Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Postprzez skazaniec » 22 paź 2013, o 10:45

18.10.2013
Zgodnie z zapowiedziami i obietnicami, tudzież groźbami banowania piszę. Rozpoczynam w zasadzie, gdyż niestety nie dane mi było przeżyć całego Jerzowiska ze zmianą czasu połączonego.
Wszystko zaczęło się popołudniu w piątek 18.10.2013 r. Razem z Creamcheesem udajemy się powoli acz metodycznie w stronę Cisnej. Pada sobie deszczyk, a pogoda pod Azorkiem...
Dotarliśmy, meldujemy się i pakujemy bambetle do pokoju. Podczas gdy grzebię sobie w bagażniku, z balkonu bacówki słychać pomruki testujących czołówkę. Myśle sobie, noszzz...komedie sobie urządzają? Nagle pada głośne i donośne:
- Przyjechaliście z Lublina?
- Tak - zakrzyknąłem mrużąc oczy przed światłem walącej mi w pysk czołówki
- Skazaniec? - pada kolejne pytanie. Głos Wojtka1121 już kojarzę, zresztą ciężko nie kojarzyć;)
- Tak, a kto pyta?....

Z Wojtkiem był już Amstaf zwany Deluxem i jego towarzyszka Iza. Po chwili dołączyliśmy do nich na górze, a dyskusje trwały całkiem długo i intensywnie. Tak intensywnie, że zostawiłem kurtkę z dokumentami, a rano miałem w planach odebrać Jerza z Kasią, zatem Amstaf z Izą obudzili się w piątek ciut wcześniej niż planowali ;) Kluczy też szukałem, ale to norma...

19.10.2013
Dzień zaczął się wyjazdem do Leska. Tam na stacji benzynowej czekali już Jerz, Kasia i przygodnie poznana pasażerka Ula (dziękujemy za ciastka). Powitań nie było końca, ale szybko przenieśliśmy się do Cisnej, by już pod Honem planować trasy i pobyt.
Na pierwszy ogień poszło poszukiwanie skarbów,podjechaliśmy do pewnego ujęcia wody, a Jerzu poszukiwał królów polski.
Obrazek

Gdy skarby były odnalezione udaliśmy się w stronę kruszarki, tam przy hacie przesiedliśmy się do samochodu Wojtka (szczególnie Jerzu siedzial w ciekawych okolicznościach, ale niestety nie mam tego zdjęcia). Udaliśmy się Wojtkowi znanymi ścieżkami w stronę Chryszczatej, na którą to wchodziliśmy nieco poza szlakiem,

Obrazek

ciesząc się każdą chwilą spędzoną w lesie...
Obrazek

i na polankach
Obrazek

Gdy złapaliśmy już Główny Beskidzki, naszym oczom ukazała się swoiste wrota Chryszczatej, zwalone drzewa...
Obrazek

Niektóry szli
Obrazek

niektórzy fruwali
Obrazek

Chryszczatą zdobyliśmy, nic nas nie powstrzymało. Na dowód, zgodnie z sugestią Wojtka, zdjęcie przy obelisku
Obrazek

Na koniec udaliśmy się terenówką Wojtka na Kamionki. Miejsce naprawdę urocze i warte obejrzenia.

Obrazek

Zjeżdżając do domu uświadomiliśmy pewnego wywiedzionego w pole przez gps kierowcę. Przez Kamionki do Komańczy osobowką nie dojedzie...

I na koniec panorama z Kamionek
Obrazek
Ostatnio edytowano 22 paź 2013, o 10:57 przez skazaniec, łącznie edytowano 1 raz
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1521
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Postprzez lidkru » 22 paź 2013, o 10:52

wszyscy wiemy jak wyglądają Bieszczady

ja nie wiem :mrgreen:
żądam doprecyzowania :twisted:
jak trening przedrzeźniczy Jerza? :lol:
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3159
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Postprzez skazaniec » 22 paź 2013, o 10:58

Lidka - zadośćuczyniając zmieniłem nieco post i wrzuciłem panoramę - odpowiadam zatem na potrzeby! a Jerzu trenuje ostro:)
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1521
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Postprzez skazaniec » 22 paź 2013, o 14:21

20.10.2013

Dzień, przynajmniej dla mnie zaczął się bardzo wcześnie. obudził mnie księżyc, który za nic nie chciał świecić gdzie indziej niż na moje łóżko. Trzeba było sobie jakoś zacząć radzić. Zebrałem więc tyłek i po porannej toalecie poszedłem polować na wschód słońca... Pogadaliśmy trochę z Gospodarzem schroniska i już niemal zrezygnowani, że dziś to słońce nie wzejdzie mieliśmy sobie pójść. Jednak udało się :)
Obrazek

Około 9 zjawił się Wojtek i zaczęliśmy snuć plany, choć wydawało się, że nic nie może juz zmienić uporu Jerza, który obstawał przy wizycie w sklepie w Terce. Nie oponowaliśmy...zanadto... Rozczarowanie przyszło pod sklepem, który okazał się przy niedzieli nieczynny... Poszliśmy zatem do Studenego, a po drodze napotykaliśmy różne ciekawe rzeczy...
zdziczałe sady
Obrazek
krzyże na cerkwiskach
Obrazek

ambony
Obrazek

i prawdopodobnie goniliśmy pewnego niedźwiedzia

Obrazek

Gdy doszliśmy do mostu na obłazach rozdzieliliśmy się, ja z Creamcheesem i Jerzem udaliśmy się do Tworylnego. Kasia, Wojtek, Amstaf i Iza wrócili do Terki.
I powiem, że urzekłoa mnie i droga do Tworylnego
Obrazek
i dąb na Tworylnem
Obrazek
i samo Tworylne
Obrazek
Szlak uznaje za bardzo udany, bo był strumień do przejścia. I to nie byle jaki, bo bród na Sanie. Przeszliśmy go jednak w butach suchą stopą (Jerzowi się troszku nalało, ale to przypadek).
Obrazek

Niestety na Tworylnem dowiedzieliśmy się, że:
a) sklep dziś nie będzie otwarty
b) Caryna nie dojedzie do wtorku
c) nie będzie możliwe zwiedzanie browaru.
Mina Jerza oddaje wszystko
Obrazek

Po powrocie do Cisnej rozpoczęliśmy centralne obchody Jerzowiskowe (powiązane z makijażowaniem jubilata).
Obrazek
Trwałym jednak efektem nie został makijaż Jerza, a podpisana i zawieszona w bacówce forumowa koszulka
Obrazek
Poznaliśmy też całkiem sympatycznych młodych ludzi - Alę i Uchwyta, którzy dosiadając się do nas nie byli chyba w pełni świadomi co czynią, Czerwony Październik prowokował do późna trwające rozmowy...
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1521
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Postprzez skazaniec » 22 paź 2013, o 15:29

21.10.2013
Niedzielnym wieczorem dołączyła do nas (oprócz Ali i Uchwyta) Remi. Poniedziałek dla mnie rozpoczął się bardzo wcześnie. No nie mogę spać gdy jestem w górach, za bardzo chcę chodzić. Ciemną nocą (około 4.00) wyjechali Amstaf i Iza, dzielnie jak się okazuje budząc Kasię.
Pomysły na poniedziałek były różne. Miałem początkowo parcie na Bukowe Berdo (bo dawno mnie tam nie było), co przemawiało do reszty jeszcze dzień wcześniej. Niewyspanie i niedyspozycje nas wszystkich rozpoczęły dyskusje o podziale na podgrupy. Mnie zaświtała Caryńska z zejściem do Nasicznego. Jedno bylo pewne - nie wyruszę dopóki nie pożegnam się z Wojtkiem. Smutny dla mnie dzień mojego wyjazdu przyniósł jednak ciekawe odkrycia miejsc kultowych. Ostatecznie Remi z Creamcheesem pojechali (chyba) w wysokie partie) Reszta ekipy udała się z Wojtkiem na objazd miejsc ciekawych, a dla mnie bardzo ciekawych bo nowych.
Na początek Balnica i Wojtek Juda. Wojtek oczywiście dowiózł nas swoją terenówką bezpiecznie i w jednym kawałku, a ekipa powiększyła się o Uchwyta i Alę w drugim samochodzie, dzielnie dotrzymujących kroku (jazdy) Wojtkowi.

Obrazek

Do przystanku Balnica udaliśmy się torowiskiem
Obrazek
by przekonać się, że Jerzu ma też umiejetności kolejarskie
Obrazek
Na miejscu nie zastaliśmy niestety gospodarza, przywitała się z nami za to Luna. Nie mogąc się do Wojtka Judy dodzwonić postanowiliśmy zrobić sobie wspólne forumowe zdjęcie.
Obrazek
Następnym punktem prgramu było schronisko w Smolniku, które imponująco wygląda po odbudowie, tworząc niesamowity klimat
Obrazek

Widok natomiast zapiera dech w piersiach
Obrazek

Niestety nie uświadczyliśmy lądowania samolotu, ale poznaliśmy skryte Wojtka marzenia o lataniu. Spotkaliśmy również niejakiego Samolocika
Obrazek

Ostatnim punktem była wizyta u Krysi Rados w Szwejkowie i spacer na Słowację przez tunel, tu też rozdzieliliśmy się z Alą i Uchwytem, którzy raczej wyglądali na zadowolonych, przynajmniej Uchwyt
Obrazek

Nie dziwię się mu - łąki łupkowskie powalają
Obrazek

Potem żurek (fenomenalny u Krzyśka Sygneckiego (nie mieliśmy szczęścia do obecności gospodarzy) i powrót do Cisnej. Tu kończy się moja część relacji, może ktoś resztę opisze po powrocie:)
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1521
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Postprzez lidkru » 22 paź 2013, o 15:38

No nie mogę spać gdy jestem w górach,

ja też :)
a co do wspólnego zdania na temat : dokąd; to Ty nie wiesz, ze gdzie 3 osoby tam 4 opinie? :lol:
Pięknie połaziliście i tyle, mam nadzieję, ze w przyszłym roku damy radę razem 8-)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3159
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Postprzez skazaniec » 22 paź 2013, o 16:11

Mam nadzieję, że relacja nie utknie w tym punkcie, bo oni tam całkiem ciekawie nadal łażą, o czym mnie Tomek telefonicznie informuje :) Okazało się, że wracałem dla 90 minut zajęć, których nie mogłem odwołać bo w ostatnim momencie (dziś rano) poinformowano o odwołaniu zajęć. Tak sobie myślę jednak, że lepiej by pozostał niedosyt niż przesyt.
Również mam Lidko nadzieję, że w końcu się spotkamy (może Mikołajki Folkowe w Lublinie?). No i konkluzja nasuwa się prosta, jeździjmy w góry!
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1521
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Postprzez łazik » 22 paź 2013, o 16:13

Bo w górach,a szczególnie w Biesach nie można spać.Szkoda czasu.
Fajna impreza to Jerzowisko.Pozdrawiam uczestników. ;)
Góry aż do nieba...
łazik
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 275
Dołączył(a): 18 lis 2012, o 13:51
Lokalizacja: L-stadt

Re: Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Postprzez krzyś » 22 paź 2013, o 20:42

lidkru napisał(a): mam nadzieję, ze w przyszłym roku damy radę razem

Planuj Lidka, planuj, to może się przyłączymy... Ale pamiętaj, że ze mną tylko w porze deszczowej :roll:
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1389
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Bieszczadzkie Jerzowisko 2013 (18-24.10)

Postprzez łazik » 22 paź 2013, o 21:02

Krzyś,nie ważne jaka pora,ważne,ze jest super załoga.
Góry aż do nieba...
łazik
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 275
Dołączył(a): 18 lis 2012, o 13:51
Lokalizacja: L-stadt

Następna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron