Znam już dokładny termin wyjazdu (no chyba że w między czasie wynikną jakieś poważne nieoczekiwane przeszkody). Wyjazd będzie z Bieszczadów (miejsce spotkania do ustalenia) 18 kwietnia wcześniej rano. Powrót do polski w Bieszczady przewidziany na 2 - 3 maja wieczorem.
Jeżeli chodzi o mój samochód, to na ten wyjazd nie mam miejsca w aucie, może uda się wygospodarować jedno ale na razie nic pewnego. Ale za to w maju będę miał całe auto wolne (wstępny przypuszczalny termin 20.05 – 5.06) ale o tym w innym czasie.
Na dzień dzisiejszy oprócz mnie chęć wyjazdu zgłosiły dwie osoby z samochodami:
Ja – Nissan Terrano
Wojtek 1121 – Nissan Patrol
I drugi Wojtek – Opel Monterey
Być może ci którzy już wstępnie wyrazili chęć wyjazdu lub osoby, które się jeszcze zgłoszą będą chcieli kogoś zabrać do auta w celu obniżenia kosztów paliwa i w ten sposób będzie się mógł ktoś załapać bez terenówki.
Doświadczony kilkoma wspólnymi (zbieranymi) wyjazdami przed tym kwietniowym chciałbym ustalić pewne zasady taki niby regulamin.
Nie jest to wyjazd offroadowy, ale miejsca, które będziemy odwiedzać wymagają auta 4x4. Jeździmy tylko tam gdzie wolno i unikamy niepotrzebnych problemów w terenie, chyba, że sytuacja nas do tego zmusi.
Przemieszczamy się z punktu A do punktu B i każdy może to robić na własną rękę. Chodzi o to, by poszczególne ekipy nie były od siebie zależne (ktoś chce dłużej pospać, zatrzymać się na obiad czy zwiedzić coś na co inni nie mają ochoty) Spotykamy się w miejscu wyznaczonego biwaku, oczywiście jeżeli wszyscy się zgrają i dopasują to trasę i atrakcję na nich zaliczamy razem. Maruderzy, którzy nie dotrzymają tępa będą mieli dodatkowe zadanie – odnaleźć miejsce biwaku dowódcy – czyli mnie
Śpimy w namiotach w górach. Będzie to kwiecień więc na jakieś imponujące wysokości nie wyjedziemy, ale będę się starał wyszukać ciekawe miejsca na nasze biwaki. W odległości kilkunastu kilometrów a często nawet w niedalekim sąsiedztwie są też obiekty noclegowe. Jeżeli dla kogoś będzie za zimno lub będzie chciał zażyć gorącej kąpieli może z takiego udogodnienia skorzystać i dojechać do nas rano.
Na biwakach panują takie zasady, że po dotarciu na miejsce w pierwszej kolejności rozbijamy namioty, a zaraz po tej czynności wszyscy zbieramy opał. Po tym obowiązku każdy ma czas wolny
Praktycznie codziennie będzie możliwość zrobienia zakupów, w przypadku gdy nasz pobyt w górach miałby się przedłużyć to o tym wcześniej poinformuję. Mimo wszystko warto mieć jakiś zapas prowiantu w samochodzie, ale nie ma też sensu zabierać go w wielkich ilościach z Polski. W Rumunii sklepy są zaopatrzone jak w Polsce ceny często niższe od naszych.
Każdy prowadzi swoją kuchnię osobno (powinien mieć swoją kuchenkę, gaz itp.) Co nie oznacza że nie możemy zrobić jakiejś wspólnej składkowej wyżerki. Każdy też sprząta i zmywa po sobie i zabiera swoje śmieci.
Termin przeze mnie ustalony nie oznacza, że wszyscy razem musimy w nim wyjechać i wrócić. Zawsze ktoś może dołączyć później, jak i później lub wcześniej wrócić.
Wszelkie zapytania organizacyjne proszę zamieszczać tutaj, jak najmniej na pw, co by nie odpisywać każdemu z osobna.
Mam nadzieję, że w naszym gronie znajdzie się osobo władająca jako tako językiem angielskim, gdyż wstępnie jestem umówiony z dwoma osobami w Rumunii (rozmawiają po angielsku), które zaoferowały nam pokazanie ciekawych miejsc w górach Macin.
Powoli będę tutaj też zamieszczał wstępne plany na poszczególne dni





