Śniadanie "startowe"

Porady, wskazówki, wymiana doświadczeń na temat sprzętu turystycznego

Re: Śniadanie "startowe"

Postprzez esoX » 24 cze 2012, o 20:49

Musli też nie lubię poza tymi: http://littlebrainchild.blogspot.fr/201 ... estle.html (duże, nie małe bo małe to właśnie odpady od tych właściwych). Mają bardzo dobrej jakości płatki + płatki oblane dobrą i nic więcej a dodatki to już samemu można skomponować kto co lubi(z owoców) tak by dostarczyć odpowiednią ilość energii i witamin. Do tego są lekkostrawne a trzmają. Oczywiście to tylko moja propozycja - ja osobiście np. nie lubię mleka w proszku.
Avatar użytkownika
esoX
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 29
Dołączył(a): 27 sie 2011, o 10:09

Re: Śniadanie "startowe"

Postprzez Zygmunt Skibicki » 24 cze 2012, o 21:26

W tym temacie zawsze będą się "gryzły": wartość odżywcza, smak, ciężar transportowy oraz kłopotliwość przygotowania.
Każdy musi sam dla siebie rozwiązać ten problem. Istotne jest tylko to, by wiedzieć: co mamy do wyboru?
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Śniadanie "startowe"

Postprzez Euzebio30 » 19 maja 2013, o 21:45

Zygmunt Skibicki napisał(a):Żeby w sezonie w górach unikać tłumów na szlakach trzeba bardzo wcześnie wstać i wyjść ze schroniska/pensjonatu/kwatery. Kłopot w tym, że kuchnie tamtejsze zaczynają działać dużo później. Na przykład kuchnie schroniskowe ruszają, gdy właśnie dochodzą do nich tłumy turystów...
Trzeba zatem znaleźć rozwiązanie na możliwie szybkie, ale pożywne pierwsze śniadanie. Kanapki zrobione wieczorem są potrzebne na posiłki na szlaku, więc to nie o nie chodzi. Proponuję bardzo szybkie i mało absorbujące śniadanie - nazywam je śniadaniem startowym.

Przygotowanie przed wyprawą:
1. Na każdy dzień potrzeba około 50 gramów mleka w proszku - może być dosłownie każde z dostępnych na rynku. Jak ktoś się boi kalorii, to może wybrać odtłuszczone, ale to będzie oczywiście śniadanie niskokaloryczne więc... słabsze!
2. Mleko mieszamy z circa taką samą wagowo ilością płatków ryżowych błyskawicznych. Jeśli zwiększymy ilość płatków podwójnie, uzyskiwać będziemy bardzo gęstą i kleistą masę - znam takich, którzy tak właśnie wolą.
3. Jako dodatek smakowy przyda się także pewna ilość tzw pogryzki - patrz wątek Pogryzka. Pogryzki nie mieszamy przed wyprawą z mlekiem i płatkami...
4. W praktyce bardzo wygodny w użyciu jest tak dobrany pojemniczek/kieliszek/szklaneczka, by mieściła się w nim porcja mleka z płatkami akurat na używany na szlaku kubek termiczny. Mnie przypasowała różowa miarka od Wanisch'a - dwie takie na półlitrowy kubek i jest ok.
5. Dobieramy jakiś zgrabny (szczelny!) pojemnik z dobrze trzymającą się zakrętką i umieszczamy w nim cały zapas mieszanki oraz miarkę. Ja wolę kilka mniejszych pojemników, które po opróżnieniu wywalam do schroniskowych śmietników.

Robimy śniadanie startowe:
1. Do suchego kubka termicznego wsypujemy odmierzoną porcję mleka w proszku z płatkami ryżowymi, dosładzamy do smaku i ewentualnie dodajemy nieco pogryzki.
2. Zagotowujemy w menażce tyle wody, ile potrzebujemy.
3. Zalewamy mleko z płatkami wrzątkiem.
4. Zamykamy kubek termiczny na trzy do czterech minut i w tym czasie likwidujemy naszą "kuchnię".
5. Zjadamy nasze śniadanie startowe, myjemy kubek oraz łyżkę i... STARTUJEMY NA SZLAK!

Uwaga.
Każdy ma trochę inne preferencje smakowe i dobrze jest przed wyprawą pokombinować ze składnikami, by nasze śniadania startowe naprawdę nam smakowały, bo to po prostu poprawia nastrój. Można na przykład użyć płatków owsianych błyskawicznych, czy ich mieszanki z ryżowymi... Znam takich, którzy do mieszanki mleko-płatki dodają nieco budyniu błyskawicznego albo nieco "gorącego kubka"... Dziś wybór produktów tak zwanych błyskawicznych jest przebogaty.



Fajny opis, ale wbrew pozorom nie jest to jakieś wybitnie szybkie śniadanie. Ja ze swoim strony polecam inną wersję szybkiego i pożywnego śniadania. Mianowicie: płatki owsiane i przeniczne, błonnik, słonecznik, orzechy laskowe, włoskie, płatki dyni, migdały, rodzynki, suszone banany czy inne owoce, zalewamy jogurtem. Śniadanko jeśli wcześniej odsypiesz sobie już zmieszane porcje składników do woreczka jest ultra szybkie, potrzebujesz już tylko miski i jogurtu świeżo zakupionego przed wyprawą. Śniadanie dostarcza mnóstwo energii i cennych witamin i starcza na wiele godzin. Polecam
Euzebio30
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 4
Dołączył(a): 10 maja 2013, o 11:31

Re: Śniadanie "startowe"

Postprzez Zygmunt Skibicki » 20 maja 2013, o 19:09

Euzebio30 napisał(a):Fajny opis, ale wbrew pozorom nie jest to jakieś wybitnie szybkie śniadanie. Ja ze swoim strony polecam inną wersję szybkiego i pożywnego śniadania. Mianowicie: płatki owsiane i przeniczne, błonnik, słonecznik, orzechy laskowe, włoskie, płatki dyni, migdały, rodzynki, suszone banany czy inne owoce, zalewamy jogurtem. Śniadanko jeśli wcześniej odsypiesz sobie już zmieszane porcje składników do woreczka jest ultra szybkie, potrzebujesz już tylko miski i jogurtu świeżo zakupionego przed wyprawą. Śniadanie dostarcza mnóstwo energii i cennych witamin i starcza na wiele godzin. Polecam

Zawsze nadrzędne są własne preferencje i szkoda czasu na spory... czyje są lepsze?
Zauważam jedynie, że śniadanie na ciepło jest jednak rozwiązaniem z punktu widzenia energetycznego... skuteczniejsze.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Śniadanie "startowe"

Postprzez amstaf358 » 22 maja 2013, o 06:24

I tak ŻADNE Wasze płatki nie zastąpią porządnej jajecznicy z 3 jaj, na kiełbasie podsmażanej lub boczku ;)
Bieszczady może nie są wszystkim,ale wszystko bez Bieszczad jest niczym!.....
amstaf358
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 191
Dołączył(a): 18 lip 2012, o 12:43
Lokalizacja: z piekła rodem/sercem Polańczyk..i Terka przed masakrą

Re: Śniadanie "startowe"

Postprzez Zygmunt Skibicki » 22 maja 2013, o 07:54

amstaf358 napisał(a):I tak ŻADNE Wasze płatki nie zastąpią porządnej jajecznicy z 3 jaj, na kiełbasie podsmażanej lub boczku ;)

Mnie też to zawsze smakuje bardziej, ale niezmiennie od lat skutkuje słabiej i krócej... bynajmniej w moim przypadku.
De gustibus non disputandum est...
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Śniadanie "startowe"

Postprzez krzyś » 22 maja 2013, o 13:40

amstaf358 napisał(a):jajecznicy z 3 jaj, na kiełbasie podsmażanej lub boczku

Jeszcze bym dodał cebulkę, najlepiej świeżą dymkę :D
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Śniadanie "startowe"

Postprzez alegorn » 22 maja 2013, o 14:04

ja to jesli juz - to szczypiorek poprosze.. ale zdecydowanie zrezygnowalbym z jakiegokolwiek miesa ;) w zamian moga byc pieczarki, troche sera...
najdziwniejsza jajecznica jaka zostalem poczestowany - to na koncu swiata... wariacja na temat marchwii + 'co sie nawinelo' + jajka :] tez bez miesa*. mniam.

eh, a na powaznie - to ja czasami tez jakies kaszki manny zabieram z soba na wyprawy... powyzej 3 dni bez cywilizacji wymusza niestety rezygnacje z tradycyjnych sniadan.... choć przyznaje ze raczej zdaje sie na to co udaje sie kupic - nie chce mi sie samemu produkowac :/
do tego dorzucam co jeszcze zostalo... słonecznik, rodzynki, jakies suszone owoce.. - tez jestem zwolennikiem podgryzania po drodze :] i roznego rodzaju bakalii mam pewien zapas...

* jestem jaroszem... od lat. ale gdy sytuacja mnie zmusi - potrafie zjesc siakas padline....;)

a swoja droga, jakie macie patenty na obiady (pytam o to co sami robicie, z tego co sie zabralo).. ?
choc moze to juz w inny watek by trzeba bylo...
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Re: Śniadanie "startowe"

Postprzez amstaf358 » 22 maja 2013, o 17:57

A jeśli to możliwe to podsmażana kaszanka wymieszana z jajecznicą,to taka bieszczadzka potrawa na szybko jadana swego czasu przez legendę bieszczadu Śp Jędrka Połoninę,sprawdziłem.....pycha, do tego hmmm...200 g deluxa i życie staje prostsze... :lol:
Bieszczady może nie są wszystkim,ale wszystko bez Bieszczad jest niczym!.....
amstaf358
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 191
Dołączył(a): 18 lip 2012, o 12:43
Lokalizacja: z piekła rodem/sercem Polańczyk..i Terka przed masakrą

Re: Śniadanie "startowe"

Postprzez Vicher » 18 cze 2013, o 17:47

Jajecznica z 3-4 jajek, do tego dobra szyneczka, cebulka i można wyruszać w trasę, aczkolwiek sam jakoś mam tak, że jak rano zjem białko to potem mam większy apetyt przez cały dzień, więc już po 1,5h-2h potrzebne mi są kanapki ;)
Vicher
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 2
Dołączył(a): 18 cze 2013, o 17:42

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sprzęt turystyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.