I znów zimowe Bieszczady :)

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

I znów zimowe Bieszczady :)

Postprzez lidkru » 3 mar 2015, o 18:38

Standardowo nie mogłam się wyjazdu doczekać :roll: Normalnie jak dziecko: spakowałam się z tydzień wcześniej, w dniu wyjazdu wstałam o 5 :lol: a - co najgorsze- nie spakowaliśmy jednej (ale za to bardzo ważnej) butelki :mrgreen: (ale to się okazało dopiero po trzech dniach...)
Silną grupę włocławską tworzyli:

Obrazek
mało kulturalnie zaczynam od swej nadobnej postaci, ale to z racji porządku , następna to moja księżniczka Anna, dalej- Adam- debiutant bieszczadzki , oraz znany jako ML - Krutul ;-)

Z przerwą na ruiny zamku w Iłży

Obrazek

i wymianę malinówki na rakiety dotarliśmy do Lutowisk. Tamtejszy PTSM wraz z Panią Kierowniczką to klasa "S" :) Jeszcze nocne zwiedzanie siedziby gminy, grzańce i takie tam... ;) Bladym świtem uderzyliśmy na kirkut i dalej ścieżką przyrodniczo-historyczną Trzy Kultury pod wiatr pod górę... no dobra, wiatru nie było :roll: ale pod górę to i owszem, a do tego pojawił się śnieg :shock: :shock:

Obrazek

Zimą? w górach? śnieg? Nasze mega zdziwienie sięgnęło zenitu , jak spojrzałam na czasomierz: 6 km w dwie godziny ! Odpoczynek

Obrazek

i zmiana planów: jedziemy odwiedzić żubry, wędrowania na dziś wystarczy :D

Obrazek

Potem obiad w jedynej czynnej - czyli w Zajeździe pod Caryńską i wio do Bacówki pod M.Rawką. Krutul jeszcze uskuteczniał przebazowywanie naszego kosmicznego pojazdu, a nasza trójka zaczęła integrację z powoli zbierającymi się wariatami z R3B :mrgreen: Rano mamy ponoć iść na podbój Rawek ...
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: I znów zimowe Bieszczady :)

Postprzez lidkru » 4 mar 2015, o 16:39

Bardzo proszę słowo "rano" odebrać dokładnie , tzn. rano trwa do 11,59 :lol: :lol:
Na szczęście aż tak źle nie było ;)
Ruszyliśmy twardo na rawki, choć ze świadomością, że widoki będą marne. Tym razem liczyła się droga, a nie szczyt :mrgreen:

Obrazek

Na M.Rawce błysnęłam wiedzą :arrow: gdzie dalej iść, ale już 3 kroki dalej niezbędny okazał się gps w ręku Gibona, bo ślady robiliśmy dopiero my, a gdzie się kończy niebo a zaczyna ziemia, tego nie wiedział nikt :roll: Wieżę triangulacyjną zobaczyłam dopiero, jak przed nią stanęłam... W tych, jakże pięknych , oklicznościach przyrody chęć pójścia na Kremenaros padła niczym przebita dętka, i zgodnie zeszliśmy niebieskim szlakiem w dół, a potem asfaltem do bacówki. Te serpentyny wiły się i wiły, samochody jechały jak na złość tylko w stronę UG, więc człapaliśmy człapaliśmy....
Wieczór trwał i trwał... :lol:

Obrazek

Kolejny poranek to już nie przelewki: zaczynamy od afaltu do Berehów a potem w górę do Lutka na gorącą czekoladę. Pogoda się z minuty na minutę robiłą coraz piękniejsza. Słonko grzało, wiało jak to tylko na połoninie wiać potrafi, chmury latały wte i we wte... No po prostu bajka...

Obrazek

Za to na )( Orłowicza przeżyłam lekki szok, gdyż iż ponieważ :arrow: tam nie wiało!! Chwila odpoczynku w związku z tym znacznie się wydłużyła, herbatki, soczki, dropsy....
No dobra, to teraz teoretycznie czarnym szlakiem do Jaworca :D Piszę: teoretycznie, bo Gibon prowadził nas jakąś fajną traską, w las weszliśmy dopiero duuużo dalej, niż zwykle :) Miałam okazję zobaczyć Smerek od drugiej strony ;) Ania i Adam pogonili z szybszą ekipą, my - starszyzna- powoli i statecznie zamykaliśmy tyły. Dzięki temu mogliśmy ujrzeć przepiękny zachód słońca a dodatkową atrakcją było przedzieranie się już przy pomocy czołówek przez zwały błota, zwalone drzewa i śliskie nawierzchnie do bacówki. :D
Za to na miejscu powitała nas ekipa najzacniejsza z zacnych: Tereska, Karolina, Dorotka i Jarek :D :D :D Pomimo tego, iż schechłana byłam jak stado dzikich norek, widok tych buziek postawił mnie na nogi błyskawicznie, do tego barszcz i pierogi i już mogłam śmiało powiedzieć, że o zmęczeniu nie ma mowy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Obrazek

o odpowiedniej godzinie zapodaliśmy "Czarnego blues`a o czwartej nad ranem" i można było iść spać :)

Środa; od rana leje, w związku z tym do południa trwała totalna śmiechawka-głupawka. Już nie pamiętam, kiedy tak mnie bolał brzuch i policzki od śmiechu :lol: :lol: Postanowiliśmy wyjść sobie na spacer chociaż do Kalnicy, ale nie wyszło: każde wychylenie nosa spod dachu powodowało kolejną falę wichur, zamieci i wiader wody za kołnierzem :roll: Na szczęście paru niezłomnych się znalało i ocalili dobre imię zespołu: fanty ze sklepu zostały wedle listy dostarczone i tylko bacardi nie było :evil:
no dobra, znów złapała mnie nostalgiczna głupawka, więc cd nastąpi jutro :D
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: I znów zimowe Bieszczady :)

Postprzez krzyś » 4 mar 2015, o 23:12

lidkru napisał(a):przedzieranie się ...przez zwały błota, zwalone drzewa i śliskie nawierzchnie
.. skąd ja to znam :roll:
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: I znów zimowe Bieszczady :)

Postprzez lidkru » 5 mar 2015, o 08:47

Kończąc wątek jaworcowy dodam tylko, że buty, które przemokły nam na P.Wetlińskiej , do czwartkowego poranka nie wyschły :? W związku z tym przemierzanie szlaku do Cisnej (w założeniu przez Łopiennik) stanęło pod znakiem zapytania. Tzn. znak zapytania dotyczył mnie, bo Jacek i Ania od razu odpadli w tych rozważaniach decydując się na transport samochodowy. Summa summarum wraz z kilkoma innymi osobnikami płci różnej poszlismy sobie stokóweczką

Obrazek

(dowiedziałam się, że zwana jest "szóstkami") do Dołżycy a potem do Trolla coś wrzucić na ruszt. W tym czasie nasz fantastyczny Adam - jako jedyny Kujawiak- wraz z młodzieżą r3b-ową przecierał szlak przez Łopiennik i zgodnie wszyscy orzekli, że takiego sniegu to dawno nie widzieli :lol:
No to jeszcze trzeba pokonać najtrudniejszy odcinek dzisiejszego dnia: wdrapać się do Bacówki pod Honem :mrgreen: A tam miłe ciepełko, deja vu w postaci krzatającej się ekipy , pyyyyyszna kawa z cynamonem i nie wiem co tam jeszcze Tereska mi dosypała :roll: no i buty podłączone do elektrycznej machiny suszącej :) Dostalismy niedzielny obiad i superextraświąteczne ciasto czekoladowe: Anka stwierdziła, że choćby dla samego ciasta warto tu było przyjechać :D
A o północy zaczęliśmy świętować urodziny Łukasza...

Obrazek

Piatkowy ranek : ponieważ plan był iść na Małe Jasło, to babską ekipą ruszyłyśmy na.... Wysoki Dział :mrgreen: No co, kobiety zmienne są, poza tym jedyny facet, który z nami ruszył na szlak, pomknął z szybkością błyskawicy gdzieś w siną dal, więc dreptałyśmy sobie spokojnie po magicznym mglistym lesie tropiąc żubry, sarenki, być może wilki i inne nieśpiące gadziny :lol:

Obrazek

Obrazek

Jak już miałayśmy mokro w butach, zeszłyśmy sobie do Żubraczego a tam oczekiwało na nas dwóch przystojniaków z wypasionym brykami i zawieżli nas gdzie kto chciał: część pod Hon, a część do Kudłatego Anioła. W bacówce Jarek zaserwował nam pokaz slajdów z Peru ( mi najbardziej podobało się łażenie w kaloszach po dżungli :mrgreen: ) , dodatkowo opiliśmy świeżo poznanego kolegę z napitków, które miał zawieźć swoim znajomym pod M.Rawkę :roll: , normalnie trzeba omijać nas z daleka .... :mrgreen: a po obiadku podreptaliśmy na dół do wsi na koncert Ciszaków. Michał trochę się obawiał, że narobimy mu wstydu, ale daliśmy radę i koncert przebiegł bez zakłoceń (no może poza brzdękiem butelek ;) )
No i ostatni wieczór.... grzaniec ... mglisto widzę....

Obrazek

w sobotę wracając do domu nuciłam sobie ....kiedy powrócę znów do Cisnej :cry:

a komplet fociszczy poniżej
https://picasaweb.google.com/106366040196664844809/XXVIR3B?authkey=Gv1sRgCJLUyY27qL7DAw
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: I znów zimowe Bieszczady :)

Postprzez PaweleS » 6 mar 2015, o 08:27

Zima odchodzi w niepamięć. :(
Trochę szkoda,tak pięknie maluje krajobrazy.
Wiem,wiem,wiosna równie piękna.I lato i jesień :)
Avatar użytkownika
PaweleS
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 308
Dołączył(a): 14 mar 2009, o 20:53

Re: I znów zimowe Bieszczady :)

Postprzez krzyś » 7 mar 2015, o 14:48

Lidka, wyście byli tak krótko, czy relacja taka krótka??? :o
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: I znów zimowe Bieszczady :)

Postprzez lidkru » 8 mar 2015, o 07:08

oj krótko, tydzień ;)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: I znów zimowe Bieszczady :)

Postprzez mariolka45 » 17 mar 2015, o 12:07

Troche zazdroszczę, ja póki co tylko w domku siedzę, jeszcze nogę leczę po wyprawie górach z grudnia
mariolka45
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 2
Dołączył(a): 17 mar 2015, o 11:55

Re: I znów zimowe Bieszczady :)

Postprzez lidkru » 17 mar 2015, o 16:37

to jak się nudzisz, to skrobnij coś ciekawego o tej eskapadzie :)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: I znów zimowe Bieszczady :)

Postprzez tomson5 » 8 kwi 2015, o 11:53

Przestudiowałem sobie relacje z mapką i fajnie wam to wyszło. Zgubiłem się przy Żubraczym nie wiem gdzie to? Samochód zostawiliście w Lutowiskach? Czy ktoś za wami jechał?
Wysłano z kalkulatora Casio
Avatar użytkownika
tomson5
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 75
Dołączył(a): 12 maja 2014, o 11:43

Następna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.