przez lucyna » 30 wrz 2011, o 19:05
Miód bieszczadzki taż to temat rzeka. Dobry miód kupujemy u producentów, wtedy wiemy co jemy. A jemy wspaniałości. Goście litrami/kilogramami wywożą ten smakołyk. Prawie każda grupa prosi abym zawiozła ich do jakiejś pasieki. Zdarzają się goście, którzy kupują i po 20 słoików miodu. Ja polecam wielokwiatowy. Bieszczadzki jest znakomity, pyszny i tu mogę tylko mnożyć komplementy. Sama zjadam go słojami, uwielbiam jego specyficzny smaczek, każdy miód wielokwiatowy smakuje inaczej. To chyba dzięki naszej bioróżnorodności. Spadziowy mi nie podchodzi, jest taki smakowo "ciężki", zjadam go dla zdrowotności. Nasze bieszczadzkie miody spadziowe są zielonkawe, to spadź przeważnie jodłowa. Ta zielonkowość występuje u miodów świeżo wybranych, starsze zmieniają kolor na brązowy. (uwielbiam świeżutki miód, za starszym nie przepadam). Najłatwiej miód kupić na zaporze w Solinie, jest tam stoisko z miodkiem z naszej krainy. Wybór duży, ja kończę słoiczek spadziowego świeżutkiego z pasieki Pani Sprzedającej - pyycha. Najczęściej zatrzymuję się w bacówce pod Połoniną Wetlińską (Nikosa przeważnie nie ma z serami więc tu kupujemy oscypki), no i miód. Jeszcze nie próbowałam tutejszych miodów, mam trzy słoje na zimę. Goście chwalą sobie, że hej. Miód można kupić w punkcie kasowym na Przełęczy Wyżniańskiej, bardzo dobry, wypiłam już dwa duże słoje (ciepłą wodą przygotowaną zalewam łyżkę miodu i sok z cytryny, odstawiam na godzinę, wypijam na noc). Bardzo dobry miód jest w Terce, tam u Leśniczego, Ola go sobie chwali (to tam obok takiego ula misia). Goście zaciągnęli mnie do Kalnicy do Sołtysa, miód znakomity, moim zdaniem lepszy jest z tej pasieki położonej na śródleśnej łące. Najpyszniejszy miód jaki kiedykolwiek jadłam pochodzi z pasieki w Nowosiółkach, kiedyś w Muzeum Knieja kupowaliśmy fantastyczny miód lipowo-miętowy. Na samo wspomnienie spływa mi ślinka. No i Niewistka na Pogórzu, tam u Leśniczego są cudne miody spadziowe, wielokwiatowe są również znakomite.