Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Postprzez Stały Bywalec » 21 paź 2015, o 06:34

Powyższy tytuł nie stanowi żadnej zagadki dla prawdziwego bieszczadnika. Ów od razu wie, że chodzi o okolice Zatwarnicy, Suchych Rzek, Sękowca, Chmiela, Dwernika, Nasicznego, Hulskiego, Krywego, Tworylnego i Obłazów. Spędziłem tam pełnych 19 dni (nie licząc dni przyjazdu i wyjazdu), z których 12 przeznaczyłem na piesze wycieczki, przechodząc od 16-17 km do 32-34 km dziennie. Z tych 12 „rajdów” tylko 3 przewędrowałem samotnie, natomiast 9 – w doborowym towarzystwie. I, korzystając z okazji, pragnę tu złożyć wyrazy podziękowania dla kolegów, z którymi włóczyłem się po bieszczadzkich wertepach. A owi moi towarzysze wędrówek, to (chronologicznie) Marcin, Grzegorz i Jurko. Pierwsi dwaj z centralnej Polski, a trzeci aż z Mazur. Oprócz nich trzeba jeszcze uwzględnić Andrzeja, z którym wybrałem się na samochodową objazdówkę po Bieszczadach.
Po tym krótkim wstępie przechodzę do kalendarium.

20. września. Podróż „tam”.
Bez szczególnych wrażeń. Zaczęło padać. Od Ostrowca Świętokrzyskiego już nie wyłączałem wycieraczek przedniej szyby w samochodzie. Ostatnie tankowanie w nowej stacji benzynowej w Czarnej (w tym samym miejscu, w którym była ta poprzednia „kontenerowa”).

21. września. Dokładnie miesiąc temu, jak ten czas leci. :|
Jeszcze mokro po opadach dnia poprzedniego. Pokonujemy więc (początkowo) bardziej utwardzoną trasę. Z Zatwarnicy do Sękowca, potem drogą stokową do Chmiela. Natomiast z Chmiela do Sękowca … brzegiem Sanu, a tam gdzie brzeg bardziej zarośnięty, wręcz samym Sanem – po kamieniach i b. płytkiej (w tym roku) wodzie. Przemoczyłem buty, ale to nie szkodzi, mam drugie na zmianę, a te mogą schnąć ze dwa dni. No i na koniec jeszcze szosą 2 km z Sękowca do hotelu w Zatwarnicy.

22. września. Maraton. Choć oczywiście nie umywa się do Biegu Rzeźnika. :D
Z Zatwarnicy pielgrzymujemy do grobu Tosi w Krywem (w plecaku niosę spory znicz kupiony w zatwarnickim sklepie). Zdjęcia zamieściłem (w dwóch wpisach) tu:
cos-ty-bieszczadom-uczynila-toska-t2201-10.html
Z Krywego wędrujemy starą bojkowską drogą przez Tworylne i Obłazy aż do mostu na Sanie w Studennem. W Obłazach dłuższy odpoczynek pod nową wiatą. Po przekroczeniu mostu „wrzucamy 5-ty bieg” i prawobrzeżny odcinek do Sękowca pokonujemy w niewiele ponad dwie godziny (a jest to jakieś 13-14 km). W Sękowcu lądujemy w barze ośrodka wypoczynkowego. Nawiązuję tam łączność z Grzesiem, który akurat dojeżdża w Bieszczady, do Zatwarnicy. Zahacza o Sękowiec, z więc nie muszę (już mocno zmęczony) zasuwać ostatnich dwóch km pieszo.

23. września. Nieco na bakier z regulaminem BdPN. :oops:
Pogoda poprawia się z godziny na godzinę. We trzech pokonujemy dystans Zatwarnica – Suche Rzeki – Przełęcz Orłowicza – Smerek – Przełęcz Orłowicza – Suche Rzeki – Zatwarnica. Marcin może sobie jeszcze dodać 2 x 2 km z Sękowca do Zatwarnicy, i z powrotem. Tytułowe „nieco na bakier” oznacza, że nie zeszliśmy z przełęczy dokładnie tą trasą, którą nań weszliśmy.
Wieczorem przywitałem mojego „alternatywnego szwagra”, czyli Andrzeja z Radomia. Skoro istnieje „historia alternatywna”, to można też mówić i o „alternatywnym szwagrostwie”. A dlaczego? Ano dlatego, że dawno, dawno temu (ale mniej więcej w jednym czasie) obaj chodziliśmy z rodzonymi siostrami B. – on z Elizą, a ja z Ewą. Żaden z tych związków nie został uwieńczony sakramentem (choćby tylko świeckim, cywilnym), ale gdyby oba zostały tak sfinalizowane, to dziś bylibyśmy szwagrami. A tak, to jesteśmy tylko szwagrami „alternatywnymi”. :lol:
Dobre i to, ponieważ stwarza okazję do wypicia przy ognisku. Żaden z nas nie lubi wylewać za kołnierz. Nnno, Jędruś może nieco bardziej, ale tego tematu nie będę rozwijał. ;)

CDN. Zdjęcia również będą.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Postprzez Stały Bywalec » 22 paź 2015, o 05:51

Teraz nieco zdjęć z 22 i 23 września. Opisy tras powyżej.
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Postprzez mazg » 23 paź 2015, o 14:47

wszystko piknie ale co z mostem, w Zatwarnicy/Sękowcu oczywiście??
Avatar użytkownika
mazg
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 121
Dołączył(a): 17 mar 2009, o 17:47

Re: Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Postprzez travel » 23 paź 2015, o 17:29

Studenne.
Pięknie tam (zdjęcie z mostu wymiata).
Aż sobie szybko wyszukałem w portalu opis szlaku z Terki.
Dopisuję do mojej listy, bo jeszcze nie byłem. :oops:
Rozmowy o Beskidach i nie tylko...
http://www.turystycznie-forum.pl
travel
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 49
Dołączył(a): 20 paź 2011, o 16:00

Re: Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Postprzez Stały Bywalec » 24 paź 2015, o 05:49

24. września. Przejażdżka do Ustrzyk Dolnych
Po trzech dniach łażenia czas dać odpocząć mięśniom i stawom. Wycieczka samochodowa z Marcinem do Ustrzyk Dolnych na tamtejszy bazar. Zakupy od indywidualnych eksporterów – aspirantów do UE i NATO. Flaszki po 10 zł. Kto się potarguje, kupi i po 8 zł (ja się nie targowałem). Z pierwszej ręki - co poznaje się po wymowie, facjatach (złoto w uzębieniu) i rejestracjach samochodów. W zasadzie więc zero ryzyka „podróbki”, gdyż to wszystko pograniczne mrówki – tutejsi stali bywalcy. Gdyby coś zaczęli „chachmęcić” z jakością towaru, to w pierwszej kolejności właśni rodacy by ich zlinczowali.

W drodze „tam” podrzuciliśmy Grzegorza do Lutowisk, który (mniej zmęczony, dopiero przedwczoraj wieczorem przybył w Bieszczady) poszedł sobie stamtąd przez Otryt do Sękowca. W drodze powrotnej zabrałem go z Sękowca do Zatwarnicy samochodem.

25 września. Obowiązkowo ma Dwernik Kamień
Pogoda wyraźnie się psuje. Siąpi deszcz, ale nadal w miarę ciepło. Zatwarnica – Sękowiec – Dwernik Kamień – Zatwarnica. Na szczyt weszliśmy od strony stokówki biegnącej z Sękowca do Nasicznego. Zeszliśmy zaś oznakowaną ścieżką wiodącą wprost ze szczytu do drogi leśnej wzdłuż Hylatego. Pierwsze kilkadziesiąt metrów tej ścieżki to trochę niebezpieczny odcinek, należy uważać, aby się nie zsunąć.

26 września. Deszcz
Opad o charakterze ciągłym, choć nieintensywnym. Udomowiony” przez niewycieczkową pogodę czytam bardzo ciekawą książkę pt. „Komuniści przeciwko komunistom”. Autor: Robert Spałek. Z czasem napiszę o niej na forum, ale najpierw muszę ją skończyć. A liczy sobie, bagatela, stron aż 1074 (samego tekstu merytorycznego, nie licząc skorowidzów i bibliografii). Siedzę wygodnie w fotelu, obok dwa piwka, to też jest relaks, nieprawdaż? Wieczorem jeszcze wypad do baru w Sękowcu.

27 września. Za krótka wycieczka
Sformułowanie „za krótka” oznacza, że wycieczki nie zaliczyłem do tych 12-tu całodziennych wypraw, o których wspomniałem na wstępie. Nie było minimum 15 km. Trasa: Zatwarnica – Sękowiec – Chmiel – Sękowiec – Zatwarnica. Z Sękowca do Chmiela poszliśmy malowniczą drogą stokową.
Łącznie co najwyżej 13 km pieszo, ale tylko dlatego, że powrotny odcinek z Chmiela do Sękowca przebyliśmy już szosą, a w dodatku samochodem (tzw. okazją). :oops:

Pod wiatą biwakową w Sękowcu, przy moście, czekał na nas szwagier (alternatywny), który rozpalił tam ognisko i upiekł kiełbaski. Coś do popicia też się oczywiście znalazło. Zaś jeszcze później wylądowaliśmy w barze w Sękowcu.

28 września. Maraton nr 2
Zatwarnica – Sękowiec – Nasiczne – Caryńskie – Przełęcz Przysłup i schronisko Koliba – Caryńskie – Dwernik – Sękowiec – Zatwarnica.
Z Sękowca aż do Nasicznego pomaszerowaliśmy stokówką. Później na odcinku Nasiczne – Caryńskie sporo błota.
Byłby to nawet maraton nr 1, gdyby nie fakt, iż w drodze powrotnej, już dobrze za Caryńskiem, zatrzymała się przy nas terenówka. Z inicjatywy kierowcy, aż się przyjemnie zdumieliśmy :D . Był to Lestek z Dwernika, który podwiózł nas kilka kilometrów. Potem przemaszerowaliśmy jeszcze przez prawie cały Dwernik, ale odcinek Dwernik Skrzyżowanie – Sękowiec pokonaliśmy już kursową Arrivą. :oops: Ostatnie 2 km do Zatwarnicy znów pieszo, jako że autobus dojeżdża tylko do mostu w Sękowcu. Z racji fatalnego stanu technicznego tegoż mostu, po którym mogą przejeżdżać tylko samochody osobowe. (To odpowiedź na pytanie osoby o nicku "mazg").
Po drodze trochę pogadaliśmy z facetem aż z Gliwic, który jechał naszym autobusem, a następnie wędrował do Hulskiego do Henry’ego na jakiś tamtejszy „zlot gwiaździsty”. ;)
Przez cały dzień nie padało, ale było chłodno, a po ostatnich opadach jeszcze mokro i błotnisto.

29 września. Maraton nr 3
Powtórzenie, specjalnie dla Grzegorza, trasy z dn. 22 września, gdy go jeszcze tu nie było. Ale w odwrotnym kierunku i - częściowo - samochodem. :oops:
Zatwarnica - Sękowiec per pedes. Natomiast w Sękowcu wykorzystaliśmy uprzejmość pani dziedziczki (czyli Barbary), która podwiozła nas (samochodem Marcina) leśną drogą po prawej stronie Sanu aż do mostu w Studennem. Ale stamtąd już ostry marsz starą bojkowską drogą przez Obłazy, Tworylne, aż do Krywego.
W Tworylnem wyszliśmy wprost na wielkiego żubra. Później jeszcze na małe stado. Przed Krywem wielka woda, dużo większa niż tydzień wcześniej, ale daliśmy radę. Marcin chyba wpław :lol: , a ja z Grzegorzem szerokim łukiem (wyszliśmy na łąki pod cerkwią).
A potem ruiny cerkwi w Krywem, grób Tosi :( , zejście ścieżkami koło zabudowań, wejście na Ryli i już smyk do Zatwarnicy. Po drodze zahaczyliśmy jeszcze o ruiny cerkwi w Hulskiem. Tam napotkaliśmy żegnających się „imprezowiczów” Henry’ego, u którego odbywał się jakiś zlot ogólnopolski ;) - dzień wcześniej poinformował nas o tym pasażer autobusu, specjalnie tu przyjeżdzający aż ze Śląska.

CDN. Zdjęcia też będą.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Postprzez mazg » 25 paź 2015, o 08:42

hej, ale dłubie ktoś przy tym moście czy nic się nie dzieje?
Avatar użytkownika
mazg
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 121
Dołączył(a): 17 mar 2009, o 17:47

Re: Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Postprzez Mundek » 25 paź 2015, o 10:53

mazg napisał(a):hej, ale dłubie ktoś przy tym moście czy nic się nie dzieje?


Tydzień temu nic się nie działo, nawierzchnia coraz bardziej miękka.
Mundek
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 6
Dołączył(a): 4 kwi 2009, o 15:50

Re: Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Postprzez blady » 25 paź 2015, o 19:29

Ja podczas swojego pobytu w miejscowości cyt \ 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za" .Nocami miałem rykowisko za oknem ,zero psów szczekających inaczej.
blady
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 31
Dołączył(a): 10 mar 2013, o 08:51

Re: Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Postprzez Stały Bywalec » 27 paź 2015, o 12:59

Teraz zdjęcia z 28 i 29 września. Opisy tras powyżej.
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Gdzie psy dupami szczekają, a wrony zawracają. IX/X 2015

Postprzez Stały Bywalec » 29 paź 2015, o 07:40

Relację będę kontynuował.
Natomiast informację nt. mostu w Zatwarnicy zamieściłem w odrębnym wątku, tu:
most-na-sanie-w-zatwarnicy-t2242.html
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Następna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron