Bieszczadzkie niedźwiedzie

Informacje i dyskusje o bieżących wydarzeniach w regionie.

Bieszczadzkie niedźwiedzie

Postprzez Zygmunt Skibicki » 14 kwi 2012, o 19:54

Nowiny napisał(a):W Bieszczadach niedźwiedź zaatakował i ranił człowieka
źródło - http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/ar ... /120419894

Dzisiaj (11 kwietnia 2012)w rejonie Zatwarnicy doszło do ataku niedźwiedzia na człowieka. W wyniku ataku ranny został ponad 60 – letni mężczyzna, mieszkaniec pobliskiej miejscowości.

O dużym szczęściu może mówić mężczyzna, który dzisiaj o godz. 9 został zaatakowany przez niedźwiedzia. Do ataku doszło na terenie, który stanowi ostoję zwierzyny. Życie zaatakowanemu człowiekowi uratował syn, który krzykiem odciągnął niedźwiedzia od ojca.

– Pacjent ma rany na głowie, w tym jedną bardzo rozległą, rękach i nogach, ale ogólnie jest w dobrym stanie – informuje Adam Siembab, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sanoku, do którego helikopterem przetransportowano rannego.

Nowiny napisał(a):54-latek z Bieszczad przeżył atak niedźwiedzia
źródło - http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/ar ... /120419868

- Gdyby nie syn, to by się źle skończyło - Jan Oziomek z Zatwarnicy jest pewny, że zawdzięcza Tomkowi życie. 20-letni chłopak krzykiem odgonił niedźwiedzia od ojca, gdy drapieżnik gryzł go i drapał pazurami.

- Pamiętam dokładnie każdą chwilę ataku. Wciąż mam przed oczami oczy i zęby tego niedźwiedzia - opowiada o swoich dramatycznych przeżyciach pan Jan.

Do ataku doszło wczoraj nad potokiem Tworylczyk w Nadleśnictwie Lutowiska, w pobliżu Zatwarnicy. 54-letni mieszkaniec tej miejscowości poszedł do lasu w poszukiwaniu tzw. zrzutów, czyli poroża jeleni. Towarzyszył mu syn.

- Niedaleko jest utwardzona droga, a po drugiej stronie biegnie szlak turystyczny - opisuje teren bieszczadnik. - Byliśmy już wcześniej w tym miejscu i żadnych śladów niedźwiedzi żeśmy nie widzieli.

Około godz. 9 mężczyźni weszli do niewielkiego młodnika. Ojciec szedł dołem, syn górą.

- Niedźwiedzia zobaczyłem z odległości 20 - 30 metrów - relacjonuje pan Jan. - Fuknął dwa razy i rzucił się w moim kierunku. Wziąłem nogi za pas, ale przewróciłem się. Wtedy zobaczyłem jego pysk, oczy i zęby.
reklama
- Chwyciłem go oburącz za pysk, ale gdzie tam! Nie dałem rady się obronić. To był potężny samiec - opowiada o swoich dramatycznych przeżyciach pan Jan.

Na szczęście jego syn nie stracił zimnej krwi. Zaczął głośno krzyczeć, by wystraszyć zwierzę. Niedźwiedź zwrócił się w jego kierunku i zostawił ofiarę w spokoju. Po chwili rzucił się do ucieczki.

Syn wezwał pomoc. Na pierwszy rzut oka nie było widać, jakie obrażenia w starciu z niedźwiedziem odniósł pan Jan. Był cały we krwi. Przetransportowano go do szpitala w Sanoku. Rany były tak rozległe, że aby je pozszywać, lekarze musieli wcześniej podać narkozę. Dopiero około godz. 14 pan Jan odzyskał przytomność.

- Pamiętam dokładnie każdą chwilę -nie kryje mężczyzna. - Wciąż mam przed oczami oczy i zęby tego niedźwiedzia.
To potężne i niebezpieczne zwierzę

Na terenie liczącego 20 tysięcy hektarów Nadleśnictwa Lutowiska żyje około 20 sztuk niedźwiedzi. Ataki drapieżników na ludzi nie zdarzają się często, choć niestety, co jakiś czas o nich można usłyszeć. Wiosna nie jest dobrą porą na penetrowanie lasów, gdyż - jak podkreślają leśnicy - niedźwiedzie przygotowują się do rui, która odbywa się w maju. Jak jest to niebezpieczny okres, nie tylko dla ludzi, świadczy fakt odnalezienia w 2005 roku martwego niedźwiedzia, który został zabity w walce o samicę przed młodszego konkurenta. Zabity dwudziestoletni drapieżnik ważył aż 225 kg i mierzył 210 cm. Jego tylne łapy miały 27 cm długość i 16,5 cm szerokość, a przednie odpowiednio 17 i 16,5 cm.

- Trzeba pamiętać o tym, że niedźwiedź to potężne zwierzę. Gdy decyduje się na atak, jest bardzo niebezpieczny - mówi dr hab. Roman Gula, z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN w Warszawie.

Niedźwiedzie starają się unikać ludzi, jednakże czasami dochodzi do zaskakujących spotkań oko w oko.

- Gdy człowiek znajdzie się za blisko, jest już za późno, by cokolwiek zrobić. Wtedy wszystko dzieje się poza naszą kontrolą. Niedźwiedź może zdecydować się na atak lub pozorowany atak. Może też zdecydować się na ucieczkę - tłumaczy dr Gula. - To jednak człowiek musi pamiętać o tym, że w lesie żyją niedźwiedzie i że są to zwierzęta potencjalnie niebezpieczne. Dlatego zachowanie ludzi w lesie musi być rozsądne.
To nie pierwsze spotkanie z drapieżnikiem

W Bieszczadach występuje największa w Polsce populacja niedźwiedzia brunatnego. Jego siedliska oznaczone są przez leśników tablicami z napisem: ostoja zwierzyny. W te rewiry nie należy się zapuszczać. Najlepiej trzymać się szlaków turystycznych.

Trzeba też unikać młodników, w których niedźwiedzie lubią wypoczywać. Gdy jednak znajdziemy się poza wytyczoną ścieżką, powinniśmy zachowywać się na tyle głośno, by niedźwiedź mógł nas usłyszeć.

- Od 30 lat chodzę po lesie. Wiele lat przepracowałem w lesie, jako drwal - mówi Jan Oziomek. - Nie raz spotkałem się z niedźwiedziem, ale to spotkanie było dziwne. Ten niedźwiedź nie powinien mnie zaatakować, bo byłem za daleko. Myślę, że do ataku doszło, gdyż zwierzę miało gdzieś niedaleko ukrytą padlinę.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Bieszczadzkie niedźwiedzie

Postprzez borodziej » 17 kwi 2012, o 10:45

Żeśmy weszli (do młodnika), to i ledwo żeśmy uszli... - chciałoby się zażartować. Tak to się kończy chodzenie po młodnikach. Kiedyś dawno temu też wszedłem do młodnika (starszej uprawy, której drzewka już się stykały koronami - czyli ewidentny młodnik). Natknąłem się wtedy nagle na lochę z warchlakami - na szczęście tylko mnie ofukała (głośno i jednoznacznie), dając wyraźny sygnał: masz kilka sekund.
W tym przypadku dla niedźwiedzia odległość 20 m i nagłe spotkanie było wyraźnym impulsem do ataku (w końcu najlepszą obroną jest właśnie atak). Niedźwiedź fuknął (dwa razy), lecz pan Jan już nie dostał takiej szansy, jak ja kilka lat temu od dziczej lochy.
No cóż, niedźwiedziowi się nie dziwię - taka jego natura. Dziwię się p. Janowi, że jako wytrawny zbieracz zrzutów pozwolił niedźwiedziowi się zaskoczyć. O wiele lepszym rozwiązaniem było buszując po młodnikach (terenie zasłoniętym) robić wystarczająco dużo hałasu, by nie stawiać niedźwiedzia w trudnej sytuacji ;-) Niedźwiedź był u siebie i potraktował intruza po swojemu.
Nadmienię, że zgodnie z obowiązującymi przepisami jest zakaz "buszowania" po uprawach i młodnikach do 4 m wysokości
Art. 26. pkt 2. ustawy o lasach:
Stałym zakazem wstępu objęte są lasy stanowiące:
1) uprawy leśne do 4 m wysokości;
2) powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne;
3) ostoje zwierząt;
4) źródliska rzek i potoków;
5) obszary zagrożone erozją

Puentując - zdarzenie to jest niejako na własne życzenie, tylko Bogu dziękować, że na szczęście dobrze się skończyło. A dla innych przestroga - nie buszować po młodnikach, stresować niedźwiedzi po zimie, zaskakiwać ich znienacka. O uruchamianiu erozji już nie wspomnę :lol:
borodziej
Avatar użytkownika
borodziej
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 3
Dołączył(a): 17 kwi 2012, o 09:50
Lokalizacja: Piastów

Re: Bieszczadzkie niedźwiedzie

Postprzez Piotr_S » 17 kwi 2012, o 14:45

borodziej napisał(a):Niedźwiedź był u siebie i potraktował intruza po swojemu.

I to nie podlega dyskusji, zawsze w takiej sytuacji winny jest człowiek, który wlazł tam gdzie nie trzeba.
Mnie natomiast osobiście bardzo irytują liczne komentarze do tego zdarzenia, których się naczytałem w różnych serwisach i na fejsie. Bo z nich by wynikało, że najlepiej by było, gdyby do lasów na terenie Najjaśniejszej można było wchodzić tylko tam gdzie są szlaki - mam nadzieję, że takich czasów nie dożyję. I jak to na ogół bywa, im kto mniej zorientowany i mniej zna tamte okolice, to ma tym więcej do powiedzenia na temat rzekomych rezerwatów, parków krajobrazowych i innych ograniczeń, które tam się znajdują.
Tymczasem wg informacji na stronie RDLP sygnowanych przez E. Marszałka wynika jasno, że miało to miejsce w leśnictwie Tworylczyk w oddziale 103c. Czyli powyżej stokówki Zatwarnica - Studenne, na której mieli samochód a jak opowiadał poszkodowany ze stokówki odeszli w górę ok. 300m. Normalny las jak każdy inny a ponadto, cytuję:
"Zdarzenie miało miejsce na ścieżce leśnej i z formalnego punktu widzenia było to poza oznakowaną ostoją zwierzyny".
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Bieszczadzkie niedźwiedzie

Postprzez długi » 17 kwi 2012, o 22:20

Piotr_S napisał(a):Czyli powyżej stokówki Zatwarnica - Studenne, na której mieli samochód

Czyli ładnych kilka kilometrów za znakiem "zakaz ruchu"
Pozdrawiam
Długi
"Kropla zimnej wody dodaje szklance koniaku aromatu"
J. Tuwim
Avatar użytkownika
długi
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 133
Dołączył(a): 19 kwi 2009, o 06:36
Lokalizacja: Sopot

Re: Bieszczadzkie niedźwiedzie

Postprzez Piotr_S » 18 kwi 2012, o 06:39

długi napisał(a):Czyli ładnych kilka kilometrów za znakiem "zakaz ruchu"

Zgadza się, ale wiesz równie dobrze jak ja, na jakiej zasadzie tam ten zakaz funkcjonuje - zwłaszcza dla miejscowych. I czy to pewno tak do końca wina tychże miejscowych (i innych), że tam wjeżdżają? Na p. Bukowską np. nie wjeżdżają :)
Jednocześnie tą stokówką biegnie znakowana ścieżka rowerowa.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Bieszczadzkie niedźwiedzie

Postprzez Stały Bywalec » 18 kwi 2012, o 11:07

Czyżby to była moja Miśka z Otrytu?
:lol:
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 946
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Bieszczadzkie niedźwiedzie

Postprzez długi » 18 kwi 2012, o 20:27

Masz rację Piotrze, sam tamtędy często wracam od Tosi, zamiast przez Czarną nadkładać drogi.
Bywalcze, Miśka z Otrytu o tej porze przesiaduje pod Chatą, czekając na piwo
W maju zejdzie do Sękowca. Już jej ktoś szepnął słówko o Twojej wizycie
"Kropla zimnej wody dodaje szklance koniaku aromatu"
J. Tuwim
Avatar użytkownika
długi
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 133
Dołączył(a): 19 kwi 2009, o 06:36
Lokalizacja: Sopot

Re: Bieszczadzkie niedźwiedzie

Postprzez borodziej » 20 kwi 2012, o 14:37

Piotr_S napisał(a):
borodziej napisał(a):Niedźwiedź był u siebie i potraktował intruza po swojemu.

I to nie podlega dyskusji, zawsze w takiej sytuacji winny jest człowiek, który wlazł tam gdzie nie trzeba.
Mnie natomiast osobiście bardzo irytują liczne komentarze do tego zdarzenia, których się naczytałem w różnych serwisach i na fejsie. Bo z nich by wynikało, że najlepiej by było, gdyby do lasów na terenie Najjaśniejszej można było wchodzić tylko tam gdzie są szlaki - mam nadzieję, że takich czasów nie dożyję. I jak to na ogół bywa, im kto mniej zorientowany i mniej zna tamte okolice, to ma tym więcej do powiedzenia na temat rzekomych rezerwatów, parków krajobrazowych i innych ograniczeń, które tam się znajdują.
Tymczasem wg informacji na stronie RDLP sygnowanych przez E. Marszałka wynika jasno, że miało to miejsce w leśnictwie Tworylczyk w oddziale 103c. Czyli powyżej stokówki Zatwarnica - Studenne, na której mieli samochód a jak opowiadał poszkodowany ze stokówki odeszli w górę ok. 300m. Normalny las jak każdy inny a ponadto, cytuję:
"Zdarzenie miało miejsce na ścieżce leśnej i z formalnego punktu widzenia było to poza oznakowaną ostoją zwierzyny".

Ile ludzi, tyle komentarzy ;-)
Sam też czasem (częściej niż czasem?) łażę nie tam, gdzie trzeba. Ale ze świadomością, że odpowiedzialność za następstwa tego łażenia biorę na siebie. Łażenie tylko po szlakach i prostą drogą jest dobre dla turystów niedzielnych... :roll:
Tamten teren jest mocno "niedźwiedziowy", po prostu w amoku zbierania zrzutów "stracił czujność" - efekt znamy. Nie wyobrażam sobie stawiania tablic "ostoja zwierzyny" w każdym miejscu, gdzie pojawił się niedźwiedź lub np. wilk. To tak jakby przy każdej drodze publicznej biegnącej przez tereny leśne stawiać znaki "uwaga, dzikie zwierzęta".
Jak na lasy europejskie to i tak mamy bardzo szerokie udostępnienie, wręcz "otwarte". Na zachodzie wiele lasów jest pogrodzonych lub prywatnych, po których szwendanie się jest niemile widziane. W Polsce większość lasów jest ogólnodostępna.
borodziej
Avatar użytkownika
borodziej
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 3
Dołączył(a): 17 kwi 2012, o 09:50
Lokalizacja: Piastów

Re: Bieszczadzkie niedźwiedzie

Postprzez długi » 21 kwi 2012, o 13:13

borodziej napisał(a):
Piotr_S napisał(a):
borodziej napisał(a):Niedźwiedź był u siebie i potraktował intruza po swojemu.

Sam też czasem (częściej niż czasem?) łażę nie tam, gdzie trzeba. Ale ze świadomością, że odpowiedzialność za następstwa tego łażenia biorę na siebie. Łażenie tylko po szlakach i prostą drogą jest dobre dla turystów niedzielnych... :roll:

Bierzesz na siebie odpowiedzialność??? zapłacisz za helikopter, chirurga i inne koszty?
"Kropla zimnej wody dodaje szklance koniaku aromatu"
J. Tuwim
Avatar użytkownika
długi
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 133
Dołączył(a): 19 kwi 2009, o 06:36
Lokalizacja: Sopot

Re: Bieszczadzkie niedźwiedzie

Postprzez esoX » 29 cze 2012, o 08:42

Mnie by nie zdziwiło jak ów poszkodowany chciał ubić Miśka, ale o mały włos sam zostałby ubity.
Avatar użytkownika
esoX
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 29
Dołączył(a): 27 sie 2011, o 10:09

Następna strona

Powrót do Aktualności i dyskusje na bieszczadzkie tematy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.