Mików-Duszatyn-Komańcza droga leśna /?/

Informacje i dyskusje o bieżących wydarzeniach w regionie.

Mików-Duszatyn-Komańcza droga leśna /?/

Postprzez Drwalik » 31 paź 2011, o 10:26

Koniec września , wspaniałe obcowanie z naturą w okolicach Duszatyna / kto był ten wie/ ale trzeba wracać do domu... Malutkim autem wolniutko na drugim biegu , ustępując olbrzymim ciężarówkom z kruszywem na drogi i transportami drewna , na trasie Duszatyn- Prełuki zostaje zatrzymany przez Straż Leśną nadl. Komańcza .
Dowiedziałem sie ,że:
- poruszam się drogą leśną a nie gminną
Jechałem dla mnie normalną /bieszczadzką/ jedyną główną drogą od m. Smolnik i nie ma tam żadnych oznaczeń , informacji na drodze ani w posiadanych mapach i przewodnikach.. Jest od drugiej strony czyli Komańczy faktycznie trzepoczący na wietrze znaczek zakaz ruchu i stosowne oznaczenie na mapach o zakazie wjazdu od tej strony

- LP nie maja obowiązku oznaczania swoich dróg ale na poruszanie się po nich należy mieć zezwolenie Nadl w tym wypadku w Komańczy.
Trudno to sobie wyobrazić w wolne od pracy dni , ale da się zrobić ,może wcześniej korespodencyjnie ...ale spontanicznych wyjazdów w tamte okolice raczej już nie będzie.

- droga lesna jest na odcinku Mików-Duszatyn- Komańcza /?/oczywiście pozostałe oznakowane jako leśne też.
Mnie nie obchodzi ile wydano takich zezwoleń na autokary , które tam często widuje , na terenówki i qady które szaleją po szlakach ,lasach i polach namiotowych w tym rejonie. Tylko dlaczego się czepiają ?

Bywam często w tamtych okolicach na zarośniętych polach namiotowych /Duszatyn,Prełuki/biwakując pod namiotem , oprócz wiaty zero infrastruktury,nie pale ognisk,pełne zjednoczenie z naturą. Nie jeżdże w tych okolicach nigdzie moim autkiem /tym bardziej że są wyrażnie oznaczenia i znaki zakazu/ i pieszo znacznie ciekawiej.
Przekleństwem są tam własnie te terenówki i qady które pojawiają się w weekendy dlatego bywam tam głównie przed sezonem i po. Ale ktoś chyba tu przegina ?
Drwalik
Gdy usłyszysz ,zobaczysz powiew wiatru to będę ja ...
https://www.facebook.com/Drwalik
Avatar użytkownika
Drwalik
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 32
Dołączył(a): 31 paź 2011, o 07:37
Lokalizacja: Lasy Janowskie

Re: Mików-Duszatyn-Komańcza droga leśna /?/

Postprzez Piotr_S » 31 paź 2011, o 10:41

Drwalik napisał(a): Dowiedziałem sie ,że:
- poruszam się drogą leśną a nie gminną
Jechałem dla mnie normalną /bieszczadzką/ jedyną główną drogą od m. Smolnik i nie ma tam żadnych oznaczeń , informacji na drodze ani w posiadanych mapach i przewodnikach.

Tak, to jest droga leśna.
Zakaz ruchu na wjeździe od Komańczy stoi - o ile dobrze pamiętam - jakieś 30 lat już. Drugi stał wówczas w Prełukach k. stacji kolejki. Obecnie nie pamiętam czy stoi czy się przewrócił.
W Mikowie również stał znak, chyba że zdjęli, albo komuś przeszkadzał. Znak stał zaraz za skrzyżowaniem w Mikowie. Kolejny stoi na końcu Mikowa - ale w kierunku p. Żebrak. Zakaz stoi też chyba już od strony Rzepedzi.

Zakładam, że mandatu nie zapłaciłeś, tylko Cię pouczyli - i taki był pewnie cel, bo teraz już wiesz, że to leśne drogi :) Jest to oczywiście absurd, bo cały sezon letni samochody jeżdżą w te i we wte. Po sezonie mniej, to i większe prawdopodobieństwo zatrzymania a i SL czymś wykazać się musi. To tak jak SG - po sezonie prawie zawsze gdzieś Cię zatrzymają, bo ruch mały.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Mików-Duszatyn-Komańcza droga leśna /?/

Postprzez lucyna » 31 paź 2011, o 10:45

Kierowcy autokarów też łapią mandaciki. Miałam taki przypadek kilka lat temu. Wjechaliśmy autokarem na Przełęcz Żebrak zgodnie z prawem, autokar miał zjechać do Woli Michowej, a potem przez Komańczę do Duszatyna. Kierowca miejscowy typowy gieroj z Ustrzyk Dolnych ale zupełnie nie znający regionu złamał prawo i pojechał na skróty, potem przejechał przez Duszatyn (szukał wsi) i udał się w kierunku Rzepedzi. Tego było już za wiele dla strażnika lasu. Wlepił mu mandat i to wysoki. Kierowca dzwoni do mnie pełen oburzenia, to moja wina, mam zapłacić za mandat. Każę mu wrócić do Duszatyna, ale on swoje. Schodzę z gośćmi do Duszatyna (to emeryci, ich marzeniem były Jeziorka Duszatyńskie, ludzie po 70 lat, część chorych), jeden pan o mało zawału nie dostał. Nie czekam na karetkę, śmigła nie będę wzywać, są wśród gości lekarze więc leśnik prowadzący punkt gastronomiczny organizuje jego przewiezienie do Komańczy. Dzwonię jeszcze raz do kierowcy, ten nie wjedzie. Dzwonię do byłego nadleśniczego, proszę o pomoc. Ten wściekły dzwoni do mego kierowcy i każe mu wjechać po ludzi do Duszatyna. Jedna wielka awantura ale dzięki panu nadleśniczemu zakończona szczęśliwie. Wiem jedno, w czasie W zawsze na leśników można liczyć.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Mików-Duszatyn-Komańcza droga leśna /?/

Postprzez Drwalik » 31 paź 2011, o 11:18

Piotr_S napisał(a):Tak, to jest droga leśna....

Dziękuje , nawet nie psioczę ani dyskutuje bo naruszyłem choć nieświadomie określone zasady... oczywiście było tylko wyrozumiałe pouczenie , szkoda że mi przy tym zburzono cały nastrój ale to do poprawienia niebawem choćby w Siekierazadzie w Cisnej ;) .
Świadome nic nie robienie sobie z przepisów i negatywne zachowania /wspomniany kierowca autobusu/ to inny temat przede wszystkim jakiejś kultury.
W sumie to chyba istotne informacje ku przestrodze dla wybierających się w okolice Duszatyna .
Drwalik
Gdy usłyszysz ,zobaczysz powiew wiatru to będę ja ...
https://www.facebook.com/Drwalik
Avatar użytkownika
Drwalik
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 32
Dołączył(a): 31 paź 2011, o 07:37
Lokalizacja: Lasy Janowskie

Re: Mików-Duszatyn-Komańcza droga leśna /?/

Postprzez Piotr_S » 31 paź 2011, o 12:32

lucyna napisał(a):Kierowcy autokarów też łapią mandaciki. Miałam taki przypadek kilka lat temu. Wjechaliśmy autokarem na Przełęcz Żebrak zgodnie z prawem, autokar miał zjechać do Woli Michowej, a potem przez Komańczę do Duszatyna.

Jakby nie patrzeć, legalnie i tak nie dało się tego zrobić. Zakaz ruchu na zjeździe do Woli Michowej stoi ze 20 lat, albo lepiej, m.in. ze względu na ostoję i żubry. Na zjeździe do Mikowa zaledwie od kilku lat, ale jest to droga leśna. Na pewno nie są to trasy odpowiednie dla autokarów, podobnie jak dojazd z Komańczy do Prełuk, raz ze względu na bezpieczeństwo, dwa na niszczenie drogi. Takie zgody powinny być wydawane tylko w wyjątkowych przypadkach lub np. tylko na przejazd Mików - Duszatyn a powrót tą samą drogą. Grupy zorganizowane najlepiej niech łażą na piechotę, albo korzystają z innej - mniej ingerującej w teren - formy, np. przejazdy wozami konnymi. A że droższe i wolniejsze - no cóż, za wygodnictwo trzeba płacić.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Mików-Duszatyn-Komańcza droga leśna /?/

Postprzez lucyna » 31 paź 2011, o 13:20

Dało, dało, zgoda LP ale tylko na przejazd stokówką Bystre-Przełęcz-Wola Michowa. Kierowca nie znał kompletnie terenu, mapa był mu obca więc wjechał tam, gdzie nie powinien. Nie rozumiem tego uprzedzenia do autokarów, przypominam, że tamtędy jeżdżą też ciężarówki wyładowane drewnem, które są znacznie cięższe niż autobus. Coby nie było, też jestem przeciwniczką wjeżdżania tam samochodami.
Wiele razy byłam tam wozami traperskimi, teraz z tego zrezygnowałam. Wygodnictwo? Powiedziałbym, że ze względu na atrakcyjność oferty. Przejazd wozami konnymi czy konno to zupełnie inna jakość.
Od tego wypadku chyba tylko raz byłam służbowo na Jeziorkach Duszatyńskich, te okolice raczej mnie nie kręcą.
Możesz mi powiedzieć w czym gorsza jest grupa zorganizowana od tłumów turystów indywidualnych łażących tymi samymi trasami?
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Mików-Duszatyn-Komańcza droga leśna /?/

Postprzez kumak_gorski » 31 paź 2011, o 15:10

Ja tamte okolice wprost uwielbiam:) Na dodatek podczas moich ostatnich przechadzek było bezludnie i nie widziałem śmieci - a to już niestety w naszym pięknym regionie rzadkość. Ponadto twierdzę, że Osława najpiękniejszą naszą bieszczadzko-niskobeskidzką rzeką jest.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Picking up my pain from door to door/Riding on the storyline/Furnace burning overtime/But this train don't stop there anymore
kumak_gorski
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 281
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 13:05

Re: Mików-Duszatyn-Komańcza droga leśna /?/

Postprzez Piotr_S » 31 paź 2011, o 15:29

lucyna napisał(a):Możesz mi powiedzieć w czym gorsza jest grupa zorganizowana od tłumów turystów indywidualnych łażących tymi samymi trasami?

Na oklepanych szlakach na Tarnicę czy Wetlińską - prawie niczym. Na mniej uczęszczanych trasach (a takimi są m.in. szlaki i ścieżki w dolinie Osławy i pasmie Wysokiego Działu) różnica jest, bo tam tłumów turystów indywidualnych nie uświadczysz. Grupa zorganizowana robi tłum, czyli dla mnie (bo to tylko moje prywatne zdanie) jest gorsza tym, że jest to wszystko niby to samo, ale hurtowo. Hurtowy syf, hurtowy hałas. Grupę zorganizowaną słychać niestety już z kilometra, im bardziej rozciągnięta, tym głośniejsza, bo się oczywiście muszą nawoływać. Jak posiłek po drodze, to też hurtowo i śmieci w krzaki hurtowo. Jak narobić pod drzewem, to też hurtowo.

A najlepiej jak tak idą ze dwa, trzy autokary pod rząd i każdy Ci mówi dzień dobry, albo część. Powinienem kałacha nosić ze sobą, bo tacy nie wpadną na to że każdy z nich powie mi dzień dobry tylko raz, ale że ja muszę odpowiedzieć 80-120 razy to już guzik takich obchodzi. Jeszcze Ci powiedzą że cham i się na górskich zwyczajach nie zna.

BTW - w lecie z Tysią poszliśmy n-ty raz na Koziniec. Jak już byliśmy na dole, to od razu wiedziałem że coś będzie nie tak, bo na górze zgraja podrostków i akurat sprowadzała ich jakaś - nie wiem jak to nazwać - opiekunka czy coś. Ona na górze, a my na dole już słyszeliśmy "I nic mnie więcej nie obchodzi, bom turystą się urodził". Za chwilę znowu, ale głośniej, bo bliżej. Kolejny raz. I kolejny. Po 15 już wiedziałem że mordy to ona nie zamknie dopóki nie zejdzie. Mijamy się w rytmie "I nic mnie więcej nie obchodzi, bom turystą się urodził", my przy krzyżu a tam z dołu "I nic mnie więcej nie obchodzi, bom turystą się urodził". Miłośnicy przyrody kjm. Potem jedliśmy kolację już po powrocie a ja nad talerzem "I nic mnie więcej nie obchodzi, bom turystą się urodził"... I pewnie jeszcze przez sen mi ta taśma leciała.
Wiem, że są różne grupy - niestety widocznie mam pecha i trafiam tylko na te hałaśliwe, itd. Dlatego niewiele dobrego mam do powiedzenia na ten temat.

Samochody z drewnem niech jeżdżą, to jest ich teren i ich praca. Ale my nie musimy wycinać drzew, bo oni też wycinają? Więc mi tu nie mów, że autokar jest lżejszy. Są po prostu drogi, gdzie nie warto ich wpuszczać, podobnie jak nie chciałabyś widzieć autokaru w Krywem czy innym w miarę jeszcze spokojnym miejscu.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33


Powrót do Aktualności i dyskusje na bieszczadzkie tematy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.