Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Tematy nie pasujące do pozostałych działów oraz luźne pogaduchy o wszelkich sprawach, polityka, historia, obyczaje, kultura, rozrywka, rozmaitości

Re: Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Postprzez Stały Bywalec » 24 sty 2015, o 12:40

Marek Jabłonowski, Piotr Stawecki „Następca Komendanta Edward Śmigły-Rydz. Materiały do biografii”. Wydawcy: Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku oraz Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR w Warszawie. Warszawa - Pułtusk, 2014.

Książka raczej tylko dla pasjonatów historii - takich, którzy nie zadowalają się naukowym opracowaniem lub popularnonaukowym esejem, ale także samodzielnie lubią podrążyć dokumentację źródłową. Z tym, że aby taką dokumentację prawidłowo zrozumieć, trzeba mieć już jakiś zakres wiadomości na ten temat. Reasumując, jest to książka dla czytelników zaawansowanych w wiedzy o genezie wybuchu i pierwszych latach przebiegu II wojny światowej oraz o ekipie rządzącej II RP, ze szczególnym uwzględnieniem postaci marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza (tak właśnie brzmiała ostateczna wersja jego nazwiska - nie „Rydz-Śmigły”, ale „Śmigły-Rydz”).

Pod względem merytorycznym książka składa się z 5 odrębnych części (pomijając wstęp, spisy treści, indeksy, bibliografię, etc.). W telegraficznym skrócie kilka zdań o każdej z nich.

1. Szkic do portretu.

Jest to rzeczywiście zaledwie „szkic” - raptem 33 strony na ogólną objętość 545 stron całej książki. Autorzy w sposób b. zwięzły i skrótowy przedstawiają życiorys marszałka, co zwłaszcza dziwi w aspekcie zebranego przez nich potężnego materiału źródłowego. No, ale są to tylko materiały do biografii (jak głosi podtytuł książki), a nie biografia sensu stricte. Tym bardziej więc panowie powinni wystrzegać się błędów, a mimo to im się przydarzyły. Na str. 11 twierdzą, że (cyt.) „Rodzina Marii była prawosławna, z tego powodu rodzice Edwarda brali ślub w cerkwi”. A na str. 45 przytaczają informację, że ów ślub odbył się dn. 12 lutego 1885 r. w cerkwi greckokatolickiej w Brzeżanach. Czy przypadkiem panowie autorzy nie pomylili wyznania prawosławnego z greckokatolickim? Bo to chyba zasadnicza różnica. Ponadto na str. 43 używają nieprawidłowej pisowni nazwiska Ksawerego Pruszyńskiego, (cyt.) „Prószyński”, oraz sformułowania (cyt.) „Narodowego Wodza” zamiast „Naczelnego Wodza”.

2. Kronika wydarzeń.

Jest to najbardziej obszerna i wartościowa część omawianego opracowania. Na ponad 300 stronach autorzy zamieścili kalendarium wydarzeń: od 12 lutego 1885 r. (ślub rodziców przyszłego Marszałka Polski) do 30 stycznia 1942 r. (data formalnej notatki w dzienniku szefa Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie o śmierci i pogrzebie w Warszawie marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza).
Znajdziemy tu m.in. też informacje o takich tajemniczych faktach, jak:
- dość swobodnym (choć oczywiście incognito) poruszaniu się marszałka Śmigłego-Rydza na Węgrzech (od 16 grudnia 1940 r. do 27 października 1941 r.), po ucieczce z miejsca internowania w Rumunii,
- utworzeniu przez marszałka na Węgrzech organizacji pn. „Obóz Polski Walczącej”, niepodporządkowanej Rządowi RP w Londynie,
- spotkaniu Edwarda Śmigłego-Rydza z Komendantem ZWZ Stefanem Roweckim „Grotem”, odbytym pomiędzy 4 a 26 listopada 1941 r. w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 4/2,
- spotkaniu dn. 29 listopada 1941 r. z S. Witkowskim (komendantem „Muszkieterów” - organizacji jeszcze wówczas niepodporządkowanej ZWZ) w celu wyprawienia por. Szatkowskiego jako kuriera marszałka do Armii Polskiej w ZSRR,
- dość nagłej śmierci marszałka dn. 2 grudnia 1941 r., (cyt.) „po silnych bólach”, w mieszkaniu przy ul Sandomierskiej 18/6 w Warszawie,
- zabalsamowaniu dn. 3 grudnia 1941 r. zwłok marszałka w tymże mieszkaniu; osoby mające choć blade pojęcie o anatomii i fizjologii człowieka, wiedzą iż zabieg taki (polegający m.in. na usunięciu płynów i niektórych wewnętrznych części organizmu) jest raczej trudny do przeprowadzenia w warunkach domowych,
- pogrzebie marszałka dn. 6 grudnia 1941 r. na Powązkach w Warszawie, pochowanie go pod nazwiskiem Adama Zawiszy.

W książce tego nie ma, ale ja sobie jednak pozwolę na kilka dodatkowych spostrzeżeń (a wnioski nasuną się same):
- w grudniu 1940 r. Adolf Hitler podpisał rozkaz przygotowania planu „Barbarossa”, tj. napaści na ZSRR,
- Węgry były w zasadzie satelickim krajem III Rzeszy; w tym kontekście bardzo dziwi swobodne poruszanie się Śmigłego po kraju, w tym zamieszkiwanie w Budapeszcie,
- budynek przy ul. Sandomierskiej 18 w Warszawie znajdował się w dzielnicy niemieckiej,
- gen. Anders we wspomnieniach podaje, że kurier Szatkowski przywiózł mu rozkaz uderzenia na armię ZSRR i przejście przez linię frontu na stronę niemiecką (kurier został aresztowany, skazany na śmierć, wyroku nie wykonano),
- szybkie (dzień po śmierci) zabalsamowanie zwłok mogło mieć na celu uniemożliwienie w przyszłości wykrycia śladów trucizny w martwym organizmie,
- Komendant „Muszkieterów” inż. Stefan Witkowski ostatecznie zginął z rąk egzekutorów AK, a organizację wcielono do AK.

3. Opinie współczesnych.
Znajdziemy tu opinie o Edwardzie Śmigłym-Rydzu, autorstwa:
- marszałka Piłsudskiego,
- wojskowych i dyplomatów II RP,
- Melchiora Wańkowicza,
- Sławy Wendowej (żony płka Zygmunta Wendy, „przybocznego” oficera marszałka).
Większość ww. opinii jest zdecydowanie pozytywnych.

4. Artykuły, przemówienia, rozkazy.
Są to wszystko dokumenty podpisane przez Edwarda Śmigłego-Rydza i chyba (w większości) jego osobistego autorstwa. Na uwagę zasługuje zwłaszcza ostatni - pt. „Raport. Czy Polska mogła uniknąć wojny?”. Autor, czyli sam Śmigły, omawia politykę zagraniczną II RP, a na tytułowe pytanie daje odpowiedź (cyt., str. 460) „Nie mogło być wątpliwości, że w razie przyjęcia niemieckich propozycji w odniesieniu do Rosji, po najpomyślniej nawet przeprowadzonej kampanii - wojska niemieckie, przeszedłszy raz przez Polskę, nie chciałyby się wycofać co najmniej z naszych dzielnic zachodnich, a pozostała część Państwa Polskiego spaść by musiała do roli wasala Rzeszy”.
Szkoda, że marszałek nie dożył 1945 r. i nie poznał faktycznej sytuacji Polski w dacie zakończenia II wojny światowej.

5. Generałowie awansowani w latach 1935-1939.
Autorzy książki zamieścili tu krótkie biogramy wszystkich generałów awansowanych na wniosek Edwarda Śmigłego-Rydza. Szkoda, że przy jednym z najważniejszych z nich, gen. Wacławie Stachiewiczu (szefie sztabu Naczelnego Wodza podczas kampanii wrześniowej), zauważamy rażący błąd edytorski na str. 473 - biogram generała kończy się na dacie 5 czerwca 1935 r., a brak jest informacji jego o dalszych losach i odznaczeniach, jak to ma miejsce w odniesieniu do pozostałych generałów. Najwyraźniej, odpowiedni tekst został tu pomyłkowo opuszczony.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Postprzez joaSia66 » 29 sty 2015, o 11:20

Spis bardzo ciekawych książek popularnonaukowych. Chętnie skorzystam i przeczytam :)
joaSia66
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 4
Dołączył(a): 29 sty 2015, o 10:17

Re: Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Postprzez Stały Bywalec » 9 lut 2015, o 07:49

Chris Bellamy „Wojna absolutna. Związek Sowiecki w II wojnie światowej”. Wyd. Prószyński Media Sp. z o.o., Warszawa 2010.

O wojnie niemiecko-radzieckiej 1941-1945 absolutnie wszystko

Książka jest przeznaczona przede wszystkim dla pasjonatów historii II wojny światowej. Zgodnie z tytułem autor skupia się na zmaganiach radziecko-niemieckich w latach 1941-1945, chronologicznie i drobiazgowo (ale bardzo interesująco) opisuje etapy tego starcia dwóch militarnych gigantów. Szczególnie ciekawie przedstawia w tym kontekście kampanie mające miejsce w roku 1942. Wskazuje, iż mimo zwycięstwa pod Moskwą w końcu 1941 r., ZSRR mógł tę wojnę przegrać w roku 1942, radzieccy przywódcy popełnili bowiem wtedy kilka rażących błędów strategicznych. Ale i strona niemiecka nie pozostała nieomylna, „kocioł” pod Stalingradem nastąpił z ewidentnej winy Hitlera, mimo ostrzeżeń od jego generalicji.

Oprócz wydarzeń stricte militarnych autor prezentuje również tło polityczne wojny radziecko-niemieckiej i jej genezy. Opisuje przygotowania militarne obu stron, idące pełną parą w pierwszej połowie 1941 r., wskazuje na ich zamierzony wybitnie ofensywny charakter - również i po stronie ZSRR. Przedstawia zakres materiałowej pomocy alianckiej, bez której ZSRR najprawdopodobniej by uległ w 1942 r. - jako że własny radziecki potencjał był wtedy jeszcze w fazie rozruchu i „na kołach”, po ewakuacji zakładów przemysłowych i kadr z terenów zagarniętych przez Niemcy w 1941 i 1942 roku.
Z konieczności dość skrótowo autor przedstawia dyplomację ostatniej wojny, tj. rozgrywki pomiędzy Stalinem, Churchillem i Rooseveltem. Wątek polski jest zaprezentowany marginalnie, ale dla nas sympatycznie i raczej bez przeinaczeń (niestety zdarzających się w innych zachodnich opracowaniach). Napisałem „raczej”, gdyż trudno uznać za słuszną opinię ws. terytorialnego przesunięcia Polski na zachód z inicjatywy ... Churchilla, jakoby przedstawionej na konferencji w Teheranie na przełomie listopada i grudnia 1943 r. (w rzeczywistości Churchill wtedy się tylko z tym żądaniem Stalina pogodził i je zaakceptował).

Na zakończenie kilka słów krytycznych o książce. Chris Bellamy idealnie opanował tematykę II wojny światowej, czego nie da się jednak powiedzieć o jego znajomości innych obszarów historii. Stwierdzenie na str. 52 (wiersz 3-ci od góry), że Lew Trocki nie był bolszewikiem, jest ewidentnie błędne. Trocki tylko późno przystał do bolszewików, ale za to przez kilka lat zajmował w tej partii wybitną i czołową pozycję - drugiej osoby po Leninie.
Z kolei niedopatrzeniem już chyba tylko tłumacza jest niejasna redakcja tekstu na str. 55 (środek strony). Wilhelm Canaris został powieszony przez hitlerowców („za zdradę”) jeszcze przed końcem wojny, tak więc nie mogło dojść do jego obrony podczas procesu norymberskiego.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Postprzez Stały Bywalec » 16 lut 2015, o 07:20

Józef Mackiewicz „Zwycięstwo prowokacji”. Wyd. Kontra, Londyn 2011.

Józef Mackiewicz (1902-1985) to mało znany w Polsce literat emigracyjny, młodszy brat Stanisława Cata-Mackiewicza (publicysty, polityka, premiera rządu emigracyjnego w latach 1954-1955).
W przeciwieństwie do swojego starszego brata, który zauważył stopniową ewolucję i wewnętrzną erozję systemu komunistycznego, Józef Mackiewicz pozostał do końca „niezłomny”. W pseudoreformach komunizmu widział jedynie prowokację obliczoną na pozyskanie tzw. poputczików, czyli czasowych sojuszników ustroju komunistycznego, których z czasem ów ustrój się pozbędzie. W tym kontekście Józef Mackiewicz ma za złe narodom zniewolonym przez ZSRR, że kwestię odzyskania niepodległości i granic stawiają ponad potrzebę obalenia ustroju, widząc w imperialnej, niekomunistycznej Rosji większe dla siebie niebezpieczeństwo niż dalszą wegetację w komunistycznym ZSRR. A Polakom, zarówno w kraju, jak i na emigracji, zarzuca, że dla fetyszu utrwalenia granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, gotowi są trwać w komunizmie i podległości wobec ZSRR.

Książka powstała na początku lat 60. ub. wieku (nieliczne dopiski dokonane przez autora w roku 1981 wydawca zaznaczył kursywą). Idealnie oddaje ówczesny sposób myślenia najbardziej nieprzejednanej części polskiej powojennej emigracji na Zachodzie. Dziś trąci to już myszką i raczej nie stanowi zachęty do sięgnięcia po książkę.

O dzisiejszym walorze książki przesądzają natomiast liczne, retrospektywne refleksje autora, sięgające czasów zaborów, wojny polsko-bolszewickiej 1919-1920, II wojny światowej, oraz genezy powojennej kolaboracji części polskiego środowiska narodowo-katolickiego z komunistami (PAX, Bolesław Piasecki). W tym wymiarze wybrane rozdziały książki stanowią ciekawy esej historyczny, napisany z pasją przez bardzo inteligentnego świadka minionej epoki.

Józef Mackiewicz napisał wiele książek (w kraju przed wojną i podczas okupacji, a następnie na emigracji). Zmarł w 1985 r. Monachium. Wspomniany na wstępie jego starszy (o 6 lat) brat powrócił do Polski w 1956 r. - na fali gomułkowskie odwilży październikowej, która dla Józefa Mackiewicza była tylko mydleniem oczu i kolejną komunistyczną prowokacją.

Reasumując, wybaczmy autorowi, że się w swoich politycznych prognozach pomylił. Gdyby, zachowując pełnię świadomości, pożył 5 lat dłużej, na pewno sam by to przyznał. Natomiast w opisach i ocenach wydarzeń historycznych Józef Mackiewicz jest świetny. I głównie dlatego tę książkę gorąco polecam.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Postprzez Stały Bywalec » 28 lut 2015, o 15:23

Andrzej Paczkowski „Pół wieku dziejów Polski. 1939-1989”. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007.

Książka ta powinna stać na półce każdej biblioteki, również (a może nawet przede wszystkim) biblioteki domowej. Profesor historii daje w niej przystępny, chwilami gawędziarski wykład nt. dramatycznego 50-lecia naszych dziejów - od początku dwóch okupacji na jesieni 1939 r., aż do pokojowego oddania władzy przez PZPR w 1989 r. A w ostatnim, krótkim rozdziale pt. „Polska po komunizmie”, autor przekracza tytułową cezurę dat i z historyka zamienia się w publicystę politologicznego, zachowując jednakże obiektywizm, właściwy dla całego opracowania.

Część czytelników może tę książkę odebrać w kategorii „Przeżyjmy to jeszcze raz”. Przypomną sobie oni lata minione i obraz Polski, w której żyli, i którą - chcąc nie chcąc - współtworzyli. Własne wspomnienia i spostrzeżenia uzupełnią zapoznaniem się z syntetycznym opisem poszczególnych epok, na jakie trzeba podzielić dzieje PRL. I być może pewne problemy z przeszłości, dotąd trudno wytłumaczalne, teraz, po lekturze, staną się zrozumiałe. I to niezależnie od wieku, wykształcenia i pozycji społeczno-zawodowej obecnego czytelnika w tamtych czasach „słusznie minionych” (na pewno każdy coś ciekawego dla siebie odnajdzie).

Młodsze pokolenie, które owe czasy zna głównie ze wspomnień rodziców, też bezwzględnie powinno sięgnąć po książkę. Napisana jest ona bowiem bardzo obiektywnie. Charakteryzuje Polskę Ludową taką, jaką w istocie to państwo było, ze starannym rozróżnieniem jego poszczególnych epok. A owa charakterystyka jest dokonywana w różnorakich aspektach - wewnątrzpartyjnych (w PZPR) sporów i często b. dramatycznych walk o władzę, krajowej i zagranicznej opozycji, stopniowo wymuszanych przemian ustrojowych (gospodarczych i społecznych), wreszcie życia kulturalnego i religijnego. Uważnemu czytelnikowi, nawet młodszemu i nieznającemu PRL z autopsji, książka przybliży obraz życia codziennego w tamtych latach.

Na tle licznych publikacji nt. PRL - z jednej strony nostalgicznych i gloryfikujących, z drugiej zaś jednostronnie krytycznych oraz pełnych przekłamań i przemilczeń - książka prof. Andrzeja Paczkowskiego naprawdę jawi się jako rzetelne i bardzo obiektywne opracowanie.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Postprzez Stały Bywalec » 22 mar 2015, o 11:42

Paweł Piotr Wieczorkiewicz „Między dwoma wrogami. Studia i publicystyka”. Wydawnictwo LTW, Łomianki 2014

Jest to zbiór rozproszonych uprzednio publikacji śp. prof. Pawła Wieczorkiewicza, poświęconych historii Polski i ZSRR w pierwszej połowie XX wieku. Wspaniała okazja do pogłębienia wiedzy historycznej - nawet dla osób, którym ta problematyka jest już nieobca (albo przynajmniej tak im się wydaje).

Autor, opisując wydarzenia w ZSRR w okresie międzywojennym, przedstawia mało dotąd znane szczegóły dot. tzw. Wielkiego Terroru i Wielkiej Czystki, charakteryzuje kadry kierownicze organów bezpieczeństwa państwa, w których początkowo dominowali ... Polacy i polscy Żydzi.
A Polaków w Rosji radzieckiej było całkiem sporo i niekoniecznie rekrutowali się oni z kadr SDKPiL czy PPS-Lewicy. W 1915 r., gdy wojsko carskie opuszczało teren Królestwa Polskiego, ewakuowało również wiele instytucji wraz z polskimi pracownikami i ich rodzinami. Ludzie ci potem jakoś się w Rosji urządzili, tam też zastały ich obie rewolucje 1917 r., część z nich uległa propagandzie bolszewickiej.

Paweł Wieczorkiewicz zwraca również uwagę na - najczęściej przemilczaną lub niedocenianą przez historyków - rolę tajnych służb w kształtowaniu polityki. Ukazuje zgubny wpływ radzieckiego agenta na politykę zagraniczną ministra Józefa Becka, którego ów agent był podwładnym i bliskim doradcą. Wskazuje też na infiltrację polskiego rządu emigracyjnego w Londynie przez służby radzieckie - dwóch jego ministrów miało być radzieckimi agentami. Ale także domaga się przywrócenia polskim ulicom patrona w osobie ... Mariana Buczka, który i owszem, był działaczem KPP, ale jako usytuowany w tej partii agent polskiej policji politycznej.

Odnosząc się do błędnej polityki zagranicznej w okresie międzywojennym, autor głównie wytyka przystąpienie Polski do wojny w 1939 r. w możliwie najmniej korzystnej konfiguracji politycznej, co skutkowało największą katastrofą w dziejach Polski - jeszcze większą i szybszą niż to miało miejsce w przypadku nieudanej Insurekcji Kościuszkowskiej. Autor nie waha się stwierdzić, iż Polska powinna w 1939 r. przyjąć propozycję Hitlera, tj. oddać Gdańsk (i tak wówczas niepolski), zgodzić się na wybudowanie eksterytorialnej autostrady przez polskie Pomorze, podpisać z Niemcami 25-letni pakt o nieagresji oraz przystąpić do Paktu Antykominternowskiego. Historia Europy i Świata potoczyłaby się wówczas inaczej, a w przekonaniu Autora - dla Polski na pewno łaskawiej, jeśli nie wręcz pomyślnie.
Trudno nie zgodzić się ze słusznością tego „obrazoburczego” poglądu, po pierwsze - odwzorowując stan polityki czołowych państw europejskich i Japonii z pierwszej połowy 1939 r. (do czasu sfinalizowania paktu Ribbentrop - Mołotow), a po drugie - mając na względzie ostateczny, faktyczny „bilans zamknięcia” sytuacji Polski w dn. 9 maja 1945 r. (przy czym jako „bilans otwarcia” przyjmując stan Rzeczypospolitej z dn. 31 sierpnia 1939 r.).
Nie chcąc sprzymierzyć się z jednym łotrem przeciwko drugiemu (wówczas zbrodniarzowi dużo, dużo większemu!) padliśmy ofiarą obydwu. I dopiero ich wzajemny zbrojny konflikt (jak najbardziej wcześniej do przewidzenia) spowodował, iż w ogóle uszliśmy z życiem, choć terytorialnie, demograficznie i ekonomicznie potrzaskani, a politycznie zgnojeni (aż do 1956 r.). A nasi zachodni sojusznicy zachowali się - w kontekście najżywotniejszych interesów Polski - tylko niczym kulturalni kibice podczas meczu (tzn. trochę poklaskali, trochę byli zasmuceni i oburzeni, ale to wszystko - jedynie werbalnie).
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Postprzez Stały Bywalec » 26 mar 2015, o 18:23

Władysław Anders „Bez ostatniego rozdziału. Wspomnienia z lat 1939-1946”. Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2007-2010.

Wspomnienia wielkiego Polaka - uczestnika i współtwórcy naszej historii. Generał Władysław Anders opisuje szczegółowo swoje wojenne i powojenne dzieje - poczynając od kampanii wrześniowej, a kończąc na utworzeniu w Anglii w 1946 r. Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia dla tych polskich żołnierzy, którzy nie mogli bądź nie chcieli powrócić po wojnie do kraju.
Książka jest świadectwem wojennych losów tych Polaków, którzy znaleźli się w ZSRR i przeszli tam piekło radzieckich więzień, łagrów i zsyłki. Części z nich dane było w 1942 r. opuścić ową nieludzką ziemię, właśnie głównie dzięki generałowi Andersowi. Potem zapisali krwią szlak bojowy na ziemi włoskiej, marząc, że - tak jak w treści hymnu narodowego - dojdą stamtąd do Polski. Nie dane im było. A na obczyźnie stali się z czasem zbędni. Nie zaproszono ich nawet do wzięcia udziału w wielkiej paradzie zwycięstwa, jaka odbyła się w Londynie dn. 8 czerwca 1946 r.
Wiedzy historycznej nigdy dosyć. Książkę napisał świadek epoki, nie można jej jednak zaliczyć do zwykłej literatury tzw. pamiętnikarskiej (wspomnieniowej). Autor to bowiem, jak stwierdziłem na wstępie, współtwórca historii Polski, rozmówca Stalina i Churchilla (nie wspominając już o innych, pomniejszych „możnych tego świata” z lat II wojny światowej). Od samego początku zorientowany w rzeczywistych intencjach ZSRR wobec Polski.

Na zakończenie niemiły zgrzyt, jednak absolutnie niedotyczący wielkiego Autora.
Ja tę książkę już kiedyś raz przeczytałem - w latach 80. ub. wieku, było to oczywiście przemycone wydanie emigracyjne lub jakiś krajowy, podziemny reprint (nie pamiętam, tamtą książkę pożyczono mi wtedy na kilka dni). I stwierdzam, że współczesne wydanie jest nieco uboższe - brak w nim fragmentów tekstu dotyczących gen. Żukowa (generała NKWD, zbieżność nazwiska z marszałkiem Żukowem) oraz porucznika Szatkowskiego - w grudniu 1941 r. kuriera od marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza (marszałek miał jakoby polecić generałowi Andersowi przedarcie się z wojskiem przez linię frontu na ... stronę niemiecką).
Jeśli zatem ktoś się łudzi, że cenzura publikacji zniknęła wraz z epoką PRL, to mu (jej) oświadczam, iż się myli.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Postprzez lidkru » 26 mar 2015, o 21:07

Ja tę książkę już kiedyś raz przeczytałem - w latach 80. ub. wieku, było to oczywiście przemycone wydanie emigracyjne lub jakiś krajowy, podziemny reprint (nie pamiętam, tamtą książkę pożyczono mi wtedy na kilka dni). I stwierdzam, że współczesne wydanie jest nieco uboższe - brak w nim fragmentów t

w mojej nie ma roku wydania, ale to może byc, że w l.80-tych... Papier makulaturowy, sztywna zielona okładka... chyba do niej wrócę
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Postprzez Stały Bywalec » 28 mar 2015, o 17:28

Lidko, to się zamieńmy - za tę książkę dostaniesz ode mnie "nówkę" Wydawnictwa Bellona, stan w zasadzie idealny.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Książki popularnonaukowe po które warto sięgnąć

Postprzez lidkru » 29 mar 2015, o 06:03

mogę Ci pożyczyć :-D ale nie oddam, lubię starocie ;-)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Offtop

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron