Bieszczadzkie chamstwo

Informacje i dyskusje o bieżących wydarzeniach w regionie.

Re: Bieszczadzkie chamstwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » 27 gru 2011, o 19:27

vm2301 napisał(a):Wyrażasz teraz i potem swoją jednoznaczną opinię o zachowaniu tejże osoby (obrzydlistwo) a jednocześnie postulujesz, by takie zachowanie zaakceptować jako skuteczne i jemu się nie przeciwstawiać?

Sprawa wręcz zasadnicza: "obrzydlistwo" to nie było określenie zachowania się "tejże osoby". Odnosiło się to do uczucia człowieka, czyimś podłym zachowaniem "przymuszonego" do jałmużny.

vm2301 napisał(a):Chamstwu należy się przeciwstawiać, bez względu na sytuację, bez względu na "lokalizację"

Ze sparafrazuję klasyków...
"Chamstwu w życiu należy się sprzeciwiać siłom i godnościom osobistom...!"
A tak poważnie...
Nie ma żadnej innej skutecznej metody na chamstwo, jak twardy, brutalny... niektórzy twierdzą że wręcz chamski odpór. Pozostaje kwestia: stać mnie na coś takiego, czy jednak wolę ustąpić nawet za cenę obrzydliwego uczucia z tym związanego?
Ja się nie podejmuję oceniać, która z tych metod jest... lepsza, bo każda ma swoje oczywiste wady - moim zdaniem, rzecz jasna.
vm2301 napisał(a):W ten sposób sankcjonuje się takie zachowanie jako skuteczne i pewnie nie jesteście ostatnimi tak przez tę panią potraktowani.

I to jest prawda!
Podejrzewam, że niektóre bieszczadzkie cwaniaczki właśnie na skutek zauważanej potulności przyjezdnych zrobili sobie z takich "numerków" całkiem niezły w skali roku dochód...
I to by skłaniało do jednak bardzo twardego stanowiska wobec chamstwa. Ta ciupaga, to jest niezły pomysł!
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Bieszczadzkie chamstwo

Postprzez Karpatia » 27 gru 2011, o 20:28

dziadekzupa napisał(a):Niedawno zrobiłem ten OKROPNY BŁĄD i zamieszkałem w bieszczadach i może byłoby super fajnie ale poprostu mam już dośc chamstwa, ,,tutejsi,, zadzieraja nosa ile wlezie , ledwo ściągną gumofilce to co drugi to dyrektor, ludzie poza pieknym krajobrazem potrzebują troche kultury a miejscowi tą kulture pobierali na pastwisku przy pasieniu krów i w oborze, tyle chamstwa co w ,,zacnych Ustrzykach Dolnych to nigdzie nie spotkałem, wystarczy wejśc do sklepu czy do innej sprzedawalni czegokolwiek np. apteka, i nie pisze tu o sprzedawcach ale o klientach brak szacunku do swoich a o obcych to nie wspomne. Może jakiś uniwersytet by założyć dla CHAMÓW Z BIESZCZAD ze stolica w Ustrzykach D. Przyjechałem tu z całą rodziną i podpowiedzcie mi jak wytłumaczyć moim małym dzieciom że sąsiadka zza płotu nie odpowie na dzień dobry bo żeby powiedzieć to gdzieżby tam /jest młodsza/ jestem załamany co ja najlepszego zrobiłem , a przeciesz mogłem tak jak wcześnie przyjeżdzać tylko na urlop chodzić po połoninach i byłoby super to nie zachciało sie spełniać marzenia..............


Nieźle trzeba mieć poukładane w głowie żeby coś takiego napisać. Moim zdanie pomyliłeś landy a koleżanka 'nimfa' jest wytworem Twojej wyobraźni.
Współczuję tylko tym małym dzieciom, które nie rozumieją, że przez tobie podobnych Bieszczady tracą swój urok...
Jak by mi ktoś zaparkował przed domem 3 tonową ciężarówkę z silnikiem 6 litrowym i z podniesiona głową nazywał się ekologiem tylko dlatego, że go stać na słoneczne kolektory ze szkła hartowanego, to też bym nie patrzyła w jego stronę.

Popełniłeś błąd podnosząc rękę na 'gumofilce' :)

Wesołego 2012

ufff! lżej
Karpatia
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 25
Dołączył(a): 16 gru 2011, o 20:30

Re: Bieszczadzkie chamstwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » 27 gru 2011, o 21:04

Karpatia napisał(a):Jak by mi ktoś zaparkował przed domem 3 tonową ciężarówkę z silnikiem 6 litrowym i z podniesiona głową nazywał się ekologiem tylko dlatego, że go stać na słoneczne kolektory ze szkła hartowanego, to też bym nie patrzyła w jego stronę.
Popełniłeś błąd podnosząc rękę na 'gumofilce'

Tu się chyba jednak znacznie więcej "dzieje" poza... kadrem.
Co i tak nie zmienia faktu, że chamstwo się tam szerzy na taką potęgę, że aż się tu wylewa...
W gumofilcach, ciężarówkach, kolektorach i cholera wie w czym jeszcze.
Może ustalcie, ale wspólnie i zgodnie: gdzie go u Was nie ma, ok?
Bo to ma dla nas, przybyszów dość istotne znaczenie.
Chyba że chcecie we własnym sosie się wyłącznie sami... macerować.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Bieszczadzkie chamstwo

Postprzez dwiekafki » 27 gru 2011, o 21:58

Twarde stanowisko wobec bieszczadzkiego chamstwa? A niechaj kwitnie to chamstwo, cwaniactwo i pazerność w Bieszczadach, kisi się i konserwuje. Jak im tam będzie tak dobrze to może wtedy pozostaną tam na zawsze i nie rozplenią się na cały kraj.
Ta historia to już dla mnie przeszłość. Stała się przeszłością zaraz tuż za tablicą z nazwą miejscowości UG. Podobnie jak historia z kierowcą busa który zaproponował nam podwiezienie na Przełęcz Wyżną za 60 zł. Dzień wcześniej ten sam kurs kosztował jakieś śmieszne pieniądze na tej trasie u tego samego kierowcy!
I zamkniętymi na głucho sklepami spożywczymi choć nie było jeszcze godziny 18 a sklepy powinny być otwarte, według informacji na drzwiach, znacznie dłużej.

Jest w kraju wiele innych miejsc gdzie ludzie są prawdziwie życzliwi, uczciwi, bezinteresowni i gościnni. I tam warto jechać i wracać.
W Ustrzykach Górnych wśród mieszkańców takich nie spotkaliśmy.

vm2301 napisał(a):
Mieliście poczucie tego, że pani oczekuje stanowczego sprzeciwu, więc nie protestowaliście?

W ten sposób sankcjonuje się takie zachowanie jako skuteczne i pewnie nie jesteście ostatnimi tak przez tę panią potraktowani.

Chamstwu należy się przeciwstawiać, bez względu na sytuację, bez względu na "lokalizację"


Pozostawiliśmy ten problem do rozwiązania tubylcom. Jak turyści zaczną omijać Bieszczady wówczas zreflektują się z całą pewnością.
Zrozumiałeś Vm2301?
dwiekafki
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 3
Dołączył(a): 1 lip 2011, o 07:28

Re: Bieszczadzkie chamstwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » 27 gru 2011, o 22:39

dwiekafki napisał(a):Jak turyści zaczną omijać Bieszczady wówczas zreflektują się z całą pewnością.

Pewnie masz sporo racji, ale...
Sama refleksja to stanowczo za mało...
W jakim kierunku zaprowadzi ich ta refleksja?
Czy na pewno odwiedzie od szubrawego chamstwa?
Bo doświadczenia wskazują, że równie dobrze, ale z dużo większym prawdopodobieństwem może być... odwrotnie. I ja, aczkolwiek z dużą przykrością bym raczej stawiał na tę właśnie możliwość.
Smutne to, ale z tego co widać... lepsze jutro było tam... wczoraj.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Bieszczadzkie chamstwo

Postprzez vm2301 » 28 gru 2011, o 10:42

Zygmunt Skibicki napisał(a):Sprawa wręcz zasadnicza: "obrzydlistwo" to nie było określenie zachowania się "tejże osoby". Odnosiło się to do uczucia człowieka, czyimś podłym zachowaniem "przymuszonego" do jałmużny.


No to źle zrozumiałem, aczkolwiek nie zmienia to mojego przekonania, że reakcja jest konieczna.

Zygmunt Skibicki napisał(a):Nie ma żadnej innej skutecznej metody na chamstwo, jak twardy, brutalny... niektórzy twierdzą że wręcz chamski odpór. Pozostaje kwestia: stać mnie na coś takiego, czy jednak wolę ustąpić nawet za cenę obrzydliwego uczucia z tym związanego?
Ja się nie podejmuję oceniać, która z tych metod jest... lepsza, bo każda ma swoje oczywiste wady - moim zdaniem, rzecz jasna.


Nie sądzę. Wystarczy w zupełności całkowicie kulturalny, aczkolwiek stanowczy i nie pozostawiający wątpliwości sprzeciw.

Po drugie, chamstwem tu nazywamy sam fakt próby naciągania ludzi, chamstwem nazywamy oszustwo....wszak nie powiedziane jest, że pani wypowiadała się niekulturalnie.

Tak więc brak akceptacji chamstwa, przeciwstawienie się mu chamstwem miałoby być automatycznie?

jeśli dalej nie potrafisz sobie wyobrazić, to dam Ci Zygmuncie przykład: "Przepraszam panią/pana bardzo, ale zupełnie inaczej nasza umowa wyglądała, tak więc absolutnie nie mam zamiaru płacić wyższej stawki, jestem gotów/gotowa spotkać się nawet w sądzie. Wzywamy policję?"

...gdzie tu chamstwo?

Zygmunt Skibicki napisał(a):Podejrzewam, że niektóre bieszczadzkie cwaniaczki właśnie na skutek zauważanej potulności przyjezdnych zrobili sobie z takich "numerków" całkiem niezły w skali roku dochód...


Jestem większym optymistą bieszczadzkim Zygmuncie i sądzę, że poziom bieszczadzkiego chamstwa nie przekracza poziomu średniej krajowej.
Sam osobiście spotkałem się znacznie częściej z objawem kultury, chęcią niesienia pomocy niż z jej brakiem, a spędzam tam sporo czasu.


dwiekafki napisał(a):Pozostawiliśmy ten problem do rozwiązania tubylcom. Jak turyści zaczną omijać Bieszczady wówczas zreflektują się z całą pewnością.
Zrozumiałeś Vm2301?


Nie zrozumiałem...tzn, rozumiem co piszesz, ale absolutnie sensu w tym nie widzę.

Pokornie płacisz ile chce - choćby niezgodnie z umową - i pozostawiasz ten problem tubylcom, "niech się zastanowią"?
Gdy kobieta w sklepie się pomyli w naliczeniu ceny też zapłacisz i "pozostawisz ten problem właścicielom sklepu, niech się zastanowią, gdy klienci przestana tam robić zakupy"?

Łamaniu umów, nieuczciwości należy mówić stanowcze NIE.
Bez sensu jest czekać, aż ludzie przestana przyjeżdżać, bo oni nie przestaną, to ta pani przestanie oszukiwać ludzi, gdy jedna, czy druga osoba się jej zapędom sprzeciwi.
Ty nie miałaś odwagi, wolałaś zapłacić - Twój wybór, twoje pieniądze - ale w obliczu problemu obserwowanego "globalniej" popełniasz błąd.
Dzięki Twojej inercji ktoś kolejny być może również zostanie poddany tej "próbie" i jeśli okaże się równie słaby ulegnie.
vm2301
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 459
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 08:55

Re: Bieszczadzkie chamstwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » 28 gru 2011, o 10:58

vm2301 napisał(a):Jestem większym optymistą bieszczadzkim Zygmuncie i sądzę, że poziom bieszczadzkiego chamstwa nie przekracza poziomu średniej krajowej.
Sam osobiście spotkałem się znacznie częściej z objawem kultury, chęcią niesienia pomocy niż z jej brakiem...

Ja też mam podobne doświadczenia, ale nie zmienia to faktu, że ktoś wywołał temat, ktoś go podchwycił dodając swoje, podobne obserwacje...
Znaczy, temat nie jest wyssany z palca.
Zresztą... odezwały się także "nożyce"...
Coś zatem jest na rzeczy i nie wygląda to na sprawę zupełnie błahą...
Bym to ujął tak: jak nad głowami zaczynają fruwać siekiery, a nie jest się uczestnikiem sporu, lepiej pić swoje piwo w innej knajpie.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Bieszczadzkie chamstwo

Postprzez lidkru » 28 gru 2011, o 11:15

miałam siedzieć cicho, bo wielkiego doświadczenia bieszczadzkiego nie mam, ale to, które mam, jest całkowicie odmienne, i to właśnie UG dotyczy. W H.Białym spędziliśmy kilka nocy i w dniu wyjazdu wypadało wreszcie się rozliczyć -poszłam z uszykowaną gotówką, a bardzo miła Pani sama przypomniała nam, ze przecież 2 pierwsze noce kolega spędził jako glebowicz, więc płacimy mniej. Też UG- sklep :nie ma to jak wysłać facetów po zakupy) kasa wydana, a do kuchni doniesione pieczywo i jajka. W drodze na Rawki sprzedawca nas zauważył, wyszedł i wręczył niezabrane kakao i czekoladę :lol: Jak to są objawy bieszczadzkiego chamstwa, to mnie to nie przeszkadza ;)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3160
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Bieszczadzkie chamstwo

Postprzez Karpatia » 28 gru 2011, o 12:03

Myślę, że takich przykładów 'bieszczadzkiego chamstwa' jest więcej. O tych dobrych rzeczach trudno wspomnieć, bo łatwiej kogoś zbesztać wylewając swoje chore frustracje na ogół społeczeństwa. Autochtoni mają swoje prawa, więc kultura wymaga co najmniej podstawowych zasad wyrozumiałości...

Gdyby nawet -60 zł za wyjazd na Przełęcz Wyżną to zbyt drogo, ale w porównaniu z czym? się pytam
Karpatia
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 25
Dołączył(a): 16 gru 2011, o 20:30

Re: Bieszczadzkie chamstwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » 28 gru 2011, o 12:34

Karpatia napisał(a):Autochtoni mają swoje prawa, więc kultura wymaga co najmniej podstawowych zasad wyrozumiałości...

Przyznam, że podejrzewam, iż mogę, a bym nie chciał zrozumieć to... opacznie, czyli nie kumam kompletnie:
1. Na czym polegają wymieniane tu "swoje prawa autochtonów"?
2. Na czym by miały w tym wypadku polegać "podstawowe zasady wyrozumiałości"?
3. Czy mówimy tu o kulturze w sensie ogólnym, czy o jakimś jej szczególnym co do zasad współżycia między ludźmi przypadku, na przykład o "kulturze młotów kamiennych", czy "kulturze dzid nie struganych"?
Czy mogę zatem prosić o szerszą wykładnię zacytowanej sentencji?
Pytam, bo także jestem w określonym miejscu tego kraju autochtonem i chciałbym wiedzieć, do czego daje mi prawo tak jak tu rozumiana kultura i jakiej wyrozumiałości od przybyszów z innych rejonów miałbym ewentualnie prawo żądać?
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Aktualności i dyskusje na bieszczadzkie tematy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.