małe dzieci na szlakach

Szlaki, czasy przejść, dojazd i inne praktyczne tematy

Re: małe dzieci na szlakach

Postprzez Dzikie Dzieci » 30 lip 2011, o 11:25

Właśnie wróciliśmy z Bieszczad. Zeszliśmy dwa razy Bukowe, obie Rawki, kółko Wołosate-Halicz-Tarnica-Wołosate, Dw.-Kamień gdzie złapała nas burza, obie Połoniny w całości, byliśmy na Otrycie i w Kolibie...wszędzie z 6 miesięcznym synkiem w nosidełku. Przyznaję, były cięzkie momenty dla Wojtusia. Zawsze pod koniec trasy. Może wyczuwał, że to koniec przygody na dziś. Czas problemów to może 10% czasu, który w ogóle spędziliśmy w górach. Opłacało się? Myślę że tak; kiedy widzieliśmy jak Maluch wychyla się z nosidełka żeby lepiej przyjrzeć się temu drzewu, co tam obok krzaczka, to aż serce rosło, bo czuliśmy że to nie są zmarnowane dla niego dni. Może nie zapamięta obrazów, ale oswoi się z lasem, z górami, będą dla niego jak coś dobrze znanego, niemalże codziennego, a ciągłej bliskości Rodziców, znaczy nas, też NIC mu nie zastąpi. W części praktycznej; co 2,5-3 godziny robiliśmy postój ,przynajmniej godzinny na karmienie, rozprostowanie kości. Co do wyższości gór nad kompem...sprawa oczywista, a morze? Nie, sorry, nie dla nas. Wizyta w górach to nie urlop, to wizyta u najlepszych przyjaciół, niezależnie czy to Biesy (no tu akurat zależnie), Tatry, Beskid ten i ów czy Karkonosze. Morze- to wizyta u ...lekarza? Pozdrawiamy...aha, byłbym zapomniał, we wrześniu wracamy w Bieszczad, bo mamy zaległości...emocjonalne.
Avatar użytkownika
Dzikie Dzieci
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 21
Dołączył(a): 2 sie 2010, o 23:30

Re: małe dzieci na szlakach

Postprzez Elka » 30 lip 2011, o 16:15

Co z Was za rodzice! Szkoda gadać. Samoluby. Egoiści.

Pozdrawiam! :mrgreen:
Egoistka.
Elka
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 118
Dołączył(a): 18 kwi 2011, o 19:02

Re: małe dzieci na szlakach

Postprzez Dzikie Dzieci » 30 lip 2011, o 19:23

...też nienajlepiej o sobie myślimy. Kto to widział, odmawiać dziecku komputera, telewizji, narkotyków i alkoholu... :oops:
Avatar użytkownika
Dzikie Dzieci
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 21
Dołączył(a): 2 sie 2010, o 23:30

Re: małe dzieci na szlakach

Postprzez długi » 30 lip 2011, o 22:31

Nie odmawiałem swoim niczego,... nawet komputera. A one nic tylko chciały w Bieszczady. Raz im zagroziłem, że jak będą niegrzeczne to pojadą na kolonie. Stwierdziły, że to groźby karalne, znęcanie się psychiczne i .... nadal jeżdżą w Bieszczady. Nigdy nie były na koloniach.
To strasznie niebezpieczne, zabrać dzieci w Bieszczady. Rzutuje na psychikę. Trwale.
Pozdrawiam
Długi
"Kropla zimnej wody dodaje szklance koniaku aromatu"
J. Tuwim
Avatar użytkownika
długi
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 132
Dołączył(a): 19 kwi 2009, o 06:36
Lokalizacja: Sopot

Re: małe dzieci na szlakach

Postprzez Dzikie Dzieci » 31 lip 2011, o 09:02

...no to też taką mamy nadzieję, że dzieciak ciężko zachoruje i oby ta choroba nie dała wszystkim innym choróbskom dostępu do niego...marzy nam się że spełni niespełnione marzenie ojca i zostanie leśniczym albo kimś podobnym...howgh, amen, rzekłem, etc. ;)
Avatar użytkownika
Dzikie Dzieci
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 21
Dołączył(a): 2 sie 2010, o 23:30

Re: małe dzieci na szlakach

Postprzez doris2001 » 31 lip 2011, o 09:10

Jak patrzę na mojego Jerza, który zapadł na tę nieuleczalną chorobę w dość późnym dzieciństwie, to dochodzę do wniosku, że wcześniejsze zachorowanie może się faktycznie źle skończyć. a jeśli choroba jest nieleczona medialnie, może doprowadzić do trwałego kalectwa, połączonego z uzależnieniem. Natomiast takie stadium uzależnienia (trwające ponad 20 lat) nie podlega żadnej terapii.
doris2001
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 4
Dołączył(a): 28 lip 2011, o 19:38

Re: małe dzieci na szlakach

Postprzez lidkru » 31 lip 2011, o 10:46

...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3206
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: małe dzieci na szlakach

Postprzez skazaniec » 3 sie 2011, o 08:38

generalizując i podsumowując - jeśli rodzice rozsądni to i małe dziecko w górach się uchowa i nie będzie niebezpiecznie. Tylko trza z głową do tego podejść, o !
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: małe dzieci na szlakach

Postprzez ella73 » 7 sie 2011, o 22:18

Nasza wędrówka po Bieszczadach była niestety bardzo krótka - 5 dni. Młodszy synek ( 2 lata) strasznie buntował się na nosidełko - chciał iść sam chociaż nóżki nie chciały już z nim współpracować. Starszy (11 lat) zażyczył sobie na następny raz wycieczki przez większą ilość potoków i przez mniej uczęszczane tereny ( rzeczywiście - jak byliśmy na Caryńskiej to było full ludzi niczym na molo w Sopocie). Mamy więc wszyscy niedosyt i ... do następnego razu.
ella73
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 4
Dołączył(a): 27 lip 2011, o 18:17

Re: małe dzieci na szlakach

Postprzez krzyś » 22 sie 2011, o 20:51

Cieszę się, że i na "naszych" szlakach spotykamy coraz więcej maluchów.

Na Przegibku w Beskidzie Żywieckim
Obrazek
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1455
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Informacje praktyczne - pytania i odpowiedzi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron