Dobry plecak

Porady, wskazówki, wymiana doświadczeń na temat sprzętu turystycznego

Re: Dobry plecak

Postprzez Zygmunt Skibicki » 8 sty 2013, o 22:49

creamcheese napisał(a):Teraz jest internet, komórki, fora, bielizna termoaktywna, sprzęt kosmiczny i worki na śmiecie...ale chyba... kiedyś było ciekawiej

Bo ja wiem, czy ciekawiej?
Inaczej, to pewne.
Nie było takich pierońskich komunikatorów, że jak ja to teraz napiszę i kliknę "Wyślij", to za dwie sekundy także moja znajoma z Australii będzie to mogła przeczytać i za kolejną chwilę ja będę mógł zobaczyć, co mi odpisała ona, i wcale nie szybciej dotrą do mnie uwagi sąsiada z sąsiedniej kamienicy...
Wtedy się na zamówioną rozmowę telefoniczną z Łodzi do Warszawy czekało dwie godziny w nerwach, czy w ogóle będzie połączenie?
A z Australią... doba zwykle było za mało!
Informacje o nieznanych "patentach", choćby na ten quasi pas biodrowy, zdobyć można było tylko na szlakach, albo przy ogniskach palonych na przykład na Przełęczy Orłowicza czy przy goprówce pod Tarnicą, albo gdzieś "w spejsie" za Haliczem...
Dziś po szlakach snują się ludzie tak "wygooglowani", że... strach.
Inna sprawa, że ten internet tak dokładnie popieprzył niektórym z nich w głowach, że cholera wie: śmiać się czy płakać?
Czy dzisiaj jest gorzej...?
Eeee tam, zaraz gorzej...!
Kto by dziś chciał chodzić pod brezentowym worem z kominem i juchtem obszywanym, spawanym stelażem, co pusty ważył prawie 5 kilogramów, a pełen... Matko Boska!
A ja tuż przed maturą popłakałem się ze szczęścia, jak mi Ojciec dołożył kasy, bym go wreszcie mógł dla siebie zamówić w Nowym Targu. Przecież dziś samo takie wzruszenie to... obciach, nie?
Zresztą, nigdy się nikomu do tego wcześniej nie przyznałem, a i teraz nagabywany powiem, że to nieprawda, bo... zmyśliłem.
Ma ktoś może ochotę śmierdzieć pirydyną(*) jeszcze tydzień po powrocie z gór?
Gdzie znaleźć dziś miłośnika ówczesnej zupki z papierka z makaronem w gwiazdki, co to do "zjadliwości" musiał się pyrkolić w menażce piętnaście minut.?
Albo tygodniowego chleba "zgranulowanego" pod plecakową klapą...?

Jest ale ani gorzej, mani lepiej.
Jest inaczej, ale z pewnością też ciekawie.
Panta rhei i... tyle.

(*) - to pirydyna daje ten "upajający aromat" denaturatu.

A tak w ogóle to się tu jakoś zrobiło strasznie oldbojowsko i oldschoolowo...
Chyba czas byśmy się wszyscy siwizną pochyleni nad klawiaturami gdzieś w jakimś kątku forumowym zebrali i pogadali, jak to ongiś przy ognisku nad Terebowcem, Hylatym czy innym... nieznanym z nazwy bywało (bo też mapy mieliśmy fatalnie... tajne!) potokiem smakował... smalec matczynej czy żoninej roboty, co to się go tydzień w szklanym słoiku zamykanym na "sprężynkę" po górach nosiło, by raz na kilka dni odetchnąć od wszechpanującej tam konserwy bez etykiety?

Ale, ale...
Ciekawe jakie dziś wybajerzona, a za ileś tam lat formaliną zalatujące "atrakcje" będą wspominali dzisiejsi szlakobiegacze?
Przecież oni także kiedyś zostaną oldbojami... jak się wcześniej o coś nie... pozabijają.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Dobry plecak

Postprzez lidkru » 9 sty 2013, o 10:48

creamcheese, ja mam dalej w garażu swój plecak ze stelażem na zewnątrz i bez pasa piersiowego (biodrowy jest), aluminiową menażkę z lat 80-tych i 2 śpiwory niekompresowalne w polne kwiatki zabrałam w ub. roku do Czarnogóry, 3 brezentowe kangurki leżą w pawlaczu(obok harcerskiego mundurka) i za diabły -póki żyję -nie dam nikomu tego wyrzucić :D
ale cieszę się, ze mam koszulkę termo, lekki śpiwór i worki na śmieci ;)
Obrazek
bo teraz jakby trochę mniej sił do dźwigania (koszula flanelowa nadal na pierwszym miejscu) :lol:
Obrazek
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Dobry plecak

Postprzez alegorn » 9 sty 2013, o 12:47

szanowni adwersarze, jak isc w stare dzieje, to trzeba by bylo sie jedynie umowic jakich czasow siegamy w bajaniach, o tym jak to drzewiej bywalo..
zawsze bedzie tak, ze ktos powie, dawniej to my w skórach nie wyprawionych biegalismy, buty? a co to jest 'buty' ? cos do jedzenia? góry? no, ale poco isc w gory ???

ja wam powiem ze jak bym mial do wyboru isc z namiotem ktory wazy ponad 5kg czy isc bez niego - szedlbym bez niego. wystarcza mi plandeka... ba, i bez niej dam rade...
pierwsi zdobywcy bieszczad, w czasach gdy były wytyczane szlaki, zdobywali nasze gory w trampkach, z siekiera, zapasem zarcia w konserwach, namiotami...
jasne. powiem ze niejeden szerp pewnie mniej dzisiaj nosi. a i ekipa ktora to realizowala pewnie liczebnoscia niejedna druzyna harcerska przebija..
czy bylo im wygodniej? lepiej? trudno oczeniac...

wczoraj bylo inaczej niz dzis.. jutro takze bedzie inaczej...
wtedy - raczej nikt nie myslal o tym by jechac w takie gory na weekend.. zapewne dlatego ze by pewnie sie dluzej do nich jechalo niz w nich bylo.
dzis dzieki temu ze mamy lzejszy i lepszy sprzet - moge myslec o tym by isc w te gory samemu/w dwie osoby.
ot, najzwyczajniej w swiecie gory stały sie bardziej dostepne.. bardziej bezpieczne.

eh. bo sie rozpisuje bez sensu.
nie jest tak, ze wszystko co nowe traktuje jako lepsze od starego.
jezeli mamy do wyboru namiot ktory wazy okolo kilograma - a namiot ktory wazy blisko 10... to co wybierzecie...? nie patrzac na cene. ot, macie za free jedno albo drugie..
ciekaw jestem waszych wyborow.
czy nie jest tak, ze nasze mozliwosci podswiadomie okreslaja nasze potrzeby? ze nie chcemy myslec nawet ze tamto moze byc lepsze...

ja staram sie w zyciu dokonywac racjonalnych wyborow. mam nadzieje ze takze zakupow. nie staram sie deprecjonowac waszych wyborow.
najzwyczajniej w swiecie, wydaje mi sie ze moj wybor samotnej wielodniowej wloczegi po gorach, skutkuje tym ze musze decydowac sie na troche inny sprzet, niz osoba ktora tylko rekraacyjnie chodzi po szlakach, od schroniska do schroniska..
dla was ten plecak, te buty sa wystarczajace, najlepsze, bo mają klimat w ktorym lepiej sie czujecie, sprawia ze z wieksza nostalgia patrzycie na szlak, przebyty tak wiele razy..
dla mnie, te buty, ten plecak, ten namiot, pozwala na dalsza wyprawe, pozwala na to bym na dluzej mogl byc z dala od cywilizacji...

j.

ps. by nie bylo: jako awaryjna 'zapalniczke' mam krzesiwo ;) ot, bo racjonalnie to jest jeden z lepszych wyborow..
dopiero w tym roku kupilem aparat - wczesniej musialem sie decydowac na cos innego, np plecak.
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Re: Dobry plecak

Postprzez creamcheese » 9 sty 2013, o 13:59

alegorn napisał(a):szanowni adwersarze,


Hej alegorn!!
A któż Ci powiedział, że jestem (jesteśmy) przeciwnikami Twoich butów czy Twojego namiotu?? ;)
Ja też mam teraz namiot poniżej 1kg, jeszcze lżejszy śpiwór(albo najlepiej wkładkę do niego 5 dkg) ....itd itd
Ot tak po prostu zebrało mi się na wspominki.
A pisząc, że było ciekawiej wyrażam tylko swoje zdanie...bo choćby te "tajne" mapy często nie odzwierciedlające choćby w przybliżeniu rzeczywistości, o czasach przejść nie mówiąc, zmuszały do kombinowania, dynamicznej zmiany planów, do tego namiot lub szukanie noclegów na miejscu...itp. A to wszystko po lekturze postów typu "pomóżcie mi ułożyć trasę" i "gdzie przenocować" ...pomimo możliwości jakie daje dziś choćby internet.
I pomagam...ale czy w ten sposób nie powstaje "biuro turystyczne" produkujące biernych "turystów"?

Lidko, bez koszuli flanelowej nie ruszam w góry :lol: (termoaktywną mam w plecaku :mrgreen: )

Pozdrawiam
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 797
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobry plecak

Postprzez creamcheese » 9 sty 2013, o 15:48

Obrazek

A tak wyglądała karawana z prawidłowo spakowanymi plecakami :mrgreen: ...gdzieś w okolicach Komańczy, gdzieś w okolicach poczatku lat 80-tych
Pozdrawiam
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 797
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobry plecak

Postprzez alegorn » 9 sty 2013, o 19:31

jeśli dobrze oceniam że to na wierzchu do śpiwór, to współczuje pierwszej ulewy... a właściwie nocy po niej ;)

mam gdzieś taki plecak u siebie.. stary harcerski.. z tego co wiem, starszy ode mnie (a więc około 40 lat ma...) wielokrotnie zszywany, ale juz na tyle cały materiał zetlał że rozchodzi się w palcach....
też nie miałem serca go wyrzucić, towarzysz wielu koncertów.. pierwszej wyprawy w góry... eeeeh.

pomaganie innym w przygotowaniu trasy... myślę że warto by było ustawić regulamin/szablon zadawanych pytań ;) by pomogło w określeniu chęci i potrzeb początkujących turystów...

eeh.. dla mnie najpiękniejsze chwile, to te spędzone z mapą w ręku, planowanie trasy, modyfikowanie jej...
do dziś wchodząc do księgarni zawsze przystaje obok map... a szuflada z nimi nie chce się już zamykać... od wojskowych, wigówek, poprzez zwykłe turystyczne, czy topograficzne...

realizacja tych planów too kolejny etap... ale wtedy w głowie mam już wiele mozliwych realizacji PLANU... kilka noclegow, kilka mozliwych tras...
eeh no. musze w bieszczady sie przejechac niedlugo chocby na weekend tylko.. jak tam ze sniegiem ?? do dydiówki można dojść spokojnie?? eeeh, no smaku mi sie narobiło...
a moze zaszyć się u jarząbków.... hmmmmm... cholewa, mieszkam za daleko..

j.
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Re: Dobry plecak

Postprzez Zygmunt Skibicki » 9 sty 2013, o 21:25

Ha...! To i ja się pochwalę!

Obrazek

Caryńska, lipiec 1971.
Flanelka, a jakże!
A w łapie jeden z moich pierwszych kijów trekkingowych.
Tyle, że wtedy nikt tego tak nie nazywał...
Na drugim kiju mój Ojciec podpierał aparat robiąc tę fotką.
Plecak jeszcze bez żelastwa i oczywiście pasa biodrowego.
Nie pytajcie, ile ważył ten wór?
Ja wiem, bo pamiętam, ale to jest liczba dziś absolutnie niewiarygodna.
A kubek sobie... dyndał...
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Dobry plecak

Postprzez creamcheese » 9 sty 2013, o 21:40

Jakoś miałeś wtedy więcej włosów!!...Czy to na pewno Ty??
Pozdrawiam:D
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 797
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobry plecak

Postprzez Zygmunt Skibicki » 9 sty 2013, o 21:54

creamcheese napisał(a):Jakoś miałeś wtedy więcej włosów!!...Czy to na pewno Ty??

Daaadasz...!
Zapewniam, że to ja. Jeszcze pamiętam, jak było robione to zdjęcie...
Włosów miałem tyle samo co dziś. No... prawie. Tyle, że już dawno ścinam je bardzo krótko, co by siwizna była mniej deprymująca. :lol:
No i jest znacznie mniej roboty z myciem i suszeniem.
Ten wygodny myk psychologiczny "sprzedała" mi Elżbieta Dzikowska...
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Dobry plecak

Postprzez lidkru » 10 sty 2013, o 06:36

eeh.. dla mnie najpiękniejsze chwile, to te spędzone z mapą w ręku, planowanie trasy, modyfikowanie jej...
do dziś wchodząc do księgarni zawsze przystaje obok map... a szuflada z nimi nie chce się już zamykać.

przestawiłam się na kartony :mrgreen:
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sprzęt turystyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.