Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Różne formy aktywnego wypoczynku i zwiedzania regionu. Rowery, narty, żeglarstwo i inne sporty

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez creamcheese » 30 lis 2012, o 07:21

Nie zacytuję, bo go pewnie nie ma. Zacytowałem fragment z nazewnictwa, gdzie wyraźnie jest rozróżnienie na szlaki piesze, rowerowe itp.
Jaka jest idea tworzenia ścieżek rowerowych? Jeśli można jeździć rowerem szlakiem, nazwijmy go za cytowaną instrukcją pieszym, to po co wprowadzać różnorodne oznakowanie? Po co tworzone są w miastach, często wzdłuż chodników dla pieszych, ścieżki rowerowe?
Prawdopodobnie dla zwiększenia bezpieczeństwa jednych i drugich. Szlaki górskie są, w większości, bardziej niebezpieczne niż chodnik dla pieszych w mieście, więc rowerzysta jadący z góry stwarza większe zagrożenie niż w mieście. Tyle z mojej logiki.
Nie rzecz jednak chyba w przepisie prawnym lub jego braku, a we wzajemnym szacunku. Korzystam ze ścieżek rowerowych w górach jako pieszy, lecz wiem, że jestem na nich gościem, i to ja mam uważać, ustąpić, przepuścić gospodarza - rowerzystę.
I nie pogodzę się z, trąbiącym na mnie i wymagającym w niewybrednych słowach pierwszeństwa, kajakarzem zjeżdżającym z Tarnicy do Wołosatego. ;)
Pozdrawiam
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 779
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez Piotr_S » 30 lis 2012, o 08:38

creamcheese napisał(a):Jaka jest idea tworzenia ścieżek rowerowych? Jeśli można jeździć rowerem szlakiem, nazwijmy go za cytowaną instrukcją pieszym, to po co wprowadzać różnorodne oznakowanie?

Szlaki rowerowe mają na ogół większy zasięg, rowerem pokonasz wielokrotnie większy dystans niż pieszo. Stąd pod turystów rowerowych znakuje się oznaczone innymi znaczkami szlaki rowerowe. Np. w Bieszczadach biegną one głównie szutrówkami oraz drogami publicznymi i jest ich sporo (w sensie długości łącznej w km). Turysta rowerowy mając mapę turystyczną może je sobie dowolnie planować i modyfikować. Np. może łączyć je ze szlakami pieszymi. Może szlak pieszy traktować jako łącznik między proponowanymi np. w przewodniku trasami czy pętlami rowerowymi, itp.itd. Możliwości jest sporo.
Kwestia bezpieczeństwa to oczywiście osobna sprawa. Nie można wykluczyć, że kiedyś Lasy Państwowe zmienią zdanie i zabronią jazdy rowerem po leśnych ścieżkach. Ogólnie w Bieszczadach raczej z tym problemu nie ma, nie widać jakiegoś natłoku rowerów na szlakach pieszych prowadzących leśnymi ścieżkami oraz grzbietami górskimi. Chyba, że organizowany jest jakiś wyścig, np. MTB Transcarpathia, który biegnie pasmem Wysokiego Działu.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1361
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez creamcheese » 30 lis 2012, o 09:19

Piotr_S napisał(a):Szlaki rowerowe mają na ogół większy zasięg, rowerem pokonasz wielokrotnie większy dystans niż pieszo.

Pieszo też mi się udaje pokonywać większe dystanse ;) , tylko troche wolniej :mrgreen:
Piotr_S napisał(a):Ogólnie w Bieszczadach raczej z tym problemu nie ma, nie widać jakiegoś natłoku rowerów na szlakach pieszych prowadzących leśnymi ścieżkami oraz grzbietami górskimi.

Fakt, nie ma natłoku...w tym roku spotkałem kilku, kilkunastu rowerzystów w okolicach Chryszczatej i jeziorek Duszatyńskich. W przeważającej większości byli mili i bezkonfliktowi, choć zdarzył się wyjątek i o to mam właśnie pretensje, bom był grzeczny a on nie.
Piotr_S napisał(a):Chyba, że organizowany jest jakiś wyścig, np. MTB Transcarpathia, który biegnie pasmem Wysokiego Działu.

Ale w takim przypadku są chyba jakieś oznakowania, lub czasowe ograniczenia ruchu pieszego?

A idea ścieżek rowerowych w miastach wzdłuż traktów pieszych? ;)

Pozdrawiam
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 779
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez Piotr_S » 30 lis 2012, o 09:57

creamcheese napisał(a):Pieszo też mi się udaje pokonywać większe dystanse ;) , tylko troche wolniej :mrgreen:

:D Oczywiście miało być: w ciągu np. dnia
Piotr_S napisał(a):w tym roku spotkałem kilku, kilkunastu rowerzystów w okolicach Chryszczatej i jeziorek Duszatyńskich. W przeważającej większości byli mili i bezkonfliktowi

Rowerzyści lubią Chryszczatą, to chyba jedna z najczęściej odwiedzanych przez nich górek w Bieszczadach.
creamcheese napisał(a):choć zdarzył się wyjątek i o to mam właśnie pretensje, bom był grzeczny a on nie.

Tacy bywają zarówno wśród rowerzystów jak i pieszych. Poza tym zawsze można podnieść jakiś drągal i ściągnąć takiego z roweru ;)
creamcheese napisał(a):A idea ścieżek rowerowych w miastach wzdłuż traktów pieszych? ;)

To już inna broszka. Ruch pieszy i rowerowy jest tam bardzo duży, stąd pomysł aby to rozdzielić jest dobry. Niestety musi jeszcze trochę czasu upłynąć, zanim ludzie nauczą się że jak jest trasa dla rowerów to się tam nie wchodzi i odwrotnie. Póki co najczęściej łażą jak barany - dotyczy to zwłaszcza tych miejsc gdzie drogi dla rowerów są jedynie odznaczone innym kolorem i stykają się z fragmentem chodnika dla pieszych.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1361
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez creamcheese » 30 lis 2012, o 10:14

Piotr_S napisał(a):Póki co najczęściej łażą jak barany - dotyczy to zwłaszcza tych miejsc gdzie drogi dla rowerów są jedynie odznaczone innym kolorem i stykają się z fragmentem chodnika dla pieszych.

Widzę to codziennie jadąc, autem :mrgreen: , do pracy. Rowerzysta-bałwan jedzie częścią dla pieszych a pieszy baran-idzie ścieżką rowerową.

A jak jest z, przemilczanym przez Ciebie, wątkiem? :
creamcheese napisał(a):
Piotr_S napisał(a):Chyba, że organizowany jest jakiś wyścig, np. MTB Transcarpathia, który biegnie pasmem Wysokiego Działu.
Ale w takim przypadku są chyba jakieś oznakowania, lub czasowe ograniczenia ruchu pieszego?


Pozdrawiam
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 779
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez alegorn » 30 lis 2012, o 10:49

regulamin bpn :
5. Turystyka rowerowa w granicach parku dozwolona jest po drogach publicznych oraz (po wykupieniu biletu wstępu na szlak) po odpowiednio oznakowanych trasach w dolinie górnego Sanu.

czytając bardziej szczegółowo jednak już... w części:
Zasady udostępniania Bieszczadzkiego Parku Narodowego w celach edukacyjnych i turystycznych

p17. Na obszarze Bieszczadzkiego Parku Narodowego zabrania się:
* poruszania się pieszo po trasach turystyki konnej, poruszania się na rowerach po turystycznych szlakach pieszych i konnych oraz ścieżkach przyrodniczych, za wyjątkiem ich odcinków biegnących drogami publicznymi;


ponad to - o ile pamietam (ale nie odszukalem jeszcze zapisu) ze to pieszy ma pierwszeństwo, i to ROWERZYSTA musi ustąpić. dziwne? niekoniecznie. w przypadku gdyby doszło do wypadku - określa to automatycznie kto komu płaci odszkodowanie ;)

j.
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez Piotr_S » 30 lis 2012, o 10:52

creamcheese napisał(a):A jak jest z, przemilczanym przez Ciebie, wątkiem? :

Ale to nie znaczenia - bo taki wyścig leci tamtędy raz w roku. Powiem szczerze że nie wiem, czy w tym dniu można tam chodzić pieszo. Impreza zorganizowana, więc zależy to od organizatorów i LP. Ale jak jest rajd samochodowy to włazić na szosę nie wolno, więc tu może być podobnie.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1361
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez shovel » 30 lis 2012, o 11:04

park narodowy to park narodowy, trochę inne reguły niż na obszarze niechronionym.
Jeśli chodzi o zawody rowerowe, to na szlakach pieszych są wieszane tabliczki informujące o tym, że taki maraton / zawody się odbywają. Nie ma czegoś takiego jak zamykanie szlaków na ten czas. Inna bajka jest to, że na zawodach typu transcarpatia czy innych "klasycznych" maratonach prędkości rozwijane na zjazdach nie są specjalnie duże - myślę że realnie 30-40 km/h to takie absolutne maksimum, i to u tej 'lepszej" części stawki
Co do samych szlaków rowerowych w górach, właśnie to że prowadzą szerokimi szutrami dużo ludzi od nich odstrasza. Zwyczajnie to żadna przyjemność po tym jeździć.
Najbardziej poszukiwane i cenione są naturalne ścieżki.

Co do pierwszeństwa pieszych to jest to raczej oczywiste, co nie zmienia faktu że jednak miło jest jak grupa schodzi na jakąś jedną stronę. W sumie przez te kilka lat jazdy trafiłem chyba tylko na jednego pieszego-debila (bo inaczej się go nazwać nie da) który mimo informacji że na ścieżce (nota bene poza szlakiem pieszym) będzie przebiegała trasa zawodów chciał chyba koniecznie zaszpanować przed grupą kobiet z którymi szedł, bo o ile panie zeszły na bok i kibicowały, o tyle gość stanął na środku szerokiej na ~metr ścieżki z założonymi rękami i stał i czekał aż go ktoś przejedzie.
shovel
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 5
Dołączył(a): 29 lis 2012, o 12:32

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez alegorn » 30 lis 2012, o 11:25

owszem, najlepiej sie nie zachowal, coz, zdrowy rozsadek przede wszystkim.

tyle ze nie ma co zaczynac licytacji, bo mozesz dostac udokumentowane przypadki wypadkow spowodowanych przez rowerzystow, przez to ze nie zachowali ostroznosci.. zdaza sie.
dla mnie sprawa jest jasna - jesli moge ustapic - to ustepuje, milo jest jednak, jesli robie to z wlasnej woli, a nie w sytuacji wymuszenia.

jak dla mnie ludzie z brakiem wyobrazni, umiejetnosci przewidywania - sa zagrozeniem. w górach - zagrozeniem szczegolnym. nie wazne, czy to bedzie pieszy czy rowerzysta.

pozdrawiam,
Jacek.
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Re: Dobrej jakości drogi z serpentynami (LONGBOARD DOWNHILL)

Postprzez shovel » 30 lis 2012, o 12:43

przecież nie mówię że wszyscy tak robią ;-)
spotykam się z wieloma pozytywnymi reakcjami, tak u nas, jak i ogólnie w europie.
Jak na ilość czasu spędzaną w górach to są to raczej odosobnione przypadki, częściej - jak już - zdarzają się komentarze typu "po co się tu pchacie i tak nie zjedziecie" albo "życie wam nie miłe", ale to wynika bardziej chyba z niewiedzy niż niechęci, ale zdarzają się też przyjemne akcenty -> gratulacje/oklaski kiedy ktoś zobaczy że w nieprawdopodobnych miejscach też się da.
shovel
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 5
Dołączył(a): 29 lis 2012, o 12:32

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Na szlaku i nie tylko czyli aktywnie w Bieszczadach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron