Jadąc do Babadag czyli Ukraina, Mołdawia i Rumunia na deser

Re: Jadąc do Babadag czyli Ukraina, Mołdawia i Rumunia na de

Postprzez dominik3000 » 3 lip 2013, o 22:02

Wjechaliście w podziemne korytarze winnicy autem. Mnie to ominęło,brakło mi na to czasu.
Avatar użytkownika
dominik3000
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 69
Dołączył(a): 28 maja 2010, o 21:15
Lokalizacja: Wadowice

Re: Jadąc do Babadag czyli Ukraina, Mołdawia i Rumunia na de

Postprzez lidkru » 4 lip 2013, o 07:24

niestety, nie wjechaliśmy, w Milesti Mici byliśmy w niedzielę, wtedy przewodników nie ma, więc tylko porozglądaliśmy się "po wierzchu", a w Cricovej, pomimo, że nie byliśmy umówieni, nawet była mała szansa na wjazd, ale prąd szlag trafił :-)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3206
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Jadąc do Babadag czyli Ukraina, Mołdawia i Rumunia na de

Postprzez lidkru » 7 lip 2013, o 07:44

czy Wy wiecie, jakie to uczucie, obudzić się rano ze świadomością, że jest się w Rumunii? ;) Przy pysznej kawie, na tarasie w TYM Babadag,wysłałam sms-a do siostry takiej treści:
Hotel- 150 lei
paliwo- straciłam już rachubę
Pić kawę w Babadag- bezcenne
:D
Dziewczyny odsypiały, a my powędrowaliśmy w miasto. W drodze pworotnej okazało się, że najsłynniejszy meczet -Ali Gazi Pasza Camii, jest tuż obok hotelu.

Obrazek

Pora ruszać. Pierwszy przystanek "tuż za rogiem" ;) , to Enisala i ruiny bizantyjskiej twierdzy Heracleea.
Obrazek

Nawet jakiś dziki wąż się znalazł
Obrazek

Następna porcja wrażen czeka nas na przylądku Dolojman

Obrazek

Pozostałości greckiego miasta Argamum leżą na pięknej skarpie. Cisza, spokój, mnóstwo ptaków i błogi wiaterek w tym upalnym dniu. Życie jest piękne :D

Obrazek

Obrazek

Powoli zbieramy się dalej, kierunek Plaja Corbu. Iras pięknie wyłożył , jak tam dojechać, tylko nasz namiot nie wytrzymał próby wiatru :mrgreen: Pociecha jedynie taka, że nie tylko nasz :lol: Znaleźliśmy sobie za to klimatyzowaną kwaterę i przez kolejne 2 dni plażowaliśmy aż do bólu (gł. ramion Ani i Krutula :roll: )

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dosyć tego lenistwa, zbieramy graty i jedziemy szukać żółwi :) Po drodze jeszcze Histria z muzeum i ruinami osady z VII w p.n.e.

Obrazek

Po drodze całe pola kwitnących słoneczników , którym po prostu nie mogłam się oprzeć

Obrazek

Obrazek

Pierwszy raz widziałam "wędrowne" pasieki, oczywiście miodek zakupiłam, nie wiem z czego, ale jest czerwony ( no, prawie ;-) ) i mniej słodki, niż te , które do tej pory jadałam

Obrazek

Im bliżej Macin, tym czarniejsze chmury nad nami :evil: Siostra przesyła ostrzegającego sms-a , więc nawet nie mam co marzyć, ze rozbijemy się z namiotem ( a miejsce fajne by było). Ostatni wolny pokój w pensjonacie zajęliśmy i jeszcze zdążyliśmy obejść to miasteczko, znalazłszy przy okazji punkt IT. Rankiem nawiedziliśmy panią w informacji, chcąc kupić jakąkolwiek mapę okolicy. Spędziliśmy tam jedne z milszych 15 minut, pani oczywiście mapę miała, ale tylko jedną i nie mogła nam jej sprzedać, ale poskanowała i podrukowała interesujące nas kawałki, palcem wskazała konkretne miejsce, gdzie zółwie na 99 będą, dała kilka ulotek o Macin a na koniec wyjęła aparat i spytała, czy może nam zrobić zdjęcie, bo jesteśmy pierwszymi turystami w jej karierze (młoda była, fakt ;-) ) i to od razu zagranicznymi :lol:
No to lecimy na szlak, lekko południe , więc ukrop

Obrazek

coś biega nam pod stopami, myślałam, ze to swistaki, ale chyba jednak susły, za szybkie , żeby toto sfotografować ;) Ale jakiegoś ogromnego robala, i to z kolcem na tyłku, Edka uwieczniła. ktoś wie, co to? Wielkie na pół dłoni

Obrazek

Piękne jaszczurki wygrzewające się w słońcu

Obrazek

A za zakrętem,....żółwie!

Obrazek

oczywiscie moje skarby oznajmiły, że one cel osiągnęły i dalej, czyli w górę, nie ma potrzeby iść :roll: Ale jeszcze kawałek się doczłapaliśmy ;) Co prawda, juz bez szlaku, bo jakoś te żółwie nas rozproszyły i po prostu szliśmy w górę ;)

Obrazek

Obrazek

Obiad w znanej nam już knajpce Angelo , przeprawa promem przez Dunaj w Braiła, gdzie poupychali nas jak szprotki w puszce

Obrazek

i jedziemy w Góry Buzau. W moim przewodniku nie ma nawet wzmianki o błotnych wulkanach, dobrze, ze mamy Irasa i jego dokladne relacje :) Udało się trafić

Obrazek

Obrazek

Rodzinka zajęła się szykowaniem kolacji, a ja w górę, zdążę na zachód czy nie? Udało się :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

jak zeszłam , to jedzonko czekało

Obrazek

A rankiem... ;)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3206
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Jadąc do Babadag czyli Ukraina, Mołdawia i Rumunia na de

Postprzez IraS » 7 lip 2013, o 07:51

Ech Macin, moje ulubione góry :) A w Plaja Corbu były komary wieczorem ? Przy wulkanach nie zabiła was cena za camping ;) ?
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3327
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: Jadąc do Babadag czyli Ukraina, Mołdawia i Rumunia na de

Postprzez lidkru » 7 lip 2013, o 09:37

A w Plaja Corbu były komary wieczorem

nie, ale za to biedronki - całe stada :)
a cena za camp- tak to ja mogę ;) ,5 lei za nas + 5 za prąd + za prysznic stawka ulgowa , bo nie miałam drobnych, a hospodar nie miał wydać ;) Do tego jeszcze wieczorno-nocna dostawa piwa, bo sklepik miejscowy był zamknięty, więc sam pojechał i przywiózł :D Po 3 leje :roll:
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3206
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Jadąc do Babadag czyli Ukraina, Mołdawia i Rumunia na de

Postprzez dominik3000 » 7 lip 2013, o 13:13

Ja prawdopodobnie też będę chciał przenocować na tym campingu,bo w miarę niedrogo :mrgreen: ,jeśli tam trafię. Według planów następny poniedziałek
Avatar użytkownika
dominik3000
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 69
Dołączył(a): 28 maja 2010, o 21:15
Lokalizacja: Wadowice

Re: Jadąc do Babadag czyli Ukraina, Mołdawia i Rumunia na de

Postprzez lidkru » 7 lip 2013, o 14:10

kieruj się za takimi znakami :)
Obrazek

chyba się uda zakończyć za jednym zamachem ;)
ja sobie wstałam skoro świt i poszłam z kasą i aparatem

Obrazek

O 6,15 byłam samiuteńka

Obrazek

Oniemiałam, jak wróciłam, tamci już wstali, zabrali mi aparat i poszli, ja zostałam do robienia śniadania ;) Anka porobiła fajne fotki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Spakowani podjechaliśmy jeszcze na sąsiednie wulkany - Paclele Mari. Tutaj już sporo ludzi, bileter gadający po polsku, ale same wulkany jakby mniejsze i zdecydowanie mniej efektowne, za to wąwozy błotne niczego sobie

Obrazek

Obrazek

Opuszczamy Bucau zdecydowani szybko tu powrócić, trochę jeszcze plączemy się po drogach i dróżkach naiwnie myśląc, ze skrócimy trasę ;) , w końcu odpuszczamy i wracamy na gł.drogę i kierujemy się w stronę Suczawy. Po drodze zmieniamy zdanie- jedziemy do Kaczyki- chcemy zobaczyć kopalnię soli. Zainstalowaliśmy się w Domu Polskim

Obrazek

A rankiem szorujemy do "Małej Wieliczki"

Pod ziemią można się pobujać

Obrazek

potańczyć w sali balowej

Obrazek

poopalać i pograć na podziemnym boisku. Pierwszy raz mi się zdarzyło, ze pani przewodnik pokazała nam drzwi, strzałki, powiedziała że są tablice po polsku i życzyła ciekawych wrażeń. Poszliśmy sami :mrgreen:
Jeszcze sanktuarium maryjne, studnia z uzdrawiającą wodą i pora powoli żegnać Rumunię. jedziemy w kierunku przejścia granicznego z Ukrainą, ale jeszcze po drodze miga brązowy drogowskaz z napisem UNESCO i coś tam jeszcze. No to lecimy, a tu piękna malowanacerkiew św.Jana Chrzciciela w Arbore. W środku trwa remont, ale i tak oniemiałam

Obrazek

Obrazek

Koniec tego dobrego. Przed nami powrót do domu. Na Ukrainie jeszcze trafiamy do Kut, gdzie kiedyś na Prucie przechodziła granica polsko-rumuńska, a nasz rząd uciekał tamtędy w 1939 r., oraz Drohobycz z takimi oto plakatami w centrum i przy farze

Obrazek

Całe szczęście, że udało mi się odnaleźć dom Bruno Schulza i cerkiew św.Jura , bo wspomnienie z tego miasta by było przerażające. Droga do Krościenka to makabra. Ufff, granica, piękne polskie drogi, Ustrzyki Dolne i...
nareszcie w domu? sama nie wiem 8-)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3206
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Poprzednia strona

Powrót do Inne góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.