Krótki wypad kwietniowy

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Re: Krótki wypad kwietniowy

Postprzez Piotr_S » 9 maja 2010, o 08:55

Po wyjściu z cmentarza krótki spacer po Baligrodzie - a raczej części od rynku w stronę Mchawy. Dość ciekawy - jak mu się przyjrzeć bliżej - jest zrujnowany budynek (na zdjęciach poniżej), który wygląda na jeszcze przedwojenny. Rozpadało się, więc po kilkunastu minutach wróciliśmy na rynek. Spacer po Baligrodzie będziemy kontynuować jeszcze nie raz. W rynku poszliśmy jeszcze pod tablicę z historią wsi, bo ostatnio zauważyliśmy na niej błąd ortograficzny i nie mogliśmy sobie przypomnieć jaki to był błąd :D Znaleźliśmy, ale znowu zapomniałem :D Ponowne zakupy i wracamy do domku. Pochłodniało, więc zapaliłem w kominku i od razu zrobiło się przytulniej. Wieczorem niebo było super rozgwieżdżone, co zapowiadało fajna pogodę na dzień następny. Prawie tak było.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Krótki wypad kwietniowy

Postprzez Piotr_S » 9 maja 2010, o 16:48

17.04.2010.
Kolejny dzień rozpoczyna się mocno zachmurzonym niebem. Gwiazdy nie pomogły i w nocy nawiało chmur. Pogoda znów mocno niezdjęciowa, ale przynajmniej nie pada. Za to popołudnie tego dnia miło nas zaskoczy w tym zakresie.

Plany na dziś ambitne: Smolnik nad Osławą, Mików, chaszczowanie pod Pizorkami i Czartoryją (o ile o tej porze roku można mówić o chaszczowaniu :D ) Komańcza, Prełuki - torowisko, okolice Duszatyna widziane z góry, okolice Łupkowa i na koniec to na co zabrakło czasu poprzedniego dnia: "Drobny" od góry ;)

Rano śniadanko i krótki spacer po Diabligrodzie. W sumie to polowanie na dobre ujęcie cerkwi - niestety ze względy na pogodę nici z tego, ale udało się kolejnego dnia - w piękna i słoneczną niedzielę 18.04. Dziś natomiast 2 foty, gdy lekko jeszcze namoczona blacha wieńcząca kopułę świeciła się jak nie powiem co - bo nie wypada ;)

Przez Jabłońską górę i Cisną szybko przemknęliśmy do Smolnika. Nasza ulubiona miejscowość, jesteśmy tu za każdym razem podczas pobytu w B. We wsi cisza i spokój, wiosna pięknie zazieleniła trawy a dokoła trochę niezasłoniętego jeszcze przez letnie trawy bajzlu, jakże charakterystycznego dla tej wioski. Krótki postój na zdjęcia w górnej części oraz przy ujściu jednego z potoków. Myślę, że nie każdy wie że na widocznym na jednym z poniższych zdjęć zakręcie Osławy, pod skarpą jest dołek 2,5-3m głębokości - podobnej głębokości nie ma chyba i nie było w całym biegu tej rzeki. Kąpałem się tam jeszcze jako dziecko, ale i w latach późniejszych wpadaliśmy tam wiele razy.

Krótkie odwiedziny przy cerkwi. Przed bramką wita nas łasiczka czy coś koło tego - szybko umyka, po chwili wychodzi, itd. - może chciała się pobawić ;) Dokumentacja fotograficzna starszych nagrobków, wśród których rzuca się w oczy duży grób zbiorowy rodziny Mycielskich z pochówkami z końca XIXw. i kilka innych. Pare zdjęć cerkwi, dzwonnicy i zbieramy się dalej, bo plan napięty.
CDN.

PS - przepraszam tych, którzy śledzą ten wątek a denerwuje ich sposób prezentacji zdjęć - zwłaszcza na wolniejszych łączach może być denerwujące, zanim pliki się załadują i wątek przestanie przeskakiwać. Pozwala to jednak na umieszczanie znacznie większych fot, nie objętych ograniczeniami forum.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Krótki wypad kwietniowy

Postprzez Piotr_S » 11 maja 2010, o 08:18

Zanim wyszliśmy z cmentarza odwiedziły nas jeszcze konie, które dostały wiosennej głupawki i szalały po sąsiedniej łące, wyraźnie zaciekawione podeszły do ogrodzenia, a Tysia uwieczniła je na fotkach. Dobrze że było wystarczająco wysokie, bo były jakoś dziwnie pobudzone - to jedne z nielicznych zwierząt, do których nie mam zupełnie zaufania i traktuje jako najbardziej nieprzewidywalne. Koniarze pewnie się obruszą, ale nic nie poradzę, tak mam i już.

Po obejrzeniu cerkwi jedziemy pomału przez Smolnik, delektując się widokami ;) W jednym z domów zaraz przy cerkwi bardzo ładne psiaki. Zapamiętaliśmy je jeszcze w zimie, jak baraszkowały po podwórku, teraz nieco podrosły. Niestety warunki w jakich trzymany jest widoczny na zdjęciu pies są wyjątkowo podłe. Nie zapowiada mu się ciekawe życie - utytłany w błocie gorzej jak świnia, można mu było choć podest jakiś ze 2x2m zrobić żeby nie musiał w tym bajorze leżeć, uwiązany łańcuchem.

Mijamy widoczny na zdjęciu poniżej budynek dawnej szkoły podstawowej. Obecnie oferuje noclegi w bardzo przystępnych cenach. W tym czasie bazę miało tu Stowarzyszenie Barka, ale w czasie gdy my przejeżdżaliśmy przez Smolnik, oni już dzielnie walczyli na cmentarzu w Czystohorbie - mieliśmy okazję się poznać kolejnego dnia.

Wolno przejeżdżając przez Smolnik, nową wyasfaltowaną drogą, która sięga obecnie już pod Mików, zatrzymujemy się przy ujściu Mikowego do Osławy, na początku wsi.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Krótki wypad kwietniowy

Postprzez Piotr_S » 11 maja 2010, o 13:52

Wreszcie wyjrzało słonko - i tak miało być już przez resztę dnia. Zwłaszcza pięknie było już pod wieczór. W Mikowie przy brodzie i dwóch mostach (drogowy i wąskotorówki) skręt w prawo. Zatrzymujemy się chwilę przy obelisku Harasymowicza, przy okazji oglądamy zabudowania wsi - jakże diametralnie różniące się od sąsiedniego Smolnika. W Mikowie są już w zasadzie tylko powojenne, typowe budynki. Ruszamy dalej w kierunku górnego składu - myślę że większość kojarzy ten charakterystyczny plac z małym "domkiem". Po drodze zatrzymujemy się przy nasypie i moście (na zdjęciu poniżej) trasy dawnej odnogi kolejki, która biegła do wspomnianego wyżej placu. Nasyp jest o tej porze roku najlepiej widoczny, zachowany w zasadzie na całej długości trasy, która miała nieco ponad 4km. Przy placu jest chyba jeszcze kozioł oporowy, ale nie chciało mi się iść sprawdzić, lenistwo no.
"Domek" na placu mocno podupadł w ostatnich latach, jeszcze parę lat temu, no może 10, wyglądał całkiem przyzwoicie - teraz zarówno w środku jak i na zewnątrz jest to już tylko chyląca się ku upadkowi buda.

Dalej idziemy pieszo, skręcając pomiędzy Pizorki a Czartoryję. Przypomniało mi się, że na pobliskim potoku widziałem całkiem ładny wodospad, tylko nie chciało mi się kiedyś do niego zejść a i pogoda była bardzo brzydka. Teraz nam się chciało i warto było - jest ładny i jak na bieszczadzkie kaskadki przyzwoitej wielkości (4 razy większy niż np. Kasarda) - foto poniżej.

Gdzie byliśmy w tym rejonie nie będę opisywał - z przyczyn dla części osób oczywistych. W każdym razie bieszczadzki las i potoki o tej porze roku, w słoneczny dzień są piękne. W kałużach mnóstwo skrzeku, wygląda że kumaka górskiego. Zjeżdżamy z powrotem do Mikowa i jedziemy na dawny plac przeładunkowy - tym razem w dolnej części wsi, nad Osławą. Brodami zamierzamy przejechać do Duszatyna.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Krótki wypad kwietniowy

Postprzez Piotr_S » 18 maja 2010, o 12:02

Jeszcze jedno ujęcie ładnego wodospadu k. Mikowa i zjeżdżamy w dolną część wsi. Na skrzyżowaniu skręt w prawo, na Duszatyn - o dziwo zniknął zakaz ruchu. Bardzo są one szybko przemieszczające się, albo ktoś jest wyjątkowo niekonsekwentny i niezdecydowany. Na dole zmian większych brak - dawny kiosk jak stał tak jeszcze stoi, plac i torowisko kolejki zarasta zielskiem, nihil novi. Jedziemy na pierwszy bród i tu niestety zonk. Woda była ciut wyższa niż zwykle, ale nie było na tyle opadów żeby miała stwarzać problemy. Niestety problemem są płyty z których bród został zrobiony - zupełnie połamane. Szkoda, bo całkiem niedawno przecież położone (no, kilka lat, ale co najmniej tyle powinny wytrzymać). Na załamanych płytach woda sięgała 0,5m a miejscami może i więcej - osobowym nie było szans.
Ponieważ okolice Duszatyna były w planie a pogoda się mocno poprawiała, postanowiliśmy nie rezygnować, tylko dojechać tam dookoła, przez Komańczę - przy okazji zatrzymując się jeszcze w samej Komańczy w dwóch miejscach.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Krótki wypad kwietniowy

Postprzez Piotr_S » 20 maja 2010, o 21:58

Dość szybko przemieszczamy się z Mikowa do Komańczy. Mogliby już trochę podłatać znowu te dziury na Osławicy, ale generalnie przez tyle lat to się można przyzwyczaić i na nowym asfalcie poczuć kiedyś nieswojo.
Przelatujemy przez Komańczę (przydałby się jakiś face lifting mostowi kolejowemu, bo zardzewiał okrutnie) i zatrzymujemy dopiero za wiaduktem prowadzącym do klasztoru. Do samego klasztoru się nie wybieramy, natomiast chcieliśmy odwiedzić kapliczkę Matki Bożej Leśnej. Prowadzą tam obecnie drewniane schody, prawie jak na Tarnicę ;) , my jednak najpierw zaglądamy na cmentarz z I wojny światowej. Nic się nie zmieniło na samym cmentarzu, natomiast obok owszem - rozebrana została kładka prowadząca z przystanku Letnisko, przerzucona nad polną - niegdyś - drogą. Pomyśleć, że kładką tą kiedyś cała masa ludzi zaczynała przygodę z Bieszczadami...
Podchodzimy pod kapliczkę. Bardzo przyjemne obecnie (zresztą zawsze było) miejsce. W tle, zamiast śpiewu ptaków aria na pilarce łańcuchowej, ale co tam - grunt że coś gra ;) Kapliczka ta została wzniesiona prawdopodobnie w latach 20 XXw., pewne jest że podczas budowy klasztoru (zaczęła się w 1927) już stała. Pięknie spisane przez E. Marszałka legendy i fakty związane z kapliczką znajdują się na umieszczonej obok tablicy. Wersja dla niewybierających się tam w najbliższym czasie i nie znających jej dziejów jest tu: http://www.twojebieszczady.pl/kapliczki ... ka_mbl.php" target="_blank" target="_blank
Po powrocie w okolice wiaduktu rzut oka na dolną Komańczę - wszystko się zmienia, nawet dom uchwycony na jednym z poniższych zdjęć "pod wiaduktem" kiedyś miał swój klimat. Sidingu wtedy nie było...
Obok wiaduktu dróżka prymasa - taka można powiedzieć skomercjalizowana wersja dla "autokarowych" i ich przewodników - parę głazów, parę tablic. Bez tego przyjemniej tu było a o prymasie zawsze można opowiedzieć.

Teraz znowu dość szybko przemieszczamy się na Prełuki. Zamierzamy tam połazić bardzo kiedyś popularną a dziś nieuczęszczaną i zapomnianą trasą.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Krótki wypad kwietniowy

Postprzez Piotr_S » 21 maja 2010, o 10:14

Kolejny odcinek tej tasiemcowej relacji.
W Prełukach zostawiamy samochód na łące przed mostem. Planujemy pętelkę jednym brzegiem Osławy a powrót drugim. Dawno tu nie byliśmy (w sensie tej strony rzeki) więc chcemy zobaczyć jak obecnie wygląda ta mocno uczęszczana kiedyś przez turystów pieszych trasa - tędy biegł niegdyś szlak czerwony, który później "przerzucono" na obecna drogę Prełuki - Duszatyn. Interesuje nas również stan torowiska a celem końcowym jest osuwisko pod Duszatynem (ostatnie zdjęcie), skąd roztacza się jeden z ciekawszych widoków w tej okolicy.

Kierujemy się zatem na tory i pomału ruszamy nimi wzdłuż rzeki, która w tym miejscu ma dość ciekawe progi skalne (następne dopiero pod Duszatynem). Dawnymi (no może nie aż tak bardzo dawnymi) czasy, jeździła tędy kolejka a szlak biegł wydeptaną obok torów ścieżką. Dziś po jednym i drugim zostało tylko wspomnienie oraz torowisko przypominające, że kiedyś był tu ruch.
Zwolenników przywrócenia tego odcinka musimy zmartwić - nie wygląda to najlepiej i nie dziwne, że mimo iż istniały takie plany nikt się za to do tej pory nie wziął. To nie przywrócony w zeszłym roku odcinek W. Michowa - Smolnik, biegnący odkrytym terenem, gdzie wystarczyło wyciąć trochę krzaczorów i skosić trawę. Tu - na leżącym na skraju lasu i rzeki odcinku - przyroda przez tyle lat zdążyła się upomnieć o swoje.
W najgorszym stanie jest właśnie początkowa część trasy, bo dalej nie ma źle i z uporządkowaniem nie byłoby większego zachodu. Na poniższych zdjęciach widać, że ta część trasy, która biegnie blisko stromego urwiska jest w zasadzie przez nie zasypana. Sporej wielkości głazy leżą na torach, osunęło się również mnóstwo ziemi i drzew. Ponadto w kilku miejscach woda naniosła ziemię, która przykryła tory i obecnie płynie w tych miejscach potok. Zdjęcie pionowe nr 3 nie przedstawia samego osuwiska - to jest torowisko a na nim głazy i zwały ziemi. Sądzę, że największym problemem nie byłoby uprzątniecie tego, tylko zabezpieczenie przed ponownymi osunięciami i to na wielu odcinkach - zapewne ten problem byłby zbyt kosztowny, aby można było myśleć o ruszeniu tej trasy, choć kto wie...
Na chwilę zatrzymujemy się w jednym z często odwiedzanych przez nas dawniej miejsc - Brus chłodzi podwozie, Tysia siedzi na jednym z głazów. Był tu kiedyś "dołek" (obecnie zamulony), na który przychodziło się kiedyś kąpać sporo ludzi z Komańczy, m.in. my.
Po drodze mijamy sporą pasiekę z "daczą" na jej terenie i obowiązkowo zakazami wstępu. Krzyże św. Andrzeja, które stały na przejeździe, który tu kiedyś prowadził rdzewieją w krzakach (a właściwie jeden, bo drugi jeszcze stoi).
Dodam tylko, że teren ten obecnie objęty jest rezerwatem, który został podciągnięty aż do Prełuk i znajduje się na lewym (orograficznie) brzegu Osławy - mowa oczywiście o "Przełomie Osławy pod Duszatynem".
Wychodzimy na odkryty teren, skąd widać już cel naszego spaceru.
CDN.

Osława i most w Prełukach:
Obrazek

Torowisko w Prełukach:
Obrazek

Torowisko w Prełukach:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Torowisko pod Duszatynem, przed mostem:
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Krótki wypad kwietniowy

Postprzez Piotr_S » 24 maja 2010, o 08:36

Tym sposobem dotarliśmy do mostu kolejki pod Duszatynem. Charakterystyczna konstrukcja z żelbetowym łukiem - chyba najbardziej rozpoznawalny most wąskotorówki. Z niego ładny widok na osuwisko oraz na rezerwat. Przy końcu mostu w kierunku Duszatyna leży na nim sporo powalonych drzewek i krzaczorów. O dziwo - krzaki przy ścieżce prowadzącej do góry wycięte, czyli na moście: przewróciło się niech leży.
Wspomnianą ścieżką, podziwiając widoczną tu ze stromego urwiska Osławę wyszliśmy na drogę Prełuki - Duszatyn. Chwilę zastanawialiśmy się czy idziemy na górę "na kreche" (już tak tu wchodziliśmy) czy jakoś bokiem. Wybraliśmy prawą stronę, bo po stromiźnie Brus nie dałby rady - końcówka jest dla niego zbyt stroma.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Krótki wypad kwietniowy

Postprzez Piotr_S » 24 maja 2010, o 09:10

Na górze to czego zawsze się tam można spodziewać - jeden z ładniejszych widoków w tej części Bieszczadów, często wykorzystywany w materiałach promujących tę okolicę (pocztówki, przewodniki, itp.). W dole droga, Osława, most kolejki a w głębi rezerwat Przełom Osławy pod Duszatynem. Z tego miejsca dokładnie widać jak rzeka robi "omegę", do zamknięcia której brakuje zaledwie sto parę metrów. My byliśmy tu jednak tym razem po południu, co nie sprzyja m.in. zdjęciom - trzeba być w słoneczny dzień przed południem, wówczas słońce będzie za plecami. Z osuwiska również ładny widok w kierunku Prełuk.
Po zejściu do drogi ruszamy nią w kierunku Prełuk, gdzie mamy samochód. Zaczynamy się spieszyć, bo został nam jeszcze jeden punkt dzisiejszego dnia - również widok, ale tym razem z miejsca mało uczęszczanego.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Krótki wypad kwietniowy

Postprzez Piotr_S » 27 maja 2010, o 05:46

Zmierzamy szybko do mostu na Osławie, przy którym został samochód. Po drodze mijamy Adama, który przeniósł się tu ze schroniska w Łupkowie. Kilka fot na moście i jedziemy do Komańczy.
W Komańczy krótki postój na cmentarzu. Pochowana jest tu moja prababcia, dziadkowie i wielu członków bliższej i dalszej rodziny - zapalamy znicze i po chwili jedziemy dalej bo czas goni. A raczej ucieka słońce, które chcemy dopaść jeszcze przed zachodem.
Po minięciu Nw. Łupkowa zatrzymujemy się chwilę w tradycyjnym miejscu - na zdjęciach poniżej. Piękne widoki zarówno na Wysoki Dział, jak i na Łupków, pasmo graniczne i okolice - m.in. Zubeńsko. Widok w kierunku Działu nieco oszpecony przez niedawno postawione budy. O ile schronisko nad Smolnikiem jakoś się tu komponowało z otoczeniem i nawet dość pasowało, to te budy szpecą jedynie krajobraz. Kilka fot i czas jechać dalej.
Słońce mówiło że nie zdążymy dojechać tam gdzie zamierzamy go zastać, zanim nie pójdzie spać. Toteż, biorąc pod uwagę że i tak większość dzisiejszego dnia była mało legalna, nie jedziemy na Cisną, tylko skrótem przez Wysoki Dział - tam gdzie wyjazd od tej strony jest nielegalny, ale zjazd już owszem. W Rabem widzimy pod leśniczówką samochód Marcina. Nasz zostawiamy 200m dalej - przy wjeździe do "Drobnego" i ścieżką geologiczną wchodzimy na teren kamieniołomu.
CDN.

Przy okazji mała zagadka: na jednym ze zdjęć zakreśliłem coś białym kolorem - co to jest?

Prełuki:
Obrazek

Cmentarz w Komańczy:
Obrazek

Cmentarz w Komańczy:
Obrazek

Wietnam z cmentarza:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron