Barnaba napisał(a):Browar, nasza dyskusja nijak się ma do Dustera (gadamy zupełnie o czym innym), chętnie przeniosę te rozmowę do stołu przy piwku kiedyś. Pozdrawiam!
A jak ma się twoja dyskusja do tematu " Jaki samochód 4X4" ? To nie był temat jaki samochód do offrołdu.
Barnaba napisał(a):ok, teraz konkretnie z tym dusterem. Jaki to ma napęd , przód, tył, stały 4x4, dołączany jakoś, przez reduktor, czy wisko? Czy w ogóle reduktor jest (może blokada tylnego mostu, lub centralnego mechanizmu, full manual, czy mechanizm Torsena)? Jak znosi wsadzenie kół 31-32 cale (czy się mieszczą, czy nie klękają przeguby, półosie, mechanizmy różnicowe).
No niesamowite udało ci się znaleźć info o Toyocie na rynek algierski a nie potrafisz sobie znaleźć odpowiedzi na swoje pytanie ? Skoro to ci się nie udało to ci odpowiem. Napęd na przód, dołączany tył w trybie auto 4x4 przez sprzęgło magnetyczne (to wynalazek z Nissana x-triala i kaszkaja), oraz sztywny napęd 4x4 bez blokad mostów. Duster nie ma reduktora, ma 6 biegów, 1dynka pełni rolę reduktora (wolne przełożenie) w normalnej eksploatacji rusza się z 2ki. Koła 31-32 nie wiem ? Masz kompleks za małego członka ? i musisz kołami nadrabiać ? Mi tam na razie nic nie klęka mechanizm w porządku, pół osi nie mam, mam jedną oś sztywną, którą mechanizm różnicowy trzyma ostro w pionie

Barnaba napisał(a):Czy jest na ramie
Nie, jest bo jak by był to mik by nie kupił LR

Barnaba napisał(a):jak wygląda sprawa montażu bagażnika dachowego (ale nie box, tylko taki np pod namiot)
Barnaba co ty pierd...lisz, dobry namiot dachowy kosztuje więcej 8000 zł, masz taki ? kupił byś ? Wolę za 100 zł rozkładane w 2 sek na ziemi
Barnaba napisał(a):Swoją drogą klima w 4x4 jest zupełnie zbędna
Jak wypuścisz się kiedyś dalej na południe niż Bieszczady to zmienisz zdanie.
Barnaba napisał(a):Kiedyś w Poznaniu dosiadł się do mnie Bison, i bez 4 biegu dojechaliśmy w biesy i wróciliśmy, innym razem spaliłem alternator (bo się łożysko zatarło), i dojechałem do rzeszowa bez prundu w aucie. Nie wierzę że nowym aucie jest to możliwe- bo każde jedno nowe ma komputer pokładowy, nawet w nowych dieslach pompą wtryskową steruje komp, bez prundu nie ma kompa, a więc i jazdy.
Ja tam wolę jednak mieć do dyspozycji wszystkie biegi (lepiej się jeździ) spalone łożyska alternatora to raczej przypadłość aut szrotowych. Elektronika tu masz racje, lubi zrobić psikusa, na szczęście w Dusterze prawie jej nie ma.
Barnabo reasumując,
Jak zbyłem nissan nagle poczułeś się dowartościowany jako rasowy, doświadczony posiadacz rasowego auta 4x4 ( i się czepnołeś Dustera), ale chyba ze swoimi zapatrywaniami pomyliłeś fora. Może rajcuje cię taplanie się w błocie, urywanie półosiek na oponach mt, ale ja podchodzę inaczej do tematu 4x4. To ma być autko, którym dojadę w fajne miejsca (gdzie można) bez traumy ile kosztuje laweta. Nie będę ci tego tłumaczył bo widzę, że jesteś na etapie 32 calowych kół, wyciągarek, osłon półosiek itp. Podoba ci się to, to się ciesz i powodzenia. Kiedyś wyrośniesz z tego, albo i nie ;( Ja przerzuciłem już kilka aut 4x4 i były na wyrost, zresztą może ci to potwierdzić Wojtek, który ma naprawdę jedne z lepszych aut 4x4 i się nie raz śmiejmy z liftowanych patroli, które zdobywają, jak im się wydaje trudno dostępne miejsce, a u celu stoi osobowa daćka. Doszedłem do wniosku, że nie trzeba mieć LKT by zobaczyć kupę ciekawych miejsc. Duster to nie jest auto moich mżeń, ale zakup był podyktowany względami ekonomicznymi. Gdybym miał 60 tys w kieszeni to może bym kupił coś innego, ale nie miałem i pozostał leasing. Mam więc Dustera bez reduktrorów, liftów i innych bajerów (za to mam gwaranję) i da radę jak na moje potrzeby. Barnaba widzę, że na forum reklamujesz ostro swój sklep, znaczy się masz działalność gosp. Przelicz sobie cit i pit podumaj i dojdziesz do wniosku, że w cenie szrota, którego masz, możesz mieć nowe auto bez reduktora ;p