Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 28 gru 2011, o 09:40

jerzumarian napisał(a):tu nie idzie o honory a zwykłą kulturę pisania, o której ma Pan blade pojęcie. bo zwroty grzecznościowe zostały rozmyte wlasnie przez takich pisarzy i malarzy jak Pan.

Chylę czoła przed taką "kulturą pisania", skoro jest fałszem... stając do niej tyłem. "Zwroty grzecznościowe", skoro mają być tylko formą, ale bez treści, umieszczam niniejszym w... wypiętej części.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez jerzumarian » 28 gru 2011, o 21:42

czyli w dupie, bo kazda małpa ma ją dość wypiętą. a mój plan zwany testem wypadł znakomicie. Zastanawiałem się czy Pan Skibicki to artysta czy zwyczajny zakompleksiony bufon. test wypadł zgodnie z moimi przewidywaniami. Artysta. Pozdrawiam. w Lutym jedziemy w Biesy i zamiaruję wdrapać się na Tawernę żeby zobaczyć czy nadal sracz stoi tam gdzie stał.
Wrócilem z Bieszczadów. Raz na zawsze.
jerzumarian
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 2088
Dołączył(a): 27 mar 2011, o 18:32
Lokalizacja: Jawor

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 28 gru 2011, o 22:28

Tak to jest, jak się nieopatrznie innych zmierzy swoją miarą i to jeszcze... publicznie.
Lepszych wyników "za grańką"!
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez samson_miodek » 29 gru 2011, o 21:40

We wrześniu byłem w Chatce Puchatka. I tak szczerze wiedziałem czego się spodziewać, nawet nas na szlaku ostrzegało dwóch podróżników - i wiecie - był to najlepszy nocleg podczas wyprawy. Przynajmniej dla mnie. Pani Dorotka może nie miała dobrego humoru - ale ja z uśmiechem atakowałem bar. Lutek też nie marudził i bardzo miło go wspomiam mimo iż usłyszałem od niego tylko parę słów (dostałem 2 kromki gratis przy zakupie 1/3 chleba^^). Bardzo podobał mi się klimat. Miło wspominam chłopaków którzy tam nocowali i wszystkich wkręcali kim to Oni nie są :F. Miło wspominam dziewczynę z którą siedziałem do późnego wieczora na ławce przed chatką mimo deszczu i zimna patrząc jak zachodzi słońce, a chmury przechodzą przez grań. Nawet sracz vel "kacze doły" (chyba nie przekręciłem nazwy) wspominam wesoło^^ Najfajniejszy był poranek jak można było spoglądać jak słońce powoli wstaje, chmury przechodzą przez grań, a Ci którzy najwcześniej wstali znikają we mgle. Mam postanowione że za rok tam wrócę i stawiam flache/whisky i chciałbym w miłym towarzystwie pogadać, posiedzieć i po prostu spoglądać na świat z góry..
- Dlaczego właściwie ruchome obrazki pana Dibblera zawsze mają w tle świat ogarnięty szaleństwem?
Soll zmrużył oczy.
- Ponieważ pan Dibbler - warknął - jest człowiekiem bardzo spostrzegawczym.
Avatar użytkownika
samson_miodek
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 52
Dołączył(a): 6 lip 2011, o 21:44
Lokalizacja: Ciechanów/Gdynia

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez kresowiak » 30 gru 2011, o 08:49

Jerzu , czy moglbys kontynuowac watek? . Twoje pisanie wprawilo mnie w znakomity humor. W calej rozciaglosci popieram.
kresowiak
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 94
Dołączył(a): 20 gru 2011, o 11:57

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Magdalenka » 30 gru 2011, o 10:31

Miejsce to nawet nie połowa sukcesu, klimat tworzymy my:)
dziękujemy p. Lutku za wszystko, a te ostatnie gołąbki były przepyszne:)
Magdalenka
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 1
Dołączył(a): 30 gru 2011, o 10:25

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez andrzej1963 » 7 sty 2012, o 18:42

Ech.....przeczytałem cały watek, od dechy do dechy. I własciwie........czy powinienem sie wypowiadac? Żaden ze mnie turysta kwalifikowany, żaden znawca gór czy tez nizin, ot duzy /nawet bardzo juz/ chłopak w krótkich portkach. Za granica raz tylko byłe, na Łotwie, bo tanio bylo. Z żoną sie kłócilem, jak do każdego posilku przebierac mi sie kazała. Ale oplacilo sie.......syn po 9 miesiacach sie urodzil.
Ale do meritum....:
-do Pani Lucyny....podzielam zdanie. Sam pamietam, jak jakies 30 lat temu, po calodziennej wędrówce w deszczu w okolicach Zawoi dotarlismy po ciemku do schroniska, a tu schronisko w remoncie. Ale jedna izba z pietrowymi lozkami, z drewnem pod piecem kaflowym i z wiadrem zimnej wody na takich jak ja czekala.
-do Pana Zgmunta, zwolenika nowoczesnej ekonomi i wszelakiej standaryzacji. Historia Krzyśka, mieszkanca kaszubskiej wsi w liczbie domow 3 położonej nad sama Brda. Otóz ów Krzysiek w swoim gospodarstwie bide klepie jak malo kto, gdyby chociaz hektar sprzedal ze swojej ziemi mialby wiecej zer na koncie niż ja po 30 latach pracy. Ale Krzysiek ziemi nie sprzeda, i tylko diabli, paru na tym forum i ja wiemy dlaczego.
Za kilka dni bedę pierwszy raz w Bieszczadach. Do tej pory znalem Bieszczady z piosenek harcerskich, dzisiaj chyba już, dzieki takim wpisom jestem odrobinę madrzejszy. Swoją droga dzieki Panu, Panie jerzumarian i pani smoczyszlak. Panstwa informacje na pw sa bezcenne. I jak mi Bóg mily, odwiedze ową Chatke na Wetlinskiej z jej zasyfialą bardaszką, i g....wno komu do tego, ile mam fakultetów, ile doświadczeń zyciowych i zer na koncie.
Do pana Tomasa, ktory zapoczatkowal watek, pierwszy raz zabralismy z żona syna /tego zrobionego na Łotwie/ pod namiot, kiedy mial połtora roku, święci nigdy nie bylismy, a kupcie zawsz e robilismy w specjalnie na ten cel wykopany dołek. Wyrosl na mlodzienca żeglujacego po morzach i oceanach....może sami potrafilismy mu przekazac co jest dobre, a co zle? Swoją drogą nad Solina chyba jest dosc miejsca dla wszystkich.
Pozdrawiam Lutka z Wetlińskiej i Krzyska z Kaszub......
andrzej1963
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 13
Dołączył(a): 3 sty 2012, o 11:48

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez jerzumarian » 8 sty 2012, o 12:45

Odwiedzić Chatę trzeba, bo jest wpisana w krajobraz Bieszczadów i ... wschody i zachody słońca sa niezapomniane. Kiedys w lutym własnie z tego punktu obserwowałem taterki, a wielokrotnie jesienią i latem nade łbem latały mi ptasiory kruki... moje ulubione ptaki.
Tak sobie myslę o chatkach których istnienia niewiele osób jest swiadome, oraz tych chatek gdzies w górach gdzie trzeba sobie drew narębać, wody ze strumienia przywlec, albo natopić ze sniegu... i nikt nie protestuje. tyle że tych chatek nie ma na mapach, nie wiedzą o nich wszyscy a docierają tam zbłąkani (nie obląkani) wędrowcy, albo wędrowcy szukający ciszy i spokoju... Gdyby tak chatke na poloninie przenieśc troche pod poloninę, gdzieś w kierunku Jawornika i zeby przeciwko temu nie protestował "derektor' , zeby zakompleksione mieszczaństwo co im sloma z gumiaków wystaje zapomniało o tym ze ta Tawerna istniała... Wtedy na tym i inych forach o takich chatach dyskusje prowdzić będa ludzie, dla których wazniejsze jest przeżycie estetyczne, doświadczenie piękna krajobrazu, nasłuchiwanie szumu lasu, gwizdu wiatru, huku wodospadu- jakze różnego od hałasu disko-polo-euro-amerik.... a nie to czy w sraczu śmierdzi, czy wieje, czy go wogóle nie ma.... a co do dołkow- Ci co najwięcej krzycza że nie mają gdzie oddać fekaliów, wypiprzają za okno w aucie papierki i butelki, pluja na chodnikach na ulicy, za tym rzucaja kiepy i smrodza tytoniem w miejscach gdzie inni tego sobie nie zyczą... ale ich dupa musie mieć plus 25 i suche powietrze z domieszką odświeżacza co nim sobie psikną w kontakcie jak im gówno ich wlasne smrodem podjedzie... Mali ludzie.
Jest tyle miejsc - może nie luksusowych- ale wygodnych , do których moga sobie pojechać, ale za tzw nocleg tudziez pobyt zapłaca powiedzmy 60-70 zl od twarzy- tudzież dupy, a nie 20 czy 30 zl. wydaje mi sie że jest to również znaczace.
Ostatnio przypomnialem sobie chatki w sudetach, typu AKT, Chatka Puchatka (tez jest w karkonoszach o takiej nazwie) i na warunki tam panujace nikt nie narzeka. na fejsie mozna sobie odnaleźć sprawdzić. polecam. Tę na Połoninie również.
Wrócilem z Bieszczadów. Raz na zawsze.
jerzumarian
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 2088
Dołączył(a): 27 mar 2011, o 18:32
Lokalizacja: Jawor

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 8 sty 2012, o 20:20

andrzej1963 napisał(a):-do Pana Zgmunta, zwolenika nowoczesnej ekonomi i wszelakiej standaryzacji.

Chyba coś kompletnie pokręciłem, albo coś zostało odczytane w sposób zupełnie niezamierzony, bo ani nowoczesna ekonomia, ani - tym bardziej! - standaryzacja nie są moimi ulubionymi ideami.
andrzej1963 napisał(a):Historia Krzyśka, mieszkanca kaszubskiej wsi w liczbie domow 3 położonej nad sama Brda. Otóz ów Krzysiek w swoim gospodarstwie bide klepie jak malo kto, gdyby chociaz hektar sprzedal ze swojej ziemi mialby wiecej zer na koncie niż ja po 30 latach pracy. Ale Krzysiek ziemi nie sprzeda, i tylko diabli, paru na tym forum i ja wiemy dlaczego.

Sorry, ale jakoś zupełnie nie wiem, o co, po co, i na co chodzi?
Może nie muszę...
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Zygmunt Skibicki » 8 sty 2012, o 20:55

jerzumarian napisał(a):Ci co najwięcej krzycza że nie mają gdzie oddać fekaliów, wypiprzają za okno w aucie papierki i butelki, pluja na chodnikach na ulicy, za tym rzucaja kiepy i smrodza tytoniem w miejscach gdzie inni tego sobie nie zyczą... ale ich dupa musie mieć plus 25 i suche powietrze z domieszką odświeżacza co nim sobie psikną w kontakcie jak im gówno ich wlasne smrodem podjedzie... Mali ludzie.

Aleś sobie wykombinował...!
A skąd powiązanie takie, że to akurat ci sami ludzie i do tego wniosek wyssany z palca, że... mali.
Nie każdy z "krzyczących że nie mają gdzie... oddać" "wypieprza papierki przez okno" i "smrodzi tytoniem". Żal słów na taką logikę...
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.