Do trzech razy sztuka

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Do trzech razy sztuka

Postprzez Samotny Odyniec » 19 paź 2015, o 20:58

Tegoroczny sierpień był bardzo gorący. Na szczęście choć część tego miesiąca mogłem spędzić w karpackiej głuszy gdzie brak betonu oraz cień bieszczadzkiej buczyny sprawił, że sytuacja była nieco lepsza. Jak to często w wypadku mojej osoby bywa przemierzałem rzadziej odwiedzany zakątek Bieszczadów. Jednakże tym razem pierwszy raz od dłuższego czasu nie byłem sam. Prowadziłem dwie uczestniczki mojego „prywatnego” rajdu po zachodniej części pasma granicznego w rejonie Łupkowa skąd miałem przedostać się na Słowację i dalej aż do Tylicza.

Tak jak się spodziewałem gdy o poranku opuściliśmy gościnną „Chatę na końcu świata” przez kilka następnych godzin na szlaku spotkaliśmy zaledwie jednego turystę. Mimo trwającej od dłuższego czasu „pory suchej” gdzieniegdzie zdarzały się błotniste fragmenty ale dramatu nie było. Zgodnie z planem po pewnym czasie doszliśmy do słupa I/87. I wtedy zrobiło się ciekawie… Zakładałem, że właśnie tutaj zejdę niebieskim szlakiem na stronę słowacką do Medzilaborec. Gdy wieczorem dnia poprzedniego rozpytywałem o tą drogę ludzie którzy tamtędy przechodzili mówili, że szlak jest zarośnięty. Miałem nadzieję, że nieco przesadzają ale gdy podobną opinię wyraził Patryk, gospodarz chatki w Łupkowie, świetnie znający teren zacząłem brać pod uwagę plan B.
Mimo, że po pięciu latach intensywnego szwendania się z SKG widok chaszczy nie stanowił dla mnie sensacji, zbaraniałem gdy dotarłem do punktu, w którym znajdowała się tabliczka z niebieskim szlakiem do Medzilaborców. Widywałem już wiele razy zarośnięte szlaki ale na coś takiego trafiłem po raz pierwszy. Zatrzymałem ekipę pod krzaczastymi leszczynami na starcie zniechęcającymi ewentualnych amatorów zagranicznej wycieczki. Z czystej ciekawości zapuściłem się w chaszcze żeby sprawdzić czy dalej jest lepiej. Nie było… Karpacki busz nie zaakceptował tej trasy i unicestwił ją stawiając na drodze krzaczory, jeżyny i inne tego typu niespodzianki. Doszedłem do wniosku, że jest to szlak tylko i wyłącznie dla „turysty hardkorysty” wyposażonego w piłę spalinową i wróciłem do mojej grupy.

Krótko zreferowałem sytuację i oznajmiłem, że w związku z tym korygujemy naszą trasę. Sprzeciwu nie było :) Zamiast skręcić z granicy na zachód poszliśmy nią dalej w przeciwnym kierunku. Skierowałem się ku przełęczy pod Szczołbem skąd wedle świeżutkiej mapy Compassu odchodził na Słowację żółty szlak. Dotarliśmy bez kłopotu, była nawet tabliczka z nazwą, ale po oznakowaniu nie było nawet śladu. Zbadałem otoczenie i nic! Wszystko wyglądało tak jak by nigdy go tu nie było…
Musiałem improwizować. Powiadomiłem towarzystwo o kolejnym zwrocie akcji i ruszyliśmy dalej na wschód. Tym razem koncepcja była następująca: odnaleźć słup I/79 i dalej bocznym grzbietem, po którym rzekomo miała biec ścieżka, zejść do wsi Olšinkov.
Przy wymienionym słupku znalazłem elegancką leśną drogę biegnącą po krystalizującym się grzbieciku oraz … żółty szlak, notabene fatalnie widoczny dla turysty idącego ku wschodowi. Jak widać coś jest w przysłowiu do trzech razy sztuka. Okazało się więc, że poza końcowym odcinkiem koło PKS w Olšinkovie żółty biegnie w terenie „nieco” inaczej niż na wspomnianej mapie.
W cywilizacji dopisało nam szczęście. Nie czekaliśmy zbyt długo na autokar do Medzilaborców i ruszyliśmy ku Beskidowi Niskiemu ale ale to już inna historia...
Samotny Odyniec
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 13
Dołączył(a): 18 paź 2015, o 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron