Dobry plecak

Porady, wskazówki, wymiana doświadczeń na temat sprzętu turystycznego

Re: Dobry plecak

Postprzez creamcheese » 10 sty 2013, o 08:20

alegorn napisał(a):jeśli dobrze oceniam że to na wierzchu do śpiwór, to współczuje pierwszej ulewy... a właściwie nocy po niej ;)


Dobrze oceniasz alegornie, to są (były) śpiwory lub pierwowzór karimaty, czyli ok. 2 centymetrowa gąbka obszyta materiałem, choć to pewnie dla Ciebie prehistoria...ale!! ...nie były to niewyprawione skóry niedźwiedzie :mrgreen:
Wprawdzie worki na śmiecie, i to do tego w rożnych rozmiarach, były wtedy dopiero wynajdowane gdzieś w NASA, ale worki foliowe jako takie już wynaleziono i produkowano w PRL-u. Patent owijania wszystkiego w folię ma już zatem kilkadziesiąt lat :D
Niestety trudno było dopasować wielkość worka do wielkości śpiwora...najczęściej był to worek np po ubraniu, czyli sporo za duży. Opakowany w taką folię plecak musiał być nią, ze względu na ilość folii, kilkakrotnie owinięty, związany, zaklejony taśmą klejącą (co niszczyło szybko folię), a i tak wyślizgiwał się spod przytroczenia (w tym wypadku spod sznura od bielizny), a folia łopotała na wietrze :D.
Dlategoż folia była, a jakże, ale w dni słoneczne schowana w plecaku. Gdy zaczynało padać, zaczynało się również przepakowywanie i zapakowywanie w tąż folię :mrgreen:
A nie mówiłem, że było ciekawiej? :D

alegorn napisał(a):eeh.. dla mnie najpiękniejsze chwile, to te spędzone z mapą w ręku, planowanie trasy, modyfikowanie jej...

...też to mam!! planuję trasy, dzielę na etapy, ustalam noclegi, szukam w necie...modyfikuję, idę inna drogą, znajduję nocleg...modyfikuję, zabieram namiot, zostawiam namiot...szukam w necie...i tak do wyjazdu....
...a w końcu i tak się coś popieprzy!! :lol:
I miałbym się tego wyrzec?? ...i zapytać na forum którędy iść, co oglądać, gdzie nocować???
Nigdy!!!!
Pozdrawiam
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 797
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Dobry plecak

Postprzez Zygmunt Skibicki » 10 sty 2013, o 10:02

creamcheese napisał(a):...zapytać na forum którędy iść, co oglądać, gdzie nocować???
Nigdy!!!!

Bo teraz fora i w ogóle net służy do... wszystkiego!
Normalne, jak z każdą nowością...
My też dopiero co wymyślone worki foliowe próbowaliśmy wtedy wykorzystywać do... wszystkiego.
No i co z tego,m że świeży chleb zapakowany w taką folię rano, już wieczorem był zapleśniały?
Albo ktoś go zjadł i dostał sraczki, co też jest jakimś pouczającym doświadczeniem, albo wywalił zapleśniały chleb i był jakiś czas głodny. Ważne, by w błędów wyciągać oraz zapamiętywać wnioski.
Niektórzy z nas nadal wykorzystują folię do wszystkiego. A to do owijania plecaka, a to do opakowywaniw wszystkiego w nim, czy jeszcze inni do... jednego czy drugiego.
Wcale tego nie wyśmiewam - też to robię, chociaż od dość dawna nie wszystko... jednak. Na przykład: na plecak zakładam pokrowiec przeciwdeszczowy. Uważam to za wygodniejsze na szlakach, a na czas przejazdów ten pokrowiec założony "na odwyrtkę" chroni skutecznie pasy od zabrudzenia czy uszkodzenia, o ochronie klamer przed nadepnięciem już nie mówię. I przy wielodniowych wyprawach mam na początku mniej do noszenia... chyba.
Natomiast tzw. zrywek mam w plecaku zawsze sporo.
Ba...! Jeszcze podczas studiów "zdobyte" na Uczelni plastikowe pojemniki po odczynnikach mam do dziś i używam do wszelkich produktów sypkich, co bodaj najskuteczniej chroni w plecaku, kajaku czy na rowerze przed wilgocią.
Przy okazji...
Spotykam i takich, którzy na biwakach rozkładają folie pod namiot, by się nie... zabrudził. Po kilku dniach zwijając ów "czysty" namiot dziwią się często, że od spodu mają podłogę całą w większych czy mniejszych plamach pleśni, czego oczywiście w tych warunkach nie są w stanie całkowicie usunąć, a co musi się skończyć tym, że zwinięty namiot od razu ma pleśń... wszędzie!
Mniejsza z tym...

Próbowanie wykorzystywania nowo poznanych przedmiotów do wszystkiego wcale nie jest cechą nową... To jest atawizm bodaj... pierwotny, a kyo wie, czy nie najpierwotniejszy...
Opowiadał mi kiedyś Wojtek Cejrowski, że kiedy spotykał gdzieś w Amazonii jakieś stroniące od cywilizacji, nowe dla niego plemię, dla którego i on był przecież zupełną "nowością", chcąc nie chcąc musiał zaakceptować, że oni dokładnie każdą jego rzecz musieli obejrzeć, dotknąć, powąchać, polizać, a nawet posłuchać jeśli potrząsane wydawało jakikolwiek dźwięk...(*)
Oni po prostu każdą nową rzecz próbowali poznać w jednym celu: chcieli wypróbować, do czego by się to mogło im przydać? Z punktu widzenia nas... jakoś tam wędrujących i ciekawych świata, oraz próbujących sobie radzić w nowych, czasem wręcz zaskakujących sytuacjach, ci Indianie są niedościgłymi wzorami.
Tak myślę, że dopóki nie zatracimy tej cechy, by wszystko nowe próbować zastosować na wszelkie możliwe sposoby, to jakoś przetrwamy.

(*) - Arkady Fiedler i Tony Halik też o tym coś, choć niewiele napomykali.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Poprzednia strona

Powrót do Sprzęt turystyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.