Jesienne Bieszczady 2012

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Re: Jesienne Bieszczady 2012

Postprzez krzyś » 18 paź 2012, o 19:05

lidkru napisał(a):Duszatyńskich nie znam, jaru w Łupkowie też nie

Lidka - popatrz ile jeszcze przed Tobą!!!
Duszatyńskie trzeba zwiedzić!!! Teraz można dojechać do samego Duszatyna od strony Smolnika asfaltem (plus oczywiście trzy brody).
Jar w Łupkowie trzeba wiedzieć gdzie szukać (a warto!).
Choć co roku jesteśmy w Bieszczadach (w tym roku 3 razy), wciąż coś nowego "odkrywamy" i na tym to polega.
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Jesienne Bieszczady 2012

Postprzez lidkru » 23 paź 2012, o 11:39

masz całkowitą rację, no to teraz dawaj te relacje :-)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Jesienne Bieszczady 2012

Postprzez kresowiak » 24 paź 2012, o 11:11

Lidziu, jesli pojedziesz od Smolnika jak radzi Krzys, to sprawdz najpierw stan wody na brodach.Jesli bedzie zbyt duza, to jedz od strony Komamczy i dojedziesz do Duszatyna.
Majac kierowce,zatrzymaj sie pod barem/klimatyczny/.Od baru do jeziorek i z powrotem przyjemny spacer.Goraco zachecam .Kresowiak.
kresowiak
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 94
Dołączył(a): 20 gru 2011, o 11:57

Re: Jesienne Bieszczady 2012

Postprzez lidkru » 25 paź 2012, o 09:03

Majac kierowce,zatrzymaj sie pod barem/klimatyczny/


o tak, kierowcę to ja mam, ale tylko do baru, dalsza podróż= ja jestem kierowcą :mrgreen:
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Jesienne Bieszczady 2012

Postprzez krzyś » 26 paź 2012, o 20:45

Nie ma o co "kruszyć kopii" - bar był zamknięty :(
P.S. Czy ja komuś coś obiecałem? :oops:
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Jesienne Bieszczady 2012

Postprzez lidkru » 26 paź 2012, o 21:47

Czy ja komuś coś obiecałem?

tak, relację; dokładną i okraszoną zdjęciami :D
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Jesienne Bieszczady 2012

Postprzez krzyś » 27 paź 2012, o 21:47

Słowo się rzekło...
Z Katowic pojechaliśmy prosto do Duszatyna. Naszym celem były oczywiście jeziorka. O tej porze niezmiernie malownicze.
Niestety pogoda pochmurna, co w znaczym stopniu pogorszyło efekt kolorów jesieni.
Do tego bar zamknięty na trzy spusty...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Bar nadal zamknięty, więc dzielimy się posiłkiem z napotkanym mieszkańcem Duszatyna.
Obrazek

Zamierzamy zatrzymać się na jakiś czas w Smolniku. Po drodze zabieramy parkę młodych wczasowiczów (przemierzających piechotą brody na Osławicy). W ten sposób trafiamy do "agroturystyki" Smolnikowe Klimaty.
Obrazek
Obrazek

Na dłużej zatrzymujemy się w "gospodarstwie" Wiesi i Bogdana "Bieszczadzkie Smaki". Częstują nas swoimi przysmakami i na miłej pogawędce mija nam czas... (fotki nie wyszły :( )

Chcemy także zwiedzić smolnikową cerkiew, lecz trwa remont...
Obrazek

W końcu docieramy do Szwejkowa i tam "zakotwiczamy" na cały nasz pobyt.
Obrazek

Nie od rzeczy warto by dodać, że po drodze zbieramy całą reklamówkę prawdziwków, które zjadamy na kolację - a co!!!
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Jesienne Bieszczady 2012

Postprzez krzyś » 28 paź 2012, o 12:29

Rano postanawiamy nie zmieniać kwatery. W Szwejkowie jesteśmy sami. Krycha jak zwykle niezwykle gościnna.
Wybieramy się szlakiem naszej pierwszej wędrówki, by zobaczyć co nowego.

Po drodze widzimy stertę (a raczej 3 sterty) desek i innych elementów budowlanych. Dowiadujemy się, że najnowszym tryndym jest w Bieszczadach przenoszenie starych chałup :shock:
Obrazek

W schronisku bez zmian (mimo zmiany kierownictwa) - dalej się wali....
Obrazek
Na łące postawili wigwam (czy jak mu tam). Pytam:"Wytrzeźwialnia?" Odpowiadają:"Indianie nie piją!". Mówię:"Indianie nie..."Obrazek

Zawsze zastanawiałem się co to jest? Zapewne węgło jakiejś starej chałupy (???)
Obrazek

Idąc dalej niebieskim szlakiem doznajemy szoku :shock: . Wyasfaltowali drogi przez las, na których topiliśmy się w błocie podczas naszej pierwszej wędrówki!!!
Obrazek
Obrazek

Bobry dalej grasują i jak tak dalej pójdzie zwalą wszystkie okoliczne drzewa...
Obrazek
Obrazek

Wysyp grzybów (na zdjęciu kozaki czerwone). W jednym miejscu znaleźlismy ok. 10ciu...
Obrazek
... choć kwiatki jeszcze kwitną

Obrazek

Dochodzimy do Woli Michowej. Na cmentarzu nowy obelisk.
Obrazek

I nie od rzeczy warto by dodać, że po drodze uzbieraliśmy całą reklamówkę grzybów... Tym razem je zasuszyliśmy...
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Jesienne Bieszczady 2012

Postprzez długi » 28 paź 2012, o 16:09

Jegomość Kot. Jego wielkie lenistwo znane jest już daleko poza granicami naszego kraju. W stodółce został po dokarmianiu zwierzyny worek kukurydzy. No może pół worka. Na szczycie Kot ułożył sobie legowisko. Sypiał tam chętnie i długo... tak długo, aż myszy, nornice i inne gryzonie nie wyjadły wszystkiego. Gdy Ideał sięgnął klepiska, przeniósł się na inne równie wygodne miejsce. Ale bez myszy, które swoimi harcami spać nie dawały. Gdy przyszła pora na "marcowanie" to stał na środku podwórka i wydzierał się do panienek: mrauuuu tuuu jestem. Jak która przyszła, to dobrze , jak nie.. jej strata. On nie ruszył się poza obręb obejścia. Najdalsze wycieczki to bar, bo turyści karmią i pole, bo turyści karmią..
Wczasowicze ze Smolnika przechodzili brody na Osławie, nie Osławicy.
Jesień na fotkach i grzyby rewelacja. Poproszę o jeszcze;)
Przenoszenie chałup to nie jest ostatni krzyk mody. Proceder znany i praktykowany od lat. Po sąsiedzku, prawie, na skraju Zubeńska, stoi już kilka lat. W Wetlinie restauracja Stare Sioło jeszcze dłużej. To te najbardziej znane. Te w Smolniku odkupione od starych właścicieli i wyremontowane. Tylko chałup do przeniesienia mało. Wożą z Beskidu Niskiego.
Pozdrawiam i czekam na więcej
Długi
"Kropla zimnej wody dodaje szklance koniaku aromatu"
J. Tuwim
Avatar użytkownika
długi
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 132
Dołączył(a): 19 kwi 2009, o 06:36
Lokalizacja: Sopot

Re: Jesienne Bieszczady 2012

Postprzez krzyś » 28 paź 2012, o 20:39

długi napisał(a):Wczasowicze ze Smolnika przechodzili brody na Osławie, nie Osławicy

:oops:
długi napisał(a):Przenoszenie chałup to nie jest ostatni krzyk mody

Słyszałem, że teraz można "ugryźć" jakąś dopłatę?
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.