Krąglica 2015

Tu się umawiamy na różnego rodzaju wspólne imprezy, wyjazdy, wycieczki oraz wspominamy te, które się odbyły

Re: Krąglica 2015

Postprzez krzyś » 12 paź 2015, o 21:04

Na moją relację trzeba będzie nieco poczekać, aż będą sprzyjające warunki na łączach internetowych.
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1389
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Krąglica 2015

Postprzez krzyś » 13 paź 2015, o 15:34

KRĄGLICA 2015 - RELACJA

Krąglica – szczyt niby niepozorny, niewysoki (943 npm), ale jak się tam dostać?
Okazało się, że wejście na niego nie było zbyt trudne dla grupy zapaleńców, która spotkała się na parkingu w Maniowie pewnego niedzielnego poranka.
Nie zraził nawet nikogo fakt, że Creamchesse wraz ze swoją ekipą kazali na siebie czekać ponad pół godziny.

Oczekiwanie
Obrazek
Komplet
Obrazek

Pozostawał problem przewodnika, który rozwiązał się sam: na czoło wysunął się Tadeks – znawca ścieżek wszelakich (szlakowanych i nie szlakowanych) oraz Wojtek – znawca nawigacji satelitarnej GPS.
Na początku trasa wiodła przez bieszczadzkie „autostrady”, czyli tzw. zakładowe drogi wewnętrzne Lasów Państwowych, masowo i na potęgę asfaltowane za nasze (państwowe) pieniądze.

Asfalt
Obrazek
Beton
Obrazek

W końcu jednak trzeba było wejść w leśne ostępy, ostoje zwierzyny leśnej i wspinać się ścieżką pod górę.

Obrazek

Co jakiś czas Główny Nawigator korygował nasz marsz, co udawało mu się z powodzeniem.

Obrazek

Na szczyt dotarliśmy więc niezwykle sprawnie, ku uciesze i zadowoleniu wszystkich uczestników wędrówki.
Obrazek


Na szczycie oprócz wiadomych atrakcji (przeważnie płynnych procentowych), czekała nas jeszcze jedna. Otóż nagle z lasu wyszli dwaj osobnicy w wyposażeniu przypominających nurków, z ogromnymi plecakami, przypominającymi szafy. Oni również byli nie mniej zaskoczeni tłumem osobników zgromadzonych w dziewiczym zdawałoby się terenie.
Obrazek

Zgodzili się na wspólną fotkę.
Obrazek

Na szczycie pożegnaliśmy trójkę uczestników wyprawy udających się w drogę powrotną tym samym, znanym już przetartym szlakiem. Reszta wyruszyła w drogę powrotną w nieznaną otchłań lasów, chaszczy i łąk. Niestety wraz z Wojtkiem (głównym Nawigatorem), który opuścił nas, zmalała nasza szansa znalezienia właściwej najkrótszej trasy. Dzielnie pomagał nam jednak Adaś ze swoim GPSem w komórce, wskazując przynajmniej właściwy kierunek.

Obrazek
Cóż z tego, gdyż akurat na tym właściwym kierunku stawały nam na drodze chaszcze, głębokie jaru pełne wody i inne przeszkody.
Obrazek

Niemniej znalezienie całego pola prawdziwków w jakiś sposób rekompensowało nam owe trudności.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

A kiedy weszliśmy na dość rozległą łąkę zobaczyliśmy piękne widoki zdobytej Krąglicy i innych zdobytych przez nas w poprzednich latach dziewiczych szczytów.
Obrazek
Wreszcie dotarliśmy do jakiejś drogi, która okazała się tą właściwą… Wyszliśmy w okolicach Latarni Wagabundy (a raczej tego co po niej pozostało).

Obrazek

Jedni poszli rzeką
Obrazek
... inni mostem
Obrazek

Tak więc wszyscy zadowoleni, pełni radości (z wyjątkiem tych, którzy nie poszli z nami i oczekiwali niecierpliwie na powrót reszty) udaliśmy się (niestety w okrojonym znacznie składzie) do Kresowiaków by spożyć tradycyjną porcję bigosu.
Tymczasem za oknem rozszalał się huragan i zaczęło rzucać żabami mocno zamrożonymi. Pomyśleliśmy zatem, że i tym razem nam się udało z pogodą, która jak wiemy jest nieprzewidywalna („sorry taki mamy klimat”).

To tyle z mej strony, czekam na spostrzeżenia (i fotki) innych uczestników eskapady
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1389
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Krąglica 2015

Postprzez tadeks » 14 paź 2015, o 13:09

Witajcie!
Krąglica i po Krąglicy- to tak dosłownie, ale w w pamięci wciąż istnieje i pozostanie na długo.
Krzyś umieścił wspaniałą relację, pierwsze komentarze też już ukazały się. Ja dorzucę trochę luźnych spostrzeżeń i osobistych refleksji. Nie zawsze na słodko.
PRZEPRASZAM Bieszczady
za grzech zaniechania, za siedmioletnią rozłąkę. Był to mój 10 pobyt w Bieszczadach, pierwszy w 1977, ale ostatni w 2007 roku. 7 lat mnie nie było.
blady pisze o doskonale zintegrowanej grupie.
Wierz mi, z tadeksową całą grupę poznaliśmy dzień, dwa przed Krąglicą, albo tego dnia na tym parkingu tak jak Ty.
Pierwszym, którego poznałem był creamchesse, o którym wiedziałem tylko , że (tak sam się przedstawił) jest stary, gruby i pije piwo.

O samej wędrówce.
Poranna narada. Którędy wchodzić? Przeważyły sugestie, że od wschodu, od Doliny Maniówki. Gdy trzeba było skręcić w kierunku szczytu, bezbłędnie wskazał Wojtek posługujący się GPS-em, jedyny z nas, który był na Krąglicy.
I tu moje rozczarowanie: trafił bezbłędnie. Nie było brodów, błądzenia, kluczenia, chaszczy. Myślałem, ze będzie trudniej.
Szczyt. Ogólna radość z wejścia. Niespodziewane spotkanie z nie codziennie tak ubranymi i wyposażonymi piechurami.
Obszedłem wierzchołek w koło. Rzeczywiście jest tam dużo okopów z I w.ś.
Po rozstaniu z trójką uczestników nastąpiło radosne zejście. Nie mieliśmy sprecyzowanego kierunku, ani punktu do którego mieliśmy się kierować. Możliwości było kilka:
-w dolny rejen Maniówki, - okolice Latarni Wagabundy, -w stronę Woli Michowej, -do drogi Wola Michowa - Żubracze.
Wyruszyliśmy ogólnie w stronę słońca, było ok. godz. 13, czyli na południe z małą odchyłką zachodnią. Wojtka z nami nie było, ale dwa GPS-sy były aktywne i szansa na pobłądzenie była znikoma. A nie jak pisze Krzyś zmalała nasza szansa znalezienia właściwej najkrótszej trasy.
Na szczęście w pewnym momencie oba GPS-sy zasugerowały dwa odmienne kierunki zejścia.
I stało się. Rozdroża, bezścieża, chaszcze, potoki, które można przejść lub iść wzdłuż ich koryta. Moje chodzenie.
Creamchesse wytężył zmysł węchu i wędrowaliśmy nie wiedząc, gdzie dojdziemy do utwardzonej drogi.
Nagroda za takie wędrowanie trafiła się natychmiast. Takiej ilości grzybów na jaką trafiliśmy na tak małej przestrzeni rzadko kto z nas widział. Nie wiem, czy wszyscy byli zadowoleni z takiej przedzierki bezścieży, ale narzekań nie słyszałem.
Wyniosło nas na widokowe polany powyżej Latarni Wagabundy. Niektórym było mało i przed dojściem do asfaltu, mając możliwość przejść nad korytem Osławy kładką, przechodzili rzekę w bród.
Pomaszerowałem do Maniowa po samochód, a gdy wróciłem tadeksowa poinformowała mnie, że zostaliśmy zaproszeni do rezydencji Kresowiaków na Krzysiowy bigos.
Pycha.
Nastał dzień pokrągliczny- deszczowy. Grażyna, Remi i Krzyś zaprosili nas do siebie na Przysłup.
Zdradzę pewną tajemnicę, a może to nie jest tajemnicą, ze Krzyś nie tylko bigos wspaniałe robi, ma szerokie zdolności kulinarne. Nie mając tego, tego i tego ugotował wspaniała zupę grzybową. A gdyby to co było potrzebne miał...
Przegadaliśmy cały deszczowy dzień. Okazało się, że mamy obustronnie znane miejsca, nie tylko w górach, ale również nad morzem. Mamy też wspólnych znajomych w rożnych miejscach, np.w Soblówce.

Ten pobyt w Bieszczadach zapamiętamy na długo. Poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi, miłośników gór.
Wszystkim obecnym na Krąglicy dziękujemy za mile przeżyte godziny i do zobaczenia.
tadeks
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 74
Dołączył(a): 19 sty 2015, o 17:18
Lokalizacja: Słupsk

Re: Krąglica 2015

Postprzez lidkru » 14 paź 2015, o 14:25

ja - z braku czasu (o Losie, a miał to być tylko rzeczownik :roll: )- posłużę sie zakrętką i na pytanie : JAK BYŁO?
odpowiem tak:

Obrazek
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3159
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Krąglica 2015

Postprzez krzyś » 14 paź 2015, o 15:12

lidkru napisał(a): z braku czasu
... mam nadzieję, że znajdziesz i coś wrzucisz ...
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1389
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Krąglica 2015

Postprzez krzyś » 14 paź 2015, o 15:21

tadeks napisał(a):Poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi, miłośników gór
Drogi Tadeksie, nam również było bardzo miło Was poznać :D !
Ale z tymi moimi zdolnościami kulinarnymi - nieco przesadziłeś :oops:
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1389
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Krąglica 2015

Postprzez creamcheese » 14 paź 2015, o 15:51

krzyś napisał(a):
tadeks napisał(a):Ale z tymi moimi zdolnościami kulinarnymi - nieco przesadziłeś :oops:

I to jest słuszna racja!!
Krzyś gotuje paskudnie!! Bigos spod Hyrlatej sprzed 2 lat do tej pory tak mi się odbija, ze nie mam odwagi na kolejną porcję :mrgreen:
creamcheese
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 784
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 16:18

Re: Krąglica 2015

Postprzez lidkru » 14 paź 2015, o 16:00

mam nadzieję, że znajdziesz i coś wrzucisz

Ty wiesz, że ja dla Ciebie wszystko :D
rzuciłam papiery w kąt :roll:
A wienc :mrgreen: :mrgreen:
niedzielny poranek: czyli kawka, śniadanko, niezdowe wszystko jak ta lala, o piwie jako śniadaniu startowym dla coponiektórych nie wspomnę :lol:
Musimy się sprężać, przecież ultrabiegacze jeszcze nas wyprzedzą, a zatem na dobry poczatek dnia
(proponuję włączyć głośniki i nie doczepaić się do trzęsącej się ręki ...)
https://picasaweb.google.com/113870039969435218190/BiesczaderskieManowceX2015?authkey=Gv1sRgCNbG9-XSrZ7UXA#6205391951135966834
a potem to już :
*kujawiaczek w wykonaniu Kresowiaka na środku wilekiej obwodnicy (zdjęć brak)
*niespodzianka w postaci Wojtka i Jego czapy na parkingu w Maniowie (zapowiadał, że nie przyjedzie, bo już był x razy na Krąglicy :D )

Obrazek

*na rozgrzewkę w oczekiwaniu na frakcję lubelską poszedł wojtkowy tokaj i myzyczka z naszego auta :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

*zagadka: jak jednym spojrzeniem ogarnąć 3 triangule?



Obrazek

* jedyne 50 min spóźnienia, ale czego się nie wybaczy słynnemu Zorro? ;)
* jeszcze szkolenie BHP czyli życzenia i niespodzianka dla Jubilatów , czego to główną sprawczynią była remi , a reszta tylko wspomagała

Obrazek

*tadeks z tadeksową usilnie wymigiwali się od przymierzenia nagrody, jaką w sobotni wieczór zdobyli na Czartgraniu

Obrazek

Jeszcze grupowe foty, iiiiiii...... zaczęło się:
ja proponuję w prawo
ja w lewo
a czemu nie na wprost albo najlepiej podjedźmy autem
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Nie daliśmy się zmanipulowac i poszliśmy na wschód, przeca tam musi być jakaś cywilizacja :mrgreen:
Silna grupa maszerowała, zgodnie z zasadami fair play , zmieniając się na czele i biorąc na klatę kilometry asfaltu, potem betonowych płyt, az w końcu Marek zrobił skok w bok, i weszliśmy w las, a tam....
pod górę :shock: :mrgreen:
No i potem to już bladego , tadeksa i krzysia opisy mówią wszystko, ja dodam tylko kilka pstryków z mojego aparatu

Obrazek

No to czas na clue programu

Obrazek

W tzw. międzyczasie nastąpiło jeszcze połączenie z Jerzem, czyli WIELKIM NIEOBECNYM, a ja podglądałam krzaki w poszukiwaniu PiotraF, ale kicha.... był tylko reper ....

Napotkane lizawki dla leśnej zwierzyny zostały sprawdzone pod względem jakości produktu i otrzymały odpowiedni certyfikat


Obrazek

kankana tez odtańczono

Obrazek

i co z tym fantem zrobić????????????

Obrazek

a co się działo u Kresowiaka, tego najstarsi górale ani krakowiacy by nie odgadli: brzuch do dziś mnie boli od śmiechu ....
Ludziska!!! Dzieki wszystkim na raz i każdemu z osobna za ten dzień!!!
Gustawowi i Magdzie , Kresowiakowi, Bożence , Danusi i Markowi, Januszowi i Adasiowi , nowicjuszowi -blademu (Mam nadzieję, że będą kolejne), Wojtkowi , Markowi S, Remedios, catty, creamcheesowi i tadeksowi, Grażynce, krzysiowi i dwóm niespodziewanym turystom . No i Krutulowi też, a niech ma :D
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3159
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Krąglica 2015

Postprzez krzyś » 14 paź 2015, o 17:09

lidkru napisał(a): niespodzianka dla Jubilatów
Istotnie niespodzianka ogromna!!! :shock: Dziękujemy Remi, bo to ona byłą sprawczynią tego "zamieszania".
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1389
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Krąglica 2015

Postprzez amstaf358 » 14 paź 2015, o 18:29

Ta czapka Wojtka to jaka formacja czetnicy czy ustasze.... ;)
Bieszczady może nie są wszystkim,ale wszystko bez Bieszczad jest niczym!.....
amstaf358
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 191
Dołączył(a): 18 lip 2012, o 12:43
Lokalizacja: z piekła rodem/sercem Polańczyk..i Terka przed masakrą

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zloty i spotkania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.