Bieszczadzkie spacery

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Bieszczadzkie spacery

Postprzez krzyś » 21 paź 2015, o 13:26

czyli pochmurny, choć bynajmniej nie ponury pobyt w Bieszczadach.

O tym, że wyjechaliśmy 5.05 i dojechaliśmy do Przysłupia, gdzie czekali na nas Lidka i Jacek – pisała już Remi.
O tym, że po krótkiej kawce wyszliśmy na Jasło – też pisała Remi.
O czym więc mam na początku napisać? Chyba o tym, że strasznie się ucieszyłem, że w końcu jestem w moich kochanych Bieszczadach.
Tak, tak – moja miłość do Bieszczadów nie oziębła – mimo informacji o tym jak się zmieniają.
Ale o tym później…

Tak więc rozruch na Jaśle… i tu pierwsza niespodzianka: na stokówce (naszej ulubionej) kładą asfalt :shock: . Teren budowy. Wstęp wzbroniony!!!

Obrazek

A niech tam, co nam kto zrobi – walimy śmiało… :roll:
Obrazek

Potem już w górę, bez szlaku, ale znanymi ścieżkami.
Obrazek
Obrazek

Czas napawać się widokami…
Obrazek
Obrazek

… i pięknymi barwami
Obrazek
Obrazek

Na szczycie
Obrazek

Schodzimy – jeszcze tylko 44…
Obrazek
Wracamy do Żółtego Domku, a tu z obiadkiem czeka na nas Jacek. Szok!!! :shock:
(Lidka wrzucam Twoją fotkę – a co…) :roll:
Obrazek

Potem CzartGranie i kolejna niespodzianka. Wchodzimy, a tu machają do nas Marysia i Witek z Pogórza. Jakież miłe spotkanie!
Niestety krótkie… za krótkie… ale są plany…

Tam też poznajemy wielu miłośników wędrówek z innych forów (o Zorro i jego TS+ pisali inni…).
Ja nie wiem jak to jest. Niby się nie znaliśmy, a jakby znamy się od dawna… To góry? Bieszczady? mają taki wpływ?

A rano w niedzielę Krąglica – i wszystko jasne… http://bieszczadzkieforum.pl/kraglica-2015-t2098-120.html

Po Krąglicy biesiada u Kresowiaków…(fotka Gustawa - bez jego zgody :oops: )
Obrazek

W poniedziałek leje od rana, a w TV pokazują jakąś zimową masakrę na drogach Polski Centralnej. U nas tylko deszcz… Żegnamy Lidkę i Jacka, a także ledwo co poznanych Magdę i Gustawa (mamy nadzieję, że zaraziliśmy ich Bieszczadami).

Do Przysłupia wpadają z przyjacielską wizytą Tadeks z Tadeksową. Przywożą pyszne drożdżówki na drugie śniadanie. Czas upływa nam na miłych pogawędkach o górach i nie tylko :) . Okazało się, że Tadeks dobrze zna tereny północnej Polski, gdzie niegdyś przez wiele kolejnych lat spędzałem z rodzicami, a później z małżonką i dziećmi całe wakacje. W końcu tam mieszka…

Wychylamy tylko na chwilę nosa z domku, by zakupić żarówkę do reflektora samochodu Tadeksów i … uzupełniamy paliwo ;) . Po powrocie oczywiście snujemy wspólne plany…

cd nastąpi...
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1390
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Bieszczadzkie spacery

Postprzez krzyś » 22 paź 2015, o 13:51

Kolejny dzień – pochmurno … ale nie leje…

Widok z naszego okna
Obrazek

Nie chce się wstawać…
Obrazek

Szybka decyzja – Jaworzec.
Ciekawi nas - co tam nowego?

Podjeżdżamy do Kalnicy skąd stokówką...
Obrazek
Obrazek

I co nowego???
Woda w Wetlinie płynie...
Obrazek

... retorty kopcą (jedna)...
Obrazek

... stoi coś dziwnego z siatką zamiast dachu...
Obrazek

... schronisko jeszcze stoi - remontują dach...
Obrazek

Zwiedzamy starą wieś.
Dobudowali coś nieco...
Obrazek

... jest woda w studni...
Obrazek

... na "cerkowisku" bez zmian.
Obrazek

Mnie najbardziej spodobała się piwniczka :)
Obrazek
Obrazek

Wchodzimy do schroniska na ciepłą herbatkę z imbirem (tym razem w kubkach :lol: ) i oglądamy album z pięknymi zdjęciami Bieszczadów
Obrazek

Jeszcze tylko ostanie spojrzenie na Jaworzec...
Obrazek
Obrazek

... i wracamy na obiadek o Przysłupia.

Wieczorkiem odwiedzają nas Kresowiaki. Było miło, przyjacielsko, sympatycznie :) . Gaworzymy sobie o górach (i nie tylko), a szczególnie o kresach wschodnich. Snujemy wspólne plany wyprawowe na drugą stronę granicy wschodniej...

cd jeszcze będzie...
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1390
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Bieszczadzkie spacery

Postprzez Remi » 22 paź 2015, o 17:54

Oj Krzysiu.... jak to miło wspomnieć jeszcze tak na "świeżo" ten pobyt w Bieszczadach....

Jackowy obiad był przepyszny... spotkanie z Tadeksem było przemiłe :) no i pyszne drożdżówki :D już nie mówię o piwku ..
Obrazek

Obrazek


fajnie też było się przejśc na Jaworzec.
A dodam że były dwie herbatki i kawa :D a na przegrychę kanapki i kabanosy :D:D
A Kresowiacy zrobili na mnie mega wrażenie... oj pojechałoby się za granicę... oj pojechało..
Avatar użytkownika
Remi
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 82
Dołączył(a): 18 wrz 2013, o 10:33

Re: Bieszczadzkie spacery

Postprzez creamcheese » 23 paź 2015, o 08:21

Patrzę się na ten bigosik i na kielonki...i coraz większa mnie chęć nachodzi by zostać z Wami (bigosie i wódeczko) po Magurycznem 2016, choćby na jeden wieczór :)
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 785
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Bieszczadzkie spacery

Postprzez kresowiak » 23 paź 2015, o 08:54

Droga Remi! Pierwsze plany co do skoku w bok,czyli wyjazdu na wschod, zostaly poczynione w Twojej obecnosci. Ja slowa dotrzymuje i mysle , ze jezeli nic nie stanie na przeszkodzie , to w piekny wiosenny dzien 2016 r. spotkamy sie w Przemyslu i zrealizujemy to co zaplanowalismy , albo jeszcze wiecej. Krzysie sa za , co potwierdzili podczas wizyty /szkoda ze bez Ciebie/ u nas na Krywem. Kresowiak z pozdrowieniami.
kresowiak
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 93
Dołączył(a): 20 gru 2011, o 11:57

Re: Bieszczadzkie spacery

Postprzez creamcheese » 23 paź 2015, o 09:56

Mnie też nie było, a chciałbym wiedzieć o co chodzi i...się podłączyć do Was!!
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 785
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Bieszczadzkie spacery

Postprzez krzyś » 23 paź 2015, o 12:01

W środę rano żegnamy się z Remi :cry: , która udała się (jak się okazało) w dłuuugą drogę powrotną do domu.

Wyszło słoneczko (nie wiążę tego faktu z wyjazdem Remi), więc można na chwilę przysiąść na tarasie, poczytać i napawać się widokiem Połonin :) .

Obrazek

Do auta po wczorajszej wizycie Kresowiaków nie ma co wchodzić :roll: , idziemy więc na spacer do Smereka stokówką, licząc na zbiory rydzów po drodze.
Obrazek

Nie przeliczyliśmy się – są!!! Kończy się odcinek remontowanej stokówki i przydrożne rowy nie już są zaorane (tzn. rewitalizowane – czy jakoś tak…), czyli pozbawione bezpowrotnie grzybni.
Obrazek

Pamiątkowe zdjęcie przy kładce z bali - w przyszłym roku pewnie będzie tu beton :P
Obrazek

Piękne barwy jesieni...
Obrazek

Schodzimy czerwonym do Smereka
Obrazek

Trafiamy na dziwne wrota prowadzące do ... nie wiadomo gdzie... :shock:
Obrazek

... i te widoki... :)
Obrazek

Ze Smereka podwózka do Strzebowisk. Potem asfaltem do Brzeziniaka, gdzie obok postawili pizzerię pod strzechą (masakra!) :|
Obrazek

... i torami do domu...
Obrazek

... a na obiad... wiadomo... :)
Obrazek

I bardzo proszę: dobrze się przypatrzcie! To są rydze: dziurka w trzonku (nóżce), pomarańczowa (ruda?) obwódka.
I proszę mnie więcej nie pytać jak wyglądają rydze? :roll: ... nawet telefonicznie ;)
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1390
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Bieszczadzkie spacery

Postprzez krzyś » 23 paź 2015, o 12:03

creamcheese napisał(a):Patrzę się na ten bigosik i na kielonki...i coraz większa mnie chęć nachodzi by zostać z Wami (bigosie i wódeczko) po Magurycznem 2016, choćby na jeden wieczór :)

...a widzisz, jednak Ci żal...
creamcheese napisał(a):Mnie też nie było, a chciałbym wiedzieć o co chodzi i...się podłączyć do Was!!
... i jeszcze bardziej Ci żal... :lol:
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1390
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Bieszczadzkie spacery

Postprzez krzyś » 23 paź 2015, o 17:33

Kolejny ranek. Słyszymy jak „o szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny”…

Obrazek

Wyglądamy przez okno: eeech!... :(
Obrazek

Ale do plecaka peleryny i … jedziemy na miejsce naszej zbiórki forumowej, by udać się w kierunku Balnicy.
Obrazek

Na stokówce zaraz za nami wali się drzewo… To drwal czekał aż przejdziemy, lecz odciął nam drogę powrotną – nie ma odwrotu… idziemy dalej. :roll:
Przestaje padać. :)
Obrazek

Po drodze mnóstwo maślaków
Obrazek

Odwiedzamy znane miejsca
Obrazek

Obrazek

Znajdujemy kartkę
Obrazek
… zamiast kurtki znajdujemy … gacie :lol:
Obrazek

Jesteśmy na Przystanku Balnica. A tu pełna komercha. Szok! :shock:
Obrazek

Budują też takie „cudo” :|
Obrazek

Grażynce najbardziej spodobały się kosze na śmieci
Obrazek

Spożywamy kanapki, uzupełnimy płyny z „niebieskiego termosika”
Obrazek

… i wracamy torami
Obrazek

A to nam żabka wyskoczy z trawy...
Obrazek

... a to salamandra skryje się za szyną..
Obrazek

... a i widok jesiennego lasu i łąk bywa przyjemny... :)
Obrazek
Obrazek

Wracamy zadowoleni, ale zmęczeni. Wizytę u Kresowiaków przekładamy...


cd jeszcze będzie...
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1390
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Bieszczadzkie spacery

Postprzez OLIMPIA » 23 paź 2015, o 19:10

Wspaniała relacja :) Zazdroszczę, ja na wycieczkę po górach jeszcze trochę będę musiała poczekać ;) Czekam na dalszy ciąg :)
OLIMPIA
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 1
Dołączył(a): 22 paź 2015, o 23:26
Lokalizacja: Łódź

Następna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.