Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez lucyna » 22 gru 2011, o 10:54

@ Thomas
Moja chata z kraja. PTTK czy inne organizacje to dla mnie wsio ryba. Zresztą sam Pan wspominał o współpracy z innymi stowarzyszeniami czy organizacjami.

Zgadza się to właściciel odpowiada za stan obiektu. Właściciel, a nie dzierżawca. Hmm, jestem w schronisko tak po 50-100 razy w ciągu roku. Proszę to pomnożyć przez 10 lat. Sądzę, że wiem jakie panują warunki w schronisku. Przez te 10 lat ani razu nie byłam tam w toalecie. Nie korzystam z takich przybytków i z toi-toi. Każda grupa przed wejściem jest informowana, że to są Bieszczady, brak toalet, potrzeby fizjologiczne załatwiają w ośrodku, ewentualnie w płatnych toaletach po trasie. Wbrew pozorom w górach rzadko ma się problemy z tego rodzaju sprawami, pocimy się nieźle więc raczej rzadko korzystamy i z lasków. Zresztą żmije odzwyczaiły mnie i od tego. Toaleta jest w różnym stanie, goście z niej sporadycznie korzystają i nic złego im się nie stało. Proszę pamiętać, że jest to BdPN i dyrekcja parku decyduje jaka tam może być łazienka, czy może być standardowa czy tylko ujęcie wody w potoku.
Schronisko można albo zamknąć albo dalej w podobny sposób powadzić.
Jeżeli zna Pan to środowisko i to dobrze to nie rozumiem skąd te uwagi. Czy prowadzący jest niańką mającą pilnować aby ludzie w schronisku nie przeklinali? O to chyba Panu chodziło.
Lutek pilnuje porządku i ma twardą rękę, gdy zaistnieje taka potrzeba. Wspominał już o tym Kolega dobrze znający to schronisko. O konflikcie pomiędzy dyrekcją BdPN i PTTK jest w Bieszczadach dość głośno. Ostatni większy remont tam przeprowadzał mój Brat, było to ponad 10 lat temu.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 22 gru 2011, o 16:12

Przeczytałem pobieżnie całość wątku i aż mnie skręca, bo... wszyscy mają rację, albo spory jej kawał, a... ludziska poleźli tam z dzieciakiem i dostali po tyłkach...
Nie jest prawdą, że warunki na Połoninie są straszne, bo jak nazwać te, które tam były 20... 30 lat temu, że o 40-tu nie wspomnę?
Nie jest prawdą, że bieszczadzkość miejsca musi polegać na prymitywiźmie warunków bytowania i fajansiarskiego tłumaczenia ich akurat takiej... atrakcyjności.
Nie jest prawdą, że znana "gazownia za grańką" jest kultowym miejscem w Bieszczadach, bo akurat jest i to od samego jej początku wybitnym dowodem wyjątkowo szpetnej szczerby w owej... kulturze.
Nie jest prawdą, że jak schronisko ma szyld PTTK, to już musi być jakiś określony standard, bo prawie każde schronisko PTTK ma inne warunki.
Nie jest prawdą, że przytaczany tu regulamin schroniska musi mieć jakikolwiek sens w każdym schronisku, bo jak bezspornie widać w tym wypadku... absolutnie abstrahuje od układu odniesienia.
Natomiast jest prawdą, że w chyba każdym drukowanym i internetowym opisie schroniska na Połoninie Wetlińskiej jest zamieszczony akapit, iż są tam najtrudniejsze warunki bytowe w porównaniu ze wszystkimi innymi schroniskami PTTK.
I co...?
Nie poczytali rodzice dzieciaka żadnego z tych opisów?
Skoro dodzwonili się w sprawie rezerwacji, to nie mogli spytać o "wykładnię" tego akapitu o wyjątkowych warunkach w tym schronisku?
Wybaczcie szanowni rodzice czy opiekunowie każdego dziecka zaprowadzonego na Połoninę Wetlińską, ale jeśli chcecie gdziekolwiek nocować z dzieckiem własnym, czy obcym, to waszym podstawowym wręcz obowiązkiem jest sprawdzić w każdy dostępny sposób, jakie warunki bytowania tam zastaniecie!
Dla mnie jest oczywistym, że w tej sprawie daliście... ciała, a teraz szukacie winnych dookoła.
Szukać oczywiście możecie, bo"świętych" w tej sprawie raczej nie ma(*), ale moim zdaniem cały ten Wasz problem to głównie Wasza wina!
...............
Lubię Dorotę i Lutka...
Lubię... kocham to wyjątkowe schronisko...
Nie policzę, ile razy tam byłem... bo nie ma sensu takie liczenie.
Byłem i nocowałem tam także z moim wtedy 6-cio letnim synem, kiedy nota bene Lutek pierwszy raz w życiu wsadził go na konia... - Kowboj z Wetlińskiej
Ale tej wstrętnej "gazowni za grańką"... nienawidzę!
Gdy jednak znów się będę tam wybierał, to z pełną świadomością także tego... wstrętu.

(*) - Wszystkie uwagi odnośnie niewłaściwego funkcjonowania schronisk PTTK lub ich obsługi należy zgłaszać na piśmie do Zarządu Głównego PTTK: Warszawa, ul. Senatorska 11 - http://www.pttk.pl/" target="_blank
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez jaNO » 22 gru 2011, o 17:03

A to się wątek rozwinął....
To i ja od siebie dodam że w głębokiej ...... mam niepowtarzalny klimat panujący w Chatce i nie miałbym nic naprzeciwko
gdyby zamiast obskurnej rudery stanął tam budynek schroniska z prawdziwego zdarzenia.
Już jęki "klimatystów" przeżywałem przy okazji burzenia zasyfiałego, zagrzybionego schroniska z dykty na Markowych.
Bogu Dzięki i śp. Edwardowi Hudziakowi mamy najlepsze schronisko w Beskidach.
Oczywiście, tych którzy uważają, że "po naszemu, po bieszczadzku" oznacza po kostki w gnoju i w stajence (akcent jak raz na czasie) nic
nie przekona.
I rzecz już niepojęta : Droga Lucyno , czy naprawdę Widzisz coś złego w rezerwacji telefonicznej noclegu w schronisku ?
jaNO
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 95
Dołączył(a): 16 mar 2009, o 09:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez lucyna » 22 gru 2011, o 17:21

Tak, jestem przeciwniczką rezerwacji noclegów w schroniskach. One mają służyć turystom wędrującym szlakiem, takie przeświecały idee osobom je tworzącym. Schronisko od od schroniska miało być oddalone o dzień marszu, zresztą doskonale znasz założenia. Wiem, że świat idzie z postępem, w tym wypadku parszywieje ale to nie powód aby zmieniać pewne, moim zdaniem, dobre obyczaje. Schronisko zawsze ma obowiązek przyjąć turystę, ale niestety nie jest z gumy. Wyobraź sobie sytuację, że grupa integracyjna wynajmuje cały obiekt, a turyści ze szlaku całują klamkę. Zresztą po co uruchamiać wyobraźnie, wystarczy wejść na fora górskie aby o takich, moim zdaniem patologicznych przypadkach, poczytać.
Nie trafia mi też do przekonania teza, że mam duże doświadczenie górskie więc każdorazowo jestem turystą kwalifikowanym. Nawet wtedy, gdy podjeżdżam na Przełęcz autem i truchtam tę godzinkę do schroniska. Według mnie dla turystów zmotoryzowanych, samochodowych są motele, hotele, pensjonaty itd, a dla łazików schroniska górskie. Szczególnie w sytuacji, gdy szlaki wiodą przez park narodowy. W tym wypadku nie mamy prawa rozbijać się na dziko, robić prowizoryczne legowisko, już nie mówię o rozpalaniu ognia.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez kumak_gorski » 22 gru 2011, o 17:33

lucyna napisał(a):Tak, jestem przeciwniczką rezerwacji noclegów w schroniskach. One mają służyć turystom wędrującym szlakiem, takie przeświecały idee osobom je tworzącym. Schronisko od od schroniska miało być oddalone o dzień marszu, zresztą doskonale znasz założenia. Wiem, że świat idzie z postępem, w tym wypadku parszywieje ale to nie powód aby zmieniać pewne, moim zdaniem, dobre obyczaje. Schronisko zawsze ma obowiązek przyjąć turystę, ale niestety nie jest z gumy. Wyobraź sobie sytuację, że grupa integracyjna wynajmuje cały obiekt, a turyści ze szlaku całują klamkę.


Święte słowa. Jeszcze czego, mam nadzieję, że nie dojdzie jeszcze do tego, że Chatkę będzie sprzedawać groupon, 99% taniej:-/
A toalety? Cóż. Fiołkami nie pachnie.
Picking up my pain from door to door/Riding on the storyline/Furnace burning overtime/But this train don't stop there anymore
kumak_gorski
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 281
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 13:05

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez otrok » 22 gru 2011, o 17:41

Cieszę się, że Lutek przedłużył dzierżawę, bo słyszałem o planach zrobienia tam komercyjnego obiektu dla klapkowych turystów,
ale zdaje sobie sprawę, że przyjdzie czas, kiedy będzie trzeba omijać to miejsce; tak jak teraz, w lipcową niedzielę,
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 22 gru 2011, o 18:11

lucyna napisał(a):Tak, jestem przeciwniczką rezerwacji noclegów w schroniskach. One mają służyć turystom wędrującym szlakiem, takie przeświecały idee osobom je tworzącym.

kumak_górski napisał(a):Święte słowa...

Byłbym ostrożny akurat w tej, a zwłaszcza takiej gloryfikacji poglądów...
Schroniska mają być pomocne turystom! I właściwie tylko to jedno nie budzi wątpliwości. Towarzystwa turystyczne od zawsze budowały schroniska, bo był na takie usługi popyt. No, to i podaż się znalazła! Innego uzasadnienia inwestycji nie było, nie ma i nie będzie... mam nadzieję. A "przyświecanie sobie ideami" zawsze się kończy nadmiernymi kosztami, a w końcu... klapą. Ideami się zatem najbezpieczniej "przyświeca"... innym - mniejsze ryzyko!
Czy te schroniska mają "służyć" tylko tym wędrującym szlakami bez wcz.eśniejszego zarezerwowania, czy także tym dokładniej planującym swe wędrówki, to zawsze będzie tematem sporów, a i niejedna awantura się na tym oprze.
Właściciel i ajent schroniska górskiego chce mieć pełne obłożenie noclegów, bo z tego żyją. Po to jeden inwestował w budowę schroniska, a drugi zabiegał o jego arendę...
Kwestie: jaki procent miejsc noclegowych sprzedać w trybie rezerwacji, a jaki pozostawić dla "zbłąkanego" turysty, to już problem doświadczenia zbieranego latami. Zapewne zależy to od sezonu, a głównie od pogody... Wzorce można przenosić z innych Beskidów, a nawet Tatr, ale zawsze pozostanie nadrzędną specyfika akurat tego konkretnego miejsca. Moim zdaniem nie ma tu jednego idealnego rozwiązania. Zatem, od czasu do czasu w każdym schronisku górskim muszą się trafiać kiksy oszacowania ww. procentu.
Podejrzewam jednak, że gdyby noclegi u Lutka pozostały całkowicie zależne tylko od potrzeb "wędrujących szlakami" z torbami musiał by chłop pójść już dawno.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 22 gru 2011, o 18:28

Jeszcze jedno...
Wybieram się w przyszłym roku także na Wetlińską z synem i... 6-cio letnim wnukiem, ale nocować tam nie zamierzamy.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Piotr_S » 22 gru 2011, o 19:48

lucyna napisał(a):One mają służyć turystom wędrującym szlakiem, takie przeświecały idee osobom je tworzącym.

I Chatka Puchatka służy owym wędrującym szlakiem? LOL
Bo mnie się zdaje , że najbardziej liczebna klientela tegoż schroniska, zostawia samochód na Wyżnej i idzie na górę aby popodziwiać lub pofocić wschody bądź zachody. Kolejni turyści, którzy zostawiają tam trochę kasy, ale nie zostają na nocleg, to m.in. Twoi klienci, których jak mówisz prowadzisz tam 100 razy w sezonie. Czy poszłabyś tam z nimi, gdyby nie było Chatki? Guzik byś poszła, bo równie dobrze mogłabyś chodzić na Smerek czy Caryńską. Widoki z okolic Chatki są lepciejsze jakieś czy coś? :) Te autokarowe pielgrzymki w życiu bym tam nie poszły, gdyby tego schroniska nie było - bo niby czemu akurat tam? Idą, bo możesz im powiedzieć że tam jest schronisko, idą bo wpisuje się to do programów, folderów i innych przewodników. A jakie jest to się mogą przekonać naocznie na miejscu a marudzić nie mogą, bo zawsze im możesz powiedzieć że to takie "bieszczadzkie" przecież jest...
Tych "plecakowych" / wędrowniczków o których mówisz/-cie jest w skali całości tyle co kot napłakał a i Chatka nie leży dzień drogi od cywilizacji. Schronisko nie może odmówić noclegu tylko w określonych warunkach a nie zawsze.
Do godziny trwa zejście do Wetliny czy Berehów, jeszcze mniej na Wyżną. Chatka to owszem jakiś tam "folklor", sentyment, ale żaden turysta wędrujący by specjalnie nie ucierpiał, gdyby wcale jej tam nie było.

O ile nie ze wszystkimi wypowiedziami Zygmunta się zgadzam, to akurat ten cytat...
Zygmunt Skibicki napisał(a):Nie jest prawdą, że bieszczadzkość miejsca musi polegać na prymitywiźmie warunków bytowania i fajansiarskiego tłumaczenia ich akurat takiej... atrakcyjności.
Nie jest prawdą, że znana "gazownia za grańką" jest kultowym miejscem w Bieszczadach, bo akurat jest i to od samego jej początku wybitnym dowodem wyjątkowo szpetnej szczerby w owej... kulturze.

... niektórzy powinni sobie wydrukować i powiesić na ścianie.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez lucyna » 22 gru 2011, o 21:34

Piotr_S napisał(a):
lucyna napisał(a):One mają służyć turystom wędrującym szlakiem, takie przeświecały idee osobom je tworzącym.

I Chatka Puchatka służy owym wędrującym szlakiem? LOL
Bo mnie się zdaje , że najbardziej liczebna klientela tegoż schroniska, zostawia samochód na Wyżnej i idzie na górę aby popodziwiać lub pofocić wschody bądź zachody. Kolejni turyści, którzy zostawiają tam trochę kasy, ale nie zostają na nocleg, to m.in. Twoi klienci, których jak mówisz prowadzisz tam 100 razy w sezonie. Czy poszłabyś tam z nimi, gdyby nie było Chatki? Guzik byś poszła, bo równie dobrze mogłabyś chodzić na Smerek czy Caryńską. Widoki z okolic Chatki są lepciejsze jakieś czy coś? :) Te autokarowe pielgrzymki w życiu bym tam nie poszły, gdyby tego schroniska nie było - bo niby czemu akurat tam? Idą, bo możesz im powiedzieć że tam jest schronisko, idą bo wpisuje się to do programów, folderów i innych przewodników. A jakie jest to się mogą przekonać naocznie na miejscu a marudzić nie mogą, bo zawsze im możesz powiedzieć że to takie "bieszczadzkie" przecież jest...
Tych "plecakowych" / wędrowniczków o których mówisz/-cie jest w skali całości tyle co kot napłakał a i Chatka nie leży dzień drogi od cywilizacji. Schronisko nie może odmówić noclegu tylko w określonych warunkach a nie zawsze.
Do godziny trwa zejście do Wetliny czy Berehów, jeszcze mniej na Wyżną. Chatka to owszem jakiś tam "folklor", sentyment, ale żaden turysta wędrujący by specjalnie nie ucierpiał, gdyby wcale jej tam nie było.

Nie za bardzo rozumiem co do mnie mówisz. Schronisko powstało długo przedtem, jak pojawiły się nasze programy i ten specyficzny model uprawiania turystyki. To raz, a dwa. Nie rozumiem co mają wspólnego z noclegami nasze grupowe wejścia. Od kiedy to grupy zorganizowane wprowadzane przez przewodników lub nieprzewodników nocują w schronisku. Oczywiście, że są najliczniejsze ale czy są klientami, w to wątpię. Może 2-3 osoby z grupy korzystają z usług schroniska nie licząc ławek pod schronem.
Dlaczego idą tam? Z prostej przyczyny, szlak łatwy, miły i przyjemny, a na dodatek atrakcyjny. Moim zdaniem zejście na Berehy jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc w Bieszczadach. Idealny wprost stosunek wydatkowanej energii do atrakcyjności. No i kwestia czasu. To 4-4,5 godz więc bez problemu wpisuje się w przejazd obwodnicą .
Podejście na Smerek, podejście na Caryńską są zdecydowanie trudniejsze i dłuższe. Wątpię aby wszyscy goście, którzy zdobywają Wetlińską byli w stanie wejść na wymieniane przez Ciebie górki. Porównywalne aczkolwiek trudniejsze dla osób niechodzących po górach jest podejście na Małą Rawkę ewentualnie z Mucznego na Bukowe Berdo. Muczne jest tam, gdzie diabeł mówi dobranoc, atrakcyjnością nie grzeszy więc odpada, pozostaje tylko Wetlińska i Mała Rawka - dwie najczęściej obok Tarnicy zdobywane przez turystów grupowych górki. Do godziny trwa zejście do Wetliny :shock:
Problem toalet, łazienki nas nie dotyczy.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron