Lutowo-wiosenne Bieszczady 2014

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Lutowo-wiosenne Bieszczady 2014

Postprzez lidkru » 10 mar 2014, o 10:26

Coby był porządek , mini dziennik ze wspaniałej imprezy pt. Weekend Krutuli w Biesach + XXII R3B :)
Piątek: godz.9,15 zrywam się z roboty :mrgreen: , reszta ekwipunku do bagażnika i wylot o 10,05, skromne 9 godzin jazdy i meldujemy się w Domu Wycieczkowym w Wetlinie. Polarne schroniskowe warunki mieliśmy w nosie, bo wieczór spędziliśmy wraz z oczekującym nas kolegą przy Ursie W Starym Siole.
Poranek sobotni powitał nas deszczem, mgłą itp itd :roll: Skład schroniskowy nam się powiększył, więc zamiast wychodzić na szlak, to gadu gadu...No ale przecież nie będziemy tak spędzać całego dnia, więc w końcu każdy ruszył w swoją stronę, ja z Krutulem zaparkowaliśmy w Nasicznem i za czerwonymi znaczkami ścieżki dydaktycznej powędrowaliśmy w stronę Koliby przez wieś Caryńskie, fotografując po drodze miss/mistera Wschodniej Polski 2014 :lol:

Obrazek

Obrazek

Do Koliby dotarliśmy zgłodniali i zmoknięci, mijając po drodze zaparkowane auta z nartami na dachu :mrgreen:
Po krótkim acz treściwym odpoczynku postanowiliśmy zrealizować nasz plan do końca i powędrowaliśmy do niebieskiego szlaku na Magurę Stuposiańską. Deszcz sobie siąpił dalej, a my brodzilismy w błocie szukając odpowiednio wielkich pól śniegowych, na których zmieściłyby się rakiety ;)

Obrazek

Obrazek

Wieczór spędzony przy grzańcu zakończony został jedyną słuszną konkluzją, że nie ma to jak Bieszczady :mrgreen:

Niedziela oferowała pogodę podobną do sobotniej. Na moje plany dot. zwiedzania Leska kolega Ronc zareagował bardzo pozytywnie mówiąc, ze jego mury nie interesują, ale słyszał o takim czymś jak Kamień Leski, że godne uwagi. Zainteresował mnie tym okrutnie, więc już bez zbędnych dyskusji pognaliśmy w strugach deszczu do owego miasta. Z góry przestało kapać i mogliśmy spokojnie połazić po leskich cmentarzach. Wojskowy przypadł mi do gustu, komunalny zachwycił. Pierwszy raz widziałam takie przemieszanie nagrobków współczesnych ze starymi, polecam. A po drodze jeszcze taki szyld, na którym, w/g krutula brakło literki "S" na początku ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No to pora poszukać Kamienia: powędrowaliśmy polną drogą het het i po jakiejś półgodzinie pokazała nam się super extra wychodnia skalna. Z drogi tego za bardzo nie widać, bo skryte jest w lesie, a naprawdę warto tam zajrzeć

Obrazek

Ponieważ nów zaczęło z góry pluskać, to schroniliśmy się w Uhercach M robiąc odpowiednie zakupy, a do Wetliny wróciliśmy przez myczkowieckie cerkiewki

Obrazek

A wieczorem szkoliliśmy Ronca z tematu, jakie piwo należy pić :lol: :lol:
W poniedziałkowy ranek przyszło nam się rozstać, Państwo Krutulostwo pogonili znów do Nasicznego na znajomy już parking, tym razem kroki swe skierowaliśmy w stronę Holicy. Tabliczki z ostrzeżeniami przed miśkami wzięłam na poważnie i wiedliśmy sobie głośne rozmowy, aż ochrypłam ;) Nawet nie zauważyłam , kiedy błoto zmieniło się w piękną szadź, ale sam szczyt Dwernik-Kamienia nie dał nam żadnych widoków, trzeba będzie tam wrócić

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wróciliśmy sobie stokówką do auta i pojechaliśmy do Bacówki Pod Honem na XXII R3B. Potem to już powitania z Remi, Creamcheesee`m, Pawłem, Tereską i innymi rajdowiczami , wieczór integracyjny, i takie tam ;)

Obrazek

Cdn ;)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3193
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy


Re: Lutowo-wiosenne Bieszczady 2014

Postprzez ramzes » 10 mar 2014, o 13:28

Iras wyjaśnij jak to możliwe, że szadź utrzymała się na futrzaku? :lol:
ramzes
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 248
Dołączył(a): 16 maja 2012, o 21:57


Re: Lutowo-wiosenne Bieszczady 2014

Postprzez ramzes » 10 mar 2014, o 14:09

najpierw "dajesz" Jej lajka a potem takie podsumowanie... :o
ramzes
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 248
Dołączył(a): 16 maja 2012, o 21:57

Re: Lutowo-wiosenne Bieszczady 2014

Postprzez lidkru » 10 mar 2014, o 20:35

oj tam, zaraz zmroziło, on po prostu osłupiał na nasz widok: kto mądry w taką pogodę łazi po górach, a potem osiwiał ze zmartwienia :mrgreen:
a teraz cd
Poranek obudził mnie pięknym słońcem i chrapaniem z boku :mrgreen: Planowany był Wołosań z przyległościami, w związku z czym zgodnie ruszyliśmy na Jasło :roll: Grupa szturmowa usiłowała mi zbiec kilka razy, ale nie udało im się ;)

Obrazek

Postój przy kamieniu upamiętniającym katastrofę śmigłowca w 1991 stał się okazją do dłuższych opowieści Jacka B.(ratownika TOPR) na temat akcji ratowniczych, w jakich brał udział.

Obrazek

Im wyżej, tym mniej błota, a więcej śniegu :o Nawet zaczęłam zastanawiać się , czy rakiety się przydadzą...

Obrazek

Obrazek

Potem to już tylko głowa kręciła się w te i we wte, widoki widoki widoki...Oni gnali a ja się delektowałam ubezpieczana przez Creamcheese`a :)

Obrazek

Na Jaśle piknik, sesja foto i potem w dół do stokówki, którą to dotarliśmy bezpiecznie do Cisnej. Zaplanowana przerwa w Siekierezadzie nie doszła do skutku, albowiem lokal był zamknięty na głucho, w zwiazku z tym zarobiły okoliczne sklepy :roll:

Obrazek

Obrazek

Wieczorem mieliśmy przesympatyczną niespodziankę w osobie Pana Juliana- niesamowicie pozytywny człowiek cudownie opowiadający o Bieszczadach sprzed lat, o Ukrainie... i do tego akordeon + śpiew
https://www.youtube.com/watch?v=IQmntywwvYs

Środa- dzień przebazowania do Jaworca. Drogą do Dołżycy, potem czarnym szlakiem przez Falową (przerwa na żarełko)do Czereniny, a dalej już po krzakach, jeżynach , bobkach, zabunkrowanych dołach i innych przeszkodach do mostu na Wetlince :) Bliżej nie znaczy szybciej :mrgreen:

Obrazek

Jaworzec- wieczór trwał i trwał... CiszaJakTa zrobiła niemal koncert życzeń ;)

Obrazek

Po supporcie Ciszaków gitary chwycił nowopowstały duet J&J i grali do.... trudno wyczuć, ale do wschodu daleko nie było :lol:

Obrazek

Czwartek: dzień kolejny spełnionych życzeń: idziemy na Tworylne :D Znów rzeking, chaszczing, bosssko :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wiosna na całego: kwiatki , motylki, gęsi, słońce, odpowiednia temperatura.... i święty spokój

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A wieczór, standardowo-gitarowo :mrgreen:

Obrazek

cdn :roll:
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3193
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Lutowo-wiosenne Bieszczady 2014

Postprzez lidkru » 11 mar 2014, o 14:49

Piątek: pora pożegnać Jaworzec :( Mało zdyscyplinowana banda (żeby nie powiedzieć dosadniej ;) ) usiłowała się nawet grupowo sfotografować, ale chyba nie do końca się udało :lol: Bacówkowy pies miał nas w nosie, pora ruszać czarnym szlakiem na )( Orłowicza. Jeszcze kontroling nowej wiaty , pierwsi napotkani tego dnia turyści (a w sumie to od 3 dni :shock: ), którzy nie do końca mogli uwierzyć, że jesteśmy na rajdzie rakietowym (pytali, to odpowiedziałam ;) ) i już najbardziej wietrzne miejsce w Polsce

Obrazek

Obrazek

Dalej idziemy czerwonym szlakiem na P.Wetlińską, to już nie błoto, to bajoro

Obrazek

Czarne chmury przewalają się nad nami, czasem wieje, czasem przebłyśnie słońce, generalnie wiosnę szlag trafił, ale jest się czym pozachwycać

Obrazek

W Chatce Puchatka zimniej niż na zewnątrz, z zaplanowanej półgodzinnej przerwy robimy 5 minut :roll:
Jeszcze zjazd do Berehów G. i asfaltem drzemy do Bacówki Pod M.Rawką. A tam ciepełko, pyszny obiadek, moje ulubione piwo z jajem i standardowe wieczorne atrakcje ;)
Sobota, ostatni górski dzień :evil: PADA ŚNIEG :o :o :o Krutul postanowił dostać się do Cisnej, coby odzyskać nasze auto, część grupy miała w planie drugie śniadanie w Kolibie, kilku zostało pilnować bacówki, a ja w towarzystwie Gosi i Eli niespiesznie deptałyśmy po P.Caryńskiej zachwycając się czterema porami roku naraz

Obrazek

Obrazek

Potem nastąpiło Spotkanie Na Szczycie :mrgreen:

Obrazek

Ponieważ Jerzu przyniósł radosną wieść, że Krutul jest już zmotoryzowany, grzecznie podreptaliśmy do Nasicznego . Jerzu zaserwował nam ostatni na tym wyjeździe tor przeszkód, czym zasłużył sobie na

Obrazek

;)
Potem podbił serce Eli pokonując wpław Nasiczniański Potok

Obrazek

Usiłował nam zrobić prowizoryczną kładkę

Obrazek

ale byłyśmy oporne , wolałyśmy podreptać wzdłuż

Obrazek

Na moście w oczekiwaniu na transport posiadówka nad mapą

Obrazek

Powrót do schroniska na skróty przez Sękowiec i Terkę :roll:
I to już ostatni wieczór z R3B, jakoś taki najmniej zabawny :?
Bieszczadzcy forumowicze-rajdowicze

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I to koniec, ja odliczam dni do kolejnego wyjazdu
:roll:

a na deser :lol:

...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3193
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Lutowo-wiosenne Bieszczady 2014

Postprzez lidkru » 1 kwi 2014, o 20:14

co ta picasa wyrabia, :lol: :lol: :lol:

Obrazek
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3193
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy


Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron