Kilka lat temu w Polańczyku kilku Gości zaciągnęło mnie do Oberży Zakapior. W menu znaleźli "zupę-dupę" i nie wiedzieli czy to żart czy rzeczywiście niegdyś u nas jadano taką potrawę. Przeprowadziliśmy "śledztwo". Jadano, zupa okazała się pychotą. Stary, wypróbowany przez setki lat bojkowski przepis. Zupa z borowików i śliwek. Wśród zgromadzonych dowodów znalazła się i przeciekawa książeczka "Kuchnia Bieszczadu z pogranicza łemkowsko-bojkowskiego" Krzysztofa Antoniszaka. Autora znam słabo. Kilka razy z nim rozmawiałam. Jest przewodnikiem ale "specjalizuje się" w zupełnie innych górach. Jakieś tam Kaukazy i Elbrusy. Prowadzi także maleńki pensjonacik w Cisnej
http://www.bieszczady.net.pl/szymkowka/" target="_blank w którym serwuje regionalne specjały. Książka jest efektem "wieloletniej pracy etnograficznej na terenie Bieszczadu" jak pisze sam Autor w notatce zabraniającej wykorzystywania komercyjnego przepisów. W ręku mam pilotażowe wydanie. Być może kiedyś ukaże się w większym nakładzie. Książeczkę zawierającą 101 przepisów można nabyć w Polańczyku w Oberży Zakapior, w Cisnej w "Atamanii" Ryśka Szocińskiego.
Jest to skromnie wydana książeczka zawierająca przepisy, każdy z nich rozpoczyna króciutki wierszyk - mądrość ludowa typu: "Na chleb trzeba zarobić, bo z maki trzeba go zrobić", "Słonina chleb Łemko smaruje jak doda czosnku nie choruje", "Bojko pije dużo mleka, lecz od wina nie ucieka", ozdobiona jest kilkoma kolorowymi zdjęciami.
Spis treści
I. Wstęp
II. Słów kilka o potrawach i ich przygotowaniu
III. Przepisy
Tytuł: "Kuchnia Bieszczadu z pogranicza łemkowsko-bojkowskiego"
Autor: Krzysztof Antoniszak
Wydanie: I
Stron: 59
ISBN: 978-83-61084-64-8
Wydawca: Krośnieńska Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o.
Cisna
Jak wspomniałam wcześniej Autora znam bardzo słabo, nigdy nie jadałam w Jego pensjonacie. Słyszałam jednak od Kolegi dużo dobrego o serwowanych tam potrawach. takich prawie regionalnych, a nie stylizowanych na regionalne. Ponoć najsmaczniejsze są te pieczone w cegle. Cegła to takie gliniane naczynie (posiadam, raz czy dwa w niej gotowałam, bardzo zdrowe jedzono tam warzy się), można je nabyć w Cisnej w galerii Czarny Kot. W innych miejscach jej nie widuję, Kosztuje od 60 zł wzwyż, polecam jako oryginalną, a zarazem praktyczną pamiątkę z naszych gór.
Tak o niej pisze Autor
"[...] Do gotowania i duszenia używano przede wszystkim naczyń glinianych. Podstawą była tzw. cegła. BYło to naczynie przypominające brytwankę. Podstawa była podobna do brytwanki, lecz wykonana z dobrej gliny i odpowiednio wypalona, podobnie jak pokrywa. Naczynie takie umieszczało się w wodzie na kilka godzin, po czym po wyjęciu z wody do naczynia wkładano składniki potrzebne do otrzymania danej potrawy. Całość nakrywało się pokrywą i wstawiało do tuszenki przeważnie na około 1,5-2 godzin w zależności od potrawy. Praktycznie w takich cegłach można było zrobić wszystko na gorąco. Mięsa, ziemniaki, kaszę, grzyby, kapustę, rzepę, owoce itp. Cegłę można było włożyć do gorącego popiołu z ogniska i skutek był taki sam. Ważną sprawą było to, że nie używało się żadnych tłuszczy ani przypraw czy też nie podlewało się wodą. Każdy składnik w trakcie takiego pieczenia oddawał wodę, minerały oraz inne elementy które w sobie zawierał. Dlatego też takowe sporządzanie pokarmu było bardzo zdrowe. [...]"
"Zupa jest podstawą jadła duży brzuch oznaka sadła
Zupa-dupa
Składniki: grzyby suszone- 10 dag, suszone śliwki- 10 dag, woda- 1 litr, sadło- 2 łyżki, cebula- 2 szt., mąka- 2 łyżki.
Grzyby, śliwki zalać wodą i gotować do miękkości. Sadło stopić dodać mąkę i zrobić zasmażkę. Cebulę drobno posiekać i zrumienić. Dodać do zasmażki. Następnie dodać do grzybów i śliwek. Zagotować. Podawać z buczakami lub hołuszkami."
"Buczaki z Lisznej dobre są, bo fachowo kiszki trą
Buczaki
składniki: maka- 50 dkg, jajko- 1 szt, woda lub mleko-3/4 kubka, sól- masło do posmarowania
Mąkę zagnieść z wodą i jakiem. Osolić. Można dodać parę łyżek kaszy manny lub łyżkę oleju, wówczas cisto będzie bardziej elastyczne. Rozwałkować ciasto na cienki placek i pokroić w kwadraty. Przeciwległe końce kwadratów zlepić tak aby powstały trójkąty. Ugotować w osolonym wrzątku. Po odcedzeniu podsmażyć na maśle. Podawać ze śmietaną lub miodem."
"Dobra jest baranina z porami ale lepszy jest baran z rogami
Baranina z porami
Składniki: mięso baranie- 1kg, cebula- 3 szt., sadło- 4 łyżki, woda-1,5 l, pory- 2 szt., marchew- 5 szt., kwaśne mleko- 1 l.
Mięso pokroić w duża kostkę, zalać na noc zsiadłym mlekiem. Sadło stopić w rondlu, włożyć mięso i rozdrobnioną cebulę. Smażyć, często mieszając, około 15 min. Do mięsa dodać lekko podgotowaną marchewkę razem z wodą w której gotowała się. Rondel przykryć i dusić około 15 min. Pory oczyścić w paski długości ok.3-4 cm, dodać do mięsa i wszystko razem dusić około 1,5 godz. Podawać na gorąco razem z buczakami lub hołyszkami."
Na ilustracji na potrawa jest robiona w cegle.