Dobry plecak

Porady, wskazówki, wymiana doświadczeń na temat sprzętu turystycznego

Re: Dobry plecak

Postprzez alegorn » 7 sty 2013, o 15:30

plecak nalezy kupowac wg potrzeb.
zdecydowanie czym innym jest kupic plecak na potrzeby weekendowe, lub dla transportu z samochodu do hotelu,
czym innym jest plecak z którym planujesz chodzić na plecach od schroniska do schroniska,
zupełnie czym innym jest plecak, który zabierasz na wyprawę, gdzie przez kilka/naście dni jesteś odcięty od cywilizacji, plecak do którego musisz załadować najwięcej i najciężej..

dlaczego sobie to rozgraniczam ? z prostej przyczyny, w drugim, a zwłaszcza w trzecim przypadku, nie mozesz pozwolic by plecak przestał funkcjonowac.
ja mam plecak kupowany z nastawieniem na tą trzecią opcję, i taki opiszę.. w dwu pierwszych można sobie pozwolić na inne rozwiązania..
z czystym sercem moge polecić coś takiego : http://www.wolverine.com.pl/w90_od_II.htm

jeśli chodzi o samą komorę plecaka - im mniej szwów, rozcięć - tym mniejsze ryzyko że w tych miejscach się rozejdzie.
materiał - najlepiej cordura, zapewnia najlepszy stosunek wytrzymałości do wagi.
system nośny: koniecznie pełna regulacja. szelki które nie wrzynają się w ramiona, dobry pas biodrowy, możliwość różnych, płynnych konfiguracji...
fajnie by było gdyby te szelki były z materiału który pozwala na odprowadzanie potu.

teoretycznie mam komorę dolną. z praktyki powiem, że mogło by jej nie być. i tak zawsze ładuję plecak od góry dlaczego? bo zawsze ładuję wszystko do dodatkowego śmiećwora..
dodatkowe bajery, typu kieszenie na zewnątrz - uważam za zbędne i kiepskie. po przejściu krzalem, młodnikiem, każdy będzie wiedział dlaczego..

fajnie by było gdyby klapa była odpinanym małym plecakiem, mój tego nie ma, ale czasami by się przydało.

plecak testowany w chaszczach i błotach karpackich, a o ile wiem, pierwowzór był na wyrypie w tajdze... daje radę..

w zasadzie do tego by było trzeba strzelić wykład, w jaki sposób należy pakować plecak... i jak go zakładać...
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Re: Dobry plecak

Postprzez andrzej627 » 7 sty 2013, o 22:07

alegorn napisał(a):w zasadzie do tego by było trzeba strzelić wykład, w jaki sposób należy pakować plecak... i jak go zakładać...

Jeśli możesz, to rozwiń temat.
Avatar użytkownika
andrzej627
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 571
Dołączył(a): 11 mar 2009, o 21:48

Re: Dobry plecak

Postprzez Zygmunt Skibicki » 7 sty 2013, o 22:27

alegorn napisał(a):...w jaki sposób należy pakować plecak... i jak go zakładać...

Domyślam się, że chodzi głównie o plecak transportowy...
Gdybym mógł liczyć także na istotne, a nawet rozległe uwagi odnośnie tego, jak go nosić, to byłbym bardzo wdzięczny.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Dobry plecak

Postprzez alegorn » 8 sty 2013, o 03:46

hmm, w kwestii pakowania plecaka jest kilka dobrych opisów w necie... postaram sie podać jakieś sensowne linki, podzielić się uwagami.. wybaczcie ze będą w formie luźnych myśli - trochę późno na układanie składnego opowiadania, myślę że każdy ma sporo 'patentów' w zanadrzu,i nie każdy przedstawiony prze ze mnie będzie rozwiązaniem 'jedynie słusznym'

z uwagi że nie ma plecaków nieprzemakalnych - ja zawsze do plecaka wkładam worek 80l.. kupiłem sobie za pare zl całą rolkę i zawsze minimum dwa/trzy biorę na wyprawę.
pierwszy idzie jako pierwszy do środka plecaka, i do niego właśnie pakuję wszystkie rzeczy. zresztą worki na śmieci są genialnym rozwiązaniem, jeśli chodzi o pakowanie plecaka (ale te mocne)

oczywiście każdy element(czy grupa np: bielizna, polar, podkoszulki) jest opakowany ponownie w reklamówki/worki na śmieci.. często gęsto takie worek owijam dodatkowo taśmą (taka szeroka, bezbarwna, co mapy się nimi okleja ;) ). może ktos pomyśli że na wyrost. ale z doświadczenia wiem ze przy naprawdę mokrej pogodzie i to nie wytrzyma długiego obozu wędrownego...

raczej stosuję system że dzielę na większą ilość paczek, lepiej jest mi to kompresować (do reklamówki i z dwa razy taśmą owinąć - nie zawilgotnieje i mniej miejsca zajmuje)
poza tym mniejsze paczki łatwiej upychać. dodatkowo mam większą szansę że nierozpakowywana paczka jest sucha.

spotykałem się z sytuacją gdy nawet żarcie było podzielone na obiady (np jeden worek to jeden obiad) łatwiej jest przygotowywać żarcie, sięgasz jedną reklamówkę i masz wszystko co przeznaczyłeś na obiad, nie zapomnisz czegoś dodać itp... przy większej ilości osób - pozwala to na sprawną organizację..

należy się starać jak najwięcej zapakować do plecaka, a jeśli musimy coś umocować na zew. robimy to wzdłuż plecaka, nie w poprzek... nie powinno nic nam wystawać na boki. często ludzie mocują karimatę, w poprzek na klapie - jest to błąd, po ostrym krzalowaniu, bywa że owa karimata jest już oberwana na szerokość plecaka.

cokolwiek montujemy na zew. zabezpieczamy przed otarciami i przed deszczem.
ja osobiście często montuję karimatę na zewn. w podróżnym kupiłem pokrowiec (całe 20 zl..) ZAWSZE owijam karimatę w kolejny worek 80l i wkładam tak do pokrowca..
najczęściej jest to dla mnie kieszeń boczna, i trzymam tam też sandały, stuptuty, i hmmm, środki higieny osobistej.. w zależności od pogody i trasy, te rzeczy są często używane

widziałem ostatnio w czerwcu, jak do schroniska przyszły trzy osoby.. ja tego dnia okropnie przemokłem, cały czas albo lało, albo przenikliwa mżawka..
wyobraźcie sobie moje zdziwienie gdy zobaczyłem śpiwór przytroczony na zewnątrz.... oczywiście bez najmniejszej folii, ten śpiwór nie nadawał się do użytku nawet rano po całonocnym suszeniu....

samo pakowanie plecaka
na dno dajemy rzeczy duże ale miękkie, i takie które nie będziemy używać w ciągu dnia (śpiwór, namiot) śpiwór zawsze trzeba zabezpieczyć najbardziej, nie ma prawa nam zamoknąć!
kolejno gar, jeśli takowy trzeba nieść, ubrania i żarcie (jak mam gar, to żarcie idzie do gara)
często na postojach, jak nie ma fajnego pniaka siadam na plecaku - z dolnej strony. wiem ze nic nie zgniote.

uważać przy pakowaniu chleba - po kilku dniach nieumiejętnego niesienia jest to juz chleb granulowany... (ja wkladam do gara/menażki kupuje nie krojony, małe bochenki)

unikam zabierania rzeczy które mogą 'narozrabiać' w plecaku, wolę sie obejść bez oleju, niż mieć go w WSZĘDZIE w plecaku...

rzeczy ciężkie - pakujemy w srodek plecaka, trzeba je umiejętnie wyważyć. jeśli po założeniu plecaka czujesz że przeciąża na jedną ze stron(prawo/lewo) - koniecznie przepakuj inaczej po paru godzinach noszenia ciężkiego plecaka będziesz obolały ramię, cały bark, kręgosłup

ja na plecach mam zawsze plandeke (płachta?) wiec nic mnie nie gniecie w plecy, ale na to tez trzeba zwracac uwage...

regulacja plecaka..
tutaj, na dole jest sensowny opis: http://www.e-gory.pl/index.php/Poradnik ... ecaka.html

jak poznać że plecak jest dobrze spakowany i uregulowany? założyć na plecy przejść kilka kroków, poskakać trochę. jeśli nic nie 'klamocze', nie giba sie na boki, słowem plecak trzyma się pleców - to jest ok.

fajnym sposobem na sprawdzenie regulacji jest, gdy po założeniu plecaka, bez rozpinania szelek, w miarę łatwo jesteśmy w stanie wysunąć ramię, jak plecak nie jest przeładowany - powinno dać się wysunąć oba ramiona, plecak powinien się utrzymać na pasie biodrowym

jak zakładać plecak? najlepiej z pomocą drugiej osoby ;)
hmm.. nie wiem jak wytłumaczyć opisowo coś co najlepiej jest pokazac... ale może tak - nie powinno sie łapać i podnosić za szelki. najczęściej na górze plecaka jest jaki uchwyt (łapiąc za szelki możemy uszkodzić je) jeśli już zakładam samemu - to czasem łatwiej jest pomóc sobie ugiętą noga w biodrze (plecak na noge, przekładam ramie i już) ja po jakimś czasie plecak zakładam jedną ręką, biorąc jeden tylko zamach :)

na koniec jeszcze jeden worek 80 litrowy...;)
gdy leje - na plecak pod/na owiewkę zakładam właśnie worek (rozcięty na plecach).
nie wiem jak w waszych plecakach, ale bez dodatkowego worka - moja dość szybko przemaka... worek foliowy jakoś lepiej się sprawdza.. a że czasem są problemy z umocowaniem go na plecaku - to często go daję pod ten pokrowiec..
z doświadczenia wiem ze 1 worek na tydzień powinien wystarczyć (jeśli dam go pod pokrowiec)

aa, ja w klapie trzymam różne drobiazgi, jakiś zestaw naprawczy(srebrna taśma, cienki drut, czasem kawalek izolacji), czołówkę (w kieszeni czasami się włącza),..słodycze/przekąski, i coś do uzdatniania wody
warto mieć w plecaku klamre dużą i małą (to co macie na pasie biodrowym i na szelkach) nie jest to wydatek, lekkie, a jak się uszkodzi wam w plecaku - to ratuje sprawe..
mi tylko raz sie przydało co prawda, jak przez nieuwage na mrozie chyba rozdeptalem, ale nie wyobrazam sobie niesienia plecaka bez zapietego pasa biodrowego...

zimą wszelkie baterie trzymamy przy ciele.

ok, zmykam spac, jak cos mi przyjdzie do glowy postaram sie dopisac jeszcze jutro

hmm na koniec refleksja...
najlepiej jest zabierać podobny zestaw, i pakować w podobny sposób... chodzi o wyrobienie sobie nawyku pakowania w odpowiedniej kolejności... pomaga spakować szybciej jak i spakować WSZYSTKO ;)

dobranoc..
Jacek

edit: nie jest zalecane trzymanie kubka na zewnątrz, ja jednak tak mam..z dwu powodów -nie wzdrygam się pic wody ze źródeł, a przy samotnej wędrówce lepiej jak co jakiś czas coś zabrzęczy... wolę jeśli zwierzaki mnie słyszą, nawet jeśli przez to stracę okazje do genialnej fotki... ot, kilka razy o mało zawału nie dostałem jak spłoszony zwierzak którego do ostatniej chwili nie widzę ucieka mi praktycznie z pod nóg... zwłaszcza że nie każdy z tych zwierzaków jest mniejszy ode mnie....
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Re: Dobry plecak

Postprzez lidkru » 8 sty 2013, o 06:25

trzymanie kubka na zewnątrz, ja jednak tak mam.

dopóki miałam metalowy to też: cała frajda z dyndającym kubkiem :D
teraz mam jakieś dziwne termo i niepełne ucho :roll:
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Dobry plecak

Postprzez Zygmunt Skibicki » 8 sty 2013, o 09:58

alegorn napisał(a):czasem łatwiej jest pomóc sobie ugiętą noga w biodrze (plecak na noge, przekładam ramie i już)

Czy dobrze zrozumiałem odnośnie ciężkiego transportowca:
1. Stajemy w małym rozkroku przed "plecową" stroną plecaka. Można (ja tak robię) nieco wydłużyć pasy ramieniowe dla wygody dalszych "operacji".
2. Chwytamy plecak za górny uchwyt. P.S.: Ja od zawsze łapię za pasy ramieniowe i jeszcze nigdy niczego w nich nie uszkodziłem.
3. Robimy lekki przysiad.
4. Unosimy plecak i stawiamy na (powiedzmy) lewym kolanie i pochylamy go w swoją stronę.
5. Trzymamy górny uchwyt już tylko prawą dłonią.
6. "Kulimy" się i wciskamy lewe ramię pod pas ramieniowy.
7. Przenosimy ciężar ciała wraz z plecakiem równomiernie na obydwie nogi i prostujemy się.
8. Prawą dłonią odnalazłszy "w ciemno" dolną część pasa wciskamy jej ramię pod niego.
9. Lekkim podrzutem w małym skłonie "bierzemy" plecak nieco wyżej, poprawiamy pozycję prawego pasa i ciasno zapinamy pas biodrowy wpierw dokładnie gładko układając ubranie (koszula, kurtka...) pod nim.
10. Prostujemy się do stabilnej równowagi kontrolując, czy pas biodrowy przejmuje prawie cały ciężar.
11. Dociągamy pasy ramieniowe tak, by stanowiły one stabilizację ładunku, ale nie przenosiły głównej masy wora.
Jeśli w tej pozycji mamy możliwość ciasnego, ale dobrego poprawienia ciuchów pod pasami ramieniowymi, to długość "puszorków" może być uznany za optymalny.

Uwaga: punkty 2 do 6 to najbardziej ryzykowna część operacji i dobrze jest poćwiczyć na mniejszych ciężarach, by je potem zawsze wykonać jednym "ciągiem".

P.S.: Też kiedyś nosiłem dyndający kubek na wierzchu, ale tylko po "zielonych" górach. Raz na zawsze oduczyły mnie tego... Tatry.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Dobry plecak

Postprzez Zygmunt Skibicki » 8 sty 2013, o 10:21

Jeszcze jedna sprawa...
Poprawianie długości pasów ramieniowych:
Jeśli w czasie marszu plecak choćby odrobinę rusza się względem pleców na boki albo "tył-przód", pasy trzeba nieco dociągnąć! Jeśli "siedzi" stabilnie, ale uwiera na ramionach, lekko "puścić". To bodaj najważniejsza kwestia w noszeniu transportowców! Ciężar powinien spoczywać na biodrach, a nie na ramionach!

P.S.: Zauważane u Szerpów oraz Indian pasy nośne przez czoło, to nie jest dobry pomysł do "ulżenia" ramionom! ...moim zdaniem, rzecz jasna.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Dobry plecak

Postprzez creamcheese » 8 sty 2013, o 10:40

:D Rozpisane, Zygmuncie, na tempa!!
Aż zacząłem się zastanawiać czy dobrze to robię...ufff!! dobrze!!...tyle, że zaczynam od prawego kolana i prawej ręki pod pas ramieniowy :mrgreen:
Pozdrawiam
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 797
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobry plecak

Postprzez Zygmunt Skibicki » 8 sty 2013, o 11:00

creamcheese napisał(a):zaczynam od prawego kolana i prawej ręki pod pas ramieniowy :mrgreen:

Na szczęście to nie jest techniczne zajęcie wspinaczkowe, gdzie wszystko koniecznie trzeba umieć równie sprawnie robić w obydwie strony... :D
Jasne, może nawet... trywialne, że można tak, jak to robisz! Kwestia nawyku... 8-)
Zresztą, mocno i poważnie liczę na to, że może ktoś tu porządnie opisze inną, jeszcze lepszą metodę...
Ta "ze stołka" jest moim zdaniem poza dyskusją - szkoda czasu i klawiatury.

Przepraszam za te... "tempa".
Wszak robota jest jak najbardziej... ostra! :D
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Dobry plecak

Postprzez creamcheese » 8 sty 2013, o 21:59

Dwie sztuki :) sztuka pakowania i sztuka zakładania plecaka!
Dopadły mnie wspomnienia...pakowanie plecaka, plecak jako taki...
W czasie gdy rozpoczynałem przygodę z turystyką...ja piękny, pięćdziesięcioletni(z plusem), plecaki były bez stelażu (lub z jego drucianą imitacją)...albo z "sankami". Kto wtedy myślał o pasie biodrowym czy piersiowym :D ...kto?
A jednak! Po niemiłych doświadczeniach pierwszych wędrówek doszywaliśmy kawałki gąbki pod pasy ramieniowe(skórzane), ...przewlekaliśmy dodatkowy pasek od spodni pod plecakiem co imitowało pas biodrowy, a szelki na piersi wiązaliśmy zapasowym sznurowadłem :mrgreen:
Do plecaka wchodziły zapasowe wranglery i koszula flanelowa, palnik, menażki i butelka denaturatu, i...kilkanaście konserw...i weź to rozmieść sensownie!!
Konserwy były specjalnego sortu!! Ponieważ ktoś miał dojścia do WSS "Społem" więc mieliśmy załatwione, tańsze, odrzuty z handlu. Ich niepełnowartościowość polegała na ...braku etykiety. Po prawie każdym otwarciu tajemniczej puszki dało sie słyszeć..."Q..va!! Znów pasztecik!"
Do tego przypasany sznurem od bielizny śpiwór (niekompresowalny), namiot (nawet podzielony miedzy chłopów ważyl po kilka dobrych kilogramów), materac dmuchany (tez ważył sporo)...
I to wszystko...bez worków na śmiecie...bo trzeba Wam wiedzieć, że były czasy, kiedy w kraju nad Wisłą nie znano tego wynalazku!!
(tu "historia z życia wzięta"...gdy w latach 80-tych przywoziłem ze zgniłego zachodu worki na śmiecie, to po wyrzuceniu ich przeze mnie do osiedlowego śmietnika...znikały :shock: )
I z takim nieregularnym worem, ciężkim i niewygodnym jak cholera, potrafiliśmy iść w deszcz z Komańczy do Cisnej i dojść...w ciągu dnia :D

Teraz jest internet, komórki, fora, bielizna termoaktywna, sprzęt kosmiczny i worki na śmiecie...ale chyba... kiedyś było ciekawiej :D
Pozdrawiam
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 797
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sprzęt turystyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.