Jednak spróbuję
To miał być ten jeden z niewielu wolnych weekendów.Ostatnio czasu jakby mniej.
Majowy wypad w Beskid Niski nie wypalił.Tam miałem jechać z rodziną.
Teraz więc musiały być Bieszczady.
I na początku powstało pytanie : gdzie?
Mam tylko dwa dni.
Pierwsza rzecz gdzie zawiozą mnie autobusy.
Ten pierwszy z Puław do Sanoka.
W Sanoku o 5:00.A stamtąd pojawiły się dwa kierunki.
5:20 Górzanka bądź 7:00 Ustrzyki Górne.Zwyciężyła Górzanka-kierunek Wołkowyja ,stamtąd Terka i dalej ku Zatwarnicy przez Tworylne,Krywe.Pomysł był by iść dalej z Zatwarnicy przez Suche Rzeki do Puchatka.Ale czy dam radę????
6:20 może 30 może jeszcze później opuszczam autobus i idę asfaltem ku Terce przez Bukowiec.
Śpiew ptaków i dookoła piękno ( może do tego niech będzie taki muzyczny podkład :
http://www.youtube.com/watch?v=Qaa_FcMRsl4" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank
i takie widoki

Idę dalej ulicą.Próbuję złapać okazję bo wolę jak najszybciej dotrzeć do Terki.
I zatrzymuje się pewien sympatyczny myśliwy ze strzelbą na tylnej kanapie auta.Jadę z nim kilka kilometrów.
Mimo,że jedzie w kierunku Rajskiego zbacza z drogi i zabiera mnie pod górę ku Terce.Miło rozmawiamy.
Kilometr przed Terką znowu idę asfaltem.
Zieleń i błękit nieba dookoła.Pięknie jest.
Terka:

W Terce skręcam w lewo.Kieruję się na przełęcz między Korbem a Berdycią.
Dookoła takie widoki:

Niech gra inna muzyka.Żwawiej
http://www.youtube.com/watch?v=hnAwPeqrdAk" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank
Uwielbiam to
Idę dalej.
Wchodzę do Rezerwatu Krywe.

Niebawem spotykam chłopaka z Krosna,imiennika mego.
Idziemy dalej błotnistą drogą razem.Po lewej stronie San a my kierujemy się ku Tworylnemu.

Nie przepadam za tą błotnistą drogą.Ale to co dalej powoduje ,że się chce iść dalej
http://www.youtube.com/watch?v=WjTPltVP ... re=related" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank
Dolina Tworylnego wiosną jest taka piękna.

Pozostałości po dawnych mieszkańcach:




Zawsze w takich chwilach,w miejscach takich zastanawiam się jak żyli tu ludzie.
Czy byli szczęśliwi?
Jak się im tu żyło?
Dlaczego już ich tu nie ma?
Tyle pytań.
Żadnych odpowiedzi.
Mnóstwo odpowiedzi.
No i nowi mieszkańcy pobudowali sobie tu swoje domy.Im chyba jest tu dobrze:

Za to moje buty są już mokre a nogi ciągle smagane pokrzywami (idę w krótkich spodenkach)
Ale i tak jestem szczęśliwy.
tak bardzo:
http://www.youtube.com/watch?v=GnSbkLqnNX0" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank
Coraz bardziej w sobie odkrywam zachwyt nad dolinami.
nie potrzebuję już do tego wyłącznie szczytów.
W DOLINACH PIĘKNIE JEST!!!
Żegnaj,
nie
do zobaczenia Dolino Tworylnego

Pamiętająca to wszystko
http://www.youtube.com/watch?v=_mIZCiXP ... re=related" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank

Krywe coraz bliżej.Nadciągają burze.Grzmi dookoła.
Przed samą wsią gubimy drogę.
Jeszcze większe błoto,jeszcze większe pokrzywy,jeszcze więcej wody w butach
Nogi mają dość pokrzyw.Oby to była prawda,że to dobre na reumatyzm jest.
Jesteśmy w Krywem.Czas na posiłek.Czas na łyk niesamowicie smakującego piwa.
Burza tuż tuż.

Czas iść szybciej.


Dopadła nas przed wejściem na Szczob.
http://www.youtube.com/watch?v=alRkPBCfDaY" target="_blank" target="_blank" target="_blank
Wali gradem po głowach.Nie boli ale da się je odczuć.A potem już zlewa.Pioruny uderzają dookoła
Już nic tylko idziemy.Jak najszybciej do stokówki a nią już do Zatwarnicy.
Już bez zdjęć
Dalej nie było już sił ani pogody by iść przez Zatwarnicę do Puchatka.
Dobrzy ludzie są wszędzie.
Przedostałem się czterem okazjami do Przeł.Wyżniej.
Stamtąd na nogach po prawie suchym dotarłem do Puchatka.
Po to by na drugi dzień 0 4 nad ranem wstać.

I to już koniec
A na koniec:
http://www.youtube.com/watch?v=Ny4izkgnX_k" target="_blank" target="_blank" target="_blank
Przez oceany, przez morza
Ponad lasami zczerniałych drzew
Przez doliny (gdzie) nadal nie ośmielamy się oddychać
Być u Twego boku
Ponad zmieniającą się pustynną równiną
Poprzez góry całe w płomieniach
Przez wyjące wiatry i zacinające deszcze
Być u Twego boku
Każda mila i każdy rok
Każdą najmniejszą łzą
Nie potrafię tego wytłumaczyć, kochana
Nie będę nawet próbował
W te noc, jak kolizja gwiazd
Przez granice podziału,
Lasy kamienia stojące nieruchomo
Być u Twego boku
Każda mila i każdy rok
Każdą najmniejszą łzą
Nie potrafię tego wytłumaczyć, kochana
Nie będę nawet próbował
Lecz jedno na pewno wiem
Miłość przybywa na skrzydłach
Dlatego tej nocy będe u Twego boku
Lecz nad ranem odlecę
Z najgłębszego oceanu po najwyższy szczyt
Przez granice twego snu
Do dolin gdzie nie ośmielamy się odezwać
Być u Twego boku
Przez bezkresną dzicz
Gdzie wszystkie zwierzęta pochylają swe głowy
Kochanie, nigdy nie spocznę
Dopóki nie będę u twego boku
Każda mila i każdy rok
Czas i odległość zanikają
Nie potrafię tego wytłumaczyć… nie, kochana
Nie będe nawet próbował
I jedno tylko na pewno wiem
Miłość przybywa na skrzydłach
I tej nocy będe u twego boku
Lecz nad ranem odlecę
Miłość wznosi się tego dnia
J tej nocy moge być u twego boku
Lecz nad ranem odlecę, nad ranem odlecę
Nad ranem odlecę...
Doszliśmy.Ja przemoczony
Starałem się.
Wyszło jak wyszło.
P.S. W sumie nie wiem czemu Nick na koniec.Ale on jest po prostu super.