Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez IraS » 17 lip 2010, o 18:02

:) a kolejka tak popier..., że trzeba uważać bo jak wyskoczy z zza zakrętu to można nie zdążyć uskoczyć w bok. Piotr to jednak potrafi stworzyć atmosferę grozy ;)
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3326
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez Piotr_S » 17 lip 2010, o 21:30

Krótką przerwę zrobiliśmy sobie przy wodospadzie Kasarda. Ostatnio chodzimy tam za każdym razem, gdy przejeżdżamy obok - w sumie bardzo przyjemne miejsce. Mimo że z niego taki wodospad jak z Soliny baza wypadowa w góry, to i tak warto, bo zawsze jest przyjemnie, bez względu na pogodę. Sam wodospad żadne mecyje, ale otoczenie, jako całość wygląda ok. Zwłaszcza pierwsze kilkadziesiąt metrów poniżej wodospadu oraz mocne zakole z opadającymi po obu stronach wysokimi skarpami. Oczywiście zanim doszliśmy utaplaliśmy się po kolana w błocie, bo kawałek trzeba iść drogą leśną, zrytą przez sprzęt. Jak potem wszedłem do sklepu w Komańczy to myśleli, że nowy zakapior się przypętał.

Wpadliśmy na pomysł że zajrzymy do Łupkowa. Skręciłem w drogę, którą kiedyś szedł szlak niebieski i od strony ZK wjechaliśmy do wsi. Co by w kółko nie oglądać tego samego, wpadliśmy na pomysł że tym razem zrobimy rajd szlakiem łupkowskich ruder, bynajmniej nie łemkowskich i nie przedwojennych tym bardziej. Kilka zdjęć poniżej, w realu jest tego oczywiście znacznie więcej. Nie szkodzi, za 70 lat turyści będą przyjeżdżać i podziwiać, piać z zachwytu i w ogóle, tak jak teraz niektórzy sikają na widok zagrody jedno budynkowej z bala czy innej łemkowskiej lub pół-łemkowskiej chaty. Sam zresztą do nich należę, a że te zapewne ponad pół wieku już mogą nie przetrwać, niech przyszłe pokolenia mają choć zabytki z cegłówek i innego betonu. Można by zrobić akcję "Ratujmy zabytki, zanim nimi zostaną". Bo nie zdążą i jak w 2095 przyjedzie turysta do Łupkowa to będzie musiał podziwiać zardzewiałe semafory. Z braku laku podziwiać można wszystko, ale po co. No dość żartów. Wpadamy jeszcze do dawnych warsztatów wagonowych. Łażąc pod oknami dalibyśmy głowę, że ktoś tam pracował... hehe, duchy jakieś chyba młotkiem klepały ;)

Do szosy chcieliśmy dojechać starą drogą a nie tradycyjnie "asfaltem". i to był głupi pomysł, bo choć przy starej drodze ładne widoki, to okazało się, że aby wyjechać nią na trasę karpacką brakuje 10 metrów. Całkiem zapomniałem, że przecież dopiero co robili ten most i przejazd pod spodem jest póki co niemożliwy. Dziura na 4m i kupa kamoli. Nic to - pół kilometra na wstecznym, bo zawrócić tam nie bardzo się dało i dotarliśmy do szosy. Szybie zakupy w hipermarkecie ;) w Komańczy i pojechaliśmy pod kamieniołom. Przed wejściem "ulubiony" most naszego psa (ostatnie zdjęcie) - pół godziny trzeba go prosić żeby na niego wszedł a i tak nogi mu się trzęsą ze strachu, jak samochód na bieszczadzkiej jezdni. Ten most nad Osławicą istotnie nie jest bezpieczny i warto uważać, zwłaszcza gdy jest ślisko. Wysoko jest i upadek byłby nieciekawy.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez Piotr_S » 19 lip 2010, o 20:04

W kamieniołomie rozpadało się jeszcze mocniej. Zrezygnowaliśmy zatem z wyjścia na górę, mimo że widok stamtąd ładny oraz trochę pozostałości zakładowych + pasieka z oryginalnymi ulami. Udaliśmy się prosto pod wodospad. Za krótko padało, ale woda i tak spadała całkiem przyzwoicie. Zdjęcia nie oddają, bo rozbijająca się o skały woda tworzyła mgiełkę - gdyby było ciut więcej... Mimo tego jest to najwyższy wodospad w regionie, bo żaden inny nie ma nawet połowy wysokości tego wodospadu. Z kamieniołomu oraz z drogi (trzecie zdjęcie) widać tylko połowę jego wysokości - całość dopiero po wejściu pod sam wodospad , bo zarosło przez te lata okrutnie. Ale ten czas leci - pamiętam jeszcze jak był czynny. Na szosie były szlabany, jeden k. mostu drogowego w stronę Jawornika a drugi od strony Komańczy i na czas strzelania szosa była zamykana.

Można za to stanąć bezpośrednio pod spadająca wodą i wziąć prysznic. Niestety było za zimno. Ponieważ aura nie miała się w najbliższych godzinach poprawić, wróciliśmy do Baligrodu - przez Tarnawę i Kalnicę. Psia mać - droga w Kiełczawie to już maskara, więcej tam nie jade ;)
Kolacyjka, kominek i spać. Sąsiad z bocianiego gniazda też już przyleciał do "domu", nieco wcześniej niż zwykle. Normalnie przed 21.00 dopiero siadał, dziś 20.10 a ten dwa podejścia do lądowania, lądowanie, obowiązkowy klekot po wylądowaniu i w kimono na jednej nodze.
Jutro znacznie więcej w planie a i pogoda ma wreszcie być trochę lepsza.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez krzyś » 19 lip 2010, o 21:01

Sorry, ale zapytam wprost: gdzie to ten wodospad? Pewnie trzeba będzie go wziąć pod uwagę, planując przyszłoroczną wędrówkę.
P.S. Relacja (jak do tej pory) super! Właśnie takie ciekawostki bardzo mnie interesują.
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1431
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez krzyś » 20 lip 2010, o 19:18

Ale ze mnie gapa! Jest nawet na mapie...
Widzę, że historia się powtarza. W zeszłym roku przez kilka dni gościliśmy w Górzance, nie wiedząc o wodospadzie Czartów Młyn. W tym roku byliśmy tak blisko kamieniołomów...
Za to w przyszłym roku... Dzięki za wskazówki.
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1431
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez Piotr_S » 4 sie 2010, o 09:57

28.06.2010

Wstaliśmy dość wcześnie, pogoda za oknem zapowiadała się w kratkę. Pomyśleliśmy, że korzystając z większych stanów wody a jednocześnie braku w niej, póki co, "kawy z mlekiem" zrobimy sobie rajdzik po bieszczadzkich kaskadach i ich okolicach.
Gdy zatrzymaliśmy się przy Nasiczniańskim w wiadomym miejscu, był jeszcze rześki poranek. Nad wodą unosiła się przyjemna mgiełka. Nie planowaliśmy tu zatrzymywać się na dłużej, na kąpiel za zimna woda, toteż parę zdjęć i pojechaliśmy do Zatwarnicy.
Nad wodospadem Szepit było również przyjemnie, przelewało się przez niego dość sporo wody. Mimo wszystko te barierki i schodki nieco ujmują uroku temu miejscu. No ale jak ktoś ma spaść i skręcić kark to może lepiej niech są. Wkurzały za to samochody ciężarowe, które tędy jeżdżą, nie dość że hałas to jeszcze tumany kurzu. Posiedzieliśmy chwile i powrót. Przyjemna kaskada jest jeszcze przy miejscu po młynie w Zatwarnicy, ale jakoś nie chciało nam się iść - w końcu to całe 5 minut marszu od drogi ;) Wpadliśmy do sklepu na krótkie zakupy i przy kościele skierowaliśmy się na Hulskie.
Ponieważ mieliśmy dziś jeszcze sporo w planie, postanowiliśmy do Hulskiego pojechać samochodem, aby nie stracić za dużo czasu. Zatrzymaliśmy się najpierw przy drodze prowadzącej w dolną część wsi i zaszliśmy do ruin cerkwi. Tu nieprzyjemna niespodzianka - osoba (-by), która zniszczyła ścieżkę, nie oszczędziła również stojącej przy cmentarzu tablicy ze szkicem cerkwi i krótkim rysem historycznym. Samej tablicy nie ma, stelaż stoi jak stał a gontowy daszek leży rzucony nad potokiem. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że miłośnicy spokoju z tej okolicy nie postanowią w ramach kolejnej akcji zaorać ruin i nagrobków.
Podjechaliśmy jeszcze kawałek i zaparkowałem na zakręcie, przy skrzyżowaniu drogi prowadzącej w górną część wsi ze stokówką Zatwarnica - Rajskie. Celem były dwa całkiem niebrzydkie wodospady na Hulskim. Minęliśmy retorty, "chatke z anteną" i dotarliśmy do pierwszego z nich - tego większego. Nieco się schował przed turystami a raczej schowała go natura, gdyż naniosło sporo gałęzi i większy konar, który zatrzymał się na progu. Przez to wodospad stracił nieco na walorach widokowych, ale pewnie kolejna "wielka woda" zrobi z tym porządek.
teraz kawałek wyżej drogą, do najbliższego rozwidlenia. jeszcze nie tak dawno stała tu wiata - obecnie nie ma po niej śladu. Zeszliśmy przez most na prawy (orograficznie) brzeg potoku. Oczywiście do drugiego wodospadu można iść "normalną" drogą, ale chyba zejście jest tam nieco gorsze. Przez stary plac przeładunkowy, który już mocno zarósł dotarliśmy nad górny wodospad. W między czasie Tysia zdążyła wypłoszyć z trawy sporego zaskrońca, który zwiał dość szybko. Miał do 1,5m długości, niektórzy nie wierzą że takie tu jeszcze bywają - a jednak, trzeba mieć jedynie nieco szczęścia. My duże zaskrońce widzieliśmy podczas tego pobytu jeszcze kilka razy. Tych małych nie, liczę, bo tego wszędzie pełno. Taki spory zaskroniec robi całkiem ciekawe wrażenie i zupełnie inaczej się na niego patrzy niż 30cm maleństwa.
Chwilę nacieszyliśmy się widokiem tego - mniejszego z "hulskich" - wodospadu i pomaszerowaliśmy z powrotem do samochodu.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez Piotr_S » 5 sie 2010, o 08:12

Właśnie wyjeżdżamy na jakiś tydzień w B, zatem cd relacji nie szybko - ale będzie :)
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Poprzednia strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron