Bies Czadowe łazikowanie

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Re: Bies Czadowe łazikowanie

Postprzez lidkru » 2 paź 2014, o 07:06

łazik, ja lupy nie mam :mrgreen: co to mikrofoty??????????????????????????
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3205
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Bies Czadowe łazikowanie

Postprzez chwastek » 2 paź 2014, o 17:22

u mnie też wzrok już nie ten jak w młodości ...
jerzu to opowiedz co tam na tych fotkach 8-)
Avatar użytkownika
chwastek
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 282
Dołączył(a): 25 mar 2009, o 08:25

Re: Bies Czadowe łazikowanie

Postprzez PiotrekF » 3 paź 2014, o 17:05

chwastek napisał(a):u mnie też wzrok już nie ten jak w młodości ...


Ooooo jak .... a myślałem ,że tylko ja tak mam ;)

chwastek napisał(a):jerzu to opowiedz co tam na tych fotkach 8-)

Jak jerzu ma taki sam 'wzrok' co my , to jak ma powiedzieć "co tam na tych fotkach" ... : ;) ;) . Jego wtedy jeszcze w .... nie było :) ;)
Ale uprzedzając ewentualne pytanie .... też nie wiem "co tam na tych fotkach" .... mimo iż przez lupę .... taki już kiepski mój wzrok albo okulista .... nie wiem i już ;)
PF
PiotrekF
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 243
Dołączył(a): 19 mar 2009, o 10:12

Re: Bies Czadowe łazikowanie

Postprzez jerzumarian » 3 paź 2014, o 18:06

na tych fociach były pejzarze harasymowiczowskie... szli chłopcy z gory JaSŁO a z anprzeciwka szli chlopcy do Jasła
Wrócilem z Bieszczadów. Raz na zawsze.
jerzumarian
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 2088
Dołączył(a): 27 mar 2011, o 18:32
Lokalizacja: Jawor

Re: Bies Czadowe łazikowanie

Postprzez łazik » 7 paź 2014, o 21:38

Bardzo śmieszne,ale nie mogę dojść do ładu ze zdjęciami z przyczyn mi nie znanych :(
Kolejny dzień,kolejne łaziorowanie.Tym razem to chytry plan Jarka.Niest :D ety nie będzie nas w październiku w Biesiech,więc uderzamy na Matragonę.Dojeżdżamy Guro(u)wozem na przełęcz Przysłup i zapodajemy pod górę.Po początkowym małym chaszczowaniu,dośc stromo się robi.Muszę przyznać,że zasapałem się z lekka.Po drodze dość dużo powalonych drzew,ale też znaki namalowane przez leśników,według których szliśmy.Szczyt zalesiony,więc o widokach nie ma mowy.Postanawiamy się trochę pożywić,padło na maltanki :D Obrazek
Coś jeszcze niedaleko nas chodziło,ale nie dało się zauważyć,a szkoda.
Schodzimy tą samą drogą ,którą weszliśmy i udajemy się do auta celem podjechania do Smolnika.Zachaczamy o Zagrodę Chryszczatą,ale i tak lepsze wrażenie wywarło na mnie schronisko nad Smolnikiem.Widoki nieziemskie,będzie trzeba się tam kiedyś ulokować i połaziorować po okolicy bo warto.Mieliśmy jeszcze tego farta,że załapaliśmy się na start samolotu,którym przylecieli sobie kolesie na kawę.No nudziło się chłopakom w domu więc postanowili przylecieć na kawę.Też tak chcę :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Samolot przed startem trzeba było trzymać,żeby nie spadł :D
Obrazek
A jednak miał odlot
Obrazek
To już samo schronisko,warto tam zajrzeć.
No cóż pogadaliśmy z Grześkiem,ale czas wracać.Zjazd przez lądowisko i powrót do bacówki.Wieczorem gitarowanie przy ognisku,co niektórym było tak zimno,że mieli chęć zasiąść na ogniu,a nie przy.
Góry aż do nieba...
łazik
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 275
Dołączył(a): 18 lis 2012, o 13:51
Lokalizacja: L-stadt

Re: Bies Czadowe łazikowanie

Postprzez łazik » 9 paź 2014, o 21:21

Środa była właściwie takim ostatnim dniem spokojnego i swobodnego przemieszczania się po Bieszczadzie.Duża część ekipy kartofliskowej już była,niektórzy mieli właśnie dojechać.Cóż zrobić,a właściwie gdzie się udać.Kołatało mnie się po głowie,w końcu ruszyliśmy stokóweczka w kierunku Łopiennika.Oczywiście bez szlaku bo za dużo turystów :lol: Pogoda cudna,słonko nie żałuje promieni swych,aż chce się iść.Nikt nas nie goni więc leniwym krokiem zapodajemy.Ale co to ktoś ognicho w lesie robi?Po chwili wszystko się wyjaśniło,w końcu trafiłem na czynny wypał.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Tak podwędziliśmy się trochę,więc możemy iść dalej.Trafia nam się jeszcze pasażer na gapę.Nie był uciążliwy i jakoś wcale nie chciał odlecieć.
Obrazek
Jakże miło czas mija w ciszy i spokoju.Tak to ja lubię.Niestety stokówka skończyła się i trzeba było podjąć decyzję,w którą zrywkową wchodzimy.Oczywiście wybraliśmy tę najlepszą.Ruszamy ostro pod górę,a tu nagle taki pensjonat:
Obrazek
Nie wchodziliśmy do środka,a nuż misiowa gawra to była :lol:
Cóż droga robi się coraz mniej wyraźna niemniej cały czas pod górę,czyli kierunek jak najbardziej właściwy.Nie wiadomo kiedy skończyła się i zaczęliśmy chaszczowanie.Muszę przyznać,że przeprawa była nielicha .Do tego doszły jeszcze tabuny kleszczy,od których nie szło się opędzić.Nie było opcji,żeby w tym chaszczowisku jakie zdjęcie pstryknąć bo by mnie te łajzy zechlały żywcem.Nareszcie docieramy na Łopiennik,chwila na uzupełnienie płynów i pościąganie kleszczy(co to za dziadostwo).
Czym prędzej umykamy stamtąd tym razem szlakiem w kierunku Jabłonek.Po drodze trafiamy na znajome ślady ;)
Obrazek
Szlak wiedzie przez las widoków żadnych tylko te kleszcze.Po nieokreślonym czasie schodzimy do Jabłonek.Chwila dłuższa na popas i zawahanie co robić dalej.W planie były jeszcze Kołonice,ale zrezygnowaliśmy.Szybka fota kapliczki przydrożnej w Jabłonkach;
Obrazek
Łapiemy okazję i szybko udajemy się spożyć obiadokolacyjkę.Jeszcze dobrze nie usiedliśmy,a tu dzwoni Guru i melduje,że jedziemy na zachód słonka na Kamionki.Oki nie minęła chwila ,a już Barni i Guru byli czekali na nas .Zbiera się z nami jeszcze Karola i jej kolega,tak więc ekipa zacna.Trasa szybko ogarnięta i już jesteśmy na łące czekając...na dalsze przygody tego wieczoru :lol:
Na razie kilka fotek z zachodu
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Suliła kto był ten wie :D
Obrazek
Ekipa w komplecie i dobrych nastrojach
Zasiadamy do auciska i jedziemy na wielką pętlę.Oczywiście drogą,która w żadnym wypadku do nudnych nie należała :lol: Tak właśnie jazda się skończyła szybko.Wisimy.
Normalnie nie ma jak wyjechać.Ani w przód ani w tył w bok tym bardziej.Próba wykopania też nie przynosi efektu.Ostateczna ostateczność to wykonanie kilku telefonów i mamy obiecane,że nas ktoś wyciągnie.Pytanie tylko czy zdąży do rana :lol: Pomimo całej tej pozornie niezbyt śmiesznej sytuacji humory dopisują:jest ognosko jest herbata :lol:
W końcu zostajemy wyciągnięci i... kontynuujemy jazdę,a co jak się bawić...Kółko do Turzańska,przez Smolnik i do bacówki.Tu się okazało,że nas Ziutek wyprzedził.Przez pół Polski przejechał szybciej niż my z Kamionek :lol: Ale i tak było warto.
Potem to już wieczór śpiewankowy,polaków rozmowy itd. itp.Co ja Wam będę tłumaczył ;)
Góry aż do nieba...
łazik
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 275
Dołączył(a): 18 lis 2012, o 13:51
Lokalizacja: L-stadt

Re: Bies Czadowe łazikowanie

Postprzez łazik » 12 paź 2014, o 15:46

Czwarteczek miał być już dniem łaziorowania z prowodyrem imprezy zwanej kartofliskiem,ale gościuniu nie dojechał.Po burzliwej porannej dyskusji gdzie się udać piątka chętnych udała się na Rawki.Na przełęcz Wyżniańską udaliśmy się stopem.Przejeżdżając przez Wetlinę stwierdzam,że robi się z tego miejsca takie bieszczadzkie Zakopane.
Wysiadamy na Wyżniańskiej,dziękując ludkom za podwózkę,robimy krótki popas.Ziutek z Chudym jako,że dojechali wcześniej już na nas nie zaczekali.Postanowiliśmy ich dogonić.Na razie jednak podziwialiśmy Wetlińską.
Obrazek
Obrazek
W końcu trzeba się ruszyć pod górę.Im wyżej tym ciężej idziemy,zupełnie nie wiem czemu :D .W końcu docieramy na Małą Rawkę,tam już plażują Ziutek i Chudy.Chwytam kilka widoczków i ruszamy w kierunku Wielkiej Rawki.
Obrazek
Obrazek
Jeszcze tylko wspólna focia zdobywców
Obrazek
Z Wielkiej Rawki schodzimy do Ustrzyk Górnych,zaliczamy klasyczny asfalting :D .W UG czekają na nas Edyta i Sebastian,z którymi udajemy się do pewnego zajazdu celem posilenia się oraz obejrzenia siatkówki.Czas minął miło i przyjemnie ale trochę za szybko.Na nasze wezwanie odpowiada Barni,który odwozi nas do bacówki.Udajemy się na zasłużony odpoczynek :lol:
Góry aż do nieba...
łazik
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 275
Dołączył(a): 18 lis 2012, o 13:51
Lokalizacja: L-stadt

Re: Bies Czadowe łazikowanie

Postprzez jerzumarian » 12 paź 2014, o 19:45

Tak odpoczywali, że jak dojechaliśmy to...... odpoczywali... ale Ziutek czekal, bo... Westerplatte jeszcze sie broniło...
Wrócilem z Bieszczadów. Raz na zawsze.
jerzumarian
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 2088
Dołączył(a): 27 mar 2011, o 18:32
Lokalizacja: Jawor

Re: Bies Czadowe łazikowanie

Postprzez łazik » 14 paź 2014, o 18:36

Taa nas wróg załatwił znacznie szybciej :lol:
Piątek,piąteczek,piątunio.Wszyscy w znakomitych nastrojach po porannej kawusi meldujemy się na zbióreczce w dwuszeregu :D .Prowodyr Jerz zarządza wymarsz to jest wyjazd.Kolumna wozów bojowych udaje się w kierunku Stężnicy,gdzie przez około mnóstwo czasu zbijamy bąki słuchając jerzowego opowiadania.Następnie wykonujemy przejazd ubezpieczony w rejon Tyskowej,skąd zapodajemy z kamasza na zwiedzanie absolutnie nówki sztuki wieży na Korbani.Przy okazji tegoż powłóczenia nogami robimy tyle hałasu,że nawet salamandry się pochowały o miśkach nie wspomnę.Z wieży mamy takie oto widoki
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Dobra starczy tego resztę sobie sami na żywo zobaczcie :lol: .
Leśnicy robią jeszcze wszystko aby polepszyć widoczki więc wycinają jeszcze co poniektóre drzewka.Jak się postarają to będzie widać San w Beniowej :lol: .Schodzimy niespiesznym krokiem do Przełeczy Hyrcza.Kierowcy udają się do aut celem zostawienia nas w szczerym polu,reszta zapycha na piechotkę do Łopienki.Krokiem niespiesznym dochodzimy sobie do takiego pięknego pensjonatu,przy którym robimy sobie gruppenfoten :D
Obrazek
Proszę jacy wszyscy ucieszeni.
Kontynuujemy marsz i już widzimy cel naszej wędrówki:pola ryżowe i cerkiew
Obrazek
Obrazek
Dostrzegamy również bieszczadzką dzicz,która to zrobiła sobie spęd pod cerkwią,celem zjeścia szaszłyka czy czegoś tam.Zaglądamy do cerkwi,znowu wycieczka,zaglądam do dziupli w drzewie przy cerkwi,też wycieczka.Ani chwili ciszy.Krótkie zwiedzanie obiektu i już prujemy do bazy namiotowej na mały leżing.Kto znowu zafundował pasażerom atrakcje?Nie powiem może sam się przyzna.
Nic to zawijamy do Cisnej celem posilenia się i jazda do UG na koncercik Caryny.Późnym wieczorkiem powrót do bacówy i powitanie z resztą chętnych do zbierania pyra w dniu następnym.Taak,ułożyłem się do snu kiedy trzeba było już wstawać.Ale warto było posłuchać gitarowania Roberta i Śmiałego oraz Adasia,któremu ten instrument też nie jest obcy.
CDN
Góry aż do nieba...
łazik
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 275
Dołączył(a): 18 lis 2012, o 13:51
Lokalizacja: L-stadt

Re: Bies Czadowe łazikowanie

Postprzez łazik » 26 paź 2014, o 15:38

Nareszcie nastał ten dzień najodpowiedniejszy do zbierania pyra.Na pole terkowe udajemy się dość mocną ekipą.Oczywiście po drodze krótki postój pod wiadomym sklepem,a potem to już zajęliśmy się zbieraniem bulw.
Obrazek
Stonka na polu :lol:
W międzyczasie musiałem podwieźć bata po się ekipa raczyła nieco opitalać.Tenże gadżet podziałał natychmiast od razu wzrosła wydajność
Obrazek
Co niektórzy zbierali nawet takie okazy
Obrazek
Inni robili kursa na takie oto pojazdy
Obrazek
Czas mijał szybko,zarządzamy ewakuację z pola,bo jeszcze wycieczka nas czeka.Jeszcze tylko pamiątkowe foto zbieraczy
Obrazek
Niestety zaczęło padać,więc robimy zajazd na pstrąga do Terki,gdzie obsługa obija się i na zamówienia czekamy masakrycznie długo.
Później to już było tylko poszukiwanie geokacza i wieczorne koncerty dwu super kapel,których słuchało się z wielką przyjemnością.Dalszemu gitarowaniu i śpiewaniu nie było końca.Trwało to aż do wczesnej niedzieli.
Niedziela...no cóż dzień pożegnań,gdyż większość uczestników imprezy opuszczała gościnną bacówkę.Popołudniu już zrobiło się zbyt cicho...zupełnie jak nie pod Honem.
Zostało nam już tylko wieczorne oglądanie naszych mistrzów siatkarzy i spać bo w poniedziałek z rana powrót do rzeczywistości.
Z tego miejsca pragnę wszystkim podziękować za zajebiaszczą imprezę i do następnego razu.
Góry aż do nieba...
łazik
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 275
Dołączył(a): 18 lis 2012, o 13:51
Lokalizacja: L-stadt

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.