buciki QUECHUA forclaz 600

Porady, wskazówki, wymiana doświadczeń na temat sprzętu turystycznego

Re: buciki QUECHUA forclaz 600

Postprzez skazaniec » 29 sie 2011, o 09:56

Rytro jest piękne - ja w sandałach nie biegam, bo mi by kostki wysiadły. Trochę się z każdym Was zgdzoę i nie zgodzę. Sam używałem przeróżnych butów, od trampek, poprzez glany, fantastyczne buty trekkingowe no name z targu zakupione za 32 zl - lepszych nie miałem, obecnie na nevadach LS skończywszy. Każdy but był dobrany wygodny i pasujący właśnie mnie. Najlepiej wspominam te targówy kupione w stanie wyższej potrzeby, kiedy mi się glany posypały. Nie miały membran wodotrysków i innych takich a wytrzymały 3 wyjazdy w góry. Obecnie ponad 2 lata śmigam w LS i bardzo miło się w nich chodzi - niestety membrana (Gore) zaczyna już puszczać i chyba kolejnym krokiem będzie wytworzenie na swoich butów czegoś a'la nubuk olejowany. Nie chcę się pozbywać tych butów bo nawet przemoczone po wielogodzinnym marszu nie masakrują stóp i chodzi się w nich bardzo bardzo dobrze
Co do wydawania dużych pieniędzy na buty. Po przymiarkach jednej z drogich marek i okazji do łażenia w nich przez jeden dzień powiem tak - gdybym miał 760zl, które mógłbym przeznaczyć na buty nie wahałbym się ani chwili. Komfort jak w kapciach. Jakie to buty? Meindl Engadin. I niech się sypią gromy i utyskiwania - mnie w tych butach wygodnie, tak jakgdyby ktoś je uszył dokładnie na moje szacowne stopy. I zaprawdę powiadam Wam kiedyś je sobie kupię.
Najważniejsza prawda jest już wielokrotnie powtarzana na wszelakich forach...Przymierzyć, połazić w sklepie...powybrzydzać...poświęcić masę czasu i wybrać to co kochają nasze stopy - bo przeca nie ma dwóch takich samych stóp (nawet u jednego właściciela). O!
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Recenzje odzieży trekingowej i górskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 29 sie 2011, o 10:01

lucyna napisał(a):...nie interesuje mnie internetowe udowadnianie, że moje jest najmojsze.

Ależ tego akurat nie musisz! I tak to jest "najtwojsze".
Podejrzewam, że... wyłącznie. Taką przynajmniej mam nadzieję.
Także nie siedzę wyłącznie w domu i widzę, że jeśli można mówić o jakiejkolwiek letniej dominacji marek butów na naszych szlakach górskich, to wyłącznie adidasów... bazarowych.
Zatem frazy: "jest to chyba najczesciej spotykana marka w regionie" oraz "Są zachwyceni" należało by traktować z dużą rezerwą.
lucyna napisał(a):Na szczęście większość osób ma...

... samodzielnie działające aparaty myślowe i zbyt dużej szkody takimi "fontannami na cześć" uczynić się nie da.

W jednym się zgadzamy: ja też dzisiaj w górach klasy... rytrzańskiej jestem w sandałach :D
Ostatnio edytowano 29 sie 2011, o 10:06 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: buciki QUECHUA forclaz 600

Postprzez Zygmunt Skibicki » 29 sie 2011, o 10:05

skazaniec napisał(a):Najważniejsza prawda jest już wielokrotnie powtarzana na wszelakich forach...Przymierzyć, połazić w sklepie...powybrzydzać...poświęcić masę czasu i wybrać to co kochają nasze stopy - bo przeca nie ma dwóch takich samych stóp (nawet u jednego właściciela). O!

I to jest bodaj jedyne tu stwierdzenie, pod którym warto się także podpisać!
Co niniejszym czynię, przepraszając autora za nadużycie Jego praw autorskich. :D
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: buciki QUECHUA forclaz 600

Postprzez lucyna » 29 sie 2011, o 11:19

W swoim górskim życiu miałam ponad 20 par butów górskich, od znakomitych i drogich hanwag alaska po beznadziejne campusy. W chwili obecnej uźywam 5 par, od sandałów po górskie buciorki z gore tex z licowanej skóry. Buty dobieram do warunków atmosferycznych, typu trasy, typu gór, biorę teź pod uwage środowisko tzn. na źmijowisko wchodze nawet w skwar w wysokich butach górskich. Nie ma czegoś takiego jak uniwersalne buty górskie i mówienie o nadrzędności jednego typu nad drugim mija się z celem.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: buciki QUECHUA forclaz 600

Postprzez skazaniec » 29 sie 2011, o 11:58

Zygmunt Skibicki napisał(a):I to jest bodaj jedyne tu stwierdzenie, pod którym warto się także podpisać!
Co niniejszym czynię, przepraszając autora za nadużycie Jego praw autorskich. :D

Cytuj, rozpowszechniaj masz zgodę autora!
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: buciki QUECHUA forclaz 600

Postprzez Zygmunt Skibicki » 29 sie 2011, o 12:25

I zaczyna to wreszcie brzmieć w miarę rozsądnie...
Każdy bardziej leciwy górołaz ma na swym "koncie" sporo par butów, które zajechał. Prawie każdemu przytrafiły się pewnie i takie, które jego... sponiewierały. Nigdy tego nie liczyłem, bo i po co, ale razem było ich... trochę, w tym jedne, które przetrzymały moją... wytrzymałość. 8-)
Jeśli do dokładnego dobrania rodzaju butów do warunków zewnętrznych dodamy dopasowanie ich wszystkich kształtów wewnętrznych do naszych unikalnych stóp, a każde bez wyjątku są unikalne, to będzie coś z grubsza kompletnego. Kłopot wynika stąd, że różne firmy, a nawet różne fabryki tych samych firm stosują różne kształty kopyt do formowania cholew i wkładek. Rozmiar buta, to w zasadzie wyłącznie informacja o dopasowaniu ze względu na długość stopy - TYLKO! Wynik jest taki, że konkretnej osobie będą do tego samego pasowały zupełnie inne buty niż zachwyconemu swoimi i piszącemu na ten temat peany.
Zatem, wszelkie osobiste zachwyty nad konkretnymi butami są nawet funta kłaków nie warte dla... innych. Ba, traktowane jako "dobra rada doświadczonego górołaza" zazwyczaj robią więcej szkody niż pożytku. Wystarczy połazić po różnych forach górskich i poczytać, ilu ludziom to właśnie zaszkodziło.
Stąd wynika dla każdego z osobna potrzeba mierzenia, mierzenia i... mierzenia butów do upadu, aż się trafi na te "uszyte właśnie na nasze stopy".
Dopiero po wielu latach doświadczeń przychodzi własna umiejętność takiego dobrania butów, by można innych wręcz zaszokować ich... taniością.
Tylko... to szokowanie też właściwie dla mniej doświadczonych żadnej wartości informacyjnej nie ma. Co najwyżej dowiedzą się, że być może kiedyś do takich umiejętności dojdą... sami. Internet "sam z siebie" im w tym nie pomoże z pewnością.
Wniosek z tego jest taki, że choć fora internetowe mają już sporo lat, to i tak nie dopracowały i pewnie już nigdy nie dopracują się sposobu, by komukolwiek doradzić wybór i zakup turystycznych butów górskich bez ich przymierzenia i połażenia po sklepie.
Ostatnio edytowano 29 sie 2011, o 12:29 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: buciki QUECHUA forclaz 600

Postprzez Zygmunt Skibicki » 29 sie 2011, o 12:27

skazaniec napisał(a):Cytuj, rozpowszechniaj masz zgodę autora!

Tak po prawdzie to wcale nie mam pewności, który z nas pierwszy taką sentencję publicznie napisał? :)
Podejrzewam, że i tak obu nas ubiegł co najmniej jeden - Zygmunt Klemensiewicz...
Mniejsza z tym! W takim przypadku i absolutnie bez aspektu komercyjnego ważna jest słuszność racji, a nie jej autorstwo.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: buciki QUECHUA forclaz 600

Postprzez lucyna » 29 sie 2011, o 13:41

@Skibicki jak ma się powyższy post do pierwszego panskiego opiniącującego buty?
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: buciki QUECHUA forclaz 600

Postprzez Zygmunt Skibicki » 29 sie 2011, o 14:58

Nie chce mi się z Tobą gadać, bo wszędzie i wszystkich prędzej czy później i tak podejrzewasz o wrogą napaść na swoje jestestwo:
lucyna napisał(a):Nic mi do tego co tu dzieje się, proszę tylko o jedno. Dajcie mi spokój, bawicie się w swojej piaskownicy nie wywołując mego ducha.

Zygmunt Skibicki napisał(a):Requiescat in pace. Amen.

Ja Twojego ducha tu nie wywoływałem...

Ale w sprawie tych kapci wcale nie zmieniłem zdania - ów "powyższy post" nie ich zresztą dotyczy.
Zachwyty nad tym badziewiem nadal uważam za mącenie ludziom w głowach.
Nawet jeśli akurat te pasują idealnie do stóp użytkownika, w niczym nie usprawiedliwia to kosmicznej ceny za te szmaciaki.
Jeden godzinny deszcz i marsz przez trawy ogołoci je z całego tego czczego zachwalania i to nawet, jeśli ktoś będzie bez pokrycia w faktach wmawiał publicznie, że:
lucyna napisał(a):jest to chyba najczesciej spotykana marka w regionie, pytałam o nie nie raz gości. Są zachwyceni

:)
Reasumując, brak tu emotikona "WR"!
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: buciki QUECHUA forclaz 600

Postprzez lucyna » 29 sie 2011, o 15:16

Rozumiem, jak nie ma sie argumentów to uźywa się inwektyw. Dziękuje za uwage
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sprzęt turystyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron