Jest takie powiedzenie, zacznij od siebie. Zacznij człowieku, czyli dziadkuzupo i nimfo w jednej osobie od siebie. Jak na razie błyszczysz na tym Forum jak gwiazda super nowa wyrzucająca z siebie pokłady chamstwa i braku ogłady. Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie: widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku własnym nie dostrzegasz.
Nie mam pojęcia, kim są "dziadekzupa" oraz "nimfa" i głowy nie dam, ale mam prawo przypuszczać, że nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy, ale zaiste:
- skąd wniosek, że akurat oni "wyrzucają tu z siebie pokładu chamstwa i braku ogłady"?
- no i gdzie ta "belka w oku"?
Teksty co prawda są pełne rozżalenia, ale żeby chamstwa, braku ogłady...?
Nie wiem, może jakieś inne, pozaforumowe doświadczenia usprawiedliwiają takie przerzucanie szamba na drugą stronę płotu...
Szlachectwo zobowiązuje.Jeżeli chcesz uchodzić za osobę kulturalną, dobrze wychowaną, miłośnika teatru i Muz to musi popracować na swoim stylem, ortografią, interpunkcją itd.
"Popracowania nad swoim stylem, ortografią, interpunkcją itd." to by można życzyć wielu, paluchem nie wskażę, ale mnie także, choć się nie dopominam... ale takie życzenia, ba, wręcz połajanka w stronę autorów dwóch postów inicjujących ten wątek, to chyba gruba przesada. I to gruba coś tak w stylu... "bieszczadzkim" właśnie... Zresztą, dało by się już wcześniej znaleźć tu niewybredne wycieczki starszych stażem autochtonów pod adresem "nowych" w Bieszczzadach... Umyślnie nie piszę, czyjego autorstwa, ale jak znam życie to się zaraz odezwie... Myślę, że akurat Oni dwoje mają dużo racji oraz odwagi, by szczerze to napisać. I to właśnie ubodło zbyt... celnie.
No i stąd próba zupackiego "postawienia ich do pionu"...
Moim zdaniem nie dość że pokrętna, topornie nieuczciwa, to jeszcze grubiańska oraz całkowicie nieuzasadniona.
Zapewne dokładnie odwrotnie jak kilka postaw opisanych w dwóch pierwszych postach.
Osobiście nie zazdroszczę dziadkowizupie oraz nimfie. Pewno jeszcze sporo pomyj ich czeka... tu i ówdzie.
Jedno, co potrafię w tej kwestii zrobić dla choćby minimalnego złagodzenia bólu, to zaproponować -
Miałem mieć metę w Bieszczadach
Na świecie nie ma miejsc nieciekawych. Natomiast ludzie, owszem... są.
Mundek