Mycie w strumykach?

Szlaki, czasy przejść, dojazd i inne praktyczne tematy

Re: Mycie w strumykach?

Postprzez jerzumarian » 3 maja 2011, o 20:47

zgadzam sie z przedmówca. jak robie sobie survival w bieszczdach to myje sie wpotokach, pije wode ze strumieni, nie z rzek (choc i to poza siedliskami mi sie to zdarzało, bo pamietam z lekcji w podstawówce, ze podłoże potoków ma zdolności do oczyszczania wód. chyba ze to byly jakies fantasmagorie) i żyję mam się świetnie i nie narzekam na wnętrzności.
Wrócilem z Bieszczadów. Raz na zawsze.
jerzumarian
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 2088
Dołączył(a): 27 mar 2011, o 18:32
Lokalizacja: Jawor

Re: Mycie w strumykach?

Postprzez skazaniec » 4 maja 2011, o 10:17

ryzyk jest taki jak vm pisał - rozglądanie się za krzakotoitoiami:) zalecam wieczorem po piciu i myciu zdezynfekować wnętrzności - jak? Indianie mówili woda ognista:) Kieliszek wieczorem pomaga na wszystko:)
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Mycie w strumykach?

Postprzez lucyna » 4 maja 2011, o 11:21

Pytanie, a gdzie w górach można umyć się jeżeli nie w strumieniu. Wprawdzie cywilizacja wkracza w nasze górskie plecaki ale chusteczki dla niemowlaków wszystkiego nie załatwią. Co do picia wody ze źródełek to owszem polecam o ile nie ma się problemów z gardłem i strunami głosowymi. Ta woda przeważnie jest diablo zimna. Z potoków górskich piję, ale tylko w lesie z dala od siedzib ludzkich. Jestem jednak z tych co to noszą wodę ze sobą. Przeważnie napoje izotoniczne, czasami w górach, gdy łażę dzień po dniu mam problem z elektrolitami. No i soki.
Kilka dni temu uśmiałam się na Wetlińskiej. Skromnie nieonzkowana siedziałam sobie pod schroniskiem, wyciągam sok i słyszę: pani przewodnik w górach soków nie pije się. Ki diabeł? Odwracam się, szukam kogoś znajomego ale żadnej twarzy nie rozpoznaję. Wreszcie panią zlokalizowałam, gdy udzielała mi zbawiennych rad na temat picia wody mineralnej w górach i jedzenia. Myślałam, że w duchu padnę ze śmiechu.
Moi Drodzy pamiętajcie, w górach prawdziwi ludzie gór piją tylko wodę, jedzą banany i czekoladę. Wszelkie soki to wymysł ... W miejsce trzykropek proszę sobie wpisać wszystko co wam przyjdzie na myśl.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Mycie w strumykach?

Postprzez jerzumarian » 4 maja 2011, o 11:43

taaaa... nie jestem stary jak węgiel kamienny ale moje stare przyzwyczajenia zostaly... woda z rzeczki, owoce prosto z krzaka (borówka, malina JERZYNA, żurawina) , owoce ze zdziczałych drzew owocowych ... grzybki suszone na tarninie itd itp... taki survival w biesach zawsze mi dobrze robi. a co do soków, to taaaa... kazdy ma swoją wiarę, ale skoro mozna w skondensowanej formie przyjac cos wzmacniającego to dlaczego nie. a nawet bardzo TAK. ata pani może była z poznania. tam najlepsi znawcy gór mieszkaja. i zwyczajow i zachowań i ... potem gopr ma co robic.
Wrócilem z Bieszczadów. Raz na zawsze.
jerzumarian
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 2088
Dołączył(a): 27 mar 2011, o 18:32
Lokalizacja: Jawor

Poprzednia strona

Powrót do Informacje praktyczne - pytania i odpowiedzi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.