Byłam, mieszkałam i już wróciłam. Co do warunków - zależy kto co lubi i na co się nastawia. Jak dla mnie Dom Wycieczkowy PTTK w Wetlinie kojarzy się z "barakiem" na stanicy Harcerskiej w Trzechmorgach. W pokoju 3 tapczany (ja byłam sama), stolik, szafka, półki, 2 taborety, szafka nocka, okno (które samo otwierało się w nocy i w czasie mojej nieobecności). Toaleta wspólna na korytarzu - 3 kibelki i 2 prysznice (mimo dużej ilości osób w kolejce nigdy nie czekałam). Duży plus - kilka razy dziennie widywałam Panie, które sprzątały korytarze, łazienki itp. Tak jak wcześniej pisałam - warunki harcerskie, ale jak dla mnie zadowalające, bo będąc w Bieszczadach, tak naprawdę na kwaterze tylko śpię - nie potrzebuję więc telewizorów, nowoczesnych wystrojów, internetu i innych udogodnień. Słyszałam natomiast narzekania jednego Pana (przez ściany i z korytarza można się było wielu rzeczy dowiedzieć), dzwoniącego do jakiegoś znajomego, skarżącego się, że do jakiej dziury on trafił, że pokój mały, łóżka niewygodne, a łazienka WSPÓLNA I NA KORYTARZU!!! De facto spotkałam tego Pana ze 2 godziny przed usłyszaną rozmową telefoniczną - ot, wybrał się z żoną i dwiema córeczkami na spontana do Wetliny w środku sezonu, i był wielce zdziwiony, że miejsc wolnych brak....
Ale rozgadałam się..
Co do D.W. PTTK Wetlina - polecam dla tych, którzy nie mają wygórowanych wymagań, a w góry wyjeżdżają pochodzić, a nie oglądać TV, lub podziwiać najnowocześniejszy wystrój pokoju.
Tyle ode mnie

Pozdrawiam