vm2301 napisał(a):To może dorzuć do dyskusji parę słów, co wg Ciebie odróżnia ten trop psa od tropu wilka.
Skuteczniejsze to w dyskusji niż "od lat się tym zajmuję"

Od lat mnie szkolą naukowcy

Niczym. Wszelkie informacje o tym, że trop można zidentyfikować m.in za pomocą patyczka sprawdza się tylko w podręcznikach i w książkach o tropieniu zwierząt. Tropy pojedyncze dużego psa i wilka są tak podobne, że nie czasami są nie do odróżnienia. Nie zawsze są dłuższe i węższe niż psie, nie zawsze palce są bardziej zwarte czy mocniej odciśniete. Łatwiej jest stwierdzić czy to pies czy wilk gdy mamy do czynienia z całym zespołem śladów. Wilk w stępie zostawia ślad zygzakowaty, kłusem stawia łapę za łapą, goniąc sadzi dużymi susami rozstawiając szerzej palce, w cwale sadzi duże susy. W stadzie wilki chodzą jeden za drugim stawiając dokładnie łapy w trop swego poprzednika. Kiedyś na szkoleniu gapiłam się przez kilkaset metrów w ślad niby jednego wilka, a tak naprawdę watahy. Zadziwiająca precyzja, naprawdę trzeba było wgapiać się w trop aby zorientować się, że to stado. Byłam pewna dopiero wtedy, gdy wilki rozdzieliły się.
I co? Widać, żem biegła w tropieniu.
