadowa" UB i MO do walki z podziemiem.
W marcu 1945 r. Józef Kucharski urządził obławę w Wolicy na komendanta Obwodu AK Jasło, a ówcześnie dyrektora Jasielskiego Inspektoratu "Nie" mjr. Józefa Modrzejewskiego. W czasie tej akcji mjr Józef Modrzejewski omal nie zginął od kul funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. [...].

"Najbar Wojciech. Syn Jana i Agaty. Aresztowany przez funkcjonariuszy UB 2 kwietnia 1949 r. Osadzony tymczasowo w jasielskim areszcie PUBP przy ul. Armii Czerwonej (obecnie ulica Lwowska). Prawdopodobnie zamordowany w czasie śledztwa przez funkcjonariuszy UB dokonujących przesłuchań. Został pochowany na jasielskim cmentarzu 11 kwietnia 1949 r. przy obstawie grona funkcjonariuszy przeciwdziałających możliwości dokonania oględzin zmarłego przez najbliższą rodzinę (59).
Prokuratura Rejonowa w Jaśle wszczęła 20 lutego 1990 r śledztwo w sprawie zabójstwa Wojciecha Najbara. Prokurator Rejonowy Stanisław Kolanko m.in. podaje: "Z zebranych do tej pory dowodów wynika, że Wojciech Najbar został zatrzymany w dniu 2 kwietnia 1949 r. na polecenie ówczesnego szefa PUBP w Jaśle por. Antoniego Cebuli, między innymi pod zarzutem "rozsiewania wrogiej propagandy przeciw ustrojowi" (60)."
(59) Zofia Wolak, Skarga do Prokuratury Generalnej w Warszawie publikowana (w) "Obiektyw" n 1 z 26 III 1990
(60) "Obiektyw" nr 5 z 22 lipca 1990
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Krosno Studia z dziejów miasta i regionu tom I (do roku 191

Postprzez lucyna » 4 lut 2012, o 08:43

W 1972 roku na rynku pojawił się I tom z serii opracowań monograficznych "Krosno Studia z dziejów miasta i regionu". Cieszył się dużym powodzeniem więc w późniejszych latach Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Krośnieńskiej wydawało kolejne, w 2010 roku ukazał się tom 5.
Jest to monografia naukowa, autorami artykułów zawartych w tomie I są znani uczeni - znawcy tematu, pracownicy naukowi krakowskich wyższych uczelni i placówek badawczych. Książka w dużej mierze oparła się działaniu czasu, zmianie ustroju. To była publikacja naukowa wiec do tej pory wiedza w niej zawarta posiada dużą wartość. W 2010 r.na rynku ukazał się reprint tomu I, można go nabyć (cały cykl wydawniczy także) tu http://www.smzk.org/index.php?option=co ... 5&Itemid=7
O publikacji nie będę rozpisywać się, gdyż można ją pobrać w pdf
http://www.kbc.krosno.pl/dlibra/doccontent?id=278

Spis treści
Przedmowa
Od Redaktora
Tadeusz Gerlach, Środowisko geograficzne powiatu krośnieńskiego
Rudolf Jamka, Pradzieje regionu krośnieńskiego
Zbigniew Perzanowski, Średniowieczne osadnictwo rejonu Krosna
Zbigniew Wojas, Pieczęć herb miasta Krosna nad Wisłokiem
Jerzy Wyrozumski, Rozwój życia miejskiego do połowy XVI wieku
Józef Garbacik, Zabudowa Krosna w XVI wieku
Krystyna Pieradzka, Krosno centrum handlu winem węgierskim w XVI wieku
Stanisław Cynarski, Krosno w XVII i XVIII wieku
Maria Brykowska, Juliusz Ross, Stan badań i problem konserwacji ruin zamku w Odrzykoniu - 225
Irena Homola, Krosno i powiat krośnieński w latach 1772-1914
Marian Zgórniak, Ziemia krośnieńska w czasie 1 wojny światowej
Juliusz Ross, Przeszłość artystyczna i zabytki sztuki Krosna i okolicy
Spis ilustracji

Tytuł: "Krosno Studia z dziejów miasta i regionu tom I (do roku 1918)"
Redakcja: Józef Garbacik
Wydanie: I
Stron: 349
ISBN:
Wydawca: Powiatowa i Miejska Rada Narodowa Krośnie, Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Krośnieńskiej
Kraków 1972

"Juliusz Ross, Przeszłość artystyczna i zabytki sztuki Krosna i okolicy
Wstęp
Krosno położone w widłach Wisłoka i Lubatówki, posiada bogatą historię, było w ciągu minionych wieków ważnym ośrodkiem artystycznego mecenatu zamożnych mieszczan i okolicznej szlachty. Skutkiem tego powstawały w obrębie miasta coraz to nowe działa sztuki , często o nieprzeciętnej wartości artystycznej, a będące widomym odbiciem kulturalnego rozwoju. Dzieła te, z biegiem czasu nagromadzone w mieście , zdobiły jego świątynie, domy mieszczańskie, place i ulice, stanowiąc swoiste odbicie artystyczne tego podkarpackiego grodu, uważanego słusznie za stolicę kulturalną ziemi sanockiej.
Podziw dla architektury i sztuki Krosna już w dawnych wiekach musiał zapewne w znacznej mierze decydować o tym, iż widok panoramiczny miasta wraz z kilkunastoma innymi widokami znaczniejszych miast polskich umieszczono w wydanym w latach 1575-1618 w Kolonii słynym dziele Brauna-Hoghenberga pt" "Civitates orbis terrarum" ("Miasta świata") (1). O wyjątkowym znaczeniu Krosna w dawnych czasach wśród miast polskich mówi również tekst konstytucji sejmu warszawskiego z roku 1589 tymi słowy: " Toteż miasto Krosno...porównywamy z głównymi miastami koronnymi". (2). Ponieważ ilość powstających i w Krośnie znajdujących się dzieł sztuki była, jak na owe czasy, pokaźna, przeto nic dziwnego iż w dawnych opisach dawano nie jednokrotnie Krosnu miano "parva Cracovia" (3). Nie bez słuszności znany malarz i krajoznawca Bogusz Zygmunt Stęczyński w poemacie opiewającym to miasto pisał:
"Słynąłeś długo z malarzy
I z rozmaitych sztukarzy
Sławne z rzemiosł doskonałych
Rozmaitych, okazałych
Byłeś pierwsze po Krakowie" (4)
[...]"
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Chrystus z łemkowskiego krzyża"

Postprzez lucyna » 20 mar 2012, o 10:57

W internetowej księgarni Nestor w Krakowie nabyłam kilka niezwykle interesujących publikacji dotyczących teologii ikony oraz historii cerkwi i naszego regionu. Wszystkie są ciekawe, rozwijające mnie jako przewodnika ale jedna z nich okazała się prawdziwą perełką. To praca naukowa? popularno- naukowa? Andrzeja Stachowiaka "Chrystus z łemkowskiego krzyża Rzecz o kamiennych krzyżach na Łemkowszczyźnie " wydana przez Zjednoczenie Łemków dzięki wsparciu finansowemu Województwa Małopolskiego. Ta publikacja to efekt nie tylko długoletnich badań terenowych ale także sięgnięcie do źródeł pisanych, polskich i ukraińskich. Jest to praca dotycząca małej architektury sakralnej, jej roli w przestrzeni, kamieniarstwa rzemiosła z pogranicza sztuki, symboliki, ikonografii. Autor charakteryzuje poszczególne ośrodki kamieniarskie i przedstawia twórców. Dla mnie to jedno z pierwszych zetknięć się z problematyką miejsca krzyży, cerkwi, cerkwisk, cmentarzy w krajobrazie sakralnym Beskidu Niskiego. Oczywiście, wiedziałam,że mała architektura sakralna odgrywała duża rolę w życiu duchowym Łemków, jest czasami jednym świadectwem bogactwa kulturowego tego regionu ale dopiero po przejrzeniu tej publikacji zdałam sobie sprawę z całej złożoności problematyki z pogranicza architektury, sztuki, kulturoznawstwa, religii. Ta książka dla mnie jest swoistym dokumentem, próbą opisania dwudziestowiecznych dziejów Łemkowszczyzny poprzez spojrzenie na losy cmentarzy.
Książka ma skromną szatę graficzną, ilustrowana jest czarno-białymi fotografiami. Na uwagę zasługuje rozdział poświęcony bibliografii.

Spis treści:
1. Wprowadzenie
2. Krajobraz sakralny dawnej wsi łemkowskiej
2.1. Wartość przestrzeni
2.2. Elementy krajobrazu sakralnego łemkowszczyzny
2.2.1. Cerkiew
2.2.2. Cmentarz
2.2.3. Mała przydrożna architektura sakralna i jej funkcje
2.2.4. Elementy krajobrazu naturalnego
2.3. Wyznanie, a krajobraz sakralny.
3. Kamieniarstwo ludowe na łemkowszczyźnie - na pograniczu rzemiosła i sztuki
3.1. Sztuka ludowa, a rzemiosło
3.2. Kamieniarstwo użytkowe na łemkowszczyźnie
3.3. Artystyczna działalność kamieniarzy łemkowskich.
4. Łemkowskie krzyże i ich twórcy
4.1. Kamienne krzyże twórców z ośrodka bortniańskiego
4.1.1. Matij Cirkot
4.1.2. Iwan Dutkanycz
4.1.3. Wasyl Gracoń
4.1.4. Iwan Gracoń
4.2. Krzyże kamienne z warsztatów artystów z Bodaków
4.3. Kamienne krzyże działających indywidualnie twórców ze środkowej łemkowszczyzny
4.3.1. Iwan Szatyński
4.3.2. Twórcy anonimowi
4.4. Kamieniarka artystyczna we wschodniej łemkowszczyźnie
4.4.1. Krzyże przydrożne we wschodniej łemkowszczyżnie
4.4.2. Krzyże nagrobkowe z warsztatu kamieniarzy z Królika Wołoskiego
4.4.3. Krzyże innych anonimowych twórców
4.5 Kamienne krzyże twórców pochodzących z ludowych ośrodków pogranicza łemkowskiego
4.6. Zasięg działalności miejskich warsztatów kamieniarskich na terenie łemkowszczyzny
5. Ikonografia łemkowskich krzyży kamiennych i zagadnienie ich źródeł
6. Zakończenie. Krzyże kamienne - zagrożone zabytki kultury łemkowskiej
Bibliografia
Spis fotografii
Aneks

Tytuł: "Chrystus z łemkowskiego krzyża"
Autor: Andrzej Stachowiak
Wydanie: I
Stron: 176
ISBN: 978-83-930193-0-4
Wydawca: Zjednoczenie Łemków
Gorlice 2009


"Chrystus z łemkowskiego krzyża"
str.15.
"2. Krajobraz sakralny dawnej wsi łemkowskiej
Krajobraz wsi łemkowskiej, będący ujawniającym się nam topograficznie (nijako "z lotu ptaka") wizerunkiem kultury jej mieszkańców, zachowywał przez całe wieki życia w Beskidzie tej ludności, aż do 1947 roku swoisty charakter. Wyróżniał się on względem krajobrazu sąsiednich wsi polskich przede wszystkim w wymiarze sakralnym (wyznaniowym. Znakomitą i najprostszą zarazem egzemplifikacją tej specyfiki był krzyż, znaczący krajobrazy obu obszarów etnicznych odmiennymi jego formami - wschodni (krzyż dwuramienny i trójramienny) na Łemkowszczyźnie i łaciński (krzyż z jednym poziomym ramieniem , krótszym od pionowego)we wsiach polskich. Elementy krajobrazu były niejako stygmatami określającymi i rozgraniczającymi dwa wymienione wyżej obszary etniczno-wyznaniowe.
Mówiąc o krajobrazie jako pewnej konkretyzacji przestrzeni, można mieć tu na myśli różne - w zależności od rodzaju przestrzeni, którą on wyraża - jego znaczenia. Jest zatem krajobraz geograficzny,, będący ucieleśnieniem przestrzeni fizycznej, jest i krajobraz kulturowy (pojęcie szeroko stosowane w etnologii), odnoszącej się do
przestrzeni społecznej sensu largo. Zawężenie szerokiego rozumienia owej przestrzeni do aspektu religijnego da nam w rezultacie pojęcie krajobrazu sakralnego, przydatne w dalszej części rozdział, a opisujące wieś łemkowską w świetle najistotniejszego i zarazem wyróżniającego elementu kultury tej ludności, jakim była ich wiara.
Na początku moich rozważań chciałbym jednak przyjąć nieco szerszą perspektywę i opisać z poziomu teoretycznego, będącą budulcem krajobrazu kulturowego, przestrzeń społeczną, przestrzeń - jak się okaże - nie mierzalną, bo odwołującą się zawsze do pewnego systemu wartości."
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Poprzednia strona

Powrót do Mapy, przewodniki i inne wydawnictwa z regionu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.