przez Smerek » 5 lut 2012, o 10:58
Nigdy TU nie byłem. Nigdy nie widziałem. Nikt mnie nigdy, TU nie zapraszał. I zdaję sobie sprawę, jak wielki, popełniłem GRZECH!
A od zawsze, oscylowałem, między Stolicą a Mazurami...
Wiem, że wielu kanunistów (od kanoe, canoe, canu, kanu) z przyjemnością przyjechałoby pływać, swoimi "cudeńkami" po rzekach i rzeczkach tej pięknej krainy.
Proszę, o trochę zdjęć z rzeczkami i innymi ciekami wodnymi. Pozdrawiam wszystkich z obsesją Bieszczad,
kanunista.