Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Różne formy aktywnego wypoczynku i zwiedzania regionu. Rowery, narty, żeglarstwo i inne sporty

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez gór mi mało » 8 wrz 2012, o 10:41

Atalization napisał(a):Dzięki wielkie za pomoc! Wczoraj byliśmy sprawdzić odcinek Wujskie- Tyrawa Wołoska i się zakochaliśmy! Nie wiem czy zawsze jeździ tamtędy tak mało samochodów, ale my byliśmy ok 19 i zjeżdżając nie minęliśmy ANI JEDNEGO :) asfalcik idealny, super zakręty, dłuuugi zjazd i jakie widoki! Na pewno tam wrócimy! ...
Oficjalnie zakochaliśmy się w Bieszczadach, bardzo rzadko tam jeździliśmy, ale teraz będzie to na pewno nasz główny punkt wypadowy :) Pozazdrościć tym, którzy tam mieszkają!


Cieszę się, że udało mi się polecić dobre miejsce. Dzięki za informację. Sama tam dawno nie byłam, bo jeżdżę w Bieszczady z innego kierunku. Planuję wprawdzie wypad w Góry Słonne (podobno najdziksze w Polsce) ale na razie nic z tego nie wychodzi. O okolicach Tyrawy Wołoskiej pięknie napisał swego czasu Andrzej Stasiuk w książce "Podróż do Babadag"...
Swoją drogą ciekawe jak długo odcinek Wujskie -Tyrawa Wołoska pozostanie tak mało uczęszczany ? Zapewne do momentu odkrycia tego miejsca przez tzw celebrytów. Wtedy ruszy reklama a w ślad za nią najazd rozmaitych snobów. Trzeba więc korzystać z uroków tych miejsc póki czas.
gór mi mało
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 109
Dołączył(a): 8 kwi 2012, o 14:44

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez łukasz1 » 30 wrz 2012, o 23:45

creamcheese napisał(a):
Piotr_S napisał(a): No i kwestia prawna - nie wiem czy to jest legalne, na pewno jest niebezpieczne na drogach publicznych.

Niebezpieczne jest na pewno...dla nas piechurów.
Coraz mniej bezpiecznie czuję się od pewnego czasu na górskich szlakach pieszych:
- pod Pilskiem rozjechały mnie rowery i motocykle
- pod Turbaczem motocykle
- na Hali Krupowej quady i motocykle
- pod Skrzycznem i Chryszczatą rowery
to w ciągu ostatniego roku
W Bieszczadach często z braku komunikacji publicznej poruszam się na nóżkach również po jezdniach. Nie znam longbardu, ale ten downhill sugeruje "z pieca na łeb". Czy taki ktoś wyhamuje przede mną? Czy mnie ominie? Bo przed rowerami i motocyklami to ja musiałem uciekać i byłem na szlaku intruzem.
Pozdrawiam i powtarzam...drogi w Bieszczadach liche...może longbardziarze pojadą gdzie indziej.


Ja bym dorzucił jeszcze skutery. Na trasie z Turbacza na Stare Wierchy cudem jednego uniknałem. Tym bardziej, że w tym miejscy szlak był wydeptaną i wyjeżdżoną rynną, z której trudno szybko uciec. Z jednej strony jestem z definicji przeciwny "filozofii zakazowo-nakazowej", ale czasami widziałem oczami wyobraźni kawał mocnej linki rozpięty między drzewami...
łukasz1
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 16
Dołączył(a): 7 kwi 2012, o 20:21

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez creamcheese » 1 paź 2012, o 10:56

Ja też nie jestem zwolennikiem zakazów, ale wszystko ma swoje granice...zdrowego rozsądku. Szlak pieszy jest przede wszystkim dla piechurów a ścieżka rowerowa dla rowerzystów. Jeżeli będziemy korzystać z nich rozsądnie to zmieścimy się wszyscy...ale rozsądku czasem brakuje...widziałem w pełni sezonu wycieczkowego, przy zapchanym szlaku "wyczynowca" zjeżdżającego rowerem ze Szczelińca Wielkiego. Chyba bez komentarza.
Pozdrawiam
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 779
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez shovel » 29 lis 2012, o 12:52

[quote="creamcheese"
Niebezpieczne jest na pewno...dla nas piechurów.
Coraz mniej bezpiecznie czuję się od pewnego czasu na górskich szlakach pieszych:
- pod Pilskiem rozjechały mnie rowery i motocykle
- pod Turbaczem motocykle
- na Hali Krupowej quady i motocykle
- pod Skrzycznem i Chryszczatą rowery
to w ciągu ostatniego roku
W Bieszczadach często z braku komunikacji publicznej poruszam się na nóżkach również po jezdniach. Nie znam longbardu, ale ten downhill sugeruje "z pieca na łeb". Czy taki ktoś wyhamuje przede mną? Czy mnie ominie? Bo przed rowerami i motocyklami to ja musiałem uciekać i byłem na szlaku intruzem.
Pozdrawiam i powtarzam...drogi w Bieszczadach liche...może longbardziarze pojadą gdzie indziej.[/quote]

Jako osoba jeżdżąca zarówno na longboardzie, rowerze jak i nartach po górach, a dodatkowo spacerująca po nich regularnie z rodziną(łącznie w górach spędzam ok. 80 dni w roku) chciałem trochę się odnieść do tej wypowiedzi.
Po pierwsze: w Polsce w górach są SZLAKI TURYSTYCZNE a nie szlaki piesze. Na szlakach turystycznych wolno poruszać się rowerzystom, piechurom, jeźdźcom na koniach i ogólnie wszystkim, co jest napędzane siłą mięśni. Szlaki piesze funkcjonują wyłącznie w obrębie Parków Narodowych. To że są wytyczane dodatkowe szlaki rowerowe/konne to tylko kwestia lokalnej działalności.
Jeśli chodzi o quady i motocykle to łamią prawo leśne wjeżdżając w teren, gdzie jest zakaz ruchu motorowego.
Jeśli chodzi z kolei o zjazdy na rowerach z Pilska czy innych lokalizacji - z perspektyywy piechura może wygląda to strasznie, ale ja osobiście nie spotkałem się z "rozjechaniem" pieszego, a rowerzystów którzy tydzień w tydzień jeżdża w górach w różnych rejonach Polski znam lekko licząc z setkę.. A osoby których piesi najczęściej najbardziej się boją - Ci w ochraniaczach, kaskach itp. jeżdżący szybko, to najczęściej dobrzy lub bardzo dobrzy pod kątem techniki rowerzyści. A dlaczego jeżdżą szybko? Bo tak jest łatwiej, pewniej i bezpieczniej. W Beskidach mamy popularną tzw. "rąbankę", czyli luźne kamienie, które przy niskich prędkościach wybijają rower z toru jazdy i utrudniają kierowanie nim, hamowanie itp. Kiedy jedziemy szybciej, łatwiej jest nam wziąć zakręt, postawić rower bokiem żeby szybko zahamować, czy tez wykonać tuzin innych manewrów.

Piechurom brak jest za to często wyobraźni - nierzadko zdarza się przebieganie tuż przed rowerem "na drugą stronę drogi", bo... bo co? bo stoi tam kolega? Jeśli piesi schodzą na jedną stronę, rowerzysta zawsze odjedzie na drugi skraj ścieżki / drogi aby nie obsypać kamieniami, i zdecydowana większość z nas (przynajmniej tych, których "mama wychowała") zwalnia na widok pieszych.
Inną bajką jest to, że piesi nie zdają sobie sprawy z tego jak daleko posunęły się możliwości zarówno sprzętowe (większość z tych "szybko jeżdżących wariatów" wydało na rower 8-10-20 tysięcy złotych), jak i w zakresie techniki jazdy wśród rowerzystów, i miejsca gdzie piechurom wydaje się że są ekstremalnie trudne lub niezjeżdżalne tak naprawdę nie sprawiają doświadczonemu jeźdźcowi zbyt wielkich trudności.

Jeśli chodzi zaś o zjazd ze Szczelińca Wielkiego w szczycie sezonu - no cóż, nie wszyscy jak widać mają wielką wyobraźnię, ale nie można generalizować że każdy rowerzysta tak zrobi. Niepisaną zasadą jest to, że jeśli jest "plan" na wyprawę na teren Parku Narodowego, to taki wyjazd robi się w tygodniu, poza sezonem, i w porach kiedy szlaki są puste (wschód słońca, późne popołudnie), dodatkowo w takim wypadku najczęściej panuje podział na małe grupy (jeśli jeździmy w grupach) i zasada nie pozostawiania po sobie śladów - czyli staramy się nawet nie hamować blokując tylne koło, aby nie powodować erozji gleby w takich miejscach. (choć szczerze mówiąc PN'y tak zniszczyły już szlaki że tam nawet przejazd czołgiem nie zaszkodzi)

jako przykład na to, że kontrolę mamy niezłą i nie ma się czego bać parę filmików:




i przykłąd jazdy z zagranicy:


pozdrawiam.
Dorian
shovel
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 5
Dołączył(a): 29 lis 2012, o 12:32

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez creamcheese » 29 lis 2012, o 18:06

Wg "Instrukcji znakowania szlaków turystycznych" PTTK, W-wa 2007 (III.2)
"Rozróżnia się następujace rodzaje szlaków turystycznych:
- piesze górskie i nizinne, oraz ścieżki spacerowe, przyrodnicze i dydaktyczne,
- narciarskie,
- rowerowe,
- kajakowe,
- jeździeckie..."
itd...nieprawdą jest zatem to co piszesz :
"Na szlakach turystycznych wolno poruszać się rowerzystom, piechurom, jeźdźcom na koniach i ogólnie wszystkim, co jest napędzane siłą mięśni." jeśli myślisz o szlaku turystycznym oznakowanym prostokatem o wymiarach 90x150 mm składającym sie z trzech poziomych pasków, przy czym paski zewnętzrne są koloru białego, zaś środkowy w kolorze szlaku.
Prawdą jest, że można im się poruszać po szlakach turystycznych ale każdemu po swoim.
Pozdrawiam
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 779
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez shovel » 29 lis 2012, o 18:38

Nie mam instrukcji PTTK, ale jeśli chodzi o prawo, to obowiązuje prawo leśne. PTTK nie ma mocy sprawczej do zabronienia poruszania się po znakowanym szlaku innym pojazdom niż tym, dla których szlak został wyznaczony. Więc -> de facto, szlak znakowany przez PTTK biegnie po drogach lub ścieżkach leśnych. Podlega ochronie w ramach ustawy o prawie autorskim (bo szlak został przez kogoś wytyczony, więc jego przebieg podlega ochronie), natomiast to co się dzieje na szlaku, podlega już regulacjom prawa leśnego.
W chwili obecnej stan faktyczny jest taki jak napisałem powyżej. Inna bajka, że w Polsce szlaki turystyczne prowadzą głównie drogami zwózkowymi i gospodarczymi, więc mówienie o jakimkolwiek szlaku "wyłącznie pieszym" mija się z celem, jeśli możemy tam napotkać ciężki sprzęt leśny, samochody itp.

Pozdrawiam.
shovel
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 5
Dołączył(a): 29 lis 2012, o 12:32

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez Piotr_S » 29 lis 2012, o 19:12

creamcheese napisał(a):Prawdą jest, że można im się poruszać po szlakach turystycznych ale każdemu po swoim.
Pozdrawiam

Nie. Shovel ma rację - po każdym szlaku turystycznym (który odbierasz jako szlak pieszy) można poruszać się rowerem. Wyjątkiem są tylko te odcinki szlaków pieszych, które mają dodatkowe obwarowania w postaci zakazu ruchu dla np. rowerów, koni, itp. Tego typu zakazy obowiązują na terenie Parków Narodowych. Zatem np. w Bieszczadach można legalnie jeździć rowerem po każdym szlaku pieszym (rozumianym jako pieszy) poza terenem BdPN.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1361
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez creamcheese » 29 lis 2012, o 20:52

Nie odbieram jako pieszy tylko czytam w instrukcji tych którzy go znakują!!
Jeśli się mylę to chylę czoła przed rowerzystami...cóz mam jeszcze powiedzieć?
Pozdrawiam?
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 779
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez shovel » 29 lis 2012, o 21:30

tak czy inaczej, ważne jest to źeby pokojowo współistnieć i nie tworzyć niepotrzebnych ciśnień. Bo zarówno wrzucanie wszystkich rowerzystów, jak i pieszych do jednego wora jest dla większości danych grup niesprawiedliwe. Ja najczęściej nieprzyjemne sytuacje miałem, niezaleznie od tego czy poruszałem się pieszo, na nartach czy na rowerze, ze strony pijanych turystów w rejonie obleganych schronisk czy innych atrakcji.
Jeśli chodzi o Bieszczady, to nie miałem jeszcze przyjemności zwiedzać rowerem, kusi zrobienie Głównego Szlaku Beskidzkiego w całości (na rowerze to ~6 dni), niestety rowerzysta przez Bieszczady musiałby albo przemknąć w głuchej nocy, albo liczyć się z kilkusetzłotowym mandatem (sprawdzone na własnej skórze przez znajomych). Na szczęście nie wszystkie Parki Narodowe są tak restrykcyjne, i np. włodarze Gorczańskiego Parku Narodowego nie tworzą rowerzystom sztucznych utrudnień, no może poza robieniem schodków na wybranych szlakach (co w sumie jest zmorą wszystkich PN'ów w ostatnim czasie i pewnie za 10 lat o naturalnych szlakach będzie można już tylko pomarzyć)

przy okazji polecam krótkometrażowy, polski film o kolarstwie górskim / enduro.
shovel
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 5
Dołączył(a): 29 lis 2012, o 12:32

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez Piotr_S » 30 lis 2012, o 06:16

creamcheese napisał(a):Nie odbieram jako pieszy tylko czytam w instrukcji tych którzy go znakują!!

Zacytuj ten fragment instrukcji, który mówi że po szlakach pieszych nie wolno jeździć rowerem :D
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1361
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Na szlaku i nie tylko czyli aktywnie w Bieszczadach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron