Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 22 gru 2011, o 22:52

Pewno za mało się znam na kuglarstwie, by doprowadzić do zrozumienia bez szans na jakiekolwiek rozumowanie, ale spróbuję posłużyć się dość prostym przykładem - wizją:
Powiedzmy, że ktoś wystarczająco decydentny wpadnie na pomysł zlikwidowania schroniska na Połoninie Wetlińskiej, do czego argumentów od dawna jest aż za dużo! Jednocześnie ów łebski jegomość dojdzie do przekonania, że turystom, PTTK-owi i Parkowi, a najbardziej Rejonowemu Urzędowi Podatkowemu potrzebne jest schronisko na... Szerokim Wierchu i doprowadzi do jego budowy oraz natychmiastowego po tym szumnego otwarcia obiektu.
Stawiam wszystkie moje pieniądze przeciwko czapce śliwek, że w rok po otwarciu tego nowego schroniska parking na Wyżnej zarośnie trawą, pomnik Harasymowicza krzaczastą buczyną, za to całe Wołosate zmieni się w roztaplane klepisko, aż pod Hudów Wierszek pozamieniane na zatoczki dla autobusów. Oczywiście okaże się natychmiast, że w ogóle widoki, a szczególnie wschody i zachody słońca focone z Szerokiego Wierchu są stokroć piękniejsze niż z Wetlińskiej, co zresztą jest prawdą!
No i pies z kulawą nogą nie będzie już się taskał po rozjeżdżonym quadami błocku pod Hasiakową Skałę, a o zejściu na Berehy Górne zapomną nawet najbardziej rozbudowane programy przyrodoznawcze najznamienitszych tamtejszych... klastrów.
Bo to schroniska górskie generują ruch turystyczny z którego żyją wszyscy miejscowi od starosty, przez burmistrzów, wójtów, referentów, lokalnych byznesmenów aż po ostatnią ciurę przewodnicką. Zatem, ekonomicznie uzasadnione istnienie, czyli dochodowość schronisk jest jedyną prawdziwą temu "przyświecającą ideą". Zaś dochody schroniska to sprzedawane tam piwo oraz noclegi. Stąd prosty wniosek: tam gdzie turystów "wędrujących szlakami" jest za mało dla zapełnienia sypialni schronisk, co zwłaszcza w "oparkanionych" Bieszczadach obserwuje się od lat, trzeba sprzedawać noclegi z dużym wyprzedzeniem, a jeśli zajdzie taka potrzeba, organizować w schroniskach pochlaj-integracje, albo i co gorszego.
Z czego w sposób nie budzący wątpliwości wynika, że "bycie przeciwko" rezerwacjom noclegów w schroniskach jest najzwyklejszym rżnięciem gałęzi, na której się przewodnicko, czy w jakikolwiek inny turystoobdzierczy sposób okrakiem siedzi.

P.S.: Mam głęboko zakorzenioną nadzieję, że za mojego życia nie dojdzie do realizacji ww. wizji.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Piotr_S » 23 gru 2011, o 09:19

lucyna napisał(a):Nie za bardzo rozumiem co do mnie mówisz.

Jedynie, że schronisko owo w najmniejszym stopniu służy wędrującym szlakiem. W większym jest czymś w rodzaju wizytówki, ikony, niekoniecznie słusznie. Wędrujący by się bez niego obeszli, bo w pobliżu jest kilka innych punktów.
lucyna napisał(a):Nie rozumiem co mają wspólnego z noclegami nasze grupowe wejścia. Od kiedy to grupy zorganizowane wprowadzane przez przewodników lub nieprzewodników nocują w schronisku.

Piotr_S napisał(a):Kolejni turyści, którzy zostawiają tam trochę kasy, ale nie zostają na nocleg, to m.in. Twoi klienci, których jak mówisz prowadzisz tam 100 razy w sezonie.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zagubiona » 23 gru 2011, o 09:22

lucyna napisał(a):Problem toalet, łazienki nas nie dotyczy.


A turyści, którzy tam dochodzą z autokaru nie siusiają ?
Zagubiona
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 26
Dołączył(a): 28 kwi 2011, o 08:20

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 23 gru 2011, o 09:47

Ze stricte turystyczno wędrownego punktu widzenia istnienie schroniska górskiego w odległości niecałej godziny łatwego, doskonale oznakowanego i w miarę niestromego zejścia do "cywilizacji" drogą wyboistą, ale jednak quadojezdną może mieć sens zakładany przez "praojców", ale wyłącznie w koszmarnie trudnych warunkach atmosferycznych, co w inkryminowanym miejscu zdarza się dwa, trzy razy w roku i zaskakuje wyłącznie... mniejsza o epitety. Stosownie odporni na takie "zaskoczenia" i tak dadzą sobie radę bez tej czaj-budy. Reszta "przyświecającej temu schronisku idei", to zwykłe trzepanie kasy na bus-tabunkach oraz imprezantach nie do końca jeszcze... zintegrowanych.
ŚWIĄTECZNO, SYLWESTROWO, NOWOROCZNE POZDROWIENIA DLA DOROTY I LUTKA...!!!
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez jaNO » 23 gru 2011, o 10:28

lucyna napisał(a):Tak, jestem przeciwniczką rezerwacji noclegów w schroniskach. One mają służyć turystom wędrującym szlakiem, takie przeświecały idee osobom je tworzącym. Schronisko od od schroniska miało być oddalone o dzień marszu, zresztą doskonale znasz założenia. Wiem, że świat idzie z postępem, w tym wypadku parszywieje ale to nie powód aby zmieniać pewne, moim zdaniem, dobre obyczaje

Droga Lucyno, świat się zmienił przez te 40 lat. Z liczby tych którzy w dawnych czasach robili wielodniowe wędrówki w oparciu o schroniska został 1 procent ? 1 promil ? To co , burzymy schroniska czy je dostosowujemy do standardów XXI wieku ?
Ściągaj z siebie polary i goretexy, napieraj w kamaszach, komórkę wyrzuć w krzaki gdzie zapewne już leży Twój komp, jedz tylko paprykarz szczeciński, wsadź na plecy plecak typu gruszka , używaj tylko PKS i pociągu żeby dotrzeć w Bieszczady itd... Wtedy Będziesz wiarygodna w tym co Piszesz.
Schroniska mają służyć turystom. Każdemu turyście. W każdy możliwy sposób.
A Chatka niech się wreszcie ogarnie bo to wstyd i obciach.
jaNO
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 95
Dołączył(a): 16 mar 2009, o 09:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez lucyna » 23 gru 2011, o 10:49

@ Piotrek
Aha, w tym kontekście. Rozumiem. Chatka dla mnie nie jest wizytówką, raczej symbolem. Symbolem Bieszczadów, które odchodzą.
@ Zagubiona
Przecież o siusianiu już pisałam.
@Ja NO
Co prawda to prawda. Moim zdaniem są i owo wędrowanie od punkt do punktu znowu staje się modne. W przyszłym roku będą tego rodzaju imprezy w Bieszczadach. W każdym bądź razie proszono mnie o programy typu wędrówka, obóz, ognicho. Taka tradycyjna bieszczadzka wyrypa z moich młodych lat opakowana tylko w nowe sreberko z napisem survival.
Gore tex i polary, super plecaki to tylko dodatek.
Widzisz taki świat z dawnych lat jest trendy. W Bieszczady coraz częściej przyjeżdżają osoby bardzo dobrze sytuowane, które chcą minimum, jeżdżą po górach rowerem wigry, mają malucha itd i grube setki tysięcy na koncie. W przyszłym roku będziemy po raz enty obsługiwać zielone szkoły i kolonie ze szkół salezjanów. Część z nich będzie w bardzo prymitywnych warunkach w szkołach, nawet nie będzie kucharki. To mamy dzieci będą gotować.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 23 gru 2011, o 11:35

Jednym słowem: lans, e-bans i fajans na zewnątrz, a w kieszeni... telefon satelitarny.
To ja wolę z... normalnymi przez życie iść i mieć bardzo "głęboko" to co "staje się trendy".
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez vm2301 » 23 gru 2011, o 15:31

Zagubiona napisał(a):A turyści, którzy tam dochodzą z autokaru nie siusiają ?


Czytaj uważniej, Lucyna już tłumaczyła, że wchłaniają. ;)

Są oczywiście tacy co sikają albo i walą gęstym w krzaki, o czym się można przekonać zbaczając kilkakrotnie ze szlaku...no ale czy przyczyną jest fatalny stan wychodka wetlińskiego, czy też po prostu umiłowanie do stawiania klocka w lesie w ramach programu "survajvel-w-krainie-wilka" to już trudno powiedzieć. ;)
vm2301
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 459
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 08:55

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Drwalik » 23 gru 2011, o 16:44

Biesy to nie tylko góry ale także infrastruktura, mieszkańcy ,historia i kilka kategorii turystów.
Czy to Biesy zakpiły delikatnie z kolejnego przy tym jakże doświadczonego „zdobywcy gór”- alpinisty, himalaisty, etc ... który być może nie wiedział tak naprawdę gdzie się wybiera. Cóż znam tragiczniejsze przypadki z udziałem nie mniej doświadczonych alpinistów , którzy w naszym Beskidzie spadali z bagatelnej skałki lub wywoływali pochłaniającą ich małą lawinkę śnieżną. Tu tylko nocleg z grupką rozwydrzonych "turystów" z fetorkiem za granią...
Nic po doświadczeniu gdy zabierając sprzęt alpinistyczny rozsądek zostawili w domu.
„Chatka Puchatka „ czy dawniej „Tawerna” najwyżej położone schronisko w Bieszczadach, z założenia 20 miejsc noclegowych w surowych warunkach, rezerwacja owszem będzie przyjęta w zbiorowej sali, tylko nikt nie wykluczy że nie będzie jeszcze 17 albo i więcej osób na pozostałych miejscach .
A jacy to będą „turyści” i jak się będą zachowywać, to dopiero loteria...i nie zależy to na pewno od gospodarzy schroniska.
Ukłon dla gospodarzy „ Chatki” za wyrozumiałość i alternatywne propozycje dla marudzących...../ znam prostszy sposób : „..jak się nie podoba to wyp....oczywaj gdzie indziej.”/. Że czasem opryskliwi, po dziesiątkach telefonów z idiotycznymi pytaniami , próbami rezerwowania czegoś czego nie ma , nie dziwie się .
Toaleta z założenia jest dla korzystających z pobytu w schronisku , lecz wystarczy ze korzysta z niej 10 % uczestników grup odwiedzających to miejsce w ciągu doby....efekty widać i czuć . Może by tak odpłatnie ,hm chętnie bym wziął w ajencję jako „dziadek klozetowy” i robił kasiorę dbając jednocześnie o czystość.. ale co by się krzyk oburzenia podniósł za opłaty ... Faktem jest ,że robić nie ma komu tzn robić jest , ale sprzątać po tych tłumach...
Jakoś Połonina Caryńska ,Tarnica ... obywają się bez takich przybytków na szlakach, jest milczenie więc problemu nie ma.
Jest jeszcze szeroko pojęta kultura przewodników i „turystów”, a więc te kilkaset „dzieńdobry” na szlaku od mijanych grup , bo przewodnik wpoił grupie że to taka „bieszczadzka tradycja” ... taka tradycja jak i ten przewodnik szczególnie na bieszczadzkiej Gubałówce jaką jest Połonina Wetlińska. Jest włażenie na każdy nieco wyższy kamień ,skałkę , gromadne okupowanie wychodni skalnych. Na nic tłumaczenia że to poza szlakiem , że nie są aż tak śliczni bym miał ich uwieczniać na swoich fotkach, jedni wielcy zdobywcy zlezą , następni włażą .. Że na szlaku puszki po piwie , plastiki po napojach to chyba nie wina „Chatki Puchatka” ani zacofania tego regionu ...

„Panie tu nigdzie nie ma koszy to gdzie mam wyrzucić ? Pełno kamieni na ścieżkach, i skały, i błoto,że się nie da przejść , brak toalet „toi toi” i zimą nikt nie odśnieża szlaków , a tu środek Europy . W tylu miejscach byłem w Azji i w szwajcarskich kurortach i nigdzie nie jest jak tu..”

No właśnie bo to Biesy są, inna kraina /choćby z fetorkiem/ ale inna i po części to jej urok / bez fetorku oczywiście/ .
I „Szczęsliwa Chatka Puchatka „ i ta kraina, bo nikt ich jeszcze nie zreformował do obowiązujących nowoczesnych standardów UE czy tez regulaminów. Jako taka ma swoich zwolenników, a przeciwnicy mają tyle innych wygodniejszych miejsc.
Więc o co tak naprawdę to bicie piany?
Pozdrawiam Drwalik
Gdy usłyszysz ,zobaczysz powiew wiatru to będę ja ...
https://www.facebook.com/Drwalik
Avatar użytkownika
Drwalik
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 32
Dołączył(a): 31 paź 2011, o 07:37
Lokalizacja: Lasy Janowskie

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 23 gru 2011, o 20:47

Drwalik napisał(a):Więc o co tak naprawdę to bicie piany?

Jak to, o co?
O to, że jak zwykle rozsądna słuszność jest pośrodku wielu zderzających się tu zdań.
Z jednej strony facet zaprowadził dzieciaka do schroniska nie zastanawiając się, a może nawet w ogóle nie rozpoznając, jakie tam są "od zawsze" warunki? Z drugiej strony komuś jednak zupełnie nie wadzi odwieczna "gazownia za grańką".
Z jednej strony oczekiwania, że ogólny regulamin schronisk PTTK wymusza jakiś określony standard usług w każdym schronisku, a z drugiej zachwyty nad dość wątpliwymi dziś "urokami Chatki (tfu!) Puchatka".
Z jednej strony oczekiwania, że dla każdego przybysza znajdzie się w schronisku osobny pokój z łóżkami oraz cisza, a z drugiej przyszła grupa, zajęła całą "górkę" i w dodatku imprezuje na całego.
Jasne, że są ludzie, w tym ja sam... "bieszczadnięci" w łeb na całego i nic ich nie zrazi, a wszystkim innym nikt przecież nie nakazuje łażenia po połoninach. Niech se jadą, gdzie im pasuje!
Ale przy okazji tej dość ogólnej dysputy wyszło na jaw, że jednak nie wszystkim tu i na Wetlińską zaglądającym pasuje ten siermiężny (oby tylko siermiężny!) betonowy gnojownik "za grańką". Bo to, że komuś nie przeszkadza, bo "bywa 100 razy w roku, ale nie korzysta" to już oczywista kpina ze zdrowego rozsądku czytających, albo zwykła prowokacja i może rzeczywiście szkoda na to słów...
A już na pewno nie chodzi w tej naszej gadaninie o to, by ustalać: kto jest temu wszystkiemu winien: PTTK, Lutek, przewodnicy czy turyści?
Przecież od zawsze wiadomo, że:
"A wszystkiemu temu winien Paweł Jasienica..."
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron