Monografie przyrodnicze

Recenzje, nowości, polecane tytuły

"Rośliny górskie" Halina Piękoś- Mirkowa, Zbigniew Mirek

Postprzez lucyna » 8 paź 2010, o 06:11

Z punktu widzenia osób wędrujących po różnych pasmach górskich jest to, moim zdaniem, bardzo cenne wydawnictwo. Powinno także podobać się wszystkim Tatromaniakom, ale niestety, osoby preferujące Karpaty Wschodnie mogą czuć niedosyt. W przewodniku jest tylko opis kilku roślin, które ograniczają w Polsce swój zasięg tylko do Bieszczadów: fiołek dacki, smotrawa okazała chaber Kotschyego, tojad mołdawski.
Ja do prezentacji wybrałam ciemiężycę zieloną, bardzo charakterystyczną roślinę, która u nas rośnie powszechnie przy szlakach, bardzo rzuca się w oczy. Autorzy podali o niej tylko kilka informacji, warto wiedzieć, że miała ona znaczenie magiczne w wierzeniach na Bojkowszyźnie. Ta roślina (wszystkie gatunki ciemiężyc) jest trująca, zawiera alkaloidy: protoweratynę, germarynę i inne substancje, to roślina skrytobójców, zatruwano nią groty strzał. Najprawdopodobniej u nas i na Huculszczyźnie była wykorzystywana do polowań i do łapania ryb. Na ostatnim szkoleniu potwierdził to Adam Szary, ponoć teraz na Ukrainie wlewa się wywar z tej rośliny do wody i ryby same wypływają na powierzchnię (obniża ciśnienie krwi).

"Subalpejskie zarośla, ziołorośla i traworośla" str. 147

"Ciemiężyca (ciemierzyca) biała

Veratum album

Liliowate Liliaceae

Opis: okazała roślina wieloletnia, osiągająca 1,5 m wysokości. Łodyga mocna, gruba, pokryta włoskami, skrętoległe ulistniona. Liście duże, szerokoeliptyczne lub jajowate, w górnej części łodygi lancetowate, wszystkie silnie sfałdowane, z wyraźnymi równoległymi nerwami. Kwiaty wonne, niezróżnicowane na kielich i koronę, średnicy 10-15 mm, tworzące długi (do 50 cm) wiechowaty kwiatostan, z wydłużonymi luźnokwiatowymi gałązkami bocznymi; w górnej części kwiatostanu kwiaty męskie,, poniżej obupłciowe. Okwiat złożony z 6 działek, od wewnątrz białawych, 2-3 krotnie dłuższych od szypułek.
Owocem owłosiona torebka. Nasiona oskrzydlone.

Okres kwitnienia: od maja do sierpnia.
Zasięg ogólny: Europa i Azja
Rozmieszczenie i siedliska: gatunek rzadki; w przeciwieństwie do szeroko rozmieszczonej w Karpatach i Sudetach ciemiężycy zielonej (V. lobelianum), ciemiężyca biała ograniczona jest w naszych górach tylko do Bieszczadów Zachodnich (najdalej na zachód po Smerek) - poza tym na pojedynczych stanowiskach na Lubelszczyźnie. Jest składnikiem olszynek, ziołorośli, połonin, zarośli olszy kosej.
Status ochrony: gatunek objęty ścisłą ochroną."
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Jak ograniczyć konflikty między bobrami, a człowiekiem"

Postprzez lucyna » 11 gru 2010, o 15:41

Swego czasu na tym forum 321` wywiązała się momentami bardzo interesująca dyskusja dotycząca bobrów. Tak ostra, że aby wyjaśnić pewne wątpliwości poprosiłam dr. Andrzeja Czecha o pomoc. Nie byłabym sobą, gdybym nie usiłowała poszerzyć wiedzy w tym zakresie. Właśnie czytam niezmiernie interesującą książeczkę "Jak ograniczyć konflikty między bobrami, a człowiekiem" naszego forumowego Kolegi Andrzeja Czecha i Andrzeja Jermaczaka. Ta monografia jest bardzo ładnie wydana. Przebogato ilustrowana dziesiątkami interesujących zdjęć przedstawiających te jakże ciekawe gryzonie i przeobrażone przez nie środowisko. Ponad to wzbogacona jest także dziesiątkami rysunków, w tym satyrycznymi.
Oczywiście Autorzy nacisk w tej monografii przyrodniczej położyli na opisanie sposobów rozwiązywania konfliktów powstałych na styku świata bobrów i ludzi. Jakie to sposoby? Posłużę się spisem treści: odstrzały?, odłowy i przesiedlenia, zabiegi techniczne zmniejszające szkody, rozgraniczenie interesów bobrów od gospodarki człowieka, projektowanie i kalkulowanie kosztów zabezpieczeń.
Prawdę powiedziawszy im więcej wiem o tych gryzoniach tym bardziej mnie interesują. Dlatego też dla mnie osobiście najbardziej ciekawe wydają się rozdziały poświęcone bohawioryzmowi bobrów.
Publikacja zawiera też listę osób mających doświadczenie w ograniczeniu konfliktów pomiędzy bobrami, a człowiekiem, mogących służyć radą w rozwiązywaniu określonych sytuacji konfliktowych.
Polecane przez Autorów strony internetowe:
www.bobry.pl
www.bobry.org
www.beaversww.org/index.html
www.kp.org.pl
www.scotsbeavers.org/
www.bibermanagement.de/
www.unexpectedwildliferefuge.org/

Spis treści
Wstęp
O bobrze
Bobry dawniej i dziś
Bóbr w środowisku
Bobry zmieniają środowisko
Bobry, a gospodarka człowieka
Sposoby zapobiegania konfliktom
Sposoby rozwiązywania konfliktów
- Odstrzały?
- Odłowy i przesiedlenie
- Zabiegi techniczne zmniejszające szkody
* Rozgraniczenie interesów bobrów od gospodarki człowieka - zabezpieczenie drzew przed zgryzaniem oraz grobli przed rozkopywaniem
* Stabilizacja poziomu wody w rozlewiskach bobrowych
- Ogrodzenia ochraniające przepusty
- Rury przechodzące przez tamy bobrów
- Dreny z pni
- Urządzenie Clemson
- Projektowanie i kalkulowanie kosztów zabezpieczeń
Pomocna literatura
Informacje w internecie
Lista osób mających doświadczenie w ograniczaniu konfliktów pomiędzy bobrami, a człowiekiem, mogących służyć radą w rozwiązywaniu określonych sytuacji konfliktowych

Tytuł: '"Jak ograniczyć konflikty między bobrami, a człowiekiem"
Autor: Andrzej Czech, Andrzej Jermaczek
Wydanie: I
Stron: 96
ISBN: 83-87846-49-X
Wydawnictwo: Wydawnictwo Klubu Przyrodników
Świebodzin 2005

Rozdział "Bobry dawniej i dziś" str.18-19
"[...] Już w X wieku bóbr był w Polsce otaczany opieką, a polowania na niego wiązały się z przywilejem władzy. Mimo zarezerwowania polowań dla niewielkiej grupy myśliwych, liczebność bobrów sukcesywnie zmniejszała się. Jeszcze do XIII wieku utrzymywano specjalnych ludzi - bobrownicych, do ich zadań należało odławianie bobrów, ochrona i dokarmianie w zimie, a także prowadzenie selekcji na korzyść bobrów czarnych, których futro uznawano za cenne. Sytuacja pogorszyła się między XII, a XIV wiekiem, kiedy to dobra królewskie zaczęły przechodzić na własność klasztorów, kościołów i dygnitarzy świeckich oraz powszechnie wprowadzono niemieckie prawo osadnicze uwalniające poddanych od odpowiedzialności za zabicie bobra. W ciągu następnych wieków regres populacji bobrów był coraz szybszy. Po pierwszej wojnie światowej zachowały się one jedynie w dorzeczach Niemna i Prypeci. W 1928 roku wielkość populacji szacowano na 235 sztuk. Gatunek objęto skuteczną ochroną i w roku 1939 jego liczebność wzrosła do około 400 sztuk.
Po drugiej wojnie światowej w nowych granicach Polski pozostały niewielkie populacje bobrów na rzekach: Pasłęka, Czarna Hańcza i Marycka. Pierwszą lustrację stanowisk bobra nad Pasłęką przeprowadził w 1946 roku G. Denhel. Na podstawie dostępnej mu wtedy literatury niemieckiej doszedł do wniosku, że są to bobry kanadyjskie i pogląd ten przetrwał do lat 80., a nawet, mimo, że niezbicie dowiedziono jego błędności, w niektórych publikacjach jest on dalej powtarzany. Bobry nad Marychą i Czarną Hańczą (dopływ Niemna) pojawiły się w 1944 r. Pochodziły one z dynamicznie rozwijającej się do 1939 r. populacji bobrów znad Niemna. W tym czasie najbliższe naszym obecnym granicom stanowisko znajdowało się przy ujściu Czarnej Hańczy do Niemna. Jesienią 1944 roku część bobrów znad Niemna została wyparta na zachód ciężkimi działaniami wojennymi nad tą rzeką. Bobry te dały początek najsilniejszej i najbardziej dynamicznie rozwijającej się populacji gatunku w naszych nowych granicach."
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"

Postprzez lucyna » 19 gru 2010, o 18:53

Początek grudnia upłynął wielu bieszczadzkim przewodnikom na szkoleniach i na bywaniu na konferencjach. Mieliśmy okazję zaznajomić się z wieloma przedsięwzięciami (więcej o spotkaniach piszę w wątku bieszczadzkim), a przede wszystkim poznać wspaniałych ludzi. Jedna z konferencji była poświęcona tematowi bliskiemu memu sercu
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia „Pro Carpathia”
zorganizowało w ramach projektu turystyka bez granic konferencję:
„Polityka inwestowania w regionie a zachowanie dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego obszaru polsko – słowackiego pogranicza” . Wśród Prelegentów był prof. dr hab. inż. arch. Piotr Patoczka - Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki, Pracownia Kompozycji i Planowania Krajobrazu, członek rady naukowej Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Jego wykład "Dawna architektura Bieszczadów i Beskidu Niskiego" zrobił na większości słuchaczy duże wrażenie. Był niezwykle ciekawy, Pan Profesor, niezmiernie sympatyczny Pasjonat, uczeń prof. Zina, przedstawił nam zagadnienie w sposób zgoła fascynujący. Sięgnął też po flamaster chcąc nam pokazać charakterystyczny, kulturowy krajobraz Bieszczadów i zasady rządzące architekturą krajobrazu. Jak można streścić znakomity wykład? Moim zdaniem jest to niemożliwe, dlatego też chcę przedstawić Wam jedną z książek Pana Profesora. Ona w sobie zawiera zagadnienia także poruszane na konferencji. To publikacją jest "Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym" , która ukazała się w serii "Monografie Bieszczadzkie" jako tom XI w 2001 r. Warto kilka słów napisać o samej serii wydawanej przez Ośrodek Naukowo-Dydaktyczny Bieszczadzkiego Parku Narodowego. W sumie ukazało się 13 tomów, pierwszy w 1997 r. Udało mi się skompletować całość, na pewno jeszcze będę pisać o tych monografiach wielokrotnie albowiem są jednym z podstawowych źródeł wiedzy o przyrodzie naszego parku narodowego. Powstanie serii było związane z opracowaniem Planu Ochrony do którego powstania zostały zobligowane parki narodowe ustawą o Ochronie Przyrody z 1991 r. O planie będę być może pisać później, gdyż w chwili obecnej parki narodowe opracowują nowe plany ochrony, jest to związane m.in. z wprowadzeniem w naszym kraju europejskiej sieci ochrony NATURA 2000.
Monografia "Ochrona krajobrazu Bieszczadzkiego parku Narodowego" jest poświęcona prezentacji zasobów przyrodniczych i kulturowych Bieszczadów Wysokich, przede wszystkim fenomenowi historyczno-przyrodniczemu "kraina dolin". Autor omawia rzeźbę terenu,określa zasoby naturalne, prezentuje dobre i złe realizacje krajobrazowe. Jednym z elementów charakterystycznym dla tej publikacji są bardzo liczne rysunki Pana Profesora. Książkę jeszcze można nabyć w kilku punktach kasowych BdPN, kosztuje niewiele. Cała seria jest wydana dzięki dofinansowaniu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie, poszczególne tomu kosztują w granicach 10-18 zł.

Spis treści
1. Wprowadzenie
1.1. Uwagi o zakresie i stanie badań
1.2. Pole badań
1.3. Uwagi o kształtowaniu współczesnej architektury na terenie parków
1.4 Panoramy wsi i pustek bieszczadzkich
1.5 Prognoza zmian żywiołowych i projekt modelowy
1.6. Wskazania do planu kształtowania i ochrony

2. Upamiętnienie śladów dawnych wsi w Bieszczadach Zachodnich
2.1. Ochrona i kształtowanie budownictwa zagrodowego
2.2. Uwagi etnograficzne o rozplanowaniu dawnych wsi i układach tradycyjnych zagród
2.2.1. Tradycyjne zagrody i ich kontynuowanie
2.2.2. Budynki gospodarcze i piwniczki
2.2.3. Tradycyjna konstrukcja, kolorystyka i detal w wiejskich chatach
2.2.4. Baraki robotnicze
2.2.5. Budynki mieszkalne i gospodarcze w państwowych Gospodarstwach Rolnych
2.2.6. Typowe leśniczówki i zagrody
2.2.7. Domy beskidzkie
2.2.8. Budynki willowe
2.2.9. Domy mieszkalne w kształcie "kostki"
2.2.10. Bloki mieszkaniowe
2.3. Obiekty i zespoły zabudowy we współczesnym krajobrazie

3. Problemy i kontrowersje ochrony krajobrazu
3.1. Przemiany w zasobach krajobrazu kulturowego Bieszczadów
3.2. Projekty bram do parku
3.3. Kontynuacja budowania drzewnego w Bieszczadach
3.4. Upamiętnienie śladów cerkwi św. Dymitra w Wołosatem
3.5. Studia wybranych problemów ochrony i kształtowania krajobrazu w skali panoram, widoków i detali wnętrz bieszczadzkich
3.6 Wytyczne dla ochrony i kształtowania krajobrazu kulturowego
3.7. Przesłanie końcowe - szkice o budowaniu chaty

Literatura

Summary

Tytuł: "Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"
Autor: Piotr Patoczka
Wydanie: I
Stron: 202
ISBN: 83-88505-70-X (tom XI)
Wydawnictwo: Ośrodek Naukowo-Dydaktyczny Bieszczadzkiego Parku Narodowego
Ustrzyki Dolne 2001
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"

Postprzez lucyna » 21 gru 2010, o 22:43

"3.3. Kontynuacja budowania drzewnego w Bieszczadach

dawne budownictwo opierało się na dostępnym e podgórskim terenie drewnie. Stąd i bojkowskie chyżę, i łemkowskie chałupy, zagrody pogórzańskie i doliniańskie ze swym zrębowym lub słupowo-ryglowym zarysie skonstruowane były z przeciosów drzewnych. Tak też powinno się dzisiaj budować dla kontynuacji tradycyjnych form i wpisania nowej architektury w tło krajobrazowe. Inne potrzeby funkcjonalne, wyższe wymogi termiczne i oszczędność kosztów sprawiają, że dosłowne powtórzenia nie są możliwe. Jednak coraz liczniejsze przykłady realizacji w drewnie przekonują o słuszności tych właśnie kontynuacji - szczególnie na terenie otuliny Bieszczadzkiego Parku Narodowego i w parkach krajobrazowych. Tam właśnie, na terenach chronionych widokowo, ogrodzenia, dachy, bramy i oznakowania wymagają zachowania piękna formalnego, użyteczności funkcjonalnej i bogactwa treściowego - świadczą o kulturze tworzenia na tle naturalnym, jeżeli są wznoszone z drewna.
Stąd szereg szkiców skomentowanych przez autora, które mają na celu pobudzić dyskusję o kontynuacji budowania drzewnego w Bieszczadach.
Materiał ten, łatwo dostępny w podgórskich obszarach, użyty zgodnie z zasadami zrębowej lub słupowo-ryglowej konstrukcji, zapewniał wytrzymałość i trwałość zagród przez kolejne pokolenia. Drzewne budowanie pozwoliło na powiększanie lu pomniejszanie budynków, na ich szybką odbudowę, na konstruowanie ogaceń, ganków czy poszerzanie przyłapów. Dawało ono w końcu wręcz nieograniczone możliwości ozdabiania lub opierzania ścian budynku, portali okien i drzwi, pozwalało na różne formy krycia dachów, ogradzania i urządzania zagrody. Piękno tych budowli można podziwiać w bogactwie kształtów kościołów i cerkwi drewnianych Podkarpacia tak skrzętnie dziś chronionych i z takim trudem odnawianych. Dziś coraz rzadziej możemy już spotkać tradycyjne zagrody dobrze zachowane. Z reguły podupadłe, na granicy rujnacji lub częściowo przebudowane budynki, pozostawione jako lamus, kurnik, pustka za nowym murowanym, wysokim domem - suchym i ciepłym, z dużymi pokojami, wyposażonymi we wszystkie media - lecz zbudowanym bez żadnego związku z formą i treścią tradycyjnego budownictwa w Bieszczadach."
_________________
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"

Postprzez bogdan64 » 22 gru 2010, o 13:02

Nie do końca mogę zgodzić się z tym artykułem
Sam mieszkam w budynku drewnianym i nie zamieniłbym go na murowany wykonany z materiałów dziś ,, ekologicznych ,,
podobnie jak kiedyś wymieniono strzechy na eternit.
Drewno jest idealnym materiałem budowlanym. Jest trwałe, lekkie, nie jest promieniotwórcze.
Budynek taki można łatwo przenieść w inne miejsce, czy rozbudować.
Dwory, kościoły czy cerkwie budowano z modrzewia który właściwie nadaje się tylko do tego celu
Oglądając skanseny słowackie zastanowiła mnie jedna sprawa
Na wszystkich budynkach gdzie była strzecha pojawia się teraz gont.
Gont był i jest stosunkowo drogim materiałem budowlanym wiec nie mógł być nim pokryty dach ubogiego rolnika
Avatar użytkownika
bogdan64
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 283
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 18:41

"Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"

Postprzez Piotr_S » 22 gru 2010, o 13:58

bogdan64 napisał(a):Dwory, kościoły czy cerkwie budowano z modrzewia który właściwie nadaje sie tylko do tego celu

Również, nierzadko z jodłowego, bardziej dostępnego - np. cerkiew w Rosolinie, Uluczu, Radrużu, Bartnem, itp. lub częściowo z modrzewia częściowo z jodły, bywało że jodłę mieszano z dębem.
Chaty bojkowskie zazwyczaj z jodłowego.
bogdan64 napisał(a):Gont był i jest stosunkowo drogim materiałem budowlanym wiec nie mógł być nim pokryty dach ubogiego rolnika

Dokładnie. Chaty w większości kryte były strzechą ze słomy żytniej. Dziś jak zauważyłeś gont również jest drogi, stąd rzadziej stosowany, zwłaszcza gont łupany - znacznie lepszy jakościowo. W Bieszczadach (szeroko rozumianych) obecnie podobno nikt gontów łupanych już nie wykonuje.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

"Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"

Postprzez lucyna » 22 gru 2010, o 19:16

Jeżeli chodzi o Bojkowszczyznę to nie spotkałam się z gontem na chyży ale już w okolicy Komańczy występował. Najlepiej to można sprawdzić w skansenie, chaty najbogatszych gospodarzy były kryte gontem. Czasami gont współistniał ze strzechą - kalenica i szczyty pokryte gontem reszta to żytnia strzecha, a czasami gont pokrywa i dolne krawędzie dachu. Czasami zaś szczyty szalowano deskami.

Jeżeli chodzi o słowackie świątynie to one są traktowane jako dobro narodu więc zgodnie z literą prawa wszystkie są poddawane remontom.
Strzecha czy gont? Tu pojawia się problem. Gont jest łatwiejszy do zdobycia niż odpowiednia słoma żytnia, która byłaby zdatna na strzechy. Poza tym coraz mniej osób potrafi robić kiczki i nakryć dach strzechą.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"

Postprzez bogdan64 » 22 gru 2010, o 19:39

We wsi gontem pokryte były kościół lub cerkiew, plebania, dwór i chata najbogatszych gospodarzy. Ubogi rolnik nie mógł nawet pomarzyć o goncie. Pokrycie słomą dachu też miało swoje zalety. Strzechę trzeba było oczywiście corocznie reperować.
Jeżeli chodzi o architekturę słowacka to jest ona bardzo uboga. Budynki są proste bez ozdób,podobnie kościoły czy cerkwie
Avatar użytkownika
bogdan64
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 283
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 18:41

"Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"

Postprzez bogdan64 » 22 gru 2010, o 19:50

Niestety dziś niewielu potrafi wykonać takie pokrycie dachu.Doszło nawet do tego, że nie możemy legalnie nabyć oscypka który wyrabiali wszyscy górale od Podhala po Bieszczady. W Zakopanym jest to serek lub scypki.
Avatar użytkownika
bogdan64
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 283
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 18:41

"Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"

Postprzez lucyna » 23 gru 2010, o 01:25

bogdan64 napisał(a):Niestety dziś niewielu potrafi wykonać takie pokrycie dachu.Doszło nawet do tego, że nie możemy legalnie nabyć oscypka który wyrabiali wszyscy górale od Podhala po Bieszczady. W Zakopanym jest to serek lub scypki.

Fakt, nie z każdej słomy żytniej można wykonać strzechę. Kwestia odpowiednich odmian żyta. Poza tym jeszcze dochodzi proces młócenia. Ta słoma nie może być zniszczona. Mama nauczyła mnie robić kiczki, kiedyś każde dziecko wiejskie posiadało taką umiejętność. Jeszcze po wojnie stały u nas chaty kryte strzechą. Ja już takiej wsi nie pamiętam. Ostatnio kryte słomą chayże widziałam na Ukrainie w Libuchorze. Malowniczo wyglądały, szczególnie ta z drzewkiem na dachu lub te zielone od mchu. Z tego co mi opowiadała Mama to łatwo było taką strzechę wymienić, pozamieniać starą słomę na nową. Czasami o tym rozmawiamy w skansenach, grupy to bardzo interesuje. Tam przewodnikami są i starsze osoby, które jako dzieciaki mieszkali w tego rodzaju chatach. Dużo osób jest zainteresowanych ekologicznymi pokryciami dachowymi. Nie wiem czy ze słomy ale raczej ze trzciny , szczególnie na zachodzie i północy Europy. Taki słomiany dach wbrew pozorom był trwały, potrafił leżeć te kilka dziesiątków lat, nawet do 50. Teraz niestety już krócej. Inne materiał, nowe odmiany zbóż.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mapy, przewodniki i inne wydawnictwa z regionu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.