Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez Piotr_S » 1 lip 2010, o 17:31

Właśnie wróciliśmy z Tysią i Agą z kolejnego kilkudniowego wypadu. Relacja będzie, fot sporo i myślę że kilka ciekawych miejsc również. Póki co mało czasu i ogarnąć się trzeba, więc pewnie chwile to potrwa.
Pozdrowienia dla Lucyny, którą spotkaliśmy - Bieszczady są małe ;)
Wchodzimy do pierwszej knajpy z brzegu ;) a tam Lucyna ;)
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez joorg » 1 lip 2010, o 17:55

Piotr_S napisał(a):...
Wchodzimy do pierwszej knajpy z brzegu ;) a tam Lucyna ;)

Lucyna....w knajpie ??? koniec świata :lol: bieszczadzkiego, czyżby rodzaj żeński zakapiora ? :D (Lucyna serdecznie Cię pozdrawiam)
Piotr czekam na relację , będzie to w stylu " Krótki wypad kwietniowy "? fajnie się to czytało , ale nic nie sugeruję.
Pozdrawiam
Janusz
joorg
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 67
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 18:07

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez Piotr_S » 1 lip 2010, o 20:59

joorg napisał(a):Lucyna....w knajpie ???

No, może z tą knajpą to przesadziłem ;) ale ja na wszystko gdzie dają jeść mówię knajpa :D
joorg napisał(a):będzie to w stylu " Krótki wypad kwietniowy "?

Postaram się, przy pomocy Tysi, ująć to w podobny sposób :)
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez lucyna » 2 lip 2010, o 12:44

Nawzajem pozdrawiam :)
Niestety, będę musiała ograniczyć swój pobyt w wirtualnej przestrzeni, koty naramienne zniszczyły mi laptopa. Mam możliwość czytania ale już nie pisania.
Czekam na relacje i mam pomysła
Ty :D sia do relacji
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez lucyna » 3 lip 2010, o 17:04

Banom mówimy stanowcze nie. ;)
Hmm niech żyje konkurencja, dwie relacje, a co?
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez Piotr_S » 9 lip 2010, o 21:19

Czas by zacząć coś pisać, bo prędzej znów pojedziemy w Bieszczady, niż coś tu się pojawi :D

Tym razem wybraliśmy się końcem czerwca, licząc na ładną pogodę i mocno zielone otoczenie. Później zieleń nieco blednie, wypalona słońcem. Zieleń dopisała, pogoda nieco mniej, ale było i upalnie i deszczowo ale ciepło - czyli w sam raz. Byliśmy w składzie: Tysia, Aga (córka), Brus (pies) i piszący te słowa.

26.06.2010.

Dojechaliśmy ok. 14, tym razem nieco inną niż zazwyczaj drogą. Ze względu na utrudnienia popowodziowe nie chciałem pchać się na Pilzno - Jasło, tylko w Wojniczu odbiliśmy na Pogórze Ciężkowickie i przez Zakliczyn, Gromnik, Zagórzany, Nowy Żmigród i Duklę. Bardzo ładna trasa, widokowa zarówno na P. Ciężkowickim jak i w Beskidzie Niskim. Ponieważ naszym celem był Baligród, w Dukli odbiliśmy na Miejsce Piastowe (świetna panorama w Cergowej) a dalej już przez Sanok i Lesko. Z Dukli dużo przyjemniejsza jest trasa przez Jaśliska, no ale do Baligrodu nie za bardzo, chyba żeby przez Żebraka, ale raz że dziury, dwa że podobno zakaz ruchu, itd. ;)
W Baligrodzie tym razem ulokowaliśmy się 100m od dotychczasowego miejsca, dokładnie w widłach Hoczewki i Stężniczki. Nawet fajnie: w jedno okno zajrzę - Hoczewka, w drugie - Stężniczka. Szkoda że jeziora nie było z trzeciej strony, no ale za wiele też nie można wymagać. Domek super, jeszcze nówka, cena niska - i sobie nie myślcie że podamy namiary, nie będziecie nam zużywać ;)

Pogoda była śliczna - dopóki nie minęliśmy Sanoka :D W Baligrodzie od rana ponoć mżyło, dżdżyło i kapuśniaczyło. Lubię taki deszczyk, ciepły, bieszczadzki, leniwie kapiący, tak leniwie że człowiek myśli że już przestaje a on co chwilę na wszelki wypadek nieco mocniej ciurka, aby się za bardzo nie łudzić. Wilgotno trochę było, więc napaliłem w kominku i poszliśmy się gdzieś przejść. Padło na Radziejową, bo blisko a wieczór za pasem.

Aura wyjątkowo niezdjęciowa, toteż fotek brak. Będą z kolejnych dni, choć następny był bliźniakiem dzisiejszego. W Radziejowej ładnie i bardzo zielono. Morze traw na Horbie. Morze rozjeżdżonych kolein na Lipowcu - quady i terenówki, przez te parę dni było tego sporo. teren prywatny to rozjeżdżać wolno, ale żeby do tego taką durnowatą nazwę...

W Radziejowej drobna zmiana - nie ma już zagrody, dla prawie-dzikich koników polskich. Ogrodzenie rozebrane, teren zarośnięty. Podeszliśmy kawałek dalej, mniej więcej do wysokości ambony i potem kawałek polną drogą pod ambonę. Świeże tropy miśka - no ten lubi tę okolicę. Długo się tu już kręci, pewnie długo jeszcze pokręci. Kiedyś przychodził popatrzeć na konie, teraz pewnie powspominać ;)

Pasowało by coś zjeść, ale w Baligrodzie jak to w Baligrodzie. Suma sumarum pojechaliśmy do Mchawy, "Rancho" to nie jakieś nie wiadomo co, ale jak człowiek głodny to można zjeść i spokojnie posiedzieć. Jakoś tak mocno zmęczeni, dorzuciliśmy do kominka i spać. Zawsze tak mam że o te 2-3 polana za dużo dorzucę. Potem spać się nie da, sauna normalnie, ale nic przynajmniej buty przeschną i pies przy okazji.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez Piotr_S » 9 lip 2010, o 21:44

27.06.2010

Pada a właściwie mży, taki typowy bieszczadzki deszczyk. Zaczynamy od Solinki, potem dolina Osławy, zobaczy się jeszcze. Przez Cisną jedziemy do Żubraczego i przy drodze do Solinki zostawiamy samochód. Do Solinki idziemy drogą, wracać planujemy torami, bo przyjemniej, ładniej i bardziej zielono, co będzie można zobaczyć na fotach (ale to już nie dziś).

Mijamy staw przy rozwidleniu dróg, skupisko mrowisk (duuużo skupionych na niewielkim terenie, częściowo ogrodzone). ostatni raz widzieliśmy je 7 lat temu, nic się w sumie nie zmieniło. mijamy zabudowania, tu akurat się zmieniło, bo wyrósł nowy dom - leśniczówka jak się domyślam. Poprzedni wygląda na opuszczony - w sensie że nikt w nim nie mieszka. Głównym celem jest cmentarz, toteż mijamy szybko zabudowania i po ogromnym błocie docieramy do cmentarza.

Cmentarz jest nieoznakowany. Szkoda, kiedyś był tu przynajmniej mostek przez rów, po którym można było poznać miejsce. Teraz tylko kilka schodków ledwie widocznych w trawie. Latem przewija się tędy trochę turystów, głównie na rowerach - gdyby wiedzieli zawsze coś tam by trochę wydeptali. A jest co deptać. ten cmentarz był lekko odkrzaczany, ale dziś ponownie jest bardzo zarośnięty i zakrzaczony. Nadal jest na nim 5 nagrobków, wszystkie są czytelne, ale inskrypcje już niestety nie. Warto by to było kiedyś pozbawić nieco zielska. Przy okazji - co to za kwiat, który widoczny jest na jednym ze zdjęć poniżej? Nie rozpisuję się o cmentarzu, dla zainteresowanych link: http://www.twojebieszczady.net/st_cerkw ... olinka.php a tam też link do większych zdjęć.

Obejrzeliśmy dokładnie wszystkie nagrobki, pozostałości po cerkwi i ruszyliśmy z powrotem. Przy rozwidleniu tym razem poszliśmy nad staw. Staw nie jest widoczny z drogi, wielu turystów go omija, mimo że to zaledwie 30m. Nie żeby był jakiś specjalnie ciekawy, ale jest sta łądny widok na Matragonę - z końca stawu, gdy jest ona na pierwszym planie a w tle Matragona. Nam, ze względu na opady nie dane było dziś tego oglądać. Matragona ledwie wystawała spod warstwy chmur. Obeszliśmy stawek, na drugim brzegu małe śniadanko i ruszyliśmy w kierunku torów, aby nimi zejść do Żubraczego.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano 3 gru 2012, o 10:35 przez Piotr_S, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono link
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez krzyś » 11 lip 2010, o 22:46

Okazuje się, że w tym samym czasie byliśmy w tych samych miejscach. My zaczęliśmy u Krychy w Łupkowie (tam zostawiliśmy samochód) i dalej planowaliśmy szlakiem granicznym przejść do Ustrzyk Grn. Błoto, deszcz i inne nieprzewidziane przypadki pokrzyżowały nam plany. Ale i tak było super!!!
Bardzo nad tym boleję, że szlaki poza BdPN są zaniedbane, właściwie nie oznakowane, momentami istny hardcore. Mój ojciec ponad 50 lat temu wędrował po Bieszczadach tylko z kompasem i jakoś przeżył. Mam tylko nadzieję, że coś się w końcu zmieni i może moja córka doczeka uporządkowania tras.
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez Piotr_S » 16 lip 2010, o 20:23

krzyś napisał(a):Okazuje się, że w tym samym czasie byliśmy w tych samych miejscach. My zaczęliśmy u Krychy w Łupkowie (tam zostawiliśmy samochód) i dalej planowaliśmy szlakiem granicznym przejść do Ustrzyk Grn. Błoto, deszcz i inne nieprzewidziane przypadki pokrzyżowały nam plany. Ale i tak było super!!!

Może się gdzieś tam mijaliśmy, przy czym my nie wchodziliśmy na szlak niebieski (graniczny), ani w sumie na żaden inny. Co do ich oznakowania - nie jest aż tak źle, fakt że w kilku miejscach mogło być lepiej, ale też te szlaki są dość rzadko uczęszczane.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Mokro - błotnisty ale i słoneczny koniec czerwca

Postprzez Piotr_S » 16 lip 2010, o 20:40

Ciąg dalszy idącej jak krew z nosa relacji, ale to dlatego że zarobiony strasznie jestem i czasu brak. Chyba "wykrakałem" i ponieważ już planujemy kolejny wyjazd, nie wiem czy zdążę dokończyć tę relację przed jego realizacją - ale co tam, najwyżej będzie na jesień ;)

Przez most na Solince poszliśmy w kierunku nieczynnego wypału. Tory przechodzą tu przez drogę, zataczają bardzo duży łuk i zmierzają w kierunku Balnicy. My poszliśmy w kierunku przeciwnym, czyli do Żubraczego. Jeszcze zanim weszliśmy na tory dostrzegliśmy idącego od Balnicy samotnego turystę. Nawet się trochę zdziwiliśmy, bo w taką pogodę nie spodziewaliśmy się tu kogoś spotkać. Po krótkim pozdrowieniu "plecakowiec" ruszył w tę samą stronę.
Zejście torami jest bardzo przyjemne. Torowisko było przygotowane na sezon, pięknie wykoszone i szło się lepiej niż drogą. Ogrom zieleni bardzo fajnie współgrał z padającą mżawką - chyba nawet było ładniej niż w słoneczny dzień. Pod szynami niemało padalców a i trochę motyli, które chowały swe zmoknięte skrzydła. Minęliśmy stacyjkę, po której pozostał już tylko mocno sfatygowany napis. Po drodze kilka bardzo przyjemnych miejsc na rzeką, całkiem fajne na upalne dni, można posiedzieć nad wodą w niemal zupełnym spokoju, bo nawet w środku lata kręci się tu mało ludzi - jeżeli już to poruszają się drogą.
A propos turystów - koniec czerwca, wakacje rozpoczęte ale w B. były jeszcze kompletne pustki. Bardzo mało ludzi było nawet w Wetlinie, UG czy Solinie. Szczyt przypada co prawda dopiero teraz, ale coś mi się wydaje, że liczba turystów w tym roku może być nieco mniejsza niż zazwyczaj. Jakoś zupełnie nas to jednak nie martwi, wręcz przeciwnie :) Swoją drogą - jak tam teraz, tłumy czy średnio na jeża? Na razie nic nie malkontence - przyjdzie na to czas w dalszej części relacji :D
Tory wiją się pomiędzy wzgórzami, Matragona cały czas wychyla się zza chmur, ale te nie pozwalają jej pokazać się w całej okazałości. Trudno. Mijamy dwa kolejne mosty oraz znajdujące się obok dawne przyczółki - mosty na tym odcinku były robione od nowa, przyczółki zostały i póki całkiem się nie rozsypią jeszcze można je obejrzeć. Ponieważ ten odcinek jest dość krótki, szybko doszliśmy do Żubraczego, łyczek kawy i ruszyliśmy dalej. Padło na Łupków z krótkim przystankiem przed Maniowem.
CDN.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Następna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.