Bieszczady, sierpień 2011

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Re: Bieszczady, sierpień 2011

Postprzez kresowiak » 19 sty 2012, o 14:06

A M E N .
kresowiak
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 93
Dołączył(a): 20 gru 2011, o 11:57

Re: Bieszczady, sierpień 2011

Postprzez lucyna » 19 sty 2012, o 14:14

:)
Czekam skromniutko na dalszy ciąg relacji.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Bieszczady, sierpień 2011

Postprzez kresowiak » 20 sty 2012, o 11:44

" Bieszczadzka walesa " - dzien trzeci i ostatni.
Po opuszczeniu celi wieziennej/wyspalem sie swietnie/ poranna toaleta pod chmurka, kawa, i ciekawa pogawedka z Henrykiem vel Jankesem, rezydentem Zagrody Chryszczata. Na sniadanie udalismy sie pod sklep w Smolniku. Dwie buleczki,petko kielbasy i dwa lezajskie w ciekawym towarzystwie pod wiata sklepowa, az zal bylo opuszczac ten "lokal". Komu w drode temu czas. Wymyslilismy kierunek na Lupkow.Byl pomysl pojechac do Medzilaborec /muzeum Andy Varhola/,ale niestety kursy pociagow na Slowacje zawieszone. Mimo tego idziemy.Lupkow jak to Lupkow niby nic ciekawego choc.... Dotarlismy na stacje kolejowa Nowy Lupkow. Stad torowiskiem poszlismy w kierunku Przeleczy Lupkowskiej i najdalej na poludnie Polski wysunietej stacji kolejowej Lupkow.Przejscie niezbyt wygodne, bo po torach/chyba niedozwolone/. Po ok.40 min. osiagamy stacje. Dworzec kolejowy prezentuje sie okazale, lepiej niz niektore na popularnych trasach kolejowych.Kilka lat temu przeszedl renowacje, ale jak na zlosc przestaly kursowac pociagi na Slowacje. I nagle szok. Jednak jest tu jakies zycie. Na peronie sympatyczny pies i kot witaja zablakanych turystow. Drzwi z napisem dyzurny ruchu otwarte. Wchodzimy bez pukania. Wyrwana z drzemki pani opowiada nam o dworcu i swojej pracy. Siedzi tam 12 godzin i ma 24 godz.wolnego. Pytam czy nie ma wolnego etatu, bo to super praca przed emerytura.Niestety kazdy by chcial.Na tym dworcu pociagi koncza swoj kurs tylko w sezonie letnim i tylko w weekendy .A praca caly rok. My chcemy dotrzec do tunelu pod przelecza.Pani twierdzi ze ok. 40 min. po torach/choc to zabronione/ i dojdziemy.Rzeczywiscie w tym czasie dochodzimy do tunelu. Decydujemy ze musimy go przejsc na strone slowacka. Plecaki zostawiamy po naszej stronie - bedzie lzej, chyba na tym pustkowiu nikt ich nie ukradnie. Idziemy, ciemno jak w d... u murz. przepraszam u afroamerykanina, do tego dochodzi duza wilgoc i woda kapiaca ze scian tunelu, oraz niesamowity poglos w czasie rozmowy. Kilkaset metrow tunelu i widzimy swiatlo. Slowacja.Po ichniej stronie zachowaly sie napisy w jez.rosyjskim i chyba czeskim wychwalajace system ktory to zbudowal. Po polskiej stronie w miejscu gdzie byly tablice stercza tylko druty zbrojeniowe. Wracamy. Teraz w tunelu jakby przyjemniej /opadly wrazenia/.Plecaki jak polozone, tak leza, zarzucamy na plecy i po kilku minutach.. oberwanie chmury. Dobiegamy na stacje kolejowa przemoczeni do suchej nitki. Tu przebieramy co sie da i czekamy, w koncu musi przestac padac. Nuda, siedzimy a w plecakach posucha,ale co ma wisiec nie ..Antoni. Po 2 godz. przestaje padac i ruszamy, w planie bylo "Radosne Szwejkowo" u Krysi Radosowej, ale znowu zaczyna padac, wiec dobiegamy pod sklep w Lupkowie i znow klimatyczna wiata. Tu kroluje Zubr /ponoc wystepuje w Bieszczadach/. Czas padania deszczu proporcjonalnie przeklada sie na ilosc spozytych Zubrow. W koncu i dla nas zaswiecilo slonce, choc moze lepiej gdyby tego dnia juz nie wyszlo. Jest mozliwosc noclegu w Lupkowie rowniez w celi , ale trzeba miec wyrok, a tego nie chcemy. Podnosimy ociezale d.. przepraszam plecaki i ruszamy w kierunku Woli Michowej. Tu przystanek pod kultowa acz juz nieczynna "Latarnia Wagabundy". Nastepnie Maniow i piekny nowy drewniany kosciolek-warto zobaczyc. Slonce juz zachodzi, a my do bazy w Krzywym jak stad do nieba.Pieszo dojdziemy na noc. Stajemy na szosie, pustka , ruchu zero. A gdzie nasze szczescie? Po ok. 30 min. zatrzymuje sie terenowy Nissan. Prosimy o podwiezienie do Cisnej, w trakcie rozmowy wygadujemy sie ze mieszkamy kilka km. za Cisna. Kierowca pyta, a gdzie? Odpowiadamy ze Krzywe k/Cisnej/pewnie nie wie gdzie to jest/, a on na to ze nas tam zawiezie. Szok. Okazuje sie ze tam mieszka. W "bazie " juz oczekuje zona z goracym bigosem, a my organizujemy cos do bigosu/zeby nie zaszkodzil/ i opowiadamy , opowiadamy , opowiadamy.
kresowiak
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 93
Dołączył(a): 20 gru 2011, o 11:57

Re: Bieszczady, sierpień 2011

Postprzez lidkru » 20 sty 2012, o 11:55

jesteś rewelacyjnym sprawozdawcą, moze jeszcze jakieś opowieści? :D
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3159
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Bieszczady, sierpień 2011

Postprzez kresowiak » 20 sty 2012, o 12:44

Wielkie dzieki . Chyba uroslem o kilka centymetrow. "Bieszczadzka walese" wymyslilem z kolega trzy lata temu, czyli byly juz trzy. Ta relacja jest z ostatniej/2011 r./. W sezonie urlopowym siedze w Bieszczadach najczesciej trzy tygodnie, nie liczac weekendow. Wtedy chodze po gorach z zona i sa to jednodniowki. Na kilka dni wpada do mnie kolega i wyruszamy na "walese" trzy lub czterodniowa , z ktorych jedna opisalem. Nie wiem czy odgrzewac stare kotlety z ubieglych lat. Byc moze. Pozdrawiam.
PS. Intensywnie mysle juz nad tegoroczna "walesa", choc zima trzyma.Upss..
kresowiak
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 93
Dołączył(a): 20 gru 2011, o 11:57

Re: Bieszczady, sierpień 2011

Postprzez lidkru » 20 sty 2012, o 13:07

odkopuj, koniecznie, i załóż nowy wątek np"Odgrzewanie kresowiaka" :D
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3159
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Bieszczady, sierpień 2011

Postprzez lidkru » 16 paź 2014, o 20:01

Panie Kresowiak, dziś to juz byście poszli jak po sznurku na tę Chryszczatą :D

http://www.twojebieszczady.net/piesze/chrysz2.php
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3159
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Poprzednia strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron