Buty Badura

Porady, wskazówki, wymiana doświadczeń na temat sprzętu turystycznego

Re: Buty

Postprzez Stały Bywalec » 1 cze 2011, o 17:57

Mieszkam niedaleko sklepów "Podróżnika" w W-wie (ul. Grójecka i Kaliska, łącznie 3 sklepy obok siebie), tak więc wpadam tam od czasu do czasu.
Jak się zapewne orientujecie, ceny w "Podróżniku" są raczej odstraszające.

Tymczasem 2 lata temu zauważyłem tam buty firmy Aksum, z przeceny, bez gwarancji, cena 99 zł. Nawet karty rabatowej, jaką mam na zakupy w tych sklepach, nie chciano mi w tym wypadku uznać.
Zaryzykowałem i kupiłem. Do dziś w nich chodzę po Puszczy Kampinoskiej i Bieszczadach. Są też odporne na wilgoć, nie przemakają na byle deszczu czy rosie. Są b. wygodne, nie zauważyłem też, aby się przedwcześnie rozwalały.

Wczesną wiosną tego roku, gdy przypadkowo zajrzałem do "Podróżnika", znów zobaczyłem te buty, w tej samej cenie (99 zł), też II gat. i bez gwarancji. Nie było mojego rozmiaru, więc wdałem się w konszachty z ekspedientem, obiecał mi je sprowadzić z Łodzi (o ile dobrze pamiętam). Wziął ode mnie nr telefonu. Po jakićhś 3 tygodniach zadzwonił.
Jeszcze tego samego dnia tam powędrowałem, przymierzyłem i kupiłem 2 pary - po 99 zł. Teraz stoją na regale, zapakowane, jeszcze w pudełkach i czekają na swoją kolej.

Przepisuję z pudełka:
Trekking boots/buty trekingowe
Dystrybucja: Polana
http://www.polana.pl
Kraj pochodzenia: Chiny (malutkim druczkiem, dopiero teraz zauważyłem :lol: )

Z tej pierwszej pary, którą testuję już 2 lata, jestem naprawdę b. zadowolony.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Buty

Postprzez Zygmunt Skibicki » 31 lip 2011, o 20:05

Stały Bywalec napisał(a):...buty firmy Aksum, z przeceny, bez gwarancji, cena 99 zł.

A jakiś link do tych butów... mógłbyś?
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Buty Badura

Postprzez lidkru » 1 sie 2011, o 15:41

a co myslicie o butach Hanzel? używał ktoś?
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Buty Hanzel

Postprzez Zygmunt Skibicki » 6 sie 2011, o 22:53

lidkru napisał(a):a co myslicie o butach Hanzel? używał ktoś?

Nie używałem, ale znam osobistą o nich opinię zaprzyjaźnionego przewodnika UIMLA - zdarł ich kilka par - i jest ta opinia bardzo pozytywna jeśli chodzi o pory bezśnieżne w górach typu "trawiastego", ale pod warunkiem że buty są bez membrany i nie są wyposażone w podeszwy "samooczyszczające" się. To znaczy... moim zdaniem, bo używałem: unikać podeszwy Bifida - zwłaszcza starego jej modelu nadal stosowanego przez firmę Hanzel! Natomiast Baltra nie jest rewelacyjna, ale zdecydowanie od Bifidy lepsza.
Obrazek
To jest Baltra

Katalog podeszew firmy Vibram
Jeśli można polecać coś wartego zainteresowania, to Montagna lub Logger Sole
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Buty Badura

Postprzez Zygmunt Skibicki » 6 sie 2011, o 23:11

Sorry, za długo się grzebałem ze znalezieniem tego zdjęcia...
Obrazek
To jest właśnie ta Bifida starego typu.
Uwaga! Bifida z zieloną kropką na środku pięty, to wyśmienity bieżnik skalny, ale tak miękki, że ściera się w dwa tygodnie intensywnego łażenia po skale.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Turystyczne buty górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » 7 sie 2011, o 11:23

Podeszwy turystycznych butów górskich

Podeszwa buta to jest ten element, który w znacznym stopniu odpowiada za wszystkie nasze poślizgnięcia, a i w potknięciach bierze udział zazwyczaj bardzo "czynny" - jak nie w samym potknięciu, to w gwałtownej "akcji" chroniącej przed upadkiem. Trudno się zatem dziwić, że znaczna część turystów o podeszwach swych butów może godzinami mówić, albo... pisać. Postaram się zatem wyrażać dość zwięźle...
Podeszwa buta podobnie jak bieżnik opony stanowi jedyny łącznik "pojazdu" z podłożem. Najbardziej Istotne zatem są elementy związane z tym stykiem: "pojazd", czyli jego geometria, masa i prędkość; podłoże jego rodzaj, ukształtowanie i nachylenie; a w samym bieżniku rodzaj tworzywa, z którego jest zrobiony oraz uformowanie powierzchni styku.
"Pojazd" to my i nasz plecak, na co mamy wpływ ograniczony, albo tylko niewielki.
Podłoże, to już kwestia możliwa do naszych oddziaływań: rodzaj gór, pora roku, wybrany szlak, pogoda słoneczna albo deszczowa...
Największy wpływ mamy na wybór materiału oraz ukształtowania bieżników naszych butów, bo jedne kupujemy, a innych nie. Tyle, że wyboru dokonujemy w zupełnym oderwaniu od warunków panujących w chwili wyjścia na szlak. Stąd bodaj najważniejsza cecha bieżnika górskiego buta turystycznego - jego możliwie największa uniwersalność!

Materiał podeszew
Od kiedy Vittorio Bramani wykombinował swą genialną podeszwę z gumy, nikt w tej dziedzinie niczego równie doskonałego i zarazem uniwersalnego nie stworzył.
Obrazek
Klasyczna, pierwotna podeszwa Vibrama zwana po prostu wibramem - każdą podeszwę posiadającą taki lub inny, głęboko rzeźbiony bieżnik nazywano pierwotnie wibramem. W góry ongiś się chodziło w "butach na wibramie" co wcale nie oznaczało, że bieżniki tych butów były firmy Vibram. Sam miałem nasze polskie Zawraty na takim "wibramie"...
(fotkę wyskanowałem z miesięcznika "npm" nr 9/2006)

Z gumą podeszew podobnie jak i opon eksperymentowano wiele, można powiedzieć, że czyniło się i nadal prowadzi bardzo obszerne badania...
Ogólnie rzecz ujmując i w sposób możliwy do wykorzystania przez zwykłego człowieka stojącego w sklepie przed potężną półką wcale nie tanich butów turystycznych, można powiedzieć, że im rodzaj gumy jest bardziej miękki, tym bieżniki lepiej "trzymają" na podłożu, ale szybciej się ścierają. Natomiast gumy twardsze dają bieżniki trwalsze, ale mniej "czepliwe".
Istnieją oczywiście stosowne skale twardości gum, którymi posługują się fachowcy, ale jak ma sobie poradzić zwykły śmiertelnik w sklepie?
Otóż nie jest on wcale taki bezradny. Zazwyczaj mamy "na oku" kilka par butów i przyłożenie do bieżnika każdego buta czubka długopisu oraz spore nawet naciśnięcie nie spotka się zapewne z protestami sprzedawców. I trzeba to zrobić! Ten sam długopis, ta sama mniej więcej siła, a stopień zagłębienia w powierzchnię różnych bieżników inny... No, i o to właśnie chodzi!
Ten bieżnik, w który ostrze długopisu zagłębia się bardziej, będzie lepiej "trzymał" się podłoża, ale się szybciej ścierał.

Rzeźba bieżnika
Tu się sprawa komplikuje, bo ilości wymyślonych już modeli są absolutnie nie do objęcia w jednym miejscu, a nowe modele podeszew powstają bodaj każdego dnia roboczego... dziesiątkami.
Podam zatem jedynie kilka wzorów - reszta jest zbliżona bardziej lub mniej do każdego z nich.

Obrazek
Klasyczny, niemal identyczny z pierwowzorem kształt bodaj nadal najbardziej uniwersalnej podeszwy górskiego buta turystycznego.
Nazywa się go różnie: TR, gwiazdkowy, krzyżykowy, kostkowy to kilka zamiennie stosowanych nazw tego samego kształtu...

Obrazek
Nowocześniejsze, ale wcale nie lepsze w niczym rozwiązanie wyżej pokazanego bieżnika kostkowego.

Obrazek
Próba połączenia kształtu jeszcze kostkowego z zaokrąglonymi kształtami, które oczywiście na pewno mniej się zapychają błotem niż klasyczna "gwiazdka".

Moje prywatne zdanie na temat wyżej pokazanego w skrajnym skrócie typoszeregu bieżników jest takie, że nadal jedynym wartym zainteresowania turysty górskiego jest kształt możliwie najbardziej zbliżony do najstarszego bieżnika Bramaniego. I wcale to nie musi być bieżnik Vibrama! Powiem więcej: Vibram tak już wbił się w głowy turystów, że przestał być firmą naprawdę wiodącą w doskonałości podeszew. W sprzedawalności... i owszem. Co oczywiście pogłębia efekt widocznej coraz bardziej bylejakości kolejnych wymyślanych podeszew firmy Vibram. Najbardziej bowiem niepożądaną dla dzisiejszych marketingowców jest uniwersalność podeszwy buta turystycznego. A że nam, turystom ta uniwersalność jest bardzo potrzebna, mijają się nasze oraz Vibrama... wspólne cele. Na szczęście na Vibramie świat się nie kończy i nie zaczyna(*).

Podeszwa samooczyszczająca się - dlaczego to się tak strasznie ślizga?
Siły występujące pomiędzy stykającymi się dwoma ciałami fizycznymi są bardzo istotne dla zjawiska adhezji - "przyczepności" jednego ciała do drugiego, w skrócie przekłada się to na dobre, albo słabe tarcie.
Potrzeba zdobycia bardzo lukratywnego kontraktu spowodowała, że wymyślono bieżnik, którego się błoto... "nie ima". Nazwano go bardzo szumnie bieżnikiem samooczyszczającym się. Widać największa armia świata woli nie narażać swych żołnierzy na zabójczy dla obronności kraju wysiłek oczyszczania butów z błota...
Jak osiągnięto to "samooczyszczanie" się?
Oczywiście w obydwa z dostępnych inżynierom sposobów:
1. zaokrąglając kostki bieżnika - patrz Bifida: jasne, że im kostki bardziej się rozchylają na zewnątrz, tym mniej fatygi, by błocko wyleciało spomiędzy nich... "samo". Co najwyżej trzeba lekko tupnąć nogą. Skutek jest taki, że tam gdzie stara, kanciasta kostka swymi ostrymi i stromymi krawędziami "wczepiała" się z każdy występek podłoża, nowe "obłości" ześlizgują się przy nawet minimalnej sile równoległej w miarę do szorstkiego nawet podłoża.
2. zastosowano mieszanki gumy możliwie najmniej "klejące" się do błota i efektem tego uzyskano bieżniki wrednie ślizgające się na byle mokrej trawie. Bo przecież jeśli błoto ma się nie kleić do bieżnika, to i bieżnik nie będzie kleił się do błota, ale i do mokrej gliny, mokrych traw, a nawet do mokrej skały. Na wszystkim tym on się będzie po prostu ślizgał...!

(*) - Przykładem niech będzie fotografia bieżnika moich butów, com to je taniutko kupił na Allegro i żmudnie potem odrestaurowywał. Tak, to jest bieżnik tych stareńkich, nadal "czynnych" butów. Przepraszam, że do fotografii tak marnie go oczyściłem.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Poprzednia strona

Powrót do Sprzęt turystyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron